Mentionsy

TurboHistoria
TurboHistoria
16.01.2026 23:30

Człowiek twardej ręki. Kim naprawdę był Wacław Kostek-Biernacki?

Z jednej strony czarna legenda "wieszatiela", Brześcia i Berezy Kartuskiej. Z drugiej chlubna, niepodległościowa przeszłość i powtarzane po wielu latach historie o srogim i sprawiedliwym wojewodzie, który wstawiał się za prostym ludem. Kim naprawdę był Wacław Kostek-Biernacki? O jego kontrowersyjnym życiorysie w audycji "TurboHistoria" mówił Krzysztof Drozdowski, historyk i autor książki "Wacław Kostek-Biernacki. Człowiek do zadań specjalnych".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 38 wyników dla "Biernacki"

Najnowsza książka Wacław Kostek-Biernacki.

No to myślę, że chyba powinniśmy najpierw rozszyfrować samą postać, bo myślę sobie, że wśród różnych postaci i różnych bohaterów odzyskania niepodległości w 1918 roku, wojny 1920 roku i później dwudziestolecia międzywojennego, to bez wątpienia Kostek-Biernacki nie wybija się na pierwszy plan.

Ale pan powiedział o walce o niepodległość, wspomniał pan o PPS, a przecież nasz bohater, czyli Kostek-Biernacki,

Trzeba powiedzieć, że jeśli rzuca się hasło Kostek-Biernacki, to większość Polaków, jeśli w ogóle kojarzy tą postać oczywiście, to ma raczej negatywne skojarzenia.

I to zostało spowodowane przez okres PRL-u, gdzie od 45 roku od powrotu do Polski Kostek-Biernacki był przytrzymywany w więzieniu.

O tym, że Kostek-Biernacki w jakiejś mierze był postacią tragiczną, której los cały czas płatał figlę, bo te filmy to, jeżeli dobrze pamiętam tytuł, to jest chyba Zawrócony ze Zbigniewem Zamachowskim, gdzie on, jego bohater oczywiście, pakuje się, jest pakowany w różne historie i to wszystko zawsze wygląda inaczej niż on sobie zaplanował.

Kostek-Biernackiego pójdzie w dobrym kierunku, że nabierze tempa i za każdym razem coś się musiało wydarzyć.

Nieważne, czy sprawa dotyczy szeregowca, czy dotyczy oficera, zawsze jest dokładnie ta sama postawa ze strony Kostek-Biernackiego.

Kostek-Biernacki ma życiowego pecha.

No i znów pojawia się Kostek-Biernacki.

Ale dlaczego w takim razie wybierają Kostek-Biernackiego?

Tak naprawdę nie mamy żadnego dowodu, żadnej relacji, niczego, co mogłoby nam potwierdzić, że Kostek-Biernacki miał jakikolwiek związek z zamordowaniem czy też zniknięciem generała Włodzimierza Ostoi-Zagórskiego.

No i zaczynają się już rzeczy, z którymi Kostek-Biernackiego nie sposób nie łączyć, bo bezpośrednio Piłsudskiego otrzymuje polecenie zorganizowania takiego bezpiecznego odusłupnienia dla 200 więźniów.

No tak, ale znów dochodzi do bardzo ciekawej sytuacji, bo ta legenda brzeska, ta czarna legenda brzeska znów w pierwszym rzędzie dotyka właśnie Kostek-Biernackiego.

Tylko tyle, że znów również jego najbliżsi koledzy, jego otoczenie, czyli ten front skupiony wokół Piłsudskiego, też jakby tak bardzo chętnie całą winę przerzucają na Kostek-Biernackiego i żandarmów, którzy są właśnie na miejscu, czyli w Brześciu.

Więzienie w Brześciu działa, są szykowane procesy i w tym momencie Piłsudski po raz kolejny sięga po Kostek-Biernackiego.

Kostek-Biernacki ma ten problem rozwiązać.

Ale tu się pojawia kolejna legenda Kostek-Biernackiego, ale już zupełnie inna.

Legenda mówiąca o tym, że Biernacki w chłopskim stroju staje jako zwyczajny chłop w kolejce do urzędu, do wójta.

I co usłyszał w odpowiedzi od wojewody Kostek-Biernackiego?

Kostek-Biernacki, można powiedzieć, tnie równo.

Który chyba stosował wobec mniejszości narodowych, wobec Ukraińców, dosyć podobną politykę do tej, którą wymyślił sobie Kostek-Biernacki.

No i śmierć ministra stała się pretekstem do utworzenia, no właśnie, tego co chyba najbardziej zaważyło na tej czarnej legendzie Kostek-Biernackiego.

Dodajmy jeszcze, że Bereza Kartuska znajdowała się na terenie województwa poleskiego, którego to wojewodą był Kostek-Biernacki i wszystko składa nam się w logiczną całość.

Go doglądał, sprawdzał, starał się wpływać nawet na dobór komendantów, bo przecież to nie on był komendantem, mimo że często się mówi o nim, a Kostek-Biernacki komendant Berezy.

Gdzie promowałem właśnie tą swoją książkę i rozmawiałem z czytelnikami, ale wszyscy właśnie tak podchodzili i mówili, o Kostek-Biernacki, to ten od Berezy.

Jak z kimś rozmawiam, Kostek-Biernacki, Bereza, Bereza, Bereza.

Bo przecież, gdy wczytamy się w pamiętniki więźniów Berezy, i nieważne czy to będą komuniści, czy endecy, czy inni więźniowie, no to tam non-stop to nazwisko Kostek-Biernackiego się powtarza.

Bardzo duża ich część pojawiła się po 45 roku dopiero, kiedy była spisywana na potrzeby procesu przeciwko Kostkowi-Biernackiemu, kiedy osoby wtedy trzymane właśnie w Berezie

No, pewnej polityki prowadzonej wobec przeciwników politycznych, ale dokładnie w tym samym czasie wojewoda Kostek-Biernacki znów bezwzględnie zwalcza wszelkie nadużycia, wszelką krzywdę, która w jego województwie dotyczy dzieci oraz zwierząt.

Kostek-Biernacki otrzymuje, wydawałoby się, dosyć ważną funkcję głównego komisarza cywilnego, ale nie o tym chciałem powiedzieć, ponieważ on po raz kolejny, kiedy właściwie mamy sam początek wojny, sam początek tych wrześniowych zmagań, on już pokazuje, że miał chyba jako jeden z nielicznych wtedy absolutną świadomość co do tego, jak realnie ta wojna się potoczy.

Dodajmy jeszcze, że Kostek-Biernacki, tak jak większość polskiego rządu, ewakuował się do Rumunii.

Kostek-Biernacki dobrowolnie wyraża zgodę na powrót do Polski.

Tak czy siak Kostek-Biernacki.

Proces Kostka-Biernackiego i innych ma wykazać społeczeństwu polskiemu istotę polskiej odmiany faszyzmu, piłsudczyzny, jej metody działania w dziedzinie polityki wewnętrznej i zagranicznej.

Pomijając już praktycznie ten język propagandowy komunistyczny, no to jak można oskarżać Kostka-Biernackiego o współpracę z Niemcami, czy z Anglikami, Amerykanami?

Krzysztof Drozdowski, historyk, redaktor naczelny portalu Historia naprawdę, a książka, o której rozmawialiśmy właściwie inaczej, bohater, o którym rozmawialiśmy, to Wacław Kostek-Biernacki, któremu poświęcona jest Pana...

Ostatnia publikacja Wacław Kostek-Biernacki.