Mentionsy

TurboHistoria
TurboHistoria
09.01.2026 23:30

Śladami pobożnych - chasydzka historia Europy Środkowo-Wschodniej

Chasydyzm to mistyczny nurt judaizmu, który narodził się w XVIII wieku wśród żydowskich społeczności Europy Wschodniej. Choć przetrwał wieki i rozprzestrzenił się na cały świat, w wielu miejscach jego ślady w Polsce są dziś słabo znane lub zapomniane. Gościem Krzysztofa Grzybowskiego była Dorota Bidzińska - reporterka, autorka książki "Republika pobożnych. Chasydzka historia Polski". 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Cadyka"

Zdecydowały względy osobiste, bo Lublin rzeczywiście był miejscem, od którego ja zaczęłam swoją przygodę, swoją podróż szlakiem chasydzkich miejsc i był miejscem, które rzeczywiście stało się dla mnie taką bramą do świata chasydów, które zaskoczyło mnie bogactwem opowieści osób, dla których ta historia wciąż jest ważna, ale też postacią cadyka, który związany jest z Lublinem, widzącego

Tak, tym co łączyło chasydyzm jako ruch całościowo był w zasadzie tylko jeden element, czyli przekonanie, że postać cadyka jest tą postacią centralną, wokół której toczy się życie religijne.

Natomiast no właśnie wspólne dla wszystkich nurtów chasydyzmu, które różniły się podejściem do ortodoksji, do ascezy, do studiowania pism, wspólne było to, że ta postać cadyka była absolutnie najważniejsza.

Jedyny wpływ, który miały kobiety, to żony cadyków były odpowiedzialne za przygotowywanie uroczystości i przyjmowanie tak dużej rzeszy gości, a żony chasydów bardzo często na święta zostawały same, ponieważ ich mężowie podróżowali na dwór cadyka, żeby spędzić święto ze swoim mistrzem, zostawiając swoją rodzinę i dzieci.

Jak ważne to były ośrodki dla wyznawców, niech świadczy fakt, że Góra Kalwaria, która była nazywana GER, jeżeli dobrze pamiętam, to wyznawcy cadyka z Góry Kalwarii, gdy pisali list do Warszawy, adresowali go tak.

Tak i myślę, że przywołana tu Góra Kalwaria jest dobrym przykładem tego, jakie znaczenie miały te dwory, bo rzeczywiście dwór w Ger miał ogromne znaczenie i tysiące pielgrzymów przyjeżdżało na święta, żeby zobaczyć cadyka, który stawał na balkonie, udzielał swego błogosławieństwa.

Opowiadano, że kiedy pielgrzymi przyjeżdżali do Góry Kalwarii, no to droga wyglądała jak taka czarna rzeka, bo o dworcach, gdzie przyjeżdżała kolejka do dworu Cadyka, sunęła rzeka ludzi w czarnych kapeluszach, w czarnych hałatach chasydów, którzy zmierzają do Cadyka.

Czasem o tych mało znaczących cadykach mówiono pogardliwie wnuki.

Oprowadzając po cmentarzu i wycieczki szkolne, i grupy seniorów, i po prostu zainteresowane osoby nie opowiadał o cadykach w taki sposób, to prawdopodobnie też ta historia nie byłaby aż tak znacząca dla ludzi.

Ale piękny dwór Cadyka, nie można go zwiedzać, jest zamknięty dla zwiedzających, jest w bardzo kiepskim stanie.