Mentionsy
Iran i Izrael w ogniu, Co z Chameneim?. Agnieszka Bryc
Tu możesz zgłosić się do Szkoły Przywództwa: https://szkolaprzywodztwa.pl/
Mecenasi programu:
Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF
AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.html
Pobierz aplikację Hallow: http://hallow.com/ukladotwarty
Szukaj w treści odcinka
Co się dzieje w Izraelu?
Co się dzieje z Ayatollahem Chameneim, ponieważ pojawiły się informacje w izraelskich mediach, czytałem w Jerusalem Post przed chwilą, że jest niewykluczone, że Ayatollah został zabity.
Dopóki nie będziemy mieli potwierdzenia, czyli na przykład wystąpienia Ayatollaha Chamenei, to na dwoje babka wróżyła, bo faktycznie pewność mamy co do tego, że Izraelczycy mieli bardzo konkretną listę personalnych celów, które założyli wyeliminować podczas tej dzisiejszej operacji.
Które, jak się okazało, albo były pewną zasłoną dymną, albo były ostatnią próbą porozumienia i wtedy, kiedy Irańczycy nie poszli na tak daleko idące ustępstwa, na które liczyli Amerykanie i Izraelczycy, opcja B wjechała wtedy jako ten realizowany scenariusz na stół.
I Irańczycy zakładali, musieli zakładać, bo to nie było ani rocket science, albo wielce tajemna sprawa, że tak Amerykanie, jak i Izraelczycy będą próbowali obalić całą strukturę reżimu w Iranie.
Czy w temacie takim, czy Chamenei został wywieziony w miejsca, które zwykle był wywożony, ponieważ dzisiaj stawką tej dogrywki amerykańsko-izraelskiej jest po prostu przetrwanie reżimu.
Natomiast Izraelczycy zaatakowali te pozycje, te cele, które związane były albo wprost z siedzibą Ayatollaha, albo jego rezydencje, których spodziewali się, że mógł być.
Izraelczycy, tak jak twierdzisz, mówisz to, co mówią media izraelskie,
I dlatego naprawdę jeszcze nic nie wiemy i dopiero się sprawa wyjaśni wtedy, kiedy będziemy mieli namacalne potwierdzenie albo ze strony Izraelczyków ten obraz kodowu,
Oczywiście zapytam Cię zaraz o Izrael, bo na tym się znasz najlepiej, ale jeszcze chciałbym poruszyć jeden wątek.
Bo faktem jest, że Irańczycy przestrzegali, to znaczy oni domyślali się i mieli też potwierdzenie, że Izraelczycy razem z Amerykanami przygotowują się do ewentualnej poprawki po operacji tej super skutecznej, ja nie chcę być złośliwa, ale
W rzeczywistości Izraelczycy ocenili, że ich cele nie zostały zrealizowane i że sytuacja wymaga poprawki.
Jakby dotykał cywilów Izraelu.
Tych, którzy przetrwali oczywiście to wielkie starcie czerwcowe i kilka wojen, które Izrael toczył tak zwanym tymczasem.
I można się spodziewać, że oni także wezmą udział w ataku na, jeżeli nie Izrael, to na przykład na pozycje amerykańskie w regionie.
Wspierany był jeszcze przed 7 października także przez Iran, więc może być, zobaczymy, poproszony o to, żeby wziąć udział w odwecie wobec wspólnego wroga, czyli Izrael.
Ale też powiedzmy, jak tu zauważył jeden z komentatorów, który pisze, że Hezbollah i Hamas to nie pofruwają za dużo, bo oberwali od Izraela, także nie mają siły.
I może zdestabilizować bezpieczeństwo Izraela u jego granic.
To samo może zrobić Hamas, próbując cokolwiek w strefie gazy, co będzie odciągało siły izraelskie od tego kierunku irańskiego.
Czyli to ma znaczenie, bo to, że oni sobie faktycznie nie pofrówają, to jest jasne, ale mogą w miarę swoich możliwości wygenerować takie mikrokryzysy, którymi będą musiały zajmować się służby izraelskie albo wprost armia izraelska.
I jeżeli pamiętamy, jak Izraelczycy podczas tych wcześniejszych operacji, prawda, takich tak zwanego targeted killings, czyli eliminowali przywódców tak reżimu irańskiego, jak i pamiętamy
Amerykanie z Izraelczykami planowali inwazję, to znaczy planowali operację powietrzno-morską bez angażowania sił lądowych i bez angażowania sił specjalnych.
