Mentionsy

W stylu Krychowiaka
W stylu Krychowiaka
20.04.2026 15:30

Remigiusz Mróz: Mógłbym już nigdy więcej nic nie napisać

Dlaczego tak bardzo fascynuje nas mrok? Dlaczego uwielbiamy książki i seriale kryminalne? Dlaczego pisze pod pseudonimami? I ile zarobił na pisaniu kryminałów? Cała prawda o Remigiuszu Mrozie tylko w rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem.

Rozdziały (8)

1. Wprowadzenie

Rozmowa z Remigiuszem Mróz o jego kariery w banku i literaturze.

2. Literatura niepopularna

Mróz reflektuje nad rolą pisarza i jego celem w pisaniu.

3. Krytyka literacka

Mróz rozmawia z krytykiem literackim o jego książkach i ich ocenie.

4. Pisanie pod pseudonimem

Mróz opowiada o swoim doświadczeniu pisania pod pseudonimem, w tym o błędach i doświadczeniach, które uzyskał. Równocześnie porusza temat oceny sukcesu literackiego, w tym role sprzedaży i recenzji.

5. Sprzedaż i krytyka literacka

Rozmowa kontynuuje omówienie procesu pisania i sprzedaży książek, a także krytyki literackiej. Mróz podkreśla znaczenie marzenia o zasięgu i powodzenia literackiego, podkreślając, że choć łatwiej byłoby pisać pod pseudonimem, to satysfakcja z osiągnięcia sukcesu jako Remigiusz Mróz jest większa.

6. Pierwsze kroki w literaturze

Rozmowa o początkach pisania pod pseudonimem i decyzji o kierunku literackim. Opowieść o trudnym decydentwie i sukcesie pierwszej książki.

7. Krytyka literacka i ekranizacje

Mróz rozmawia o krytyce literackiej, wyzwaniami w pisarskim świecie i ekranizacjach swoich książek.

8. Zakonczenie kariery i plany na emeryturę

Rozmowa o powodach zakończenia kariery i perspektywach na emeryturę.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "AI"

No właśnie, jak ona może zaistnieć?

No musi zaistnieć na początku, chociaż właściwie równie dobrze może zaistnieć i na końcu.

Nie no, ja rozumiem, tylko ja wiem, że na swoim przykładzie, jak zmieniałem kluby i było zainteresowanie ze strony klubu, to jeżeli oni się nie wygadali i ja się nie wygadałem, to nikt o tym transferze nie wiedział.

I no rzeczywiście widziałem, że wśród osób czytających jest nikłe zainteresowanie futbolem.

Niby prozaiczne, niby na boisku piłkarskim, ale tkwi w tym tak dużo magii, że ja nie mogłem się od tego oderwać, kiedy to pisałem i dużo ludzi rzeczywiście przeżywało tę książkę, tak jakby to była jakaś taka historia baśniowa.

Żeby zainteresować.

Nawet do jakiegoś przyzwoitego miejsca na topkach sprzedaży Amazonu się tam dochrapali właśnie jacyś AI-owi twórcy.

Trochę pewnie to wynikało z takiego zainteresowania jakąś nowinką, a sprawdzę z czym to się je, jak to się je i tak dalej.

Ale zainteresowało cię, żeby to przeczytać?

Wydaje mi się, że tu nie ma dużego ryzyka, że AI kiedyś nas zastąpi, bo jednak każdy czytelnik szuka właśnie tego pierwiastka czegoś więcej.

W sumie nie do końca wiadomo co to, ale wydaje mi się, że AI nigdy nie będzie potrafiło tego zreplikować.

To na pewno będzie tak, że książkę pisze AI, a później bierzemy jakiegoś pisarza.

A Maciej Zakościelny, słyszałem, że jest zainteresowanie jego osobą.