Mentionsy

W związku ze śledztwem
W związku ze śledztwem
25.11.2025 18:00

Senator Gawłowski: Nie mam żadnego apartamentu w Chorwacji

Gościem specjalnym nowego odcinka "W związku ze śledztwem" jest Stanisław Gawłowski - senator, który został nieprawomocnie skazany za korupcję. Polityk opowiada, co znajdzie się w jego wniosku o apelację. Poza tym Dominika Długosz z "Newsweeka" i Mariusz Gierszewski z radia ZET rozmawiają między innymi: - ‎o niepokojącym zdarzeniu w przesmyku suwalskim, - o tym, co słychać u Balczuna i Babuśki, - o pewnej patriotycznej domówce i jej konsekwencjach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 58 wyników dla "PiS"

Jeden z tych ludzi, Krzysztof B., który mówi, że wręcz mi tak sobie przypomina, on działacz PiSu, blisko związany kiedyś z rodziną Gosiewskich,

Tropimy kulisy władzy, odkrywamy nieznane fakty, weryfikujemy teorie spiskowe.

Postanowiłam zapisać się do dwuletniej szkoły w Centrum Kształcenia Ustawicznego na kierunku Stolarz Renowator.

Moim zdaniem wpisuje się w to, co w tej chwili się dzieje, czyli różnego rodzaju testy infrastruktury, infrastruktury krytycznej, ale też testy naszych transportów, transportów kolejowych, wojskowych i tak dalej.

Pisali o tym w październiku eksperci OSW.

Z bramy lotniska na Żwirki i Wygóry, lotniska wojskowego, ale potem PiS znowu wprowadziło zakaz fotografowania.

Pan ci przyjedzie z tym paseczkiem, składa do urządzenia i od razu wie, czy ty miałaś do czynienia z materiałem wybuchowym albo innymi substancjami zabronionymi, czy nawet dwa dni temu przenosiłaś pistolet legalnie, chowałaś po zawodach sportowych.

To słuchaj, podpisał ostatnio kilka umów i między innymi jedna umowa bardzo mnie zainteresowała, bo umowa dotyczy współpracy przy produkcji naziemnych pojazdów bezzałogowych, czyli takich, no to nie są drony, ale to są te roboty jeżdżące, tak?

Ja stoję na stanowisku, że jeśli podpisuje się umowę w imieniu polskiego państwa, bo to jest agencja, która jest agencją rządową, to powinno się absolutnie unikać tego typu sytuacji.

Może należy podpisać wtedy z mniejszą firmą?

I to nie ma trochę znaczenia, czy to jest partyjna impreza PiSu, czy to jest impreza partyjna Platformy, nie ma już Platformy, Koalicji Obywatelskiej czy Lewicy.

Sam, w przeciwieństwie do działaczy PiS-owskich dzisiejszych, pojechałem do prokuratury w Szczecinie.

Słowem Irnowak, zegarki, to Gawłowskiemu przypiszemy zegarki.

I to wszystko w akcji oskarżenia jest opisane, żeby nie było, że to jest rzecz przeze mnie wymyślana.

To jest opis nieruchomości, części nieruchomości.

Każdy kto posiada mieszkanie w Polsce, to tak ma opisane w akcie notarialnym, jest opisane.

Jeżeli jest to opis tylko i wyłącznie, tak jak w zarzucie, 331, 63 tysięcy parceli o numerze 26 łamane przez coś tam położonej w Chorwacji, to znaczy, że ja jestem współwłaścicielem w tym, w każdym, jeżeli to jest nieruchomość zabudowana, to w każdym mieszkaniu, w każdym lokalu usługowym, który tam się znajduje.

Sędzia nie pisze o tym w uzasadnieniu pisemnym.

Jeden z tych ludzi, Krzysztof B., który mówi, że wręczył mi, tak sobie przypomina, działacz PiSu, blisko związany kiedyś z rodziną Gosiewskich, nieżyjącego.

Uwaga, sędzia w swojej sentencji, w uzasadnieniu pisze, Gawłowski nigdy nie był związany z aferą melioracyjną.

Znowu pewien kłopot, bo w 2008 roku ten człowiek, który został powołany na dyrektora i w uzasadnieniu, sąd też to pisze,

A w 2013 roku ten człowiek zapisał się do Platformy i wystartował w konkursie na dyrektora, na prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej.

