Mentionsy

Tomasz Raczek
Tomasz Raczek
03.10.2025 15:00

JEDNA BITWA PO DRUGIEJ (2025) | recenzja Tomasza Raczka

Moja ocena: 8/10

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 165 wyników dla "PO"

Film Paula Thomasa Andersona JEDNA BITWA PO DRUGIEJ ma bardzo dobre recenzje.

To jest jeden z tych filmów, który generalnie wszystkim się podoba i widzom i krytykom, ale krytykom bardziej.

To znaczy potrafiącego doprowadzić do końca swój zamysł, a nie utykającego gdzieś w środku opowiadanej historii, jak coraz częściej się zdarza.

I rzeczywiście film JEDNA BITWA PO DRUGIEJ jest, pomimo tego, że jest długi, prawie trzy godziny, to jest film, który ogląda się świetnie od początku do końca i którego konstrukcja no ani na chwilę nie pozwala nam osłabić zainteresowania, bo zaskakuje nowymi elementami.

Generalnie, gdybym miał odpowiedzieć na pytanie, o czym jest ten film i co to jest za film, starając się nie spoilerować za mocno.

I tu od razu powiem, że jeśli ktoś w komentarzach znowu napisze, że ale pan spoilerował panie Tomku, połowę przyjemności pan zabrał i tak dalej.

Nie mogę się zachowywać tak jak pracownicy marketingu i reklamy, którzy starają się za wszelką cenę zwrócić uwagę na film i przyciągnąć uwagę, ale właśnie nie powiedzieć za dużo, żeby ta siła przyciągania była jak największa.

Zawód krytyka nie polega na tym, żeby nic nie powiedzieć.

Polega na tym, żeby powiedzieć, ale nie wszystko oczywiście i zaproponować jakąś interpretację.

Zresztą, z tym spoilerowaniem to jest dokładnie tak, jak zupa była zasłona.

Czyli z tym ile solimy i czy potrawa jest ostra, czy jest wystarczająco ostra, czy za mało ostra.

Dla jednego każde słowo, nawet każda sugestia niedosłownie powiedziana już będzie spoilerem.

I dlatego jeden powie, że zupa jest zasłona, drugi powie, że zupa jest niedosalona, a trzeci powie, że zupa jest w sam raz.

Z obu stron takie założenie, że nie mogę się powstrzymywać od mówienia o filmie, ale będę się starał mówić jak najmniej szczegółów, które by mogły odbierać niespodziankę.

Ale z drugiej strony, jeśli ktoś jest bardzo wrażliwy na spoilerowanie i wszystko mu się ze spoilerem kojarzy,

To powinien zostawić sobie przyjemność odsłuchania recenzji po obejrzeniu filmu.

A przed filmem poprzestać na tekstach reklamowych i marketingowych, które nie zdradzają praktycznie nic.

No więc wracam do tego, jak skonstruowany jest film JEDNA BITWA PO DRUGIEJ i od razu mówię, że moim zdaniem konwencją tego filmu, nie gatunkiem filmowym, ale konwencją tego filmu jest groteska.

Chciałem powiedzieć życia we współczesnych Stanach Zjednoczonych, bo to jednak film amerykański i Ameryka jest tutaj centrum wszechświata filmowego i opisywanej historii.

Co prawda dotyczy tej osoby, która podejmuje te decyzje, ale niestety lub stety dotyczy to, w wypadku samobójstwa niestety, w wypadku filmu stety, dotyczy to także innych ludzi, a w tym wypadku innych krajów, innych kontynentów i dlatego możemy tu

Groteska ma też to do siebie, że właśnie nie jest dosłowna, że zwolniona jest z tego obowiązku, żeby pokazywać świat tak jak w życiu, żeby pokazywać dokładne odwzorowanie charakterów, czy dokładne odwzorowanie wydarzeń,

Ale jednocześnie pozwala sobie na odniesienia do rzeczywistych wydarzeń, do rzeczywistych ludzi umieszczając jednak ich w takim nawiasie fikcyjnej opowieści.

Oni protestują i pozwalają sobie na to, żeby okradać banki, bo muszą mieć pieniądze chociażby na bomby, które potem przygotowują i podkładają w trakcie różnych zamachów, walcząc o swoje ideały.

