Mentionsy

WYSOKIE WIBRACJE
WYSOKIE WIBRACJE
07.09.2025 06:55

Prawo Założenia – Myśli i Emocje Jako Skutek Ucieleśniania | WYSOKIE WIBRACJE #257

Poznaj zasady prawa założenia i ucieleśniaj swoje pragnienia z lekkością: https://wysokie-wibracje.pl/warsztat-prawa-zalozenia/?el=yt257 


🌠💌💫Pobierz BEZPŁATNIE dziennik “Ucieleśniaj Pragnienia”⬇️https://wysokie-wibracje.pl/ucielesniaj-pragnienia/?el=yt257 


NOWOŚĆ! E-book “Między ego a esencją”

https://wysokie-wibracje.pl/mechanizmy-ego/?el=yt257


#wysokiewibracje #prawozałożenia #przyciąganie #nevillegoddard


Twoje myśli i emocje przyciągają wymarzoną rzeczywistość… Ale czy na pewno tak jest? W tym odcinku omawiam, dlaczego techniki oparte o pracę z myślami i emocjami same w sobie nie wystarczają, by manifestować wymarzoną rzeczywistość. 

Dowiesz się:

co tak naprawdę decyduje o Twojej manifestacji?

co to znaczy, że myśli i emocje są skutkiem ucieleśniania, a nie przyczyną?

jak wyjść z kołowrotka poprawiania siebie i zacząć żyć w zgodzie z tym, kim już jesteś?

Dowiesz się również, czym różni się życie z poziomu myśli i emocji od życia z poziomu “JA JESTEM” – i dlaczego właśnie to drugie jest kluczem do prawdziwej kreacji.

To odcinek dla Ciebie, jeśli czujesz zmęczenie wiecznym próbowaniem i masz gotowość na głęboką zmianę.

Z miłością,

Sylwia


*** Obserwuj nas tutaj: 

https://www.facebook.com/wysokiewibracje.zrodlo

https://www.instagram.com/wysokie_wibracje_pl/ 


Współpraca: [email protected] 


*** O WYSOKICH WIBRACJACH: WYSOKIE WIBRACJE to podcast poświęcony tematyce rozwoju duchowego, emocjonalnego i mentalnego. Gospodarzami podcastu są Honorata Lubiszewska i Sylwia Sikorska. Jeśli jesteś zainteresowana poszerzaniem własnej świadomości o sobie, o tym, jak działają Uniwersalne prawa Wszechświata, jak podnieść swoje wibracje, jak połączyć się ze Źródłem Wszystkiego Co Jest i czerpać moc z niego – zapraszamy Cię do słuchania odcinków. Nowy odcinek w każdą niedzielę. Naszą intencją jest dzielić się tym, czego same doświadczyłyśmy. To właśnie praktykowanie duchowości w połączeniu z ciągłym rozwojem biznesowym, pozwala nam cieszyć się wolnością wyboru, wnosi wiele spokoju w nasze codzienne życie i daje spełnienie w każdej ze sfer.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 71 wyników dla "H"

Afirmujesz, medytujesz, czujesz wdzięczność, a jednak to, czego pragniesz, nie przychodzi.

Albo przychodzi tylko na chwilę i znika.

W dzisiejszym odcinku dowiesz się, dlaczego wciąż nie ucieleśniasz tego, co chcesz, mimo że afirmujesz, medytujesz i pracujesz z emocjami.

Zanim przejdziemy dalej, mam na imię Sylwia i razem z Honoratą w przestrzeniach wysokich wibracji uczymy ludzkim językiem o rozwoju duchowym.

Jedna z największych duchowych iluzji, jakimi karmi nas nasze ego, to, że myśli i emocje stają się rzeczami.

To jest echo.

Mówią ci, jak daleko lub blisko prawdy o sobie jesteś w danej chwili.

Jeśli głęboko wierzę, że nie można mnie kochać, to moje emocje będą bolesne, bo jest to dalekie od prawdy o mnie.

Moje myśli o mnie, o innych i o świecie będą mi to nieustannie potwierdzać.

Są, można powiedzieć, jak deska rozdzielcza samochodu.

One mogą być chaotyczne, a ty wciąż możesz ucieleśniać spokój, miłość i dostatek.

Ciężko ci ucieleśniać to, czego pragniesz, bo z uporem maniaka chcesz zmienić odbicie w postaci emocji i myśli, które same w sobie są twoim ucieleśnieniem.

Nie dopuszczałam wtedy jeszcze do siebie myśli dlaczego, choć tak wiele wkoło mi to mówiło.

Zasypiałam i budziłam się z płytkim oddechem i wkurzeniem.

I choć niewygodne emocje nie odeszły od razu, coś się przełączyło, bo zyskałam taki spokój i pewność, że jestem tym, co prowadzi mnie dokładnie tam, gdzie ma.

Kilka miesięcy później wydarzyło się coś, o czym wcześniej nawet nie myślałam, no bo bałam się przyznać przed sobą, że dokładnie tego chcę.

Bez afirmacji, bez techniki, po prostu, bo wróciłam do siebie.

A byłemu mężowi pozwoliło to także na stworzenie życia, jakiego on chciał, a jakiego ze mną nigdy by nie miał.

I choć cały proces...

nie zadział się w dwa dni i zewnętrznie przewaliło się przez parę miesięcy jeszcze bardzo dużo chaosu, różnych emocji i działań, to ja już byłam innym jestem.

Choć wtedy oczywiście o tym nie wiedziałam, ale widzę to dzisiaj z perspektywy czasu.

