Mentionsy
Artykuł: Obejrzałam pierwszy raz „Holiday” jako dwudziestoparolatka i mam kilka pytań
„Holiday” Nancy Meyers to film, który przez lata urósł do rangi świątecznego rytuału celebrowanego na przykład z kubkiem herbaty w ręku i zawsze obiecującego to samo: ciepło, miłość oraz szczęśliwe zakończenie. Nic więc dziwnego, że miliony kobiet na całym świecie uznają go za jeden z najlepszych romantycznych, a zarazem świątecznych filmów wszech czasów.
Autorka: Aleksandra Lipka
Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/obejrzalam-holiday-po-raz-pierwszy-jako-dwudziestoparolatka-czego-sie-nauczylam-o-milosci-i-relacjach
Szukaj w treści odcinka
Artykuł do słuchania z Vogue.pl Obejrzałam pierwszy raz Holiday jako dwudziestoparolatka i mam kilka pytań.
Holiday, Nancy Meyers to film, który przez lata urósł do rangi świątecznego rytuału, celebrowanego na przykład z kubkiem herbaty w ręku i zawsze obiecującego to samo.
Jako dwudziestoparolatka wychowana w erze Instagrama, aplikacji randkowych oraz trendów self-care w Holiday widzę coś znacznie więcej niż tylko miłosną bajkę o przypadkach tworzących najszczęśliwsze scenariusze.
Nieterapeutyczne rozwiązania to klucz całej historii i droga do szczęścia głównych bohaterek filmu Holiday.
Holiday, Iris i Amanda uciekają.
W moim odczuciu podróż w Holiday nie jest tylko zmianą miejsca.
Zabawne, że chociaż film Holiday powstał przed erą terapii i rozpracowywania traum z przeszłości, to intuicyjnie dotyka tych samych spraw, z których teraz zwierzamy się specjalistom.
Holiday doceniam za ukazanie wizji miłości, w której nieobecne jest swajpowanie czy ghosting.
Miłość w Holiday zostaje ukazana jako klasyczne, niemal staroświeckie uczucie.
Chcę wierzyć, że tak, choć rzeczywistość aplikacji randkowych często brutalnie weryfikuje moje romantyczne oczekiwania, dlatego pomimo wad szczerze polubiłam Holiday.
I choć mam wrażenie, że dla wielu moich rówieśników Holiday plasuje się w sferze nostalgicznych wspomnień odległych czasów, to ja dzięki temu filmowi mam potrzebę wierzyć, że znalezienie bratniej duszy jest możliwe.
Jaką rolę w Holiday odgrywa estetyka?
Estetyka Holiday działa niczym wizualny comfort food.
Holiday ma swoje wady.
W moim odczuciu Holiday nie jest filmem bez wad i współczesna widzka, mam nadzieję, coraz częściej ogląda go z podwójną świadomością, sentymentalną oraz krytyczną.
Seans Holiday przypomina o tym, jak ważna jest relacja z samą sobą.
Po obejrzeniu na Holiday pojawiły się we mnie dwa głosy.
Jednak pomimo uproszczeń i pytań, z którymi zostawił mnie seans Holiday, film pozostaje emocjonalnie szczery.
Oglądając Holiday po raz pierwszy w wieku dwudziestu paru lat, na pewno nie marzę o tym, żeby ktoś mnie uratował.
Taką kobietą pragnę być, a film Holiday mi o tym przypomina.
Ostatnie odcinki
-
Artykuł: Jakie buty najlepiej uzupełnią styliza...
22.04.2026 10:48
-
Artykuł: Współczesne projekty, które definiują ...
22.04.2026 10:43
-
Artykuł: Eleganckie kuloty za kolano w kant to ...
22.04.2026 10:36
-
Artykuł: „Vogue Polska” x BMW Art Academy: Mala...
21.04.2026 10:50
-
Artykuł: Jakie buty nosić do modnych czarnych s...
21.04.2026 10:48
-
Artykuł: Scenografka Zosia Mackenzie o pracy na...
21.04.2026 10:47
-
Artykuł: Fashion week jako soft power. Co napra...
20.04.2026 10:25
-
Artykuł: Belle époque w kamienicy na warszawski...
20.04.2026 10:23
-
Artykuł: Białe spodnie to idealna baza na lato....
19.04.2026 05:27
-
Artykuł: Wystawa monograficzna projektanta Jerz...
19.04.2026 05:12