Mentionsy

W stylu Krychowiaka
W stylu Krychowiaka
02.02.2026 16:30

Adam O.S.T.R Ostrowski: Nie sprzedam dupy, nie zrobię piosenki pod algorytmy

Co OSTR tak naprawdę myśli o dzisiejszym rapie? I dlaczego nie wierzy w wizerunek niektórych raperów? Na wspomnienie jakiej sytuacji szklą mu się oczy? I jakie jest jego największe marzenie? Adam OSTR Ostrowski w wyjątkowej, szczerej rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem freestyle'uje, płacze i wyznaje, za co mu wstyd.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 72 wyników dla "I."

Możemy rozmawiać między freestylowcami.

Sposób wychowania zawił we mnie zalążki tego poczucia własnej wartości.

A on mówi.

Moi rodzice, to jest, nie wiem jak oni się dobrali, wiem, że się poznali w taksówce i już tak zostali ze sobą, ale moi rodzice, moja mama jest profesorem Akademii Muzycznej i też pracuje w Wyższej Szkole Teatralnej w Łodzi.

Mój ojciec z kolei pisze książki, jest filologiem germańskim, ale też medioznawcą i też zajmuje się bardzo wieloma rzeczami.

Oni po prostu są jakby na utrzymaniu budżetówki, czyli dostają pieniądze od państwa, są nauczycielami.

No, bo chodzisz do szkoły, która jest szkołą ogólnokształcącą, ale też muzyczną, więc szkoła jest jedna w Łodzi, taka porządna na Sosnowej, jeszcze były dwie, jeszcze na Jaracza była, ale jakby Jaracza to była szkołą wieczorową, ale tutaj jakbyś miał, miałeś jedną szkołę w Łodzi na Sosnowej, która łączyła wszystkie zajęcia w jedno i...

Tą metodą to byś był w stanie orangutana nauczyć goryla grać na skrzypcach, no bo to wszystko polegało na powtarzalności ruchów i przyzwyczajenia organizmu do istnienia ze skrzypcami.

Podkreślam tutaj polskich, bo Wieniawski jest tutaj u nas bardzo mocno lokalnie, tak na świat troszeczkę mniej, ale Paganini na przykład lub oczywiście kompozytorzy rosyjscy, sowieccy, tak jak Tchaikowski.

Masz określoną partię do zagrania i grasz to, co grają inni.

Klasycznych skrzypków, takich z lat powojennych, też lat osiemdziesiątych, dziewięćdziesiątych, jak Zuckerman, Perlman, jak Yehudi Menuhin, czy Menuhin, w zależności od tego, jak to wymawia, jak byli bracia Ostrachowie, którzy byli genialni.

Czyli jakby to zagrał Chopin, jakby Chopin zagrał własny utwór i...

Ci... Mozart nie robił żadnej ciężkiej gatunkowej muzyki, to była muzyka świecka, nie jak załóżmy barok, gdzie wszystko szło do kościoła, że trzeba było zachować estymę, powagę i tak dalej.

I to nie był, to był pierwszy rockman po prostu, wiesz, historii muzyki.

Gościu napisał tyle utworów za swojego krótkiego życia, już trzydzieści parę lat, że jak oni...

Znaczy na pewno rozumienie muzyki, bo jeżeli... Mówiąc o tym, posiadasz ogromną wiedzę na temat muzyki.

I jakieś obciążenie związane z przyzwyczajeniami.

Ja nie miałem, nie było na scenie żadnego rapera, którego można by było posłuchać i zobaczyć jak ktoś to robi.

Znaczy nie to, że stworzyliśmy, no bo to wiadomo, nasze jedyne wzorce płynęły ze Stanów lub z Francji.

Notorious B.I.G., Tupac.

Wiesz mniej więcej, o co chodzi.

Siedziałem sobie w pokoju, słuchałem sobie płyty Heavy D&D Boys i w pewnym momencie stwierdziłem, a gdybym ja tak spróbował sobie porapować, ciekawe czy oni... Wiesz, ja nie brałem w ogóle pod uwagę tego, że oni...

Do tego jeszcze dochodzi ciocia GPT i...

I ten eksperyment został potem rozszerzony na pełnoprawne badania, które dowodzą tego, że improwizacja jest oparta o bardzo dobrą współpracę prawej i lewej półkuli.

We freestyle jest nic innego jak podejmowanie bardzo szybko decyzji.

Nie chcę się z tobą tym poglądem dzielić, a te meble kupiliśmy w Ikei.

Na przykład powiesz szelki, to od razu możesz w domu założyć sobie lamelki.

Możesz ze swoją kobietą pograć w bierki.

Oczywiście wiadomo, że te zdania mają pojedyncze sens, ale nie tworzą jakiejś spójności.

