Mentionsy

TurboHistoria
TurboHistoria
19.12.2025 23:30

Sarmacka Polska bez mitów. Codzienne życie w dawnej Rzeczypospolitej

Polska sarmacka to nie tylko heroiczne bitwy i wielkie ideologie, lecz także codzienność zwykłych ludzi. Próbując zrozumieć dawną Rzeczpospolitą, warto sięgnąć do źródeł, by odkryć losy jednostek i ich autentyczne historie zapisane w aktach i przekazach pisanych. To spojrzenie na sarmatyzm z perspektywy codzienności, która odsłania prawdziwe oblicze epoki. Gościem Krzysztofa Grzybowskiego w audycji "TurboHistoria" był prof. Mateusz Wyżga. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Dziedzic"

Jak było bardzo źle, to w końcu Dziedzic kapitulował i wycofywał się ze swoich niekiedy chorych pomysłów.

Świat ziemian, tego pojmowania, że dziedzic jest w jakiś sposób ojcem dla swoich poddanych.

W praktyce wygląda to tak, że jak poddani nie będą się czuli zaspokojeni w swoich krzywdach, to zaczają się na takiego, czy to dzierżawce dóbr, czy dziedzica i zostanie obity, a nawet może dojść do morderstwa.

W swoim takim wykrzywionym pęciu sama jestem sędzią wszystkiego w świecie lokalnym, ponieważ państwo odgórne Rzeczypospolita ceduje coraz więcej rzeczy na sejmiki samorządu szlacheckiego, a te w dół na dwory poszczególnych dóbr ziemskich, a z kolei dziedzic też nie ma czasu ani ochoty zajmować się najdrobniejszymi sprawami, a naprawdę z wieloma jeździć drobnymi rzeczami.

Ostrzelanie do kur przez chłopa tylko z innej wsi i musi jechać załatwić tą sprawę w Sądzie Gorockim, bo pół biedy jak strzelają sobie do kur z łuku czy ze strzelby takiej ptasiej sąsiedzi w jednej wsi, no to wtedy dziedzic przekierowuje to z kolei na sąd wiejski, czyli gromadzki.

Oczywiście na folwarku, z którego też, głównie z folwarku zbożowego utrzymuje się dziedzic jako ten

Próbowano co prawda przechodzić na gospodarstwa w pełni czynszowe, czyli przedsiębiorczy chłopi, którzy zarabiają tyle, że nie muszą chodzić do folwarku, tylko płacą dziedzicowi i on sobie zatrudni swoich własnych pracowników.

Wiemy o tym dlatego, bo potem dziedzice obu wsi mieli problemy w sądzie.