Mentionsy
Arleta Bojke – „Ślub… i na wojnę. Rosjanki są pragmatyczne”
Arleta Bojke, dziennikarka, opowiada o tym jak putinizm degraduje rosyjskie społeczeństwo. Rosjanki chętnie posyłają swoich mężów na wojnę w celach zarobkowych, licząc na miesięczny żołd i odszkodowanie za poległego. Rosyjskie kobiety zawsze były pragmatyczne, jednak teraz biją w tej dziedzinie rekordy. Z kolei żołnierze, którzy przetrwali na froncie i wrócili do domów, często uciekają się do patologicznych zachowań. Wojna na Ukrainie jest dla Rosji nie tylko katastrofą militarną i ekonomiczną, ale również społeczną. W Rosji donosicielstwo zawsze trzymało się mocno, ale dziś jest na porządku dziennym i przenika każdą sferę życia. Rosjanie boją się mówić co myślą, nawet w swoich domach. Im bardziej Putin traci popularność, tym mocniej zaciska pętlę inwigilacji. Kreml systematycznie odcina swoich obywateli od niezależnych środków przekazu. Rosjanie nie mogą już korzystać z Facebooka, Instagrama, X-a, a nawet niezwykle u nich popularnego Telegrama. Łączenie z tymi serwisami poprzez VPN jest karalne. A w ostatnich tygodniach Moskwa testuje całkowite odcinanie obywateli od Internetu. Mimo represji i pogarszających się warunków życia Rosjanie nie wychodzą na ulice, aby protestować. I zdaniem Arlety Bojke jeszcze długo nie wyjdą.
Rozdziały (10)
Arleta Bojke opowiada o swoim przejściu z Polski do Rosji i z powrocie. Dyskutują o sytuacji w Rosji po inwazji.
Arleta opisuje reakcje różnych osób na inwazję, w tym jej znajomych dziennikarzy i jej własnej rodziny.
Arleta opowiada o trudnościach związane z wyjazdem z Rosji i ograniczeniach w korzystaniu z internetu.
Arleta dyskutuje o komunikatorach i technologiach, takich jak Telegram, MAX i ich wpływ na Rosję.
Arleta opisuje reakcje społeczeństwa rosyjskiego na inwazję i bunt, w tym nagrywanie filmików do internetu.
Arleta Bojke omawia płace za wojnę dla rosyjskich żołnierzy i jej wpływ na społeczeństwo, w tym na rodziców zabitych żołnierzy i na społeczne relacje w Rosji.
Bojke analizuje strukturę etniczną Rosji, podkreślając konflikty między narodami etnicznymi, takimi jak czeczeni, a także rola imperium Moskiewskiego i jego polityki.
Arleta Bojke omawia, jak Rosjanie unikają propagandowych filmów i preferują popkulturę, która im ułatwia życie.
Rozmowa o kontrastach między Putinem a Łukaszenką, a wpływach Putin na rosyjską popkulturę.
Bojke pyta o wywiad z Putinem i opisuje rosyjskie kino jako bardziej naturalistyczne i brutalne.
Szukaj w treści odcinka
I te Rosjanki zawsze były bardzo pragmatyczne.
Nie wyjdą Rosjanie na ulicę.
To do których ona wie, że oni myślą tak jak oni, ale też wiem, że bo był taki moment kiedy nam się udało spotkać, bo to teraz jej jest bardzo trudno wyjechać i tylko przez określone kraje Rosjanie mogą wyjeżdżać.
To byłaby już decyzja polityczna, niezależnie od tego, o jakim Rosjaninie rozmawiamy, czy Rosjance, ale no pewnie do Niemiec łatwiej, czy do Francji, ale wciąż są to duże ograniczenia, ale rzeczywiście są państwa w Europie, nie wiem, Węgry, gdzie jest to łatwiejsze, więc można się pewnie spotkać na jakiejś neutralnej ziemi, tylko to oczywiście wymaga też jakiegoś tam zorganizowania się.
Z jednej i z drugiej strony, no ale wiem od niej, po 22 roku widziałyśmy się i wiem, że ona też dużo więcej mówi, jak się z nią widzi, niż jak się z nią rozmawia przez te komunikatory, których Rosja się chce teraz pozbyć.
Jeszcze ludzie sobie z tymi VPN-ami radzą, ale nawet ostatnio też przygotowywałam materiał o tym, że Rosja buduje swój internet i tam pisali w komentarzach, że nieprawdę mówię, że VPN-y są nielegalne.
Białoruś, Ukraina, Rosja.
Rosja jest w o tyle trudniejszej sytuacji niż Chiny, to porównanie do Chin w Rosji również wybrzmiewa i w propagandowych mediach, że oni by chcieli tak jak Chiny swój suwerenny, autonomiczny Internet.