Mieszkającego w zasadzie od zawsze, czyli po rewolucji, od rewolucji, bo on wyjechał wtedy, kiedy ona się jeszcze nie rozpoczęła, do Stanów Zjednoczonych, czyli do syna Pahlaviego, który nie ma wielkiego poparcia za specjalnie w Iranie, ale jest mocno promowany przez i Amerykanów, i Izraelczyków, jest trochę takim projektem, czyli kimś, kto ma stanowić
Wracając do sąsiadów, tych najbliższych, nie tych dalszych, bo o Izraelu porozmawiamy, ale już widać, że w tym Dubaju coś się poważnie działo.
Jak mówią Izraelczycy, potrwa być może około czterech dni, bo takie są doniesienia ekspertów izraelskich, ale mogą być na przykład włączeni do tej operacji.
Zakładam, że ona była kalkulowana nie tylko na działania amerykańsko-izraelskie, ale w ogóle, że będą w nią także zaangażowani tak czy inaczej partnerzy.
Z Bliskiego Wschodu i nie bez powodu Amerykanie i Izraelczycy zawierali Abrahamy Kord, żeby teraz działać tylko i wyłącznie samodzielnie.
Dobrze, ale to akurat było do przewidzenia, bo tak jak Irańczycy zapowiadali, że uderzą w bazy amerykańskie w regionie i w Izrael, to jednocześnie w tej samej zapowiedzi dodawali, że uderzą też w sojuszników.
I dwa, uderzenie w sojuszników amerykańsko-izraelskich jest odpowiedzią pośrednią, a więc bardziej bezpieczną niż wprost bazy amerykańskie.
Więc to, że będą bici także sojusznicy Zatoki Perskiej, amerykańscy i izraelscy, to jakby to irańczycy zapowiadali.
Na szybko musieli odbudowywać, więc jeżeli zakładają i zakładali od samego początku, że to drugie podejście będzie dłuższe, mówiono od powiedzmy ta pierwsza faza kilka dni, jak mówią teraz Izraelczycy, ale zakładajmy, że to może być równie dobrze kilka tygodni, to oni muszą ten swój potencjał zachowywać
One są namierzone i na nie polują Amerykanie i Izraelczycy, bo ich eliminacja znacznie osłabia możliwości odwetowe Iranu.
Więc to też nie jest tak, że Irańczycy odpowiadają w zmasowany sposób, z wielką siłą, ale raczej starają się i to także przewidywali eksperci amerykańscy i izraelscy, że tym razem odwet Iranu nie będzie taki, prawda, nie będzie tych nalotów dywanowych, dronowych, tylko będą bardziej, one będą rzadsze.
No to porozmawiajmy o Izraelu, bo jeszcze nie wymieniliśmy.
Nataniahu to zrobił z powodów egzystencjalnych dla Izraela, bo wiadomo, dla Izraela to jest wróg i zagrożenie, w każdym razie tak jest postrzegane w Izraelu, czy po prostu kolejny brutalny ruch na przedłużenie sobie politycznego życia na wolności.
Powtórka i poprawka były przygotowywane przez kilka miesięcy i teraz dla mnie, przynajmniej w mojej ocenie, ważniejszy był kalendarz nie izraelski, tylko kalendarz amerykański.
Potrzeba poprawki, kalendarz amerykański, a jednocześnie sam fakt, że im szybciej, tym lepiej, bo oceny potencjału Iranu były takie, że Iran odbudowuje swoje zdolności, więc nie można zwlekać w nieskończoność, bo im później, tym odwet irański będzie sprawniejszy i boleśniejszy dla Izraelczyków i Amerykanów.
Więc tak, Izraelczycy jak i Amerykanie, to wiemy, liczyli się z tym, że trzeba zaatakować w pierwszej możliwej dacie, kiedy ciągle reżim jest słaby, na tyle słaby, żeby to drugie podejście było bezpieczne albo potencjalnie bezpieczniejsze niż gdyby zwlekać z tym jeszcze na przykład kilka miesięcy do wiosny późnej czy do lata.
A na ile ten atak jest popierany przez całe społeczeństwo izraelskie?
Lewicy i liberałowie nie wyjdą na ulicę, bo Iran przecież jest w odbiorze izraelskim.
Izraelczycy przez lata byli karmieni takim strachem przed irańskim programem jądrowym, przed wojującym reżimem, który uznaje Izrael za
Inaczej na to zawsze patrzyli eksperci izraelscy.
Oni widzieli, że to raczej jest czynnik polityczny niż stricte militarny, bo tutaj Iran stanowił w zasadzie rywala i państwo, które może osłabić izraelską dominację strategiczną.
