Mentionsy

WELLcome w popkulturze
WELLcome w popkulturze
06.02.2026 17:00

Donald Trump – showman, dyktator, rosyjski szpieg?

Czy Donald Trump to polityk z prawdziwego zdarzenia, a może showman, który lubi, kiedy karmi się jego ego? Czy w pogłoskach o tym, że jest rosyjskim szpiegiem, może być ziarno prawdy? Na ile to Rosjanie pomogli mu wygrać wybory prezydenckie w 2026 roku? Czy jego działania mogą doprowadzić do wojny domowej w Stanach Zjednoczonych? I czy rzeczywiście Donald Trump będzie dążył do przejęcia Grenlandii? Czy Polska także znajduje się pod jego wpływem? W jaki sposób jego rodzina wzbogaciła się o 1,5 miliarda dolarów podczas pierwszego roku jego drugiej prezydentury? W tajniki amerykańskiej polityki wprowadza nas Bartosz Węglarczyk – redaktor naczelny Onetu i znawca USA. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 60 wyników dla "Trump"

Dzisiaj będziemy rozmawiać o Donaldzie Trumpie.

Jeszcze może w ramach wstępu warto zaznaczyć z relacji na to, jak szybko temat związany z Trumpem się rozwija, że dzisiaj jest 30 stycznia, więc warto podkreślić, na jakim etapie newsów jesteśmy.

Czy Donald Trump jest rosyjskim szpiegiem?

Sam prezydent Trump wpuszcza bardzo wiele.

A po drugie, Trump uwielbia dyktatorów.

W bardzo szczegółowym pracowaniu FBI twierdziło, że absolutnie Rosjanie mieli wpływ na te wybory i robili wszystko co w ich mocy, żeby Trump je wygrał.

To nie znaczy, że Trump o tym wiedział, na to nie ma dowodów żadnych, ale niewątpliwie Rosjanie próbowali mu pomóc wygrać.

Trump trochę jednak słynie z tego, że jest jak Chrągiewka, że ostatnia osoba, która z nim rozmawiała i poparwiła mu parę komplementów, to jest osoba, której zdania on się będzie trzymał.

Myślę, że są dwa poziomy Trumpa.

I ten poziom drugi to jest Trump, który handluje nieruchomościami na Manhattanie.

No wiecie, Wall Street Journal napisał, Wall Street Journal to jest konserwatywna gazeta, to nie jest jakaś gazeta szaleńców, którzy nienawidzą Trumpa.

I Wall Street Journal napisał, że w czasie pierwszego roku prezydentury teraz rodzina Trumpa wzbogaciła się o półtora miliarda dolarów.

Jedyne jego prawo do władzy to jest to, że jest zięciem Donalda Trumpa.

W pierwszej jego trumpowskiej prezydenturze był już jako architekt Bliskiego Wschodu.

Czyli Trump traktuje Amerykę jak folwark własny, tak?

Żeby dostać pracę od Trumpa, musisz zrobić parę prostych rzeczy.

Aktę łaski w tej chwili w USA może dostać tylko osoba, która jest blisko Trumpa.

Na przykład to, że Trump wystąpił w Davos i powiedział, nie użyję siły w celu przejęcia Grenlandii, to niewątpliwie był wpływ doradców.

I na przykład w tych sprawach wojskowych, w sprawach geostrategii, Marko Rubio, słucham Marko Rubio, który przypominam kiedyś uważał, że Trump to jest idiota, ale już...

Może to samo, co rodzina prezydenta Trumpa na tym zarobie.

I to wycofanie się Trumpa z groźby zbrojnej napaści na Grenlandię, no ewidentnie było posłuchaniem doradców.

To sam na to Trump nie wpadł, nie ma wątpliwości żadnej.

Czy to jest po prostu jakieś osiągnięcie, które niczym laurkę na ścianie Trump chce powiesić dla samego siebie, że to jest wielkie osiągnięcie jego prezydentury, rozszerzenie terytorium i zdobycie złoża, które są bogate w surowce?

Tylko oczywiście to się nie odbywa przez zastraszanie i przez bullying, no bo Trump na koniec jest po prostu takim bully, który zastrasza słabszych.

Gdyby Trump naprawdę mówił o 400 miliardach dolarów na przykład, no 400 miliardów dolarów zmieniłoby poziom życia Duńczyków, gdyby Dania dostała 400 miliardów dolarów.

Więc w tym sensie Amerykanie od zawsze to mówili, to nie Trump, tylko zawsze Amerykanie mówili, że Grenlandia jest strategicznie ważna.