To nawet mi mówiła jedna z moich rozmówczyń na moich kanale Weronika Truszczyńska, która mieszka w Szanghaju od 10 lat, że oni nie mają potrzeby szukania na zewnątrz, a Rosjanie znają, Rosjanie wiedzą co jest na zewnątrz, znają te zachodnie zabawki, więc jak się zabiera te stare zabawki, to trzeba dać dziecku umownemu nowe zabawki, które będą ciekawsze, a ta nowa zabawka nie jest ciekawsza.
Więc tu jest ten problem, że Rosjanie się buntują i zamieszczają takie zdesperowane, szczególnie ci młodzi, dla których internet był jak powietrze, bardzo zdesperowane filmiki w internecie, one teraz krążą z waleniem głową w ścianę, z krzykami, jaki to zły kraj i takie, coraz więcej tego widać w internecie, co oczywiście dla tych, którzy uważają, że my Rosję niezasadnie szkalujemy, że to tak łagodnie ujmę, jest dowód na to, że przecież skoro oni to zamieszczają, to internet działa.
Nie wyjdą Rosjanie na ulicę, nie wyjdą Rosjanie na ulicę, ale za to nagranie filmiku, nie dzisiaj, nie jutro, ale za miesiąc, za pół roku, to Białoruś była pod tym względem, akurat Rosja jest za dużym państwem, żeby to tak mogło działać, ale Białoruś do mistrzostwa doprowadziła taką odwleczoną egzekucję, kiedy po tych protestach z 20 roku potrafili półtora roku później kogoś aresztować, wpaść komuś na urodziny, na jakąś daczę pod Mińskiem i zatrzymać za udział w protestach sprzed półtora roku.
Część Rosjan, ta, która była konformistyczna, to była konformistyczna.
Ale Rosjanie to zawsze mówili, ja nigdy nie zapomnę jak mi powiedział
A propos tego euro też to, potem jak Rosjan pobili na moście Poniatowskiego, to jak szliśmy do strefy kibica, żeby pokazać jak Rosjanie kibicują w parku Gorkiego, to mówię do operatora, mów do mnie po rosyjsku, bo ja nie wiem jak oni zareagują, jak się zorientują, że my jesteśmy, jak się połapią, że my jesteśmy z polskiej telewizji, żeby tam nie było jakichś znowu nieprzyjemnych sytuacji.
No ich nagraliśmy, oni tam oczywiście, Wielka Rosja i tak dalej.
Tam kolega później, też a propos historii Rosjan, kolega, który był zastępcą naczelnego moskowskiego Komsomolca.
Dla mnie Rosja była wielką przygodą, również taką zawodową.
A co się będzie działo po Władimirze Putinie, to jest naprawdę pytanie otwarte, ale to nie jest tak, że ja wierzę, że jak nie będzie Putina, to Rosja będzie piękna i demokratyczna, bo nie.
Oczywiście jest też możliwość, że Rosja bez Władimira Putina stanie się państwem jeszcze bardziej zamkniętym.
To Rosja będzie już na drodze, na którą wkroczyła Korea Północna i będzie już tak zamkniętym państwem, że trudno będzie odwrócić ten proces.
I tu bym się nie martwiła, więc może to potrwać jeszcze długo, ale jest oczywiście taka możliwość, z mojego punktu widzenia szansa, że jak Władymira Putina zabraknie i różne frakcje rosyjskie będą ze sobą walczyć, to może Rosja się otworzy, a może na chwilę się otworzy, a może po prostu będzie taki chaos, który ktoś będzie potrafił tutaj...
Ja chciałem o to płacenie za wojnę, bo Rosjanie idą na tą wojnę często dla pieniędzy.
Ja od zawsze słyszałam, że Moskwa to nie Rosja.
I to nie żeby one były jakoś tam szczególnie silne, bo ta naprawdę rosyjska wieś, wieś to już w ogóle zawsze była w opłakanym stanie i te Rosjanki zawsze były bardzo pragmatyczne.
I rzeczywiście te młode Rosjanki takie bardzo zadbane, bardzo porobione też.
Ale to już nie jest tylko jedni rodzice, których wyczaili ci dziennikarze albo zmusili do nagrania takiego filmu, żeby był propagandowy, chociaż nie wiem, może na Rosjan działał, no bo na nas działał odwrotnie.
Rosja lubi się chwalić, znaczy Kreml, Moskwa lubi się chwalić tym, że Rosja to jest wielonarodowa strona, nawet tam chyba w reklamie Gazpromu jest takie hasło, mnogonacjonalna strona.
Więc niby pod tym względem to źle, ale z drugiej strony Rosja jest też państwem bardzo zcentralizowanym i naprawdę jest federacją tylko i wyłącznie z nazwy.
I to, co jest jakąś przegapioną szansą, jeśli byśmy chcieli, znowu Rosja powie, że to jest ingerowanie w jej wewnętrzne sprawy, no i z ich punktu widzenia będzie miała rację.
