Mentionsy

W związku ze śledztwem - Dominika Długosz-Gierszewska, Mariusz Gierszewski
W związku ze śledztwem - Dominika Długosz-Gierszewska, Mariusz Gierszewski
30.09.2025 17:00

Kulisy odejścia Hołowni z polityki. "Wiszą nad nim dwie sprawy" #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio

W nowym odcinku "W związku ze śledztwem" Dominika Długosz z "Newsweeka" i Mariusz Gierszewski z radia ZET rozmawiają między innymi:
- o poważnych problemach Hołowni po słowach o "zamachu stanu",
- o jeszcze poważniejszych problemach Hołowni związanych ze sprawą Collegium Humanum,
- o kilku kilogramach złota znalezionych w bagażu podręcznym na Okęciu,
- o zajęciach Wąsika i Kamińskiego, które uniemożliwiają im zapoznanie się z aktami,
- o burzy w ABW, którą Mariusz Gierszewski rozpętał jednym wpisem na X.

Sponsorzy odcinka (1)

OnetAudio post-roll

"Zapraszamy Państwa na drugą część, której można odsłuchać w aplikacji OnetAudio."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 3 wyniki dla "Siemoniak"

Co do przeszłości, co do obecnej jej sytuacji, to rzeczywiście jest bardzo chwalona, bardzo dobra opinie, że to taka twarda baba, dobry organizator, że była od początku za likwidacją CBA, no zresztą jak minister Siemoniak, zresztą wszyscy mówili, że to jest bardzo bliska współpracownica ministra Siemoniaka, no i że przyczyniła się walnie do dymisji szefowej CBA Agnieszki Kwiatkowskiej-Gurdak.

Wszyscy przedstawiali, że to jest wojna, że to jest wojna wewnętrzna, bulldogów pod dywanem z takich wielkich, ważnych postaci służb specjalnych, czyli Radosława Kujawy, prawej ręki ministra Siemoniaka, obecnie sekretarza stanów KPRM, a wcześniej szefa SWW w czasach rządów PO-PSL, a wojna jego z Krzysztofem Bondarykiem.

Niektórych panów w służbach specjalnych, że Siemoniak nie uzgodnił tego, że Siemoniak wcześniej nie powiedział, że będzie chciał taką osobę na wiceszefa promować, doprowadzić do tego, że objęła funkcję w ABW, że po prostu część komisji nie wiedziała, komisji sejmowej, speckomisji została zaskoczona, że tam być może ktoś w kierownictwie ABW poczuł się zagrożony, że pani przyjdzie, zabierze mu jego zabawki i tak dalej.