Mentionsy
CHOPIN, CHOPIN (2025) kontra FRANZ KAFKA (2025) - POJEDYNEK! - recenzja Tomasza Raczka
Moje oceny: CHOPIN, CHOPIN 4/10, FRANZ KAFKA 7/10
Sponsorzy odcinka (1)
"RTTV, nadawana w siedmiu językach, dostępna przez internet, ale także za pomocą aplikacji, ale także za pomocą kanałów telewizji kablowej na przykład czy satelitanej."
Szukaj w treści odcinka
I tu mam na myśli już wspominany na tym kanale w różnych sytuacjach, ale pokrótce film CHOPIN, CHOPIN.
Chopina w Warszawie, który odbywa się raz na 5 lat.
To jest generalnie taki moment, kiedy Chopin jest na ustach wszystkich i mamy okazję o Chopinie różne rzeczy znane i nieznane opowiedzieć, ale przede wszystkim dać okazję do tego, żeby posłuchać jego muzyki i zrobić apetyt na słuchanie jego muzyki.
No i tu będzie pytanie, czy film Chopin, Chopin spełnił tę misję, przynajmniej tak ja tę misję sobie opisuję i tak ją widzę.
To znaczy, czy zachęcił do słuchania muzyki Chopina, czy zbliżył nam Chopina, czy w ogóle
Dał odpowiedź na pytanie, dlaczego zrobiliśmy kolejny film o Chopinie.
No a ten pierwszy film to jest też opowieść o artyście, o kompozytorze Fryderyku Chopinie.
No i też produkcja międzynarodowa, bo przede wszystkim opowiada o tej drugiej części życia Chopina, którą on spędził we Francji, przede wszystkim w Paryżu, ale wyjeżdżał też na Majorkę, niemniej nie w Polsce.
To nie jest tak, że tym samym się podoba Chopin, Chopin i Franz Kafka, albo tym samym się nie podoba.
Z reguły jest tak, że ci, którym się bardziej podoba Chopin, Chopin, to nie mają ochoty oglądać Franza Kafka albo nie wypowiadają się głośno na ten temat.
Przemilczają Chopina albo zgłaszają jakieś swoje zastrzeżenia, bo to nie są filmy do tego samego odbiorcy, mimo że oba są polskie, oba są duże i oba są o artystach.
Wobec tego w tym pojedynku Chopin, Chopin i Franz Kafka nie idzie mi o lepszość, o jakość, tylko o ważność, celowość, znaczenie.
Chopin, o którym się nie mówi w tym filmie Chopin, tylko ponieważ to jest we Francji, tłumy ludzi jak on jedzie na koncert skandują, bo on jest właściwie takim tutaj, ma wtedy 25 lat jak zaczynamy oglądać film, on już jest na emigracji, ale jest cały czas bardzo młody.
No więc jak on przejeżdża, to te tłumy, które dziś by pewnie Tyler Swift krzyczały, no to wtedy krzyczały Chopin, Chopin.
I jeżeli się wymawia jego nazwisko, to się wymawia w tym filmie Chopin.
Chopin, Chopin.
Jak ten Chopin został zagrany?
Kiedy była młodość Chopina,
Chopin nam się jawi w różnych wariantach i teraz jak zrobić współczesnego Chopina, żeby był Chopinem i żeby był grany współcześnie.
No i co tu dużo mówić, aktor, który absolutnie może zagrać Chopina.
I dlaczego film Chopin, Chopin został zrealizowany teraz?
No bo już tyle mieliśmy innych filmów o Chopinie.
Jeszcze był film Antczaka, przecież o Chopinie.
Czy mamy coś ważnego, nowego do powiedzenia o Chopinie?
Mamy tutaj Chopina nowoczesnego może dlatego, żeby to było dla młodych ludzi.
To znaczy co te młode pokolenia obejrzawszy film Chopin, Chopin
I mniej więcej tę prawdę, którą przekazywała Stefania Grodzińska i ja już znałem tę prawdę, to nam przekazuje teraz Michał Kwieciński w odniesieniu do Chopina.
