Mentionsy
Artykuł: Google Pixel 10 Pro XL, Gemini i złote światło w Lizbonie
Czy sztuczna inteligencja może rozumieć estetykę? Rzuciłem wyzwanie Gemini - asystentowi AI od Google, prosząc o zaplanowanie wyjazdu opartego na abstrakcyjnej koncepcji złotego światła. W odpowiedzi Gemini nie tylko wybrało Lizbonę, ale stworzyło precyzyjny plan logistyczny i fotograficzny, z prognozami golden hour i listą punktów widokowych. Tak spontaniczna ucieczka od jesiennej szarugi zamieniła się w trzydniowe, zaawansowane technologicznie polowanie na idealne kadry (i lokalną kuchnię), wspomagane przez Google Pixel 10 Pro XL.
Autor: Bartosz Gorzejewski
Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/jak-z-google-pixel-10-pro-xl-i-gemini-zrobilem-idealne-zdjecia-w-lizbonie
Sponsorzy odcinka (1)
"Wziąłem do ręki flagowy Google Pixel 10 Pro XL."
Szukaj w treści odcinka
Google Pixel 10 Pro XL, Gemini i złote światło w Lizbonie.
Rzuciłem wyzwanie Gemini, asystentowi AI od Google, prosząc o zaplanowanie wyjazdu opartego na abstrakcyjnej koncepcji złotego światła.
W odpowiedzi Gemini nie tylko wybrało Lizbonę, ale stworzyło precyzyjny plan logistyczny i fotograficzny z prognozami Golden Hour i listą punktów widokowych.
Otworzyłem aplikację Gemini asystenta AG od Google i wydałem proste, choć abstrakcyjne polecenie – potrzebuję słońca.
Gemini zaproponowało mi listę słonecznych miast, z których wybrałem Lizbonę.
Wykorzystując funkcję Deep Research pogłębiłem wyszukiwanie, prosząc o stworzenie precyzyjnego planu na to, co trzeba zobaczyć mając do dyspozycji trzy doby, a Gemini podało dokładne prognozy złotej godziny, topografię miasta sprzyjającą łapaniu światła na wzgórzach oraz listę punktów widokowych skorelowaną z architekturą odbijającą ciepłe tony.
Plan Gemini na pierwszy dzień wyjazdu zakładał eksplorację kontrastów miasta.
Podczas spaceru przez miasto Gemini Life okazało się doskonałym miejskim przewodnikiem.
Kulminacyjny moment dnia, zgodnie z planem Gemini, miał nastąpić na Miradouro de Santa Lucia.
Dzień zakończyliśmy w miejscu poleconym wyjątkowo nie przez Gemini, lecz przez blogerkę kulinarną i autorkę Vogue Polska Małgosię Mintę, oficio, tasco atipico.
Tego wieczoru Gemini okazało się bardzo przydatne.
Ostatni poranek, ostatnie precyzyjne kadry, które zaplanowało dla mnie Gemini.
Spontaniczny impuls ucieczki od szarości został przez Gemini przekształcony w precyzyjnie zaprojektowane doświadczenie.
Sztuczna inteligencja, zarówno w asystencie Gemini, jak i ta wbudowana w aparat Pixela, nie odebrała mi spontaniczności.
Ostatnie odcinki
-
Artykuł: „Vogue Polska” x BMW Art Academy: Mala...
21.04.2026 10:50
-
Artykuł: Jakie buty nosić do modnych czarnych s...
21.04.2026 10:48
-
Artykuł: Scenografka Zosia Mackenzie o pracy na...
21.04.2026 10:47
-
Artykuł: Fashion week jako soft power. Co napra...
20.04.2026 10:25
-
Artykuł: Belle époque w kamienicy na warszawski...
20.04.2026 10:23
-
Artykuł: Białe spodnie to idealna baza na lato....
19.04.2026 05:27
-
Artykuł: Wystawa monograficzna projektanta Jerz...
19.04.2026 05:12
-
Artykuł: Autor profilu Solo Show debiutuje ksią...
19.04.2026 05:00
-
Artykuł: Gwiazdy serialu „Testamenty” o dorasta...
18.04.2026 05:50
-
Artykuł: W książce „Szmaty” Karolina Lewestam o...
18.04.2026 05:33