Mentionsy

Tu mówi PISM
Tu mówi PISM
04.07.2025 15:15

Sukcesy i porażki polskiej prezydencji

1 lipca zakończyła się polska prezydencja w Radzie UE. Jaki jest jej bilans? Czego udalo się dokonać przez te 6 miesięcy, a na co zabrakło czasu? Zapraszamy na odcinek posumowujący, w którym Tomasz Zając rozmawia z Jolantą Szymańską, koordynatorką programu Unia Europejska.

Czy jest prezydencja w Radzie UE?Jakie cele miała Polska i które z nich udało się osiągnąć?Co można nazwać sukcesami polskiej prezydencji?Czy są jakieś porażki?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Unii"

Ja nazywam się Tomasz Zając i jestem analitykiem do spraw Unii Europejskiej w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

Dzisiejszym tematem będzie podsumowanie polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, a moją rozmówczynią jest Jola Szymańska, która jest koordynatorką programu Unia Europejska w PISM.

Prezydencja to jest po prostu przewodniczenie jednej z kluczowych instytucji unijnych, czyli Radzie Unii Europejskiej.

Rada Unii Europejskiej to jest specyficzna międzyrządowa instytucja, której ma wiele formatów złożonych po prostu w różnych konfiguracjach z różnych ministrów państw członkowskich.

I oczywiście mamy przed każdą prezydencją publikowane priorytety, które jednakże w dużej mierze wybrzmiewają, oczywiście są dyskutowane w mediach, natomiast one w dużej mierze są podyktowane po prostu aktualną sytuacją w Unii Europejskiej.

Nie można robić prezydencji w ogóle wbrew mainstreamowi unijnemu, że to jest zawsze, ta prezydencja musi się wpisywać w te cele i o tym może warto także pamiętać, myśląc o tym, co było do osiągnięcia, co zostało osiągnięte, że nie można robić czegoś wbrew Komisji Europejskiej, czy w ogóle temu właśnie głównemu nurtowi Unii Europejskiej i że jest to właśnie rodzaj, tak jak się takim skomplikowanym słowem to określa, facylitacji, czyli jakiegoś tam popychania do przodu różnych spraw, ułatwiania procedowaniu tych aktów prawnych i negocjowaniu ich.

którą Trumpa, taki można powiedzieć instytucjonalny, że w zasadzie Trump w ogóle nie za bardzo chciał rozmawiać z Unią Europejską i instytucjami unijnymi, a przewodnictwo Rady Unii Europejskiej, no to jest właśnie element tego...

To przedłużone instytucjonalne ramię Unii Europejskiej, więc tutaj trzeba było to troszeczkę jakby obchodzić bokiem, więc zaangażowani byli w to indywidualni przywódcy państw członkowskich.

Wydaje się, że udało się osiągnąć ten cel, czyli zachować jedność Unii Europejskiej w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi.

jakiś konkretny kształt tego programu, chociażby sam fakt, że te 35%, jeżeli dobrze pamiętam, tego sprzętu zakupowanego, czy tam komponentów tego sprzętu zakupowanego, może nie pochodzić z Unii Europejskiej, co jest takim polskim, tradycyjnym, bym powiedział, postulatem.

bo on w dużej mierze jednak zaostrza politykę migracyjną Unii Europejskiej.

To jest bardzo ciekawe sformułowanie, bardzo popularne ostatnio, bo przez to sformułowanie rozumiemy głównie tworzenie centrów odsyłania migrantów z Unii Europejskiej, centrów, które mają powstawać poza granicami Unii Europejskiej.

To jest porozumienie, które w czerwcu udało się osiągnąć w sprawie zawieszania zasad ruchu bezwizowego do Unii Europejskiej.

Zmiany, które na przykład mogą dotknąć w pierwszej kolejności Gruzinów, którym może ten wjazd do Unii Europejskiej być utrudniony.

Wiemy jednak, że Węgry bardzo zintensyfikowały kampanię antyukraińską, zniechęcających obywateli do popierania w ogóle akcesji Unii Europejskiej, organizując referendum w ogóle, czy też konsultacje w tej sprawie, bo trudno to nazwać referendum.

I w ogóle dzień przed szczyt, a właściwie rano w dniu szczytu ogłosiły wyniki tego referendum, wskazując, że 95% Węgrów sprzeciwia się akcesji, szybkiej akcesji Ukrainy do Unii.

Uważam, że Rada Europejska Radą Europejską, a Rada Unii Europejskiej jest Radą Unii Europejskiej i nie należy mieszać tych porządków.

Ale być może w takiej sferze komunikacyjnej to by jakoś mogło zadziałać i mogłoby działać nieco PR-owo jako przybliżenie Unii Obywatelom itd.

doprowadzały do takiego bardzo dużego niepokoju, to pamiętam, że były takie głosy, że Polska jako sprawująca przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej powinna zorganizować taki szczyt Rady Europejskiej z Trumpem i że to byłby wielki sukces.