Mentionsy

WYWIADOWCY
WYWIADOWCY
07.01.2026 14:00

Adam Jarniewski – „Po co Trumpowi Grenlandia?” – #120

Adam Jarniewski, autor dwóch książek o Grenlandii, który od 20. lat mieszka na tej wyspie, opowiada jak Grenlandczycy reagują na sugestie Donalda Trumpa o przyłączeniu ich ojczyzny do Stanów Zjednoczonych. Z naszym gościem rozmawiamy również o wielu przyjemniejszych sprawach. Głównie o jego fascynującym, zwyczajnym życiu na Grenlandii. Dobrze czytacie :-) Nie jest to oksymoron. Posłuchajcie Adama, a zrozumienie ten fenomen - i na pewno zamarzy się Wam podróż na Grenlandię. Zapraszamy na podcastowy wstęp do tej wycieczki. Polecamy także książki Adama "Nie mieszkam w igloo" oraz "Listy z Grenlandii". Można także odwiedzić jego stronę: www.poznajgrenlandie.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Dania"

Dołączcie do nas i sprawdźcie hashtag BadaniaOgarniamSam.

On jest też ekspertem od historii stosunków międzynarodowych i opowiadał nam, że mam nadzieję, że nic nie pomylę, że na początku XX wieku, po tym jak Dania przegrała wojnę z Prusami i straciła Szlezwik,

Natomiast jakbyś miał tak w prostych słowach określić, co Dania ma dzięki Grenlandii.

No bo Dania bez Grenlandii jest małym europejskim państewkiem.

Dania jest mała i zawsze się mówiło na Grenlandii, że Duńczycy są niewiele znaczący.

Dania w ogóle też zbudowała po części swoją siłę na tym, że Grenlandia była kolonią.

I na takich rzeczach, na tym monopolu, no bo Dania zawsze trzymała Grenlandię zamkniętą, to był monopol, tylko oni mogli z nimi handlować.

I w ogóle Dania teraz zmienia tą swoją... Bo oni przez lata mieli taką narrację i z tego im się cholernie teraz ciężko przestawić.

Ale zastanawiam się czy, ja jeszcze kończąc tą Danię, bo to jest fascynujący wątek, a właściwie to otwiera nowy wątek, czy Dania traktuje Grenlandczyków jako takich prowincjuszy?

I plus to właśnie performowanie, bo w Danii jest taki system, że studyjny, że bardzo dużo uniwersytetów praktykuje, że jest, wiesz, praca grupowa, że zadania się razem pisze, jakieś tam te, ale potem to trzeba jakoś obronić albo coś, no i ci Duńczycy tak bardzo to się wypychają, mają taką, wiesz, silną potrzebę autopromocji, a Grenlandczycy nie czują się w tym, nie?

I to jest taka śmieszna sytuacja, bo ja w książce napisałem, była taka sytuacja, że jak ja szukałem pracy na Grenlandii, to ja wysyłałem podania wszędzie, ja wtedy nawet nie wiedziałem, że nie ma dróg między miastami, po prostu do wszystkich szkół, nie?

I bardzo często wycieczka zaczyna się właśnie od takiego okładania tych psów trochę, nie?

Ktoś robi jakieś badania?