To ja sam podpisywałem zawiadomienia do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z prośbą o objęcie tych projektów nadzorem antykorupcyjnym.

A ja chciałem zapytać o zegarki, bo medialnie ta sprawa żyła w ten sposób, że były opisywane te zegarki, które pan miał dostać.

Człowiek powiązany chyba rodzinnie, choć pewności nie mam, z europosłem PiS-u Legutką.

Rzeczywiście ten przypadek pani prokurator Boguckiej został nawet opisany przez organizacje prokuratorskie w takim audycie, który trafił do ministra Bodnara jeszcze tych historii, które były no takie wątpliwe bardzo.

Wtedy jeszcze CBA rządzone przez PiS zapowiedziało, że założył mi sprawę.

Bo oni są wpisani do dziennika wejść do aresztu.

Co ciekawe, sąd pisze, mnie uzasadnił, a potem pisze w uzasadnieniu pisemnym, że przecież mogłem pójść na współpracę z prokuraturą.

Sąd tak pisze?

Tak, sąd tak pisze.

No właśnie, kłopot mój polega na tym, że w uzasadnieniu pisemnym

To jest w ogóle pierwszy przypadek w Polsce, gdzie kogoś skazano na 6 miesięcy bezwzględnego więzienia i sąd pisze, że to nie był plagiat, bo plagiat, żeby popełnić,

To musi zachodzić kilka przesłanek, jedna z nich świadome przypisanie.

Ja miałem przepisy w środku tekstu.

Zarzeczono sobie, żebym te przepisy umieścił na dole tekstu.

Tak jak jest przyjęte w Polsce, jak większość w Polsce ma być przepis na dole pod tekstem, a nie w środku tekstu.

I w tej części, w której doktorant musi się wykazać znajomością literatury, czyli im więcej cytatów, tym dla doktoranta lepiej, zgubiłem kilka przepisów.

Opisy literatury, one są, ale w tej części, gdzie jest im więcej, tym lepiej, tam zgubiłem kilka przepisów, cztery czy pięć.

Prokurator, sąd nie zarzuca mi plagiatu rozprawy doktorskiej, tylko braku właściwego oznaczenia tych kilku przepisów.

To znaczy, od kiedy sąd się zajmuje... Brakiem przepisów.

Brakiem przepisów.

I że ja nie jestem pracownikiem naukowym i że dla kogoś takiego jest dużo trudniej napisać rozprawę doktorską i w dużej części mówili, właściwie tu nie ma sprawy, właściwie to oni nie rozumieją o co chodzi.

To ja nie będę pisał prasy doktorskiej.

A ja, jak wiesz, zostanę stolarzem, więc na pewno nie będę pisał pracy doktorskiej.

Skąd oni to przepisali?

Z komentarzy profesorów, którzy opisywali wykładnie poszczególnych artykułów kodeksu karnego.

Trochę może kpię, chociaż sprawa jest o tyle poważna, że podpisała się pod tym obecna zastępca prokuratora pani Marczak, pod tym wnioskiem o chylenie imunitetu.

Dwóch wtedy posłów, Neumann i Myrcha, zgłosili to do prokuratury, że skoro ja jestem ścigany o plagiat, to przepraszam, każdy cytat bez właściwego znaczenia, a tak pisał wtedy prokurator, jest plagiatem, to tutaj też jest plagiat.

Na początku jest to precyzyjnie tak, a potem jest opis w sierpniu albo we wrześniu.

I co sąd pisze?

Sfinansowałem kampanię, działać pismo, sfinansowałem kampanię, tutaj wymienię niektóre nazwiska, choć niektóre pominę, bo to są moje koledzy i wiem, że nie finansowuję im, ale niektóre wymienię.

Znacząco więcej, to są bardzo suto opłacani ludzie, więc nie mogą takich bzdur wypisywać.

A to w zasadzie wszystko jedno, no to w folię przypiszemy Gawłowskiemu, bez znaczenia.

Powiedział na przykład o pośle PiSu Czesławie Hocu, że dałem posłowi Czesławowi Hocowi pieniądze na kampanię wyborczą i innym działaczom PiSu.

Ale widać, że dywersyfikacja jest pewna, bo i w Platformę, i w PiS inwestował.

W jego opisie, w jego uzasadnieniu tego wyroku

On sobie pisze o swoich doświadczeniu życiowym i zasadach logiki, jednocześnie zaprzeczając zasadom logiki.