Mentionsy
Leonardo Rocha: Napisałem ponad 80 kawałków hip-hopowych (PORTUGALSKI)
Jaki był młody Kylian Mbappe? Czy kontaktował się z nim Roberto Martinez? Dlaczego namawiał Rubena Vinagre na przejście do Radomiaka? Czy jest rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę testów w klubach? Dlaczego zakumplował się z Fabinho? Jak trafił do Radomia? Czy planuje nagrać kolejne kawałki hip-hopowe w Polsce?
Szukaj w treści odcinka
Dzień dobry, dzisiejszym zaproszeniem jest Leonard Rocha, artystka z Polski.
Dzień dobry, dziękuję za zaproszenie.
Jest mi przyjemność być tutaj z tobą.
Mówiliśmy przed meczem między Polską a Portugalią i on mówił, czy wiesz, że jest zawodnik w polsko-polskim meczu obserwowany przez technikę portugalską?
Ja odpowiedziałem, że tak, Ruben Vinagre.
Nie tylko Ruben Vinagre.
Nie tylko, może to być jakaś ciekawość, ale pojawiło się.
Zrobiłem wywiad z portugalskimi mediami.
I tak, było fajne, dobrze, że wiedziałem o tym, bo to był pierwszy raz, w rzeczywistości...
W moim kraju, gdzie urodziłem się, mówili trochę o mnie z powodu futbolu.
I tak, na przykład o Rubinie Vinagre już widziałem, czytałem trochę informacji na Twitterze, że obserwowali go.
I myślę, że to jest bardzo dobre, bardzo dobre dla meczu, przede wszystkim, żeby zobaczyć, że mówili o nas z zewnątrz.
Czy otrzymałeś kontakt z trenerem z Portugalskiej Selecji, albo z jakąś osobą, która pracowała w federacji, żeby wiedzieć, że się obserwujesz, na przykład?
Ale myślisz, że to możliwe, czy jest to coś niemyślnego dla Ciebie?
Nie jest to niemożliwe, bo my jesteśmy graczami w futbolu i oczywiście, kiedy mamy dobre performacje, wszystko może się stać.
To coś, o czym nie myślę bardzo, ale pewnie jest przyjemne, żeby ludzie o tym mówili.
To mnie bardzo motywuje do przyszłości.
Czemu czujesz się tak dobrze jako zwycięzca Polski?
Czy masz jakąś logiczną wyjaśnienie, że zacząłeś tę sezonę tak dobrze?
Tak, myślę, że kiedy przyjechałem do Polski w sierpniu 2023, moje pierwsze 6 miesięcy były bardzo pozytywne.
Miałem już taką sensację, że chcę grać na ligach i dobrze się adaptowałem.
W zeszłym roku był trudny rok, bo wróciłem z lesji i Pedro był tutaj i grał bardzo dobrze.
Więc bardzo się przygotowałem podczas wyjazdów na ten początek sezonu i trener mi dał bardzo dużo pewności, Bruno.
Radomiak ma wiele szczęścia w poszukiwaniu brazylijskich atakujących, nie?
To niesamowite, że tak wiele brazylijskich piłkarzy z Portugalii i Brazylii przeszło przez Radomiak, ale kiedy przychodzi atakujący, artykuł Maurides, Pedro Henrique, a teraz Ty...
Prawda, że prawie każdy z nich wydarzył się dobrze, prawda?
Tak, na ten temat Radomiak zrobił bardzo dobry pracę, z obserwacją tego typu zawodników.
I są to zawodnicy z bardzo podobnymi charakterystykami.
Więc myślę, że ten typ zawodników dla Ligi Polski jest bardzo dobrym zawodnikiem, który może wydarzyć się dobrze.
Jaka była twoja reakcja?
Nie znałem, jak dobrze był Polska, zanim przyjechałem do Polski.
Niestety, kiedy byłem na Belgii, nie mieliśmy żadnych informacji o Polsce, o polsko-polskim meczu.
W tej chwili miałem proponowanie, żeby zostać w Belgii.
Mówiłem z moją żoną i myśleliśmy, że to był moment, żeby iść na ten wyzwanek i zagrać pierwszą edycję Polski, która też była bardzo interesująca i bardzo widoczna.
I byłem zaskoczony przez pozycję, przez Polskę, Polskę.
