Mentionsy

Tu mówi PISM
Tu mówi PISM
07.08.2024 09:24

Gra na wielu fortepianach? Polityka międzynarodowa Turcji

O polityce zagranicznej Turcji często mówi się, że polega ona na lawirowaniu między różnymi graczami i blokami państw - jednym słowem na graniu na wielu fortepianach jednocześnie. Z jednej strony jest to państwo będące w NATO, włączone w struktury kolektywnego Zachodu, z drugiej prowadzi często inną politykę niż państwa tego bloku, troszcząc się przede wszystkim o swoje interesy. O tym, jak wygląda polityka międzynarodowa prowadzona przez Recepa Tayyipa Erdoğana i Turcję, w rozmowie z Tomaszem Zającem opowiada Aleksandra Maria Spancerska, analityczka ds. Turcji.

Kim jest Recep Tayyip Erdoğan i jaki jest jego wpływ na politykę zagraniczną Turcji? Jak wyglądała jego droga polityczna i jak ewoluowały jego poglądy na politykę? Jaką rolę w kształtowaniu państwa miał Mustafa Kemal Atatürk i czy Erdoğan odwołuje się do jego dziedzictwa? Jak wyglądają aktualne kierunki tureckiej dyplomacji i stosunek Turcji do aktualnych konfliktów? Jak wygląda polityka Turcji względem Afryki, a jak względem Rosji i wojny na Ukrainie? Czy polityka "grania na wielu fortepianach" jest skuteczna? O co chodzi w haśle "świat jest większy niż piątka"?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Turcja"

Przynajmniej Turcja aspiruje do odgrywania takiej roli.

I biorąc pod uwagę ten współczesny kontekst, to warto podkreślić, że Turcja nie uznaje Hamasu za organizację terrorystyczną.

jakby ta przychylna postawa Turcji wobec tej sprawy palestyńskiej i Hamasu wpisuje się w takie dążenie Turcji do pełnienia roli lidera świata muzułmańskiego, budowania takiego wizerunku obrońcy pokrzywdzonych na forum międzynarodowych i jednocześnie Turcja stara się

Tak, jeśli chodzi w ogóle o Afrykę, to Turcja jest tam wyjątkowo aktywnym graczem.

Taka polityka w ogóle otwarcia Turcji na Afrykę już pojawiła się w 1998 roku, a uległa intensyfikacji wraz z objęciem władzy przez AKP i to, że tutaj Turcja zwiększa swoją ekspansywność świadczy o tym liczba otwieranych placówek dyplomatycznych, bo

Więc tutaj to jest jakby taka kolejna rola, którą Turcja pełni, występując na forum międzynarodowym.

zimnej wojnie, która miała miejsce, która właśnie tutaj facylitatorem, że tak powiem, z Angielska była właśnie Turcja.

Z niewiadomych powodów właśnie ta Turcja była ważniejsza w tym komunikacie niż Stany Zjednoczone, więc jak widać ta polityka zagraniczna turecka może działa właśnie, chociażby w taki sposób, że w tym komunikacie oni bardziej zwrócili uwagę na Turcję.

Więc opowiedz nam trochę o tej roli, którą stara się pełnić, a przynajmniej chciałaby chyba, żeby tak ją postrzegano, Turcja w tym konflikcie z Rosją.

Tak, tutaj myślę, że ta kwestia jest warta poruszenia, bo jakby najbardziej nas dotyka z perspektywy Polski, jest najistotniejsza, więc jeśli przyjrzymy się na turecką aktywność na tym obszarze, no to przede wszystkim Turcja była takim pośrednikiem, czyli w tureckim prezydent Erdoğan mówi, że to jest koalasztyryczy, czyli właśnie ten facylitator, który ułatwia stronom to, aby zasiadły do stołu negocjacyjnego, więc takie

Oczywiście nie zakończyły się sukcesem, bo potem wypłynęły zbrodnie masowe w Buczy, ale tutaj Turcja pokazała, że ok, potrafimy zgromadzić zwaśnione strony.

To jest często kontrowersyjne, krytykowane, ale czasami może przynieść pozytywne rezultaty, bo tutaj chciałabym przypomnieć, że Turcja właśnie pomagała w wynegocjowaniu porozumienia narodów zjednoczonych, zapewniając eksport ukraińskiego zboża przez Morze Czarne.

Więc ja bym powiedziała, że Turcja jest takim krnąbrnym członkiem NATO, bo wiemy, że przedłużała w ogóle zatwierdzenie tego wniosku Szwecji do Sojuszu Północnoatlantyckiego i jakby często przysparza zmartwień.

Więc Turcja jest niewątpliwie jednym z niewielu państw, który dzięki swoim działaniom potrafi utrzymywać relacje dyplomatyczne zarówno z Zachodem, jak i z Rosją.

bronić tylko dlatego, że deklarujemy te same wartości, że są nasze interesy, no ale że staramy się jednak jednoznacznie przynależeć do grupy państw zachodnich, a Turcja nie stara się chyba właśnie w taki jednoznaczny sposób przynależeć, tylko raczej stara się od jednych wziąć coś i od drugich coś wziąć, no ale to się też wiąże z jakimiś kosztami, więc jak ty to postrzegasz, powiedz?

Przede wszystkim tutaj warto powiedzieć, że Turcja potrafi wywalić stolik podczas negocjacji, ale Turcja zawsze gra na siebie.

Zastanawiam się, czy jednak nie jest to do końca model eksportowy do przyjęcia dla innych państw, z tego względu, że te zasoby, które ma Turcja, w takim sensie, że jest krajem właśnie muzułmańskim, w większości, który może się, jeżeli chodzi o społeczność, który może się odwoływać do tego poczucia wspólnoty i jakby ubierać się w te szaty obrońcy na przykład tej wspólnoty muzułmańskiej,

Turcja ma wieloaspektową tożsamość i to jej bardzo wiele ułatwia, bo z jednej strony mamy tą tożsamość muzułmańską, więc to jej daje takie pole do manewru na Bliskim Wschodzie.

I tutaj też taką wizję mają kraje BRICS, więc z jednej strony Turcja jest członkiem kolektywnego Zachodu, z drugiej strony ma też takie podejście, że i to w wypowiedziach Erdoğana się pojawia, że dochodzimy do kresu zachodnio-centrycznego porządku międzynarodowego, bo np.