Ja nie wiem, co by Trump zrobił, jakby realnie było zakrożenie jakieś.

A jak zapatrzył się, że tak trochę to będzie wyróżnienie z fusów, ale jeśli chodzi o kwestię Grenada, uważasz, że Trump może odpuścić?

Bo przecież Trump już wspominał jakiś czas temu, wspominał to bardzo delikatnie powiedziane, o tym, że chciałby bardzo, żeby Kanada była przecież pięćdziesiątym pierwszym dużym stanem, że tak powiem, więc czy uważasz, że oddanie części terytorium przez Duńczyków mogłoby tylko pogorszyć tą kwestię i Amerykanie zrobiliby się odważniejsi, że tak powiem?

Trochę z Trumpem jest tak, że on mówi to co robi.

Czy Trump nienawidzi Europy i nienawidzi NATO?

A po drugie, Trump nienawidzi organizacji wielonarodowych, takich, że jest wiele państw w nich.

I wiecie, też jesteśmy w takim momencie, że to co mówię to nie jest jakieś ukryte cele Trumpa.

Ja myślę, że problem polega na tym, że po pierwsze Trump bardzo wspiera polityków, którzy tego nie chcą i bardzo ich po prostu wspiera, a wiemy, że on ma dzisiaj wpływ na świat nieprawdopodobny.

Myślę, że w wyborach do Sejmu Polskiego zobaczymy Trumpa i on będzie aktywny bardzo w naszej polskiej kampanii wyborczej.

To oznacza tyle, że Trump, który mało śpi w nocy, siedzi i coś tam usłyszy w Fox News, wkurzy się i dobra, to pisze.

Oni mają nabijać punkty Trumpowi.

Wiecie, to szkolenie pewnie polega na tym, że godzinę słuchają o tym, jaki Trump jest wspaniały i jedziemy, tak?

To jest ich wina, to jest wina Trumpa, ale moim zdaniem to się w końcu odwróci przeciwko nim.

I to też jest pokazanie, że Trump jednak ulega jakimś doradcom.

I nie mają takiej osoby, tak jak Trump był od dawna już taką osobą, która scelała partię republikańską.

I gubernator Kalifornii, o którym się w tej chwili mówi, że jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem na prezydenta demokratów, w następnych wyborach Newsom, który pojechał do Davos, on jeździ za Trumpem po świecie też, jest taką osobą, ale też jest go mało.

Jeżeli demokraci przejmą kontrolę nad izbą reprezentantów, no to Trump będzie miał duży problem.

Ale moim zdaniem, jeżeli demokraci wygrają, to nie dlatego, że są tacy wspaniali, tylko dlatego, że Trump popełnia błąd za błędem.

Jeśli demokraci wygrają, a jeśli nie wygrają, Trump się wzmacnia?

A bez Trumpa?

Prezydent Trump użył takiego sformułowania, że Grenlandia nam się należy, bo jest nasza.

Jest naturalnym kandydatem na następcę Trumpa.

Trump miał rozwiązać sprawę wojny rosyjsko-ukraińską.

Trumpowskiej?

Polska będzie Trumpowska?

Cały świat jest pod wpływem Trumpa.

Ale w takim sensie, w jakim ty myślisz, Nawrocki na pewno będzie blisko się Trumpa trzymał.

To znaczy, być może dla bezpieczeństwa Polski byłoby dobrze, gdyby się rząd podzielił z prezydentem i prezydent by się trzymał blisko Trumpa, a rząd może nie tak blisko Trumpa.

I on został zapytany o to w Davos, czy fińskie uzbrojenie kupione u Amerykanów jego zdaniem przestałoby działać, gdyby Trump chciał, żeby przestało działać.

Już nie będę pytał się jak widzisz wyniki właśnie tych połówkowych wyborów, ale mamy już ten rok kadencji Trumpa, zostały nam jeszcze trzy lata.

Jeżeli demokraci przejmą władzę w Izbie Reprezentantów, to będą próbowali impeachment zrobić Trumpa.

Z jednej strony sprawdzam, co Ruscy zrobili w Ukrainie w nocy, a drugie, co Trump wymyślił w nocy.

Właśnie, boisz się Trumpa, ty prywatnie i jego działań nieprzewidywalnych.

To jest prawda, bo Putin nie chce wojny z Europą, Europa nie chce wojny z Putinem, Trump realnie nie chce tej wojny, ale o przypadek jest bardzo prosto.