Postawił sobie jako punkt honoru, że wynajdzie jakieś nowe elementy wiedzy o Chopinie i dlatego skrupulatnie czytał jego korespondencje, czytał korespondencje bliskich do niego, a także korespondencje bliskich rodziny na jego temat pomiędzy innymi osobami po to, żeby wyławiać tam takie elementy prawdziwe, które zostały dotychczas przeoczone.
No i coś tam z tego było, no może coś z tego doszło, tylko pytanie czy to nam pozwoliło, czy nam to pozwoliło czegoś więcej dowiedzieć się o Chopinie.
To znaczy poprzednie pokolenia, moi rodzice, mój ojciec, który był rozmiłowany w muzyce, oni wszyscy sprawili, że dla mnie Chopin stał się częścią mojej tożsamości.
Ale nie Chopin jako człowiek chory na gruźlicę, tylko muzyka Chopina, która ja na dźwięki nut, dźwięki utworów Chopinowskich
Bo ja na to bardzo liczyłem i uważam, że każde pokolenie powinno mieć właśnie taki swój klucz, taką swoją taśmę transmisyjną, która by pomogła dostać się do środka tej muzyki Chopina, bo ona jest ponadczasowa i ona jest tego warta.
Otóż uważam, że film Chopin, Chopin nie spełnia tej roli i dlatego mam mu wiele do zarzucenia.
Zgodnie z rzeczywistością, jako bardzo młodo Chopin, to dla mnie nie jest to żadna szczególna wartość, bo tych informacji na temat, co się dzieje z chorym, jak jest chory i jak mu się zakleszczają i zmniejszają te perspektywy życiowe, no to z różnych już źródeł dużo takich informacji mogłem otrzymać i nie potrzeba do tego Chopina, żeby o chorobie opowiadać.
Natomiast muzyka Chopina jest fenomenem, o którym trzeba umieć opowiedzieć, tak jak to zrobił Milosz Forman, kiedy zrobił Amadeusza.
I wiem, że Michał Kwieciński był pod wrażeniem Amadeusza i on miał taki pomysł, żeby tego Chopina trochę napisać scenariusz.
Który był takim bardziej lwem salonowym i to co trochę brzydziło Chopina, bo on był introwertykiem, co prawda podobał się bardzo i ta jego taka harlawość, delikatność i ciche granie na fortepianie.
Chopin nie był w ogóle brawurowy.
Tutaj nagle był szansą do zrobienia właśnie takiego ścigania się, takiego czegoś na kształt Mozart kontra Salieri, to tu mógłby być Chopin kontra Liszt, ale tu materiału było absolutnie za mało i nawet żeby, nie wiem jak chciał to Kwieciński,
To ja uważam, że to było trochę rozrzutnie i nie do końca potrzebnie, bo jeśli to jest film całkowicie rozgrywający się we Francji, gdzie bohaterowie poza Chopinem są w większości Francuzami lub Węgrami jak list, ale generalnie mówi się o nim Chopin, Chopin i tak naprawdę ta polskość ani w wymiarze fabularnym, ani w wymiarze muzycznym nie jest wyraźnie wyjaśniona.
Nie ma podanego klucza, dlaczego muzyka Chopina brzmi tak, jak brzmi i na czym polega to, że on twierdził, że ona jest cała Polska i z polskiej tradycji muzyki ludowej i z polskiego powietrza i z wierzb i tak dalej płaczących.
Słuchałem kolejnych konkursów Chopinowskich, jak ja się emocjonowałem wykonaniami poszczególnych utworów.
Ja wiem, wszyscy jesteśmy równi, ale umówmy się, że talent, taki talent jak Chopina jest dawany na ileś milionów raz.
Ja byłem wychowany na wierszach o Chopinie, także o tym Chopinie, który tak jak film pokazuje Chopin, Chopin mieszkał już w Paryżu i mówili na niego Chopin, ale on brał udział cały czas w tej naszej wyobraźni o Polsce.
Co by było złego, gdyby w tym filmie znalazło się coś takiego, jak ja pamiętam z dzieciństwa, wiersz Artura Oppmana, on posługiwał się takim pseudonimem Or-Ott, pod tytułem Koncert Chopina.
Więc siedli emigranci, by słuchać Chopina.
Chopin wszedł.
