Mentionsy

Tomasz Raczek
Tomasz Raczek
28.09.2025 15:00

Idę do kina z... Piotrem Bukartykiem



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "PiS"

Nawet napisałem taką piosenkę, o której w ogóle nie gram.

Zatytułowaną Jedna łza i w ten sposób w imieniu swoim i pozostałej rodziny zilustrowałem mój stosunek do tego zagadnienia i rodzina w osobach mamy i brata uznały, że to co tam napisałem, napisałem również w ich imieniu.

Nagrodę za ten tekst i taką recenzję w Polityce, pamiętam, napisał pan Ryszard Marek Groński, że powiedział, bo ja się pojawiłem znikąd w takiej koszuli z Tajlandii bardzo dziwnej i wystąpiłem z pożyczoną gitarą i w towarzystwie skrzypka, którego przed wyjściem na scenę 5 minut poznałem i wypiliśmy pół litra, przyznaję, tak było.

Jeszcze miałem wtedy drugą, napisałem piosenkę dla Graszki Łobaszewskiej, której ostatecznie premiera nastąpiła po 25 latach od tamtego, bo tam po prywatce nie będę już się wdawał w intymne historie, niekoniecznie do końca moje.

Mógłby dostać kuflem, bo wtedy kolidowałoby to z repertuarem orkiestrowym, a zespół... A to moje ulubione zespoły, które jeszcze wtedy... Teraz już nie, teraz wszyscy znają angielski, ale wtedy fonetycznie zapisywano, zresztą bez względu na język teksty każdego utworu.

Wiem, jak się pisze I want you.

Z przypisanej do tej funkcji, którą odgrywałem, procedurą, także nie wiedziałem, co zrobić.

I on potem idzie do PiS-fu, a PiS mówi, nie, nie, panu to nie damy.

Robi i też sprawiła, że... No też lektura ich filmów sprawiła, że w krótkim czasie napisałem kolejną piosenkę poświęconą tej samej tematyce, tymczasem nie do swojej muzyki.

Kaszana zdalnie, sterowana też od jednej z moich piosenek i dzięki temu któregoś dnia pojechałem na premierę tego przedsięwzięcia do Teatru Atelier w Sopocie i okazało się, że w tym spektaklu te napisane przeze mnie piosenki śpiewa Krystyna Tkacz, śpiewa Kasia Rzak, śpiewa Artur Barciś i że mój przyjazd na tę premierę

Po sukcesie naszym wspólnym, przecież teatralnym, wróciłem do domu i w nocy napisałem... Wspólnym, tylko powiem, że wspólny sukces teatralny, to jest sztuka w Teatrze Współczesnym Wojciecha Zimińskiego, wystawiona wspólnie siłami Teatru Współczesnego i Radia Nowy Świat.

Oni rozmawiali o rzeczach bardzo mało interesujących, a na koniec Krzysiek powiedział, a teraz tutaj jest gość, co napisał takie różne dziwne piosenki, żeby to skomentował jakoś.

A on mówi, wiesz co, ja bym jakieś piosenki pisał.

Bo skojarzyłem, że przeczytałem chwilę wcześniej, że w zasadzie ptaki to są były dinozaury i napisałem taką piosenkę, kojarząc fast food z ich dumną przeszłością typu Jurassic Park.

Napisałem balladę Drapię się.

Ale wiesz, że ty jesteś za młody, żeby pamiętać, że jeszcze wcześniej był taki program telewizyjny, najpierw się nazywał Małżeństwo Doskonałe, potem Kariera, to robili Jerzy Gruza i Jacek Fedorowicz i tam był taki pomysł, to w Teatrze STS było nagrywane przez telewizję i oni zapraszali tekściarzy, którzy mieli taki rodzaj turnieju i losowali jakieś jedno zdanie, do którego w trakcie trwania tego programu mieli napisać piosenkę.

Najpierw każdy z nas napisał w hotelu wieczorem piosenkę na zadany temat.

Paprykarz szczeciński, więc ja ułożyłem tango, zacząłem coś od słów, gdy na całe noce znikasz, ja szczeciński jem paprykarz, a potem siedem wyrazów padło z widowni i każdy z nas w trakcie konceptu miał napisać dwie piosenki, jedną wesołą, drugą smutną i tam czekali dla tych, którzy mieli taką potrzebę kompozytorzy i aktorzy gotowi natychmiast...

Ale każde z nas pisało osobno, wiesz?