Nawet Ruben Vinagre, z którym mieliśmy bardzo dobrą relację, kiedy byliśmy razem w Monaco.
A, poznałeś Robana w Monaco?
W rzeczywistości jest to dziwne, bo chciałem go przynieść do Radomia.
Próbowałem, przyjechałem do niego i mówił, że jest w Polsce, że jest bardzo szczęśliwy, że jest świetną miasteczką, w Warszawie, i że bardzo lubi ten kraj.
Jak pojawiła się ta możliwość dyrektora sportowego, czy przyszedłeś do niego, żeby poszukać ofert w tej regionie Europy?
Wydaje mi się, że Radomia wpadła w kontakt z przedsiębiorcą.
Wydaje mi się, że dyrektor sportowy, Otavian, wpadł w kontakt z przedsiębiorcą.
Pamiętam, że w sierpniu jeszcze nie otrzymałem żadnego kontaktu z Radomiakiem i wszystko się zainteresowało na początku sierpnia, kiedy otrzymałem pierwszy kontakt z Radomiakiem i to było bardzo szybko.
W jednej tygodniu oni mnie otrzymali, a w innej tygodniu przyjeżdżałem do Turcji, żeby zaznaczyć i być z nimi.
I kiedy weszłeś do Westiarii, myślałeś, że to był portugalski czy brazylijski zespoł?
Wczoraj widziałem, że w Transfermarktach było wiele Brazylijczyków i Portugalskich, co pozwoliło na moją wyborę.
Powiedziałem sobie, że przynajmniej nie będę bardzo stracony.
I tak, kiedy przyjechałem do Westiaru, język, który mówiłem, był bardzo portugalski.
Jak funkcjonują drogadzie z Polski między Portugalskimi i Brazylijczykami?
Nie, mamy bardzo dobrą relację między nami, z graczami z Polski.
Więc komunikacja jest bardzo łatwa.
Była seria, w której Dawid Abramowicz, ex gracz Radomia, był połączeniem.
Widzieliśmy, jak on działał na terenie, bo wszystko słyszał.
Pierwsze rzeczy, które nauczymy się, kiedy idziemy do kraju, są takie słowa mniej dobre.
To coś, co bardzo się nauczymy między nami.
Masz talent, żeby nauczyć się języka polskiego?
Myślę, że polonez to nie jest trudny język, ale coś, co mógłbym się nauczyć.
Trochę takich rzeczy z futbolu, jak piłka, dawaj, takie rzeczy bardziej proste.
Mówimy też o językach, bo jest bardzo interesująca twoja historia, historia twojej rodziny, ale chciałbym też zapytać o twoje wpływy na polski mecz.
Pamiętam rozmowę z Orlando Sá, ekstraataką portugalskim, który też był tutaj.
Możliwe, że tutaj wejdę w okolice przeciwnika i już mnie zabijają, już jest dużo walki.
Czy też miałeś taką impresję, że to był bardzo fizyczny mecz?
Nie myślałem, że to będzie tak.
z 2020-2021, myślę, że Polska była na top 5 w Europie, w której wygrywałyśmy więcej.
Tak, tak, ja też byłem.
Ale nie wiedziałem, że Polska będzie być fizycznym wygrywaniem, tylko w Belgii też byłby fizycznym wygrywaniem, więc...
Pamiętam, że Legnitza grał bez piłki.
Powiedziałem sobie, że będę musiał być coraz cięższy, ponieważ to jest mecz bardzo fizyczny.
Ale tak, jest to mecz bardziej fizyczny niż w Belgii, bardziej intensywny.
Tylko jest to mecz bardzo otwarty na pewnych punktach.
Myślę, że atakowcy, którzy grają w tym miejscu i jesteśmy w drużynie, która kreuje dużo z punktów, jest to mecz, w którym też jest dużo możliwości, żeby wygrać goł.
Z Tobą i Pedro Henrique, dwoma bardzo wysokimi atakantami.
Myślę, że tak, to by się udało.
Mieliśmy, oczywiście, zbudować taką tatykę, w której piłka powinna zawsze iść na boki, aby próbować zrobić krzyżowanie.
Czasami bawiłem się z Pedro i mówiłem sobie, że wyobrażam sobie, gdybyśmy się z nimi połączyli...
Jesteśmy wygrali tylko jeden mecz przeciwko Slanskowi, ale to już była finał pierwszej rundy w sierpniu.