Ta organizacja French 77 jest oparta na faktach związanych z istnieniem prawdziwej organizacji, która nazywała się The Weather Underground i która w 1969 roku wydała sławne oświadczenie, no właśnie takie antypaństwowe, antyestablishmentowe, zapowiadające rewolucję, walkę, no wszystko to, co potem nastąpiło.

I na początku tego oświadczenia jest takie zdanie, że będzie się teraz działa jedna bitwa po drugiej i dosłownie ten fragment oświadczenia rzeczywistej organizacji rewolucyjno-terrorystycznej, przypominam, która się nazywa The Weather Underground, zostało wykorzystane jako tytuł filmu.

Czyli jedna bitwa po drugiej.

I mamy w związku z tym ten początek lat 70.

I w tym momencie nie mogę się oprzeć temu, żeby przypomnieć sobie i uświadomić, że dokładnie w tym samym momencie inna grupa takich właśnie rewolucjonistów, anty-undergroundowców, którzy występowali przeciwko establishmentowi i którzy kręcili się po Beverly Hills, tak jak perfilia się nazywa,

I wtedy właśnie, w 1969 roku, zrobili słynny zamach na willę Romana Polańskiego w Beverly Hills.

Dokonali masakry, zabijając wszystkich ludzi, którzy tam byli, w tym ciężarną żonę Romana Polańskiego, Sharon Tate.

To było właśnie wtedy, w 1969 roku, na fali takich właśnie, kto wie czy nie szlachetnych, ale pobrudzonych zbrodnią i pobrudzonych szaleństwem idei.

Jedna bitwa po drugiej, a ja mam rzeź, morderstwo willi Polańskiego w wykonaniu osądzonej potem bandy Mansona i on dokonał swoich dni siedząc w więzieniu potem.

To ja mam to w głowie, kiedy film się rozpoczyna.

Notabene Tiana Taylor, która gra tę taką najbardziej zażartą rewolucjonistkę o imieniu perfidia, co jak wiadomo po hiszpańsku znaczy zdrada.

I ona jest bardzo sprawna i wykonuje niezwykłe ewolucje, ale aktorka Tiana Taylor powiedziała, że nie chce, że zrezygnuje z kaskaderów.

Ona nie chce żadnej pomocy, wszystkie najtrudniejsze ewolucje wykona sama.

No powiem tak, tego typu oświadczenia i tego typu działania i tego typu postawa są pewną szansą,

Jest to, że oni nigdy nie odmawiają wykonania żadnego polecenia, że nie mają żadnych ograniczeń wynikających z wiary czy z przekonań politycznych, nic im nie przeszkadza i nie mają też ograniczeń związanych z cielesną niesprawnością albo z lękiem przed wypadkiem.

Ale to jest historia na inne opowieści.

W tysięcy algorytmów, w tysiącach, setkach, tysięcy różnych miejsc, okazji, programów komputerowych i to się zwiększano w postępie arytmetycznym, więc z dnia na dzień przyrastają takie możliwości i niewątpliwie pojawienie się tego właśnie zjawiska tak naprawdę rozpoczęło XXI wiek.

Więc ten XXI wiek dopiero się zaczął gdzieś po pierwszych dwóch jego dekadach około 2020 roku.

Wiem, że te cezury nie zdarzają się z kalendarzową dokładnością, tylko zdarzają się wtedy, kiedy chcą, ale oznaczają, że w krótkim czasie, w ciągu kilku lat przechodzimy z jednego świata do drugiego, z jednej epoki cywilizacyjnej do drugiej.

I ci, którzy się nie załapują, uwaga, na tę nową epokę, mówią, ja nie umiem, ja nie chcę, odmawiam, pozostają w tej poprzedniej epoce.

I dokładnie tak się potem mówi, jak w połowie XX wieku, jeszcze pamiętam, mówiło się o takich staroświeckich ludziach, którzy odmawiali nowoczesności, mówiło się, no a to on jest z XIX wieku, taki to w ogóle już...

Dziś będziemy tak mówili o tych, którzy się nie załapią w sposób pozytywny, kreatywny na te rozwijające się elementy naszego życia związane ze jajem, a nie z XX wieku.

Mówić porządnie o tym, co jest w filmie.

To są recenzje według Tomasza Raczka, według mojego pomysłu i są trochę inne i daję sobie na to licencję.

