Mentionsy

WELLcome w popkulturze
WELLcome w popkulturze
21.11.2025 17:00

Pismo jak odcisk palca – co wyczyta z niego grafolog?

Magdalena Deauer-Partyka — grafolożka, biegła sądowa i ekspertka, która od lat zajmuje się analizą pisma w sprawach wymagających niezwykłej precyzji. Jej praca często trafia na salę sądową, gdzie analiza pisma odręcznego potrafi odegrać kluczową rolę w rozstrzyganiu sprawy. Czy pismo zdradzi całą prawdę o nas, nawet jeśli próbujemy ją ukryć, zmieniając kształt liter? Co każdy odstęp i margines mówią o cechach osobowości, intencjach i emocjach? Jak pisze psychopata? A jak osoba chorobliwie oszczędna? Jakie nasze choroby widać w piśmie? Czy grafolog musi być także dobrym psychologiem? To odcinek dla wszystkich, których ciekawi, conieświadomie zdradzamy o sobie na kartce papieru. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "T."

Widzimy przede wszystkim emocje w momencie pisania, nastroje, niekiedy stan zdrowia, frustracje, stres, ale też grafolog będzie wiedział, jak na przykład dana osoba radzi sobie w codzienności, czy wychodzi z inicjatywą w relacjach, czy gdzieś tam bardziej się cofa, jest wycofana, czeka na ten kontakt.

Dokładnie tak jest.

I faktycznie tak jest.

Albo wyklejamy literkami z gazet.

Można na was polegać, to też jest.

Bo to jest jakiś skrót.

Bo piszemy czasami słowo, to nie jest to, którego chcielibyśmy użyć, czasami wykreślamy jakieś fragmenty, ale zostawiamy ten tekst tak, jak jest.

I super widać, jeśli chodzi o wielkość pisma, bo na przykład zobaczcie, to jest też ten sam tekst.

O, dobre to jest.

Ale tu się bardzo dużo dzieje, bo zwróćcie przy okazji uwagę, jak jest przekreślona litera T. Czasem to przechodzi nad całym wyrazem.

Ale z ciekawostek mogę wam też powiedzieć, że taką najtrudniejszą, a zarazem najciekawszą literą z alfabetu do analizy jest mała litera właśnie T.

Pisz T. Zobaczymy.

Dobrze, słowo T. Wybierz słowo T.

Mówiłaś o nacisku, że ono bardzo dużo mówi o człowieku, ale przecież jest taki moment.

Tak, tylko samo pismo, więc ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, aczkolwiek na pewno będę o nim myśleć później, bo to jest ciekawy temat.

Albo jeśli osoba nie żyje, a też potrzebuje więcej próbek, no to też rodzina może mi dostarczyć jakieś stare notatki czy stare wzory podpisów, na przykład na wniosku o dowód osobisty z wcześniejszych lat.

Jeśli chodzi o mojego męża, no my się znamy lat... Ja bym go sprawdziła.