Mentionsy
Michał Korościel: nie umiem traktować sportu śmiertelnie poważnie
Kolejnym gościem Łukasza Kadziewicza w podcaście "W cieniu sportu" jest Michał Korościel, człowiek, który zawód dziennikarza ma w DNA. Pracuje w kilku miejscach. W radio, przy skokach narciarskich i żużlu. Ale wszystkie kocha. Radio i skoki to miłość nabyta, żużel to miłość wrodzona. Zapraszamy na najnowszy odcinek podcastu "W cieniu sportu". Co w tym odcinku?
* jak wspomina jedną z konferencji Leo Beenhakkera i dlaczego główną rolę w tym wspomnieniu odgrywa toaleta? * co by było, gdyby stracił robotę w mediach? * czym jest według niego dobry komentarz? * czy pracuje w cyrku? * jak ważna jest dla niego wiara? * gdyby musiał wybrać tylko jedno, to co by to było? Żużel, skoki czy radio?
Szukaj w treści odcinka
No to już brzmi absurdalnie, znaczy wiedziałem, że Brian Adams jest z Vancouver, no już pracowałem w radiu, to trochę wiedziałem o tych muzykach, wiedziałem, że jest z Vancouver.
Jak ja zaczynałem od sportu w Radiu Z, od czytania serwisów sportowych, to później dostałem program w Radiu Z, później dostałem robotę w Eurosporcie, później w Eleven.
To znaczy jak muszę codziennie być w radiu.
Muszę, chcę, muszę być w radiu w piątek w Eleven Extra Liga, w sobotę z Eurosportem Grand Prix.
Wiesz co, mieliśmy takiego szefa w Radiu Z, który powiedział, droga do radia jest jedna i można tam trafić tylko przez przypadek.
W Radiu Akademickim w Zielonej Górze zacząłem pracować.
Nie myślałem o radiu nigdy.
Wcześniej ja bardzo chciałem być komentatorem żużlowym i to chciałem być od dziecka, od kiedy skończyłem siedem lat, ale o radiu nie myślałem.
Damian poszedł do Radia Tok FM, ja poszedłem do Radia Z i później jak szukali kogoś w Radiu Z do sportu, no to ja im poleciłem Damiana, oni wzięli Damiana do Radia Z i najpierw robiliśmy tylko serwisy sportowe.
Bo już miałem... Jak Damian odchodził... Znaczy nas już wcześniej rozbili w radiu.
Jeszcze w radiu było tak, że on robił swoje, ja robiłem swoje, ale w 2018 roku ja prowadziłem studia olimpijskie do Igrzysk w Pjongczangu.
W Radiu Zielona Góra był taki Jacek Białogłowy, od którego mogłem się trochę nauczyć.
Sam powiedziałeś, że siedząc w radiu nauczyłeś się słuchać, więc teraz z automatu, jak oglądasz transmisję, jest coś, co drażni twoje ucho?
Kiedyś miałem w radiu tak, że zaplanuję sobie, co powiem.
W radiu wydaje mi się, że ci młodzi niespecjalnie się do tego radia garną.
A w radiu?
I słuchają tego starsi ludzie, prowadzą to starsi panowie, także ja myślę, że mamy jeszcze przyszłość w tym radiu i ci młodzi, no mówię ci, niespecjalnie naciskają, tak z moich obserwacji wynika.
Kiedyś jeszcze w radiu coś tam pisałem, a teraz już nic sobie nie piszę.
Ostatnie odcinki
-
SEBASTIAN ŚWIDERSKI: NIE WYOBRAŻAM SOBIE SIATKÓ...
30.03.2026 17:14
-
MARCIN KOMENDA: GDY WCHODZI GRBIĆ, WSZYSCY STAJ...
24.03.2026 18:00
-
MARCIN BURKHARDT: JAN URBAN TWIERDZIŁ, ŻE JESTE...
17.03.2026 18:00
-
IZU UGONOH: MÓJ DUCH PRZEMÓWIŁ I POWIEDZIAŁ, ŻE...
10.03.2026 18:00
-
DAWID SZWARGA: REAGUJĘ, JEŚLI KTOŚ UDERZA WE MN...
03.03.2026 18:00
-
MARIUSZ WLAZŁY: NIE DA SIĘ ZAMKNĄĆ PRZESZŁOŚCI....
24.02.2026 18:00
-
SZYMON KOŁECKI: KSW DAŁO KOMUŚ 4 MILIONY? TO JA...
17.02.2026 18:00
-
TOMASZ SMOKOWSKI: NIE CHCĘ TAŃCZYĆ NA RURZE, TO...
10.02.2026 18:00
-
ZBIGNIEW BARTMAN: NIE CHCĘ MIEĆ Z TYM ŚRODOWISK...
03.02.2026 18:00
-
ARTUR BORUC: MIAŁEM OKRES, ŻE CZUŁEM SIĘ NIEZNI...
27.01.2026 18:00