Ten film jest, proszę Państwa, filmem udanym, a jednak nie budzi mojego entuzjazmu, mimo że czytałem już wiele, widziałem pozytywnych, bardzo pozytywnych ocen w wykonaniu moich kolegów, nawet dziesiątki, nie tylko dziewiątki się zdarzają.

To ja jednak doceniając ten film i absolutnie nie da się zanegować jego sprawności, doskonałych kreacji, które się tutaj zdarzyły, jego wszechstronności i jego wreszcie takiej próby pokazania stopnia zagmatwania i takiego

I to film dobrze pokazuje w sposób groteskowy.

Groteska jest, proszę Państwa, starym trybem opowieści, takim właśnie prześmiewczym, mającym wiele wspólnego z karykaturą.

Cały czas miałem w głowie jeszcze jedną rzecz, oprócz morderstwa Willi Polańskiego.

Sztuka się nazywała Baba Dziwo i była sztuką opowiadającą o władczyni, o władczyni takiej absolutnej, która rządzi w swoim państwie, no ale raz po raz staje w sytuacjach, które ją ośmieszają albo zdzierają z niej ten pozór i lakier wielkości.

I trochę jest taka metoda tutaj pokazana, bo wyśmiane są właściwie obie strony walki o to, jak powinno być.

JEDNA BITWA PO DRUGIEJ

Którzy szukają w sobie siły takiego potwierdzenia wartości niezmiennych, jak to konserwatyści, no i czystości, czystości rasy, co czyni ich faszyzującą organizacją.

I tu trzeba się, jak za Hitlera, trzeba się wykazać pochodzeniem czystym, żeby nie było mieszanych małżeństw w naszej historii rodziny, żeby być białym, a nie mulatem na przykład.

To tacy ludzie, choćby mieli bardzo prawicowe poglądy, w tej organizacji nie mogą zagościć.

Trzeba się wylegitymować prawidłowym pochodzeniem.

No i przechodzę już teraz do bohaterów, bo takim bohaterem, który właśnie do tej prawicowej organizacji próbuje wstąpić, ale ma z tym wielkie kłopoty, bo zawsze w takich sytuacjach wyłazi jakaś nieprawidłowość w rodzinie.

I to jest pierwsza wielka kreacja filmu JEDNA BITWA PO DRUGIEJ.

Sean Penn gra postać, która się nazywa pułkownik Steven J. Lockjoe.

Jednak muszę powiedzieć, że najbardziej zajadła rewolucjonistka z najbardziej zajadłym faszyzującym białym konserwatystą spiknął się seksualnie.

I teraz co z tego wyniknie i jakie to będzie miało konsekwencje także w ich organizacjach, w jednej i drugiej, tego nie mogę powiedzieć.

Był taki film, nie wiem czy Państwo pamiętają, film Kenna Russella pod tytułem, on miał dwa tytuły, Crimes of Passion, czyli Zbrodnie Namiętności, ale w Ameryce na przykład on był wyświetlany pod tytułem

Opowiadał schizofreniczną historię pewnej pani architekt, robiącej świetną karierę i z dobrych

I miała taką swoją klientelę, do której należeli przede wszystkim ci, którzy najbardziej wypowiadali się w sprawie czystości i zasadności i związków małżeńskich prawidłowych, żadnych tam LGBT ani nic takiego.

Albo policjant bardzo konserwatywny, albo ksiądz.

To byli jej klienci i oni byli klientami nie tylko poszukującymi seksu, ale także perwersji.

W związku z tym ona realizowała ich perwersje, jednocześnie ich poniżając, bo ci wszyscy tacy mocni konserwatyści

Jak dochodzi do seksu to lubią bardzo być poniżani, prowadzeni na smyczy, bici i tak dalej.

I ja sobie przypomniałem tamten film, widząc Shauna Penna w roli tego pułkownika, który w seksie jest poniżany dokładnie tak samo, jak to się działo w filmie Crimes of Passion Kennera Sella.

A to Pawlikowska-Jasnorzewska, a to Ken Russell, a to Polajski i jego zamordowana żona.

I to nie jest koniec, bo cały film jest opowiadany rytmem, rytmem, rytmem, stylem Quentina Tarantino.

Nie chcę powiedzieć, że jest naśladownictwem Quentina Tarantino.

Ale chcę powiedzieć, że gdyby Quentin Tarantino nie wymyślił tego sposobu narracji, to nie wiem, czy Anderson by zrealizował ten film tak, jak on wygląda.

