Mentionsy

Układ Sił
Układ Sił
12.02.2026 16:17

Espresso US - Sondaż: sojusznicy nie ufają USA

Społeczeństwa państw Zachodu przestają ufać Stanom Zjednoczonym – tak wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie Politico. 57 proc. ankietowanych Kanadyjczyków, 50 proc. Niemców, 44 proc. Francuzów i 39 proc. Brytyjczyków nie uważa USA za wiarygodnego sojusznika. 

Znacząco spadło też przekonanie, że relacja ze Stanami Zjednoczonymi może odstraszyć ewentualnych wrogów przed atakiem. W ciągu roku w Wielkiej Brytanii obniżyło się ono o 10 pkt procentowych, we Francji o 22, a w Niemczech o 16. 

Pierwszy rok urzędowania prezydenta Donalda Trumpa obfitował w napięcia z Kanadą i partnerami po drugiej stronie Atlantyku. Podczas zeszłorocznej Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa jego zastępca J.D. Vance w ostrych słowach skrytykował przywódców europejskich, zarzucając im tłumienie wolności słowa i katastrofalną politykę migracyjną. 

Następnie Trump rozpoczął wojnę celną, nakładając nowe stawki także na towary z Unii Europejskiej. Wreszcie, w ostatnich miesiącach, naciskał na przejęcie należącej do Danii Grenlandii, co wzbudziło oburzenie w Europie i zrodziło pytania o przyszłość NATO. Każdy z tych sporów udało się załagodzić, jednak, jak wskazuje sondaż Politico, opinia publiczna z coraz większą niechęcią patrzy w kierunku Waszyngtonu. 

Jedynie 17 proc. badanych Francuzów uważa, że Stany Zjednoczone podzielają ich wartości, podczas gdy 49 proc. ma przeciwne zdanie. W przypadku Niemców jest to odpowiednio 18 i 50 proc. Respondenci w tych krajach oraz w Wielkiej Brytanii w większości twierdzą jednak, że relacje transatlantyckie można będzie odbudować, kiedy Trump ustąpi z urzędu. 

Tłumaczy dr Marek Stefan, zastępca redaktora naczelnego Układu Sił. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "NATO"

Wreszcie w ostatnich miesiącach naciskał na przejęcie należącej do Danii Grenlandii, co wywołało oburzenie w Europie i zrodziło pytania o przyszłość NATO.

Natomiast zaznaczam, że to jest początek procesu, który z pewnością potrwa parę lat.

Europejczycy mogą zastanawiać się, czy skoro Amerykanie piszą wprost, że Rosja nie ma szans na hegemonię w Europie, że jest zagrożeniem głównie dla wschodnich członków NATO,

No to czy Amerykanie zaryzykowaliby na przykład, gdyby doszło do rosyjskiej agresji wobec państw wschodniej flanki NATO, państw bałtyckich, czy Amerykanie zaangażowaliby się, zaryzykowaliby wejście w wojnę?

Natomiast wówczas stawka ryzyka była inna.

Powodzenie ewentualnej inwazji rosyjskiej czy ataku na Estonię mogłoby oczywiście wywołać perturbacje w NATO, gdyby Amerykanie nie podjęli zasadniczych i zdecydowanych kroków.

Natomiast nie oznaczałoby to zdobycia przez Rosję hegemonii regionalnej.

Iran natomiast deklaruje, że nie będzie o tym rozmawiać.