Ale taka szansa dla nas, dla Zachodu, jeśli chcielibyśmy, żeby ta Rosja była bardziej pokojowa, a moim zdaniem będzie pokojowa tylko jak się rozpadnie, co na co się nie zanosi, to było właśnie inwestowanie w te lokalne elity.
To też jest budowanie społeczeństwa obywatelskiego, pokazywanie ludziom, że oni mają na coś wpływ, bo Rosjanie się zawsze zasłaniają tym, że oni są poza polityką i na nic, ja w nie polityki, jestem poza polityką i nie mam na nic wpływu.
Rosja nigdy nie była państwem, które było zaprogramowane, czy którego celem było budowanie dobrobytu swojego własnego narodu.
Szczególnie na północy, pomijając, że to były zsyłki, to też tam osiedlali tych Rosjan.
Wysyłają na te tereny tych Rosjan, że tak mieszają, żeby... No bo jeżeli masz jednorodny etnicznie region, w którym jest tylko i wyłącznie jeden naród i to nie jest twój naród, no to to jest potencjalne jakieś zarzewie konfliktu.
No i pod tym względem to jednak oni ten Kaukas Rosjanie omijają, bo nie bardzo chcą tam mieszkać, bo jednak się czują tam bardziej niebezpiecznie.
Nawet jak ta Czeczenia została utopiona we krwi, no to myślę, że znaleźć Rosjanina, który tak będzie chciał się do groznego przeprowadzić dobrowolnie, to nie jest taka prosta sprawa.
Tego etnicznego Rosjanina, tego ruskiego, słowo nielubiane przez YouTube'a.
I o ile sznurowa było stać na takie piosenki, które były jednak taką satyrą, wyśmiewały Rosjan.
Raczej z tego co słyszę to Rosjanie uciekają na taką emigrację wewnętrzną w tym sensie, że to oni nawet nie chcą tych propagandowych filmów oglądać.
Nie atakujemy też pod takim kątem, no bo przecież można sobie wyobrazić film, który byłby dużym dyskomfortem dla Rosjan, czy piosenkę, czy cokolwiek.
Takie rzeczy są, ale bardziej chyba to ma wszystko pozwalać tym Rosjanom uciekać w to swoje wnie polityki i uciekać im i sobie tłumaczyć, że ja to w ogóle nie wiem, ja się nie interesuję.
Skoro mówiłaś, że byłaś w klubach i opowiadałaś o tej innej stronie konfliktu w cudzysłowie, to ty byłaś w centrum zainteresowania Rosjan na przykład?
Tak jak było widać ten schemat, że jak te Rosjanki wyczaiły obcokrajowca, to zaczynały jakieś polowanie, to w tą stronę raczej nie.
To tak a propos wykorzystania pewnych przewag płciowych, każda płeć ma swoje, ale nie widziałam tak, żeby... Dla Rosjanek to było jakimś celem, nie punktem honoru, ale było jakimś tam marzeniem, żeby upolować tego obcokrajowca.
To dla Rosjan niekoniecznie.
Nie, to książka o tożsamości, o tym właśnie, czym się różnią Rosjanie od Ukraińców, od Białorusinów, czym my się od nich różnimy.
I chciałyśmy pójść do kina, tam się wyrwałyśmy, żeby pójść na rosyjski film i posłuchać w kinie rosyjskich dialogów i byliśmy takie zajarane i jeszcze w ogóle tam wtedy były, potem to już tak nie było widać, ale to były te czasy, kiedy obcokrajowcy płacili więcej, a nam się udało zagadać po rosyjsku, oni się nie szczaili, zapłaciłyśmy tyle co Rosjanin, no i usiadłyśmy na tym filmie, był to film, który się nazywał KAK CIE BIEL, przez półtorej godziny padło ze trzy zdania.
Ostatnie odcinki
-
Arleta Bojke – „Ślub… i na wojnę. Rosjanki są p...
22.04.2026 13:00
-
Ppłk Maciej Moryc – „Iran: wojna wywiadów”
08.04.2026 13:00
-
Albert Świdziński – „Polska musi wykręcać ręce ...
25.03.2026 14:00
-
Franciszek Georgiew – „Co robią agenci AI w two...
11.03.2026 14:00
-
Marcin Giełzak – „Więcej dobrych ludzi poznałem...
25.02.2026 14:00
-
Yanek Świtała – „Polska widziana z karetki” – #123
18.02.2026 14:00
-
Rafał Michalski – „Czy Ameryka rozpada się od ś...
04.02.2026 14:00
-
Prof. Hieronim Grala – „Gdzie jest to obiecane ...
21.01.2026 14:00
-
Adam Jarniewski – „Po co Trumpowi Grenlandia?” ...
07.01.2026 14:00
-
Miłosz Brzeziński – „Co jest domeną ludzi mądry...
26.12.2025 14:00