Mentionsy

Tu mówi PISM
Tu mówi PISM
25.09.2024 09:03

Co zostało z afery Katargate - czy zmieniła Unię Europejską?

Mijają już prawie dwa lata od tzw. afery Katargate, która zatrzęsła unijną polityką. O tym, na jakim etapie są śledztwa i akty oskarżenia w tej sprawie oraz jak ta afera wpłynęła na instytucje Unii Europejskiej, w rozmowie z Sarą Nowacką opowiada Tomasz Zając.

Na czym polegała afera Katargate? Kto w niej uczestniczył i czy poniósł za nią odpowiedzialność? Jak Unia Europejska zareagowała na aferę? Jakie działania podjęto, by zapobiec podobnym wydarzeniom w przyszłości i na ile są one skuteczne?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Parlament Europejski"

W grudniu 2022 roku piątka osób, ograniczmy to w pewien sposób, jest to uproszczenie, ale niech będzie, piątka osób związanych z Parlamentem Europejskim została aresztowana.

Wtedy wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Ewa Kaili, Greczynka, trzech posłów lub byłych posłów Antonio Panzeri, Andrea Cozzolino i Mark Tarabella, Włosi i Belg.

Te osoby zostały oskarżone o to, że przyjmowały łapówki, że próbowały za korzyść finansową wpływać na działania Parlamentu Europejskiego, wpływać na wynik głosowań Parlamentu Europejskiego, lobbować w oczywisty sposób, nietransparentnie, w interesie właśnie tych swoich mocodawców.

Pojawiała się też ta kwestia wpływów innych państw i próby właśnie jakiegoś tam wywarcia nacisku na parlament europejski.

sprzeciw wobec autorytaryzmów i tak dalej, no to jest coś wpisane w ich DNA, przynajmniej tak się starają pokazać, więc no to było dodatkowe, myślę, takim szokiem, że ktoś z tej koalicji rządzącej, mający takie poglądy, bierze pieniądze zgodnie z zarzutami i stara się wpływać na pracę Parlamentu Europejskiego.

Dwie osoby powiedziały, tak, robiliśmy to, dostawaliśmy pieniądze od Kataru, Maroka, Mauretanii, próbowaliśmy wpływać na pracę Parlamentu Europejskiego.

holenderscy dziennikarze z organizacji Follow the Money robili w ostatnich latach takie badania, akurat sprawdzali, nie wiem czemu, tylko 22 państwa członkowskie i parlamentarzystów właśnie w Parlamencie Europejskim i donieśli, że 25% członków i członki Parlamentu Europejskiego było zamieszanych w jakiegoś rodzaju właśnie skandal albo złe zachowanie związane

No i to był ewidentnie kryzys w łonie przede wszystkim Parlamentu Europejskiego i można było oczekiwać, że ten kryzys właśnie nada takiego rozpędu, jeśli chodzi o tę właśnie taką infrastrukturę instytucjonalną.

Więc można się było spodziewać tego, że ten kryzys wstrząśnie jakoś Parlamentem Europejskim i wpłynie na jakieś zmiany w tej infrastrukturze instytucjonalnej.

I jak rozmawiałem z Mateuszem, tak na świeżo po Qatar Gate, to pamiętam, że mu wtedy mówiłem, że oczywiście zawsze można powiedzieć, że można więcej zrobić, ale to dotychczasowe działanie Parlamentu Europejskiego...

Więc to naprawdę bardzo dobrze brzmiało w takim sensie, że tak jak mówię, zawsze można zrobić więcej na pewno, natomiast tak jak obserwuję trochę tę politykę europejską i standardy reagowania na różnego rodzaju skandale, to myślę, że to w jaki sposób zareagował Parlament Europejski można było oceniać pozytywnie.

No i miałoby się według tutaj tych aktorów, interesariuszy, którzy dbają o tą transparentność, to są różnego rodzaju posłowie Parlamentu Europejskiego, ale mamy też takie organizacje jak Transparency International, jest też taki NGO, CEO się nazywa, Corporate European Observatory i te NGO-sy sugerowały, że to jest dobry moment, żeby wprowadzić taki nadzór z prawdziwego zdarzenia, żeby wprowadzić

Ponieważ ten dotychczasowy system działa w taki sposób, że jest taka specjalna komórka w Parlamencie Europejskim, którą nadzoruje szefowa Parlamentu Europejskiego,

Parlament Europejski kilkukrotnie w swoich rezolucjach wzywał do tego, żeby takie ciało uchwalić.

Też możesz by nie wprowadzać w błąd, czy Ursula von der Leyen, czy ten Parlament Europejski nie mówiły wprost, że to powinno być ciało, które może nakładać sankcje i składa się z niezależnych obserwatorów.

No ale tak czy siak w porównaniu do tych ambicji, jakie zgłaszali niektórzy i osobiście też zresztą byłem tego zdania, że to ciało rzeczywiście mogłoby być czymś takim, no jak to się mówi po angielsku game changerem, że to mógł być świetny przykład tego, że tak, Parlament Europejski dba o tą transparentność, że chce, żeby było ciało, które rzeczywiście nadzoruje i jest to ciało z prawdziwego zdarzenia, nie bezzębne takie.

Szkoda, że Unia, a Parlament Europejski przede wszystkim, bo to ciało będzie dotyczyło wszystkich instytucji unijnych, zdaje się za wyjątkiem Rady Europejskiej, która odmówiła ze względu na to, że znowu prawnie tam to są szefowie państw, więc oni podlegają pod swoją jurysdykcję i swoje instytucje i nie może być tak, że premier jakiegoś państwa podlega pod normy, które gdzieś tam ustaliła Unia i to jest ta wieczna walka pomiędzy tą międzyrządową, a ponadnarodową istotą Unii.