Czyli krótko mówiąc, to są dowody na coś, co ja odczuwam oglądając film JEDNA BITWA PO DRUGIEJ, że jest w niej dużo elementów, które już zafunkcjonowały w kulturze, także kulturze filmowej.

Ja tu tego nie widzę i z tego powodu u mnie będzie lekko obniżona ocena, ale do oceny za chwilę dojdziemy.

On jest po tej lewackiej stronie.

Więc to on te wszystkie wybuchy autoryzuje i bierze odpowiedzialność za zniszczenie i ofiary, które z tego powodu się biorą.

No więc on jest tak naprawdę takim poczciwym człowiekiem i kiedy w pewnym momencie stanie się ojcem,

To jest jego powołaniem.

To jest taki aktor, że potrafi zagrać wszystko, że nieważne jaką rolę wcześniej grał.

On nie ma takiej potrzeby, żeby cały czas być tym samym Leonardo DiCaprio w każdej roli.

Wręcz przeciwnie, jest to aktor wcieleniowy, który stwarza bardzo wiarygodnie nowe postacie.

No ale on zostanie postawiony w takiej sytuacji, że wiecie Państwo, no jak się jest terrorystą, to nie da się w pewnym momencie powiedzieć, dobra to ja już się wypisuję i teraz będę sobie mieszkał spokojnie i będę zwyczajnym obywatelem, ponieważ

Te relacje, kontakty terrorystyczne z innymi działaczami bardzo ekstremalnymi, z ekstremistami pozostają i pozostaje konieczność ochrony, bo w każdej chwili może być złapany i rozliczony za te wszystkie przestępstwa.

I do tego są mu potrzebni różni ludzie i między innymi na drodze tej siatki, która cały czas w ukryciu, ale funkcjonuje.

Tutaj też mamy Underground, bo oni schodzą do podziemia.

I tu pojawia się trzecia wielka postać, trzeci laureat Oscara w obsadzie tego filmu, czyli Benicio del Toro, który gra mistrza sztuk walki, ale zarazem człowieka organizującego i przemyt.

JEDNA BITWA PO DRUGIEJ

Teraz przyszło mi do głowy, że jeszcze jedna rzecz tutaj tak delikatnie, mimochodem jakby nigdy nic pojawia się.

W którym on wchodzi do takiego sezamu z zabawek elektronicznych i jest uczony co zrobi zegarek, jak tutaj naciśnie, pokazany jest samochód, któremu się skrzydła wysuwają i może startować powietrze i tym podobne rzeczy.

Tu będzie taki elektroniczny system rozpoznawania przyjaciela.

No nie powiem Państwu na czym ten system polega, ale on jest, umówmy się, elektroniczny, taki bondowsko-elektroniczny, bardzo zaawansowany i zarazem prześmiewczy jak w Babie Dziwo Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.

Ja wiem, że jak zacząłem mówić o Leonardo DiCaprio, o Seanie Pennie, o erotyzmie, o perwersji, to już Państwo pewnie zapomnieli, że ja mówiłem o grotesce.

A ja przypominam, bo to wszystko jest w trybie groteski, czyli takiego gorzkiego działania prześmiewczego.

To jest opisane, opowiedziane w sposób kompromitujący wszystkich, którzy są bohaterami tego filmu.

Nawet ten nasz Leonardo DiCaprio, który jest po prostu dorany, przyłóż, bo nie aż kocha.

Moim zdaniem obaj panowie Sean Penn i Leonardo DiCaprio stworzyli kreacje oscarowe i obaj powinni dostać nominacje do oscarów.

To nie są po prostu dobre role.

Jeden i drugi jest rewelacyjny i genialny, więc był materiał aktorski do tego pojedynku i moim zdaniem ten pojedynek jest nierozstrzygnięty.

Nie mogę powiedzieć, że DiCaprio grał lepiej i stworzył ciekawszą rolę niż Sean Penn i odwrotnie nie mogę powiedzieć tego o Seanie Pennie, chociaż nawet bym chciał, bo chyba nawet rola Shona Penna jest bardziej efektowna.

Scenariusz i reżyseria Paul Thomas Anderson, trzeba mu się kłaniać, bo tak skomplikowany film i to opowiedziany w trybie groteski, on wymyślił na podstawie książki.