Ile w tym wierszu jest opowieści, jakiejś wiedzy, jakiegoś też mitu o Chopinie?
I ja z tym wierszem w głowie, we mnie w sercu, gdzieś w środku, z pozapominanymi fragmentami, słowami, które gdzieś mi uciekły, poszedłem na film Chopin, Chopin.
Z Erykiem Kulbem, dobrze grającym Chopina.
Ale cóż stąd, skoro nie znalazłem Chopina, tego, który komponował etiudę A-molle op.
Nie ma Chopina w tym Chopinie.
Chopin, Chopin.
No Chopin, Chopin przejeżdżał obok morza.
Możemy się kłócić w wypadku Chopina, czy on bardziej Polak czy Francuz, urodzony w Polsce, kochający naszą kulturę, naszą muzykę i twierdzący, że cały on jest z polskiego żalu, z polskiej nostalgii, no ale jednak nazwisko Chopin jest francuskie.
Od razu z założenia stojący ponad Chopinem jedną czy dwie kategorie, co wynika z ambicji tego założenia i z poziomu sztuki.
I teraz, jeżeli ogłosiłem pojedynek pomiędzy Chopin, Chopin a Franz Kafka, to mówię, jaki jest wynik.
Wielki pojedynek dwóch najważniejszych, wielkich produkcji reprezentujących kino polskie, takie stosuję bezpieczne określenia, tego sezonu, to jest CHOPIN, CHOPIN i FRANZ KAFKA.
CHOPIN, CHOPIN ode mnie, jak Państwo wiedzą, 4 na 10.
Krwawe Gody polecam, RTTV Saura 9 na 10, Pedro Almodóvar Matador polecam, RTTV 8 na 10, Franz Kafka polecam, kina w całej Polsce 7 na 10 i Chopin, Chopin...
Mam jeszcze jeden pomysł, jak opisać tę sytuację z filmami i pewnego niespełnienia związanego z oboma filmami Chopin, Chopin i Franz Kafka.
Otóż, Chopin, Chopin to jest taka sytuacja, kiedy stoimy naprzeciwko piramid i robimy im zdjęcia.
I taki jest moim zdaniem film Chopin, Chopin.
Po piramidach udało mi się wszystkich wyprowadzić, policzyć i wrócić potem na statek Stefan Batory i przypłynąć z powrotem do Polski, a na Batorym, ażeby Państwo wiedzieli, puszczaliśmy muzykę Chopina i żeby Państwo wiedzieli, że wielu było Polaków na tych statkach pasażerskich, to były jeszcze lata 80., 87.
A niech oni może skomentują czym jest dla nich muzyka Chopina.
Ja bym bardzo chciał, żeby w filmie CHOPIN, CHOPIN coś z tego klimatu było.
A jak powstanie taki film, to obiecuję Państwu, że przypomnę sobie wszystkie brakujące i zapomniane zwrotki z tego wiersza Artura Oppmana, koncert Chopina w Paryżu, który dziś próbowałem powiedzieć i wybaczcie, nie jestem aktorem, nie umiem interpretować, nigdy nie chciałem być aktorem.
Ostatnie odcinki
-
MELANIA (2026) & DINOSAURS (2026) | recenzja To...
16.04.2026 15:00
-
WERSJA JUDASZA (2025) | recenzja Tomasza Raczka
29.03.2026 15:00
-
Idę do kina z... Janem Holoubkiem
22.03.2026 17:00
-
OSCARY 2026 – Omówienie ceremonii Raczek contra...
16.03.2026 17:30
-
PILLION (2025) & GORĄCA RYWALIZACJA (2025) | re...
12.03.2026 17:00
-
NIEBO (2025) & OŁOWIANE DZIECI (2026) | recenzj...
26.02.2026 17:00
-
Idę do kina z... Mają Ostaszewską
22.02.2026 17:00
-
WARTOŚĆ SENTYMENTALNA (2025) & DOBRY CHŁOPIEC (...
18.02.2026 17:00
-
EKRAN CAFE #5: HAMNET, CHCĘ WIĘCEJ, PATODUBBING...
08.02.2026 17:00
-
TOMATO NOWOROCZNE 2026 | Tomasz Raczek i Marcin...
02.02.2026 17:00