I miałam pewność, że w moim życiu wszystko się za chwilę ułoży.

Cześć, tu Honia.

Jeśli więc chcesz czuć...

że masz realny wpływ na swoją rzeczywistość, na to, jakich ludzi przyciągasz, jak reagujesz na różne sytuacje i co sobie ogólnie przyciągasz, to ten proces jest wręcz obowiązkowy.

Do zobaczenia w procesie i cudnych wglądów podczas oglądania dalszej części odcinka.

Jest taka ciekawa metafora z książki Magician's Way Williama Whiteclouda o grze w golfa, która bardzo trafnie oddaje to, w co wpada wiele osób na ścieżce duchowej.

Może jeszcze poprawię uchwyt?

To samo robimy ze swoją duchową praktyką.

Zamiast zaufać i uderzyć, czyli po prostu być tym, kim chcemy być, my wciąż analizujemy.

Może jeszcze nie mam wystarczająco wysokich wibracji?

Może muszę robić tę technikę 7 dni, a nie 3 dni?

Zamiast iść za ruchem, za tym wewnętrznym prowadzeniem, zamieniamy się w osoby, które poprawiają uderzenie w nieskończoność.

które cały czas są na etapie przygotowań, takich duchowych treningów, a życie przecieka między palcami i w efekcie zamiast lekkości pojawia się napięcie, zamiast ekscytacji, frustracja, bo przecież robisz wszystko, czego cię nauczono, wszystkie techniki, wszystkie rytuały, a to, czego pragniesz, dalej się nie pojawia.

Nie technika, nie ilość afirmacji, nie długość medytacji, tylko to, czy potrafisz się zatrzymać i uznać, jestem już tą, która ma.

Ale tu potrzeba uważności, bo większość ludzi myśli, że chodzi o uczucie i emocje, jakieś konkretne stany psychiczne, że musisz poczuć ekscytację, wdzięczność czy szczęście i wtedy to, czego pragniesz, zamanifestuje się.

Chodzi o to, byś przyjęła i przyjął fakt, że to, czego pragniesz, już się stało.

Może mówić, jestem bogata, jestem kochana, mam wszystko, czego pragnę.

Bo każdą próbą poczucia się lepiej potwierdza sobie, że jeszcze nie jest tam, gdzie chce być.

Każdym działaniem z poziomu braku mówi do wszechświata ciągle czekam, wciąż tym nie jestem.

W technikach ucieleśniania ludzie powtarzają wciąż właśnie ten błąd.

Zamiast używać ich do utrwalania stanu jestem, którego pragną, używają ich do utrwalania stanów jestem, którymi już nie chcą być.

Powtarzamy to w wielu miejscach.

Techniki nie są po to, by coś ucieleśnić, tylko po to, by przechodzić w dany stan jestem i umacniać go.

Kogo decydujesz się dzisiaj ucieleśniać, stają się architektem twojego świata.

To twoje ja jestem, nie to wypowiedziane ustami, ale to wypowiedziane cicho, wewnątrz, decyduje o wszystkim.

Nie chodzi o to, żeby się emocjonalnie unosić.

Chodzi o to, by być zakorzenioną i zakorzenionym w prawdzie.

Ten wewnętrzny stan nie potrzebuje zewnętrznych dowodów.

Wyobraź sobie, że wchodzisz do pokoju, w którym są dwie osoby.

Widać to w oczach, w ruchach ciała.

Może w zwykłym swetrze czy t-shirtzie.

I planowałam wtedy konferencje w różnych miastach Polski połączone z tym projektem.

Byłam wtedy wiecznie podminowana, bo nie szło tak, jak chciałam, aby móc pokazać, zwłaszcza sobie, że odnoszę sukces.

Po jakimś czasie, zapomniałam o tym, bo chwilę później już z Honią skupiłyśmy się na innych działaniach.

I to nie jest tylko biblijna historia.

To jest metafora codziennych decyzji, jakie podejmujemy w swoim wnętrzu.

Wybieramy go, gdy próbujemy zarobić na prawo do ucieleśnienia techniką, perfekcyjną intencją, idealną wibracją.

Zaczynamy się gubić, bo cała nasza duchowość staje się kolejnym projektem do zrobienia, kolejnym sposobem, by się naprawić w jakiś sposób.

Bo prawdziwa intencja, ta, która naprawdę manifestuje, nie wypływa z pragnienia, chcę to mieć.

Każdy chce, zawiera w sobie informacje.

A wszechświat, jako wierne lustro twojej świadomości, odpowiada dokładnie na to, kim jesteś, nie na to, co próbujesz wymusić.

Nie dlatego, że pojawiły się jakieś motyle w brzuchu.

Nie potrzebujesz do tego specjalnych słów.

Nie musisz wchodzić w specjalne emocje.

To ten moment, kiedy zamiast kolejnej techniki wybierasz ciszę, zamiast kolejnego planu wybierasz ufność, a zamiast walki o to, by być tą osobą, która manifestuje po prostu, jesteś tą, która już ma.

Jeśli chcesz zabrać coś z sobą z dzisiejszego odcinka, to niech to będzie właśnie to.

Aby ucieleśniać, nie musisz więc kontrolować ani wewnętrznych, niewidocznych okoliczności, myśli i emocji, ani zewnętrznych okoliczności, czyli wydarzeń czy ludzi.

bez posiadania zewnętrznych dowodów.

Wystarczy, że dziś, choćby na chwilę, powiesz sobie tak.

Link do pierwszego z nich znajdziesz gdzieś tutaj.