JEDNA BITWA PO DRUGIEJ

Ale dużo częściej się zdarza, że poprzestaje na tym, że ma na plakacie świetne nazwiska, które mogą przyciągnąć ludzi do kin,

Nie pozwala im stanąć na wysokości zadania, bo się albo czym innym zajmuje, albo po prostu nie potrafi z nich wyciągnąć wszystkiego tego, co w nich najlepsze, a Anderson potrafi.

No i teraz, jaki obraz jest opowiedziany i pokazany w tym filmie w trybie groteski?

O obraz splątania świata, w którym wszystkie idee zostały poniżone wzajemnie, w którym trudno się połapać co kto z kim i kto ma rację,

JEDNA BITWA PO DRUGIEJ

Czyli to wszystko zostało pokazane i wykpione.

A nawet powiedziałbym chwilami wyszydzone przez Andersona.

Nie ma odpowiedzi na pytanie czy to jest dobrze.

Jak potem pytają, jakich przypraw dodałeś, bo ja też chcę takie ugotować u siebie.

On tego nie powie, bo to jest jego tajemnica.

I tak samo tutaj Anderson, nie wiem, czy powie, czy nie powie, ale nie da się tego tak rozkawałkować i powiedzieć, dlaczego to mu się tak bardzo udało.

Ale jest faktem, że słychać od początku do końca kliknięcia, czego się nie dotknie, to mu klika.

I rozszerzam to celowo i świadomie z Ameryki, której tak naprawdę przede wszystkim dotyczy ta historia i egzemplifikowana jest za pomocą ważnych odniesień do tego, co się działo i dzieje w Ameryce.

Ale bez trudu możemy to rozszerzyć, podłożyć pod te egzemplifikacje filmowe swoje przykłady i swoje wrażenia i swoje emocje i będzie ten film cały czas mówił nam to samo i będzie dawał podobną lub tę samą satysfakcję z oglądania.

On kosztował dużo jak na Andersona, bo nie wiem dokładnie ile, bo różne źródła podają różnie, ale to jest mniej więcej między 130 a 175 milionów dolarów.

To jest jego stawka po prostu za udział, za zagranie głównej roli w filmie.

Jeśli ktoś z Państwa ma taką kasę, to może myśleć o zaproszeniu go do zagrania w filmie polskim czy międzynarodowym.

To ciekawe jest swoją drogą, kiedy słuchałem o tej czystości rasowej opowiadanej przez smutnych panów z organizacji prawicowej amerykańskiej.

Dzieci nie mogą być mieszanej rasy, że powiedzmy ojciec biały, a matka ciemnoskóra, bo to jest właśnie sytuacja Paula Thomasa Andersona, który ożenił się ze znaną aktorką, komiczką Mają Rudolf.

Ciekawe jest też, że do tej organizacji mają przyjąć tego naszego pułkownika, skarykaturowanego przez Shona Penna, a Sean Penn jest w połowie Żydem.

Także Andersson sobie tutaj z jednej strony kpi, pogrywa, a z drugiej strony wie o czym mowa, bo on doświadcza pewnie na różnych etapach

Podobnych spostrzeżeń i klimatów.

Więc takie i inne skojarzenia z rzeczywistością są tutaj z całą pewnością i one składają się na tę wiarygodność, choć wszystko jest to powiedziane w trybie fantastycznym, w trybie groteskowym i nie pozwolę Państwu o tym ani przez sekundę zapomnieć.

Teraz słuchając recenzji i oglądając film pod tytułem JEDNA BITWA PO DRUGIEJ.

Film ma bardzo dużo dobrych elementów, więc mniej niż 8 na 10 się nie da, nawet jakbym bardzo chciał, ale jednak to poczucie tworzenia czegoś z używanych elementów mam.

Gdybym miał takie poczucie stwórcze, że reżyser jest stwórcą kremującym coś nowego, takim jakim był Federico Fellini, jakim był Luis Buñuel, jakim jest Quentin Tarantino.

Ja daję 8 na 10 i też uważam, że to jest film bardzo, bardzo dobry i polecam.

Tylko pamiętajcie Państwo, tryb groteski, trochę sobie przypomnijcie inne groteskowe utwory, będzie wtedy łatwiej połknąć tę wyjątkową narrację, ten styl narracji.