Wyobraźcie sobie, że macie dwóch bardzo dobrych atakantów na terenie, i gdybyś stworzył taką tatykę, żeby po prostu włożyć piłki na terenie, to zdecydowanie zawodnicy będą czuli naszą presencję.
Myślę, że to byłaby taka dobra tatyka.
Czy jest jakiś z tych zespołów, który Cię bardzo podobał?
Kiedy weszłeś na stadion i powiedziałeś, że nie oczekiwałeś tego, czy jakiś konkretny przeciwnik, który Cię podobał?
Zespoły, które bardziej mnie podobały, kiedy grałem tam, na poziomie i atmosferze, były Legia i Legia Poznań.
Legia i Legia Poznań bardzo mnie podobały.
Większość zespołów na pierwszej dziedzinie mają świetną atmosferę, ładne stadia, więc to mnie bardzo podobało, że przyjechałem tutaj i zobaczyłem... Nie oczekiwałeś tego?
Nie, nie myślałem, że w Polsce ludzie naprawdę kochają piłkę, bo np.
w Bielsku jest to zupełnie inaczej.
W Bielsku możesz zobaczyć tabelę i w stadiu jest mało osób, 2000 osób.
Dokładnie, to trochę dziwne, więc przyjechać na Polonię i zobaczyć jak jest, jak są stadia, jak ludzie krzyczą podczas meczu, to jest bardzo, bardzo fajne.
I z tymi, i z indywidualnymi przeciwnikami, kto Cię najbardziej zaskoczył, że widziałeś jakiś z nich grać i pomyślałeś, wow, to są dobrzy, albo jakiś gracz?
Tak, w tamtych czasach, kiedy był tutaj Josué, byłem zaskoczony tym, jak gra Josué.
Bardzo, bardzo łatwo technicznie.
Ty byś musiał presjonować, nie dało się, bo on gra bardzo dobrze z piłką.
Oni zawsze próbowały zróbki, małe zróbki, jeden, dwójki na wejściu do zespołu.
Czuliśmy trochę presję, było trudno wyjechać z naszego środka.
Powiedzmy, że to było trudne przeciwko Lekpozlu.
Przeciwko Salomona było trudne, ponieważ Salomon jest bardzo wysoki zawodnik.
Więc w tym meczu czułem, że duelo było trudne, bo czułem, że oni mieli specyficzną tatykę.
Zostawili dwóch, żeby zaznaczyć, a Salomon rozwiązał ze mną piłkę, a drugi zawodnik był na sobie, czekając.
Więc to nie było łatwe.
Ten mecz nie był łatwy.
Bo jest tam zawodnik, który jest zainteresowany tutaj w Polsce jako zawodnik, który nie bardzo się rozwijał.
To była bardzo duża promocja w futbolu polonijskim.
I wygląda jak Brazylijczyk.
Ja bym się o nim mówił.
Jest bardzo dobry w treningach.
Jest też zawodnik, który przeżył pewne lesje i trudności, więc oczywiście nie jest to łatwe w życiu zawodnika futbolu.
Kiedy widzimy go grać z piłką, mamy wrażenie, że może zrobić dużo, dużo, dużo więcej.
I patrząc teraz na zawodników Radomiaka, który jest w Radomiaku, czy jest jakiś zawodnik, który uważasz, że mógłby grać w bardzo silnym zespołach, na przykład w Europie?
Który nie jest tak znany, jak powinien być na przykład w Polsce.
Myślę, że na przykład Rafał Rossi, który jest bardzo moim przyjacielem.
Myślę, że teraz jest w innej fazie kariery, ale kiedy przyjechał do Polski, kiedy był młodszy i wszystko, myślę, że może miałby mieć okazję zagrać w najlepszym zespołach Polski.
Być jednym z top 5 zespołów.
Jest to zawodnik, który musi być w pewien sposób napisany, pracowany, ale jest to chłopak, który ma dużą kwalitetę, aby mieć brzmiący przyszłość.
Teraz musi być wszystko pracowane.
Radomiak to jest taki zespoł, w którym mamy wielu zawodników z wyjątkowymi kwalitacjami, ale może trzeba być trochę napisanym, pewne rzeczy nie są jeszcze ulepszone.
I możesz powiedzieć, że wszystkie te kluby, w których grałeś, są w porządku kronologicznym?
Możemy zrobić taką grę?
Możemy zrobić taką grę.
