Mentionsy

Tu mówi PISM
Tu mówi PISM
12.02.2025 14:09

Komu potrzebne są wyspy Czagos? O bezpieczeństwie, prawie międzynarodowym i dekolonizacji

W ubiegłym roku Wielka Brytania zgodziła się przekazać wyspy Czagos Mauritiusowi. Tym samym zakończyła wieloletni spór o te wyspy. Ale czy na pewno? O tym, jakie jest znaczenie tego skrawka ziemi dla UK i USA, jak kwestia suwerenności wysp wygląda z perspektywy prawa międzynarodowego i jak przekazanie ich Mauritiusowi wiąże się z kwestią dekolonizacji Tomasz Zając rozmawia z Jędrzejem Czerepem, koordynatorem programu Bliski Wschód i Afryka oraz Przemysławem Biskupem, analitykiem ds. Wielkiej Brytanii i Irlandii.

Gdzie znajdują się wyspy Czagos i jakie jest ich znaczenie?Czy kwestia przekazania ich Mauritiusowi jest już zamknięta?Jak wygląda ten spór z perspektywy prawa międzynarodowego?Jak do kwestii przekazania wysp odnoszą się Czagosjanie?Co będzie z amerykańską bazą Diego Garcia?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "Mauritiusu"

Tematem naszej dzisiejszej rozmowy są wyspy Chagos, a konkretnie przekazanie ich pod władzę Mauritiusu.

W październiku bieżącego roku minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii przekazał informację o zawarciu porozumienia politycznego w sprawie cesji archipelagu Chagos na rzecz Mauritiusu.

kolonialnego, brytyjskiego, właśnie Mauritiusu.

Pomimo tego, że są oddalone dosyć znacznie od samego Mauritiusu, tworzyły jedną wspólną kolonię.

Tutaj jednak na chwilę przed rozpoczęciem całej historii z bazą Wielka Brytania wykonała taki myk, to znaczy groźbą i prośbą wymusiła na tych władzach jeszcze autonomicznego, jeszcze nie niepodległego Mauritiusu odkupienie archipelagu i utworzenie na ich bazie osobnego tworu kolonialnego tzw.

To zostało wpisane do Konstytucji Mauritiusu, to stało się takim flagowym...

I tutaj właściwie cały świat stanął po stronie Mauritiusu.

Byli mieszkańcy Chagos zamieszkują w większości albo slums stolicy Mauritiusu, gdzie też nie są wcale jakąś grupą bardzo hołubioną.

I częścią tego dealu oczywiście było to wydzielenie, podział terytorium kolonialnego zarządzanego z Mauritiusu na dwa odrębne podmioty.

O jednym z nich mówił Jędrzej i to jest uznanie roszczeń Mauritiusu opartych na rozwiązaniach z czasów kolonialnych, a drugie to jest zasada samostanowienia, która w ogóle jest podstawową zasadą procesu dekolonizacyjnego.

Te dwie perspektywy, ta prawno-międzynarodowa Mauritiusu, bo wejdę tutaj powiedzmy w adwokata Mauritiusu, rozjeżdża się trochę z perspektywą samych Czagosjan.

I w ramach tego dealu, o którym mówimy, to prawo ma dotyczyć nie samej wyspy Diego Garcia, gdzie baza pozostanie bazą amerykańską na następne 99 lat, tyle że wynajmowaną od Mauritiusu.

co było tylko pretekstem, żeby podnieść flagę Mauritiusu na jednej z tych wysp.

Natomiast przygotowując się do tej rozmowy, trafiłem też na takie teksty, które kwestionowały w ogóle słuszność tego, że ten archipelag powinien należeć do Mauritiusu i tutaj takie dwa argumenty znalazłem.

Zwłaszcza jeżeli chcemy na to patrzeć z perspektywy też pewnego sporu prawnego, to znaczy kwestia statusu kolonialnego tudzież do kolonizacji wysp Czagos i prawa czy roszczeń Mauritiusu do tych wysp.

To znaczy, nie podważając jakby potrzeby dekolonizacji tego obszaru i zwłaszcza zabezpieczenia, moim zdaniem, bardzo słusznych praw Czechosłowian do powrotu do domu, moim zdaniem to wcale nie wiąże się z jakimiś szczególnymi uprawnieniami Mauritiusu.

I to on przykład zwycięstwa małej społeczności, czy małego Mauritiusu nad...

Przypomnijmy PKB Mauritiusu to jest bodajże w funtach jakieś 12-13 miliardów.

sprawowanego nominalnie w imieniu Mauritiusu nad bazą i jej okolicami.

Tym niemniej też strona Mauritiusu była dosyć niezapoznana ze szczegółami tych rozmów i tego, co właściwie ustalono.

Poparcie dla odzyskania, tak to się określa z perspektywy Mauritiusu, jest solidne.

Bardzo to jest ciekawe, co mówicie, bo teraz właśnie chciałem przejść na koniec naszej rozmowy do ostatniego pytania, co dalej, jak wygląda ta ostateczna odsłona, bo wydawać by się mogło właśnie, że po tych latach ciągnącego się sporu w końcu doprowadzono do jakiegoś rozstrzygnięcia, które jest jednak w dużej mierze chyba na korzyść Mauritiusu.

To, co być może mogłoby ją łagodzić, to musiałyby być bardzo daleko idące koncesje związane z suwerennością Mauritiusu w tym zakresie.

Bez, nazwijmy to, całkowicie swobodny dostęp do tej bazy, bez żadnej konsultacji z rządem Mauritiusu.

To moim zdaniem dla Mauritiusu samo w sobie jest bardzo trudne.

W debacie amerykańskiej i częściowo brytyjskiej bardzo się podkreśla bliskie związki gospodarcze Mauritiusu z Chinami oraz fakt, że Chińczycy mają bardzo konkretne doświadczenia, łamiąc również orzeczenie różnych instytucji międzynarodowych w budowaniu sztucznych wysp i rozbijaniu na nich baz instalacji wojskowych na Morzu Płodniowo-Chińskim.

Rutynowo była to mowa o zacieśnianiu współpracy gospodarczej, natomiast tylko w przypadku Mauritiusu padło określenie, że przywódcy rozmawiali o współpracy wywiadowczej.

Może jest tu pewna nuta optymizmu, ale to definitywnie nie będzie optymistyczne dla Mauritiusu.

Tego dealu polega na tym, że akceptując roszczenia Mauritiusu, w zasadzie akceptują też logikę roszczeń Argentyny do Falklandów i Hiszpanii do Gibraltaru oraz Cypru do Bas na Cyprze.

To też na pewno byłoby przedmiotem tej umowy z Mauritiusem i stanowiłoby zasadnicze obciążenie dla Mauritiusu.