Jeśli macie Państwo jeszcze chwilkę dla mnie, to będzie mały gążek, trzy łyki wody z miedzianego kubka i będziemy w strefie premium, w której trochę prywaty będę uprawiał przy okazji filmu JEDNA BITWA PO DRUGIEJ.

Lubię ten moment po wypiciu wody.

No więc na przykład Leonardo DiCaprio ucieka i musi skorzystać z pomocy swojej siatki, z organizacji przestępczej, terrorystycznej, rewolucyjnej, nazwijcie jak chcecie.

No ale jest już w trudnej sytuacji i musi z ich pomocy skorzystać.

Jest podany taki awaryjny telefon, trzeba zadzwonić i uzyska się tam pomoc.

I zadane jest pytanie, na które on nie zna odpowiedzi.

I złości się strasznie, mówi Boże, no to kiedyś było ileś lat temu, ja już to zapomniałem, no jakoś inaczej może się uwiarygodnie.

Nie, musi być odpowiedź na pytanie i tu widzimy jak rewolucjonista po drugiej stronie, terrorysta z tej lewackiej organizacji, no i my dzwonimy coś załatwić, a on zadaje nam pytania.

A on już w międzyczasie tam miał 17 psów i nie wie, którego psa imię podał wtedy w banku na przykład.

No i wtedy jest straszny moment takiej desperacji, bo nie możemy załatwić tego, tu chodzi o życie w jego przypadku i on nie może sobie przypomnieć tego hasła.

I się wścieka, wykrzykuje, obraża tego telefonistę, przecież nie poznajesz mnie, to ja Bob Ferguson, on się tak nazywa w filmie.

No przecież zapytaj mnie o coś innego, zapytaj mnie o coś związanego ze mną, to ci odpowiem, będziesz wiedział, że to jestem ja.

Nie, musi być odpowiedź na to jedno pytanie, które zostało umówione.

I to trwa dobrych kilkanaście minut, bo powraca ten motyw, on co jakiś czas musi przerwać tę rozmowę, pędzić dalej i znowu potem wraca, próbuje się dodzwonić.

I znowu się potyka o to hasło.

Nie powiem Państwu czy się uda, czy nie uda pokonać tę przeciwność, ale pamiętam, że to nie tylko dotyczy hasła przez telefon, to dotyczy w ogóle konieczności uwiarygodnienia się w różnego rodzaju systemach bezpieczeństwa.

W każdym razie dawniej było tak, że tworząc konto trzeba było się podpisać i ten podpis tam był oprawiany w ramki i chowany w archiwum.

I potem trzeba było się podpisywać jeszcze w czasie, kiedy w bazie komputerowej te podpisy nie były widoczne i czasem było tak, że jak ten numer, jak ten podpis jakiś budził wątpliwości,

To pani w banku znikała gdzieś za ścianą i chodziła do archiwum chyba sprawdzać ten podpis, porównywać, potem wracała.

Pamiętam taką sytuację i mówiła, no niestety podpis się nie zgadza.

Nie mogę panu powiedzieć.

Proszę podpisać jeszcze raz.

No i ja tak podpisywałem i ciągle się nie zgadzało i już odchodziłem od zmysłów.

Zachowywałem się jak Leonardo DiCaprio próbujący uzyskać pomoc od swojej organizacji w filmie JEDNA BITWA PO DRUGIEJ.

I wreszcie powiedziałem, ja chcę rozmawiać z kierownikiem.

I tam mnie zaprosiła do pokoiku i mówi, proszę się tutaj jeszcze raz podpisać.

I cały czas tam miała coś w teczce, sprawdzała, no nie, no nie taki podpis jest.

Ja nie wiedziałem w ogóle co się dzieje, dlaczego ja nie umiem się tak samo podpisać, dlaczego te podpisy się tak różnią.

Proszę Pana, dobrze, wyjątkowo zgadzam się tę procedurę naciągnąć, bo Pana poznaję z telewizji.

Ja mówię, no a to mógłbym się upodobnić do kogoś z telewizji.

A ona mówi, nie, bo pan ma taki głos, którego się nie da podrobić i ja pana poznaję po głosie.

Więc w drodze wyjątku może pan teraz wziąć te pieniądze, ale proszę sobie przypomnieć w domu, jak się pan podpisał zakładając konto, żeby w przyszłości nie było takiego problemu.