Natomiast społeczeństwo izraelskie w znacznym stopniu, pamiętamy po tych kolejnych perypetiach z Iranem, wtedy kiedy na początku lat dwutysięcznych w okolicach Ahmadinej Szada okazało się, że Iran, że to Iran jest problemem, a nie Irak, to utrwaliło się przekonanie, że
Ten reżim jest zagrożeniem, może anihilować albo inaczej liczy na czy planuje anihilację państwa i społeczeństwa izraelskiego.
Czy na ile Twoim zdaniem Izrael poprawi tutaj swoją sytuację i na ile to może być skuteczne?
Czy jednak Trump będzie robił wszystko, żeby załatwić to rękami izraelskimi?
Izraelczycy też mają swoje kalkulacje i oczywiście ja nie mam dostępu do ani ucha Donalda Trumpa, ani ucha Benjamina Netanyahu, ale jakieś źródła swoje każdy z nas ekspertów ma i to, czego można się spodziewać, to jakby zależy od kilku elementów i w pierwszej kolejności zależy od tego i tego do końca nie wiemy.
Ale ja nie wiem, czy Donald Trump zaspokoi się jakimś sukcesem tu i teraz, jeżeli na przykład trzeba będzie przerwać tą operację, czy jednak będzie na tyle cierpliwy, że da Izraelczykom wolną rękę i na tyle zużyje swojego potencjału militarnego, a także ludzkiego, czyli zaryzykuje życiem amerykańskich żołnierzy, żeby obalić
Co jest wcale nie takie pewne, bo Irańczycy z kolei, to jest drugi element, będą próbowali przeciągać ten konflikt, to jest jasne, bo to jest niekorzystne dla Izraelczyków, a przede wszystkim dla Amerykanów.
I czy Amerykanie i Izraelczycy nie pozbawią ich buśników i wyrzutni rakietowych?
Ale Bliski Wschód już przynajmniej od 7 października, czyli po ataku Hamasu na Izrael,
Mamy nowy Izrael, który, znaczy nowy w tym sensie, Izrael, który jest w stanie zmieniać papę swojego sąsiedztwa i to widać.
Izrael, który mocno, zwłaszcza ostatnio, jeszcze bardziej wahnął się w prawą stronę, ale tak dosyć mesjanistycznie
Bo to, co robią osadnicy, a jednocześnie co przyklepuje gabinet izraelski, czyli zezwala de facto na wykup ziem palestyńskich, prowadząc do realnej aneksji, to jest jakby, prawda?
Atak izraelsko-amerykański jest możliwy na Iran i to trochę stało w sprzeczności z tym, co Sandyjczycy podczas styczniowej, wróć, podczas atak, podczas styczniowych protestów zadeklarowali, to znaczy nie życzyli sobie eskalacji w regionie, bo nie chcieli, tak jak mówiłam, rozlewu konfliktu na Bliski Wschód, więc nie chcieli takiej nowej Syrii.
Przed atakiem Hamasu na Izrael 7 października bardzo intensywnie trwały rozmowy w ramach Abraham Accords w takim trójkącie Saudyjczycy, Amerykanie, Izraelczycy.
Oponowały wtedy wszystkie służby amerykańskie, izraelskie, przede wszystkim amerykańskie i izraelskie.
I dzisiaj się okazuje, że tuż przed dzisiejszym atakiem amerykańsko-izraelskim na Iran,
Mamy wojująco ofensywny Izrael.
Mamy Turcję, która staje się w oczach Izraela nowym Iranem, bo Turcy nie są ulubieńcami Benjamina Netanyahu, a pomocnikiem Turków w oczach Netanyahu są Katarczycy, więc przetasowuje nam się Bliski Wschód, ale nie przetasowuje się w powiedziałabym
Ostatnie odcinki
-
Zgoda w PiS, czy gra pozorów? Czy jest wygrany ...
21.04.2026 16:17
-
Izrael przeprosił za zniszczenie figury Chrystu...
21.04.2026 05:00
-
USA wyślą swoją delegację do Pakistanu na rozmo...
20.04.2026 05:00
-
Ppłk Maciej Korowaj: Rosja szykuje się do gorąc...
20.04.2026 03:30
-
Płk Piotr Lewandowski: Systemy bezzałogowe to p...
18.04.2026 03:30
-
Izrael zawarł z Libanem zawieszenie broni, Niem...
17.04.2026 05:00
-
Płk Piotr Lewandowski: Ukraina potężnie uderza ...
16.04.2026 17:12
-
Iran może uniemożliwić żeglugę na Morzu Czerwon...
16.04.2026 05:00
-
Czy Orbán wraca w nowej wersji? TISZA i przyszł...
15.04.2026 13:36
-
USA a wznowienie rozmów z Iranem, Izrael nie zg...
15.04.2026 05:00