Też masz dni, kiedy załóżmy jesteś w swojej najsłabszej wersji.

A potem zauważasz punkty wspólne między tymi językami.

Mimo tego, że ja nie należę do osób, które mają duże poczucie własnej wartości, w sumie sposób wychowania zabił we mnie jakiekolwiek zalążki tego poczucia własnej wartości.

Moi rodzice na pewno odczuli bardzo dużą dumę, kiedy zostałem honorowym obywatelem miasta Łodzi.

Że jesteśmy częścią historii.

Historii Polski.

Musisz pojechać z tatą do Mongolii.

Bo jedni sobie nie są w stanie wyobrazić, jak można żyć, będąc odciętym od w ogóle przepływu informacji.

A powiedz mi... Bardzo interesujące, ciekawe naprawdę.

Ale że ktoś komuś powtarza, że nie, tego nie zrobi.

Wiesz co, wydaje mi się, że to była szkoła, w tamtych czasach to był sposób na zboostowanie twoich ambicji.

Tylko dlatego mi to pokażesz, żebym nigdy nie zobaczył twojej najgorszej wersji.

Zresztą w sumie jak większość dzieci.

I to miało wydobyć we mnie pokłady pracowitości.

On jest wychowywany już zupełnie w innych czasach, z innymi emocjami.

Nie boostowali jego, nie boostowali jego zdolności.

Więc ja sobie, wiesz, jestem sobie wielorybem, wbijam do tego akwarium i... inaczej, jestem sobie karpiem na święta, wbijam do akwarium i wypycham inne karpie, żeby szły na stół, a ja sobie tutaj wezmę... Pływam sobie tak łokciami... Nie no, wiesz, rzecz w tym, że...

Interakcja z publicznością, rozmawianie z nimi, granie koncertu, przeżywanie emocji, to jest jednak... Ty dajesz dużą energię, która do ciebie jeszcze wraca ze zdwojoną siłą i...

Ponieważ ja jestem uzależniony od tych ludzi.

To jest mój najcudowniejszy narkotyk i... Wiesz, żyjemy w kompletnie innych światach.

Chyba wolałbym teraz, ponieważ jest dużo więcej możliwości, jest dużo więcej rzeczy dookoła, ludzie mają dużo większą samoświadomość, ludzie też mają świadomość co rani, co nie rani.

Przeszłość cię nie wykarmi.

Też jest to uwarunkowane wieloma rzeczami.

No tak, no to jest bardzo... Widzisz, ja mam bardzo dużą pokorę, bo nawet jak o tym mówię, to mi się morda cieszy i wiesz, że mogłem tyle rzeczy przeżyć cudownych i...

A powiedz mi, a jak twój raz... Ale słuchaj, jeszcze dokończę, bo jest jeszcze drugi rodzaj kariery, czyli...

Chodzi o to, że po prostu ja jestem muzykiem, który zarabia z muzyki.

Dlatego byłem ambasadorem tej marki, ponieważ jest to marka, która jest związana z hip-hopem od samego początku, o której rapowało tylu, tylu raperów, że po prostu jest to najbardziej raperską fazą bycia ambasadorem tej marki.

To są wartości, które my chcemy promować wśród ludzi.

Też są te artykuły drogie w większości.

Nie, po prostu zwyczajnie bym się czuł, że oszukuję ludzi.

Bo całe życie starałem... Mój rap opierał się na tym, że starałem się w nim mówić o rzeczach, które dotyczą mojego życia, mojej prawdy, moich wartości.

Ale to nie jest tak, że te portale społecznościowe to jest możliwość komunikacji ze swoimi fanami.

I zresztą nawet się dzieliłem z tym ze znajomymi, że jak nagrałem Tabasco, wiedziałem, że ta płyta rozpierdoli.

Tym bardziej, że zdaję sobie sprawę, że nigdy nie szedłem z trendami.

Uważam, że to jest po prostu marnowanie zajawki.

To przede wszystkim ma podobać się mi.

Jest zawsze jeden przodownik w stadzie i stado, które czerpie z tego korzyści.

Wiesz, nikomu niczego nie zazdroszczę, bo uważam, że każdy jest kowalem swojego losu i każdy mniej więcej ma na co za co zasłużył albo wiadomo, że nie ma się jakiegoś gigantycznego pecha, ale to, czego zawsze zazdrościły moje babci, to było to, że ona przeżyła całe życie swoich dzieci.

I ich dzieci mają dzieci, które potem mają dzieci.

Z powagi sytuacji.

Ja jestem normalnym człowiekiem, wychowałem się na Aleksandrowskiej w Łodzi.

Nie mam żadnych złych intencji w stosunku do ludzi.

Jak byłem małolatem, ja nie potrafiłem nawet sobie wyobrazić tak dobrego świata, jaki dostałem od ludzi.