Mentionsy
Operacja Barbarossa. "Wojna Niemcy - ZSRR była nieunikniona"
- Dwa totalitaryzmy, skrajnie agresywne bloki wojskowe musiały się ze sobą zderzyć. Komuniści i narodowi socjaliści skazani byli na konfrontację. Obie ideologie głosiły wojnę i upatrywały rozwiązania problemów w konflikcie zbrojnym - mówił w Polskim Radiu 24 historyk Norbert Bączyk, współautor podcastu "Wojenne Historie".
Szukaj w treści odcinka
On konsekwentnie, krok po kroku realizuje swoją agendę.
Armia Czerwona nie była wcale armią aż tak przestarzałą, jeżeli chodzi o technologię, bo Rosjanie mieli całkiem nowoczesne myśliwce, mieli czołgi T-34, mieli w końcu ciężkie czołgi KW-1, nowoczesne, no i całą gamę innego sprzętu, czasami dosyć dziwnie wyglądającego, ale walczącego i potrafiącego zadawać
Wspomniał Pan o czołgach KW, o czołgach T-34.
Tam silne zgrupowanie czołgów, tym czołgów ciężkich KW, czy średnich T-34, zostało rozstrzelane przez Niemców z racji ich przewagi informacyjnej, możliwości pokrywania obszaru walki ogniem artylerii ciężkiej, czy nalotami lotniczymi.
To teraz do tego wszystkiego, o czym Pan powiedział, dorzućmy jeszcze jedną istotną kwestię.
Niemcy dochodzą, no właściwie można powiedzieć, że prawie realizują swoje cele, bo są tuż pod Moskwą, to był jeden z głównych celów przecież niemieckiej ofensywy, okrążają Leningrad, czyli drugi z celów niemieckiej ofensywy, no i tak naprawdę przechodzą przez Kaukas, zdobywają Krym, czyli tu można powiedzieć w pełni osiągają ten trzeci z zamierzonych celów.
Rzeczywiście, armia niemiecka doszła do Leningradu, no to Moskwy jeszcze nie.
Pamiętajmy, że natarcie na Moskwę utknęło już pod koniec lipca.
Także z przyczyn logistycznych i przez cały sierpień i wrzesień Niemcy nie nacierali w ogóle na Moskwę.
To była operacja Tajfun, atak na Moskwę.
To była straszna, mordercza, okrutna bitwa, po której kierownictwo radzieckie uciekło z Moskwy nad Wołgę.
I utknęli w końcu pod Moskwą, pod Rostowem i Leningradem, czy Tychwinem w listopadzie i w grudniu 1941 roku, będąc już kompletnie wyczerpanymi.
Armia niemiecka, która podeszła pod Moskwę, to już była armia łachmaniarzy.
Kiedy już Niemcy utknęli pod Moskwą, to było wiadomo, że ta wojna, ona już jest przegrana.
Wszystkie wojska, które Stalin w sierpniu, wrześniu kierował do obrony Moskwy, do odbijania Smoleńska, Niemcy to wszystko w dwa tygodnie po prostu zmietli.
To właśnie wtedy nastąpiła ewakuacja rządu i części partii z Moskwy, bo przed niemieckimi czołgami, a do Moskwy praktycznie nie było nikogo.
I te pojedyncze dywizje nic by nie ważyły, gdyby to był 22 czerwca 1941, po prostu Niemcy wjechaliby do tej Moskwy i zniszczyli je gdzieś po drodze, tak jak zniszczyli dziesiątki innych dywizji.
Gdyby Stalin liczył na dywizje syberyjskie, to Hitler zająłby Moskwę.
No dobrze, no to kto dokonał tej kontrofensywy pod Moskwą?
Więc pod Moskwą walczyli ludzie z Omska, z Kazachstanu, z Groznego, z Jekaterynburga, zewsząd.
Pamiętajmy, że Związek Radziecki, czy dzisiejsza Rosja, ona się nie kończy na Moskwie.
Za Moskwą mamy kolejne setki kilometrów rosyjskiej Europy, gdzie żyje rdzeń rosyjskich obywateli.
Tak rozległe wygenerowały z siebie dziesiątki i setki związków taktycznych i to one broniły Moskwy.
Pod Moskwą podstawowymi oddziałami wcale nie są jakieś zaprawione w walkach dywizje syberyjskie.
Obywatel Gorkiego, obywatele Klina, Moskwy.
Zresztą Moskwy też broniły dywizje proletariackie.
I tak to mniej więcej wyglądało także pod Moskwą w 1941 roku.
Bitwa pod Moskwą roku 1941 jako żywo miejscami przypomina walki zgoła z wojny domowej.
Ale tak jak powiedziałem, zimą 1941-1942 podstawowe radzieckie czołgi, to są takie małe, liche czołgi, lekkie, żadne tam KW-34, oczywiście one też walczą, one też są, tak?
I Niemcy zresztą dzięki temu też przetrwali pod Moskwą, bo nie ruszyła na nich jakaś lawina stali, tysiące nowoczesnych czołgów, w pełni sformowane armie, Armii Czerwonej, tylko taka strokacizna.
Niemcy nie zdobyli Moskwy, ale Rosjanie też nie zrealizowali swojego zamysłu.
Dzisiaj wśród historyków wojskowości jest pełen spór, czy to było rozsądne, czy nie, ale raczej przeważa opinia, że Hitler miał rację, wtedy pod Moskwą w 1941 roku.
To jest kwestia dostępności cystern i sieci kolejowej.
Ostatnie odcinki
-
Grupa Wagnera. Historia prywatnej armii
17.04.2026 20:06
-
Ambicje kontra wolność? O przyczynach upadku Po...
10.04.2026 20:06
-
Zapomniana trauma. Wielki Kryzys w Polsce
03.04.2026 22:06
-
Zbrodnia i archiwa. Jak powstaje true crime
27.03.2026 22:06
-
Melchior Wańkowicz - biografia poza schematem
20.03.2026 22:06
-
"Idź prosto w stronę grzyba atomowego". Opowieś...
13.03.2026 22:06
-
Rzeczypospolita nad Amurem, czyli o Polakach, k...
06.03.2026 22:06
-
Więzień numer 77. Niezwykła istoria boksera, kt...
27.02.2026 22:06
-
Prawda czy dramaturgia? Historyk na planie "Poj...
20.02.2026 20:06
-
Nadzieja, bezrobocie, kapitalizm, prywatyzacja ...
13.02.2026 20:06