Może być na podstawowym dniu, tak.
Więc, powiem, Amora, nie wiem czy się pojawi Amora, Gwadalupe, Belenensis, Vitória de Setúbal, Boa Vista, Pescara.
Itoano, Barra, Itoano, Barra, potem wyszedłem z Barra Mora, Monaco, wtedy pojawiła się Vicenza, ale jeszcze jedna rzecz, nigdy nie grałem na Vicenza.
Kiedy wyszedłem z Monaco, poszedłem do Vicenza, żeby się zasubskrybować.
Zrobili mi zdjęcie.
Pojechałem, bo nie podobało mi się tam w tej chwili.
Tylko że oni włożyli Transformarkt, jak gdybym grał na Vincenza.
Wicenza sub-19.
Więc po Wicenza Leganés, un teniente, a potem jest łatwo, po Lomu w Belgii, Eupen, potem zostałem zapłacony na Molenbeek, potem grałem na Eupen w ostatnim roku, potem byłem w Lirce i Radomiak.
Ale myślisz, że jest problemem mieć tak wielki cywil?
Myślę, że nie, jeśli chodzi o to, że zanim zostałem profesjonalnym graczem, mógłbym się zmienić, ponieważ mój ojciec pracował, więc musiałem zmienić miejsce, więc było trudno zostać w miejscowym miejscu.
No, w Monaco byłem jednym razem.
I to było trudne, ponieważ... Gdzie na prawdę byłeś stworzony jako gracz?
Można powiedzieć, że byłeś stworzony przez Belenensis, przez Wittoria z Setúbala.
Czy jest jakiś klub, z którym się identyfikujesz?
Ja już miałem pewien styl gry, ale ja byłem takim chłopakiem, który bardzo lubił grać.
To będzie śmieszne, bo kiedy się podzieliłem w Monaco, w rzeczywistości podzieliłem się jako południowy.
To jest śmieszne, bo ludzie patrzą na mnie i mówią, jak to możliwe, że ja grałem w nr 8.
Bardzo mi się podobało atakować z piłką, a potem, żeby defensywać, to nie była moja jakość, nigdy nie była.
To było w Monaco.
Ponieważ przed Monaco byłeś w Amorà, w Barra, w Ituano.
To nie są zbyt znane drużyny.
Więc pojechałem z Brazylii, kiedy miałem 16 lat, do Europy i przyjechałem na testy.
Zrobiłem wiele testów, w Anglii, w Francji, w Monaco, w Montpellier, w Nice, w Nimes.
Przejechałem przez wiele klubów, robiąc testy i przyjechałem, robiąc testy w Monaco i zazwyczaj zostałem miesiącami robiąc testy.
Był to przedsiębiorca, który wcześniej był bardzo influentem, później miał pewne problemy z justytucją.
I on mnie odwiedził do Monaco i zrobił wiele testów.
Przede wszystkim testy w Belgii, w Anglii, w Cardiffie, w Queen's Park Rangers.
Bo Grzegorz Mazimowski z Radomia, który zapytał mnie o to, co ja zrobiłem, zapytał o to, ile testów zrobiłeś.
W rzeczywistości, kiedy wyszedłem do Brazylii, mój ojciec zawsze... Chciałem być zawodnikiem i mój ojciec mnie wspierał w tym, więc w Brazylii... Opowiem o testach, które zrobiłem.
Zrobiłem testy.
No Havaí, no Figueirense, no Botafogo.
Botafogo do Rio.
Powinienem zapomnieć o jakimś klubie w Brazylii.
Ale tak, robię wiele klubów.
Zrobię też testy w Santos.
Mój ojciec, jak grał w futbolu, męczył się, poznał przedsiębiorców, wysyłał wiadomości ludziom.
Mój ojciec zapłacił bilet na samochód, ja byłem tam w mieszkaniu, z chłopcami, robiąc testy.
Ale oczywiście, w Brazylii jest to bardzo trudne.
Jest to bardzo trudne, jak działa ten system.
Czasami byś robił test i trenerzy nigdy nie patrzyli na ciebie, ani nie chcieli go zobaczyć.
Byłeś tam jedną tygodnią i mówili, że nie służy, cześć.
Ale nigdy nie patrzyli na ciebie, nigdy nie widzieli tego, co zrobiłeś.
Czasami robili trenerzy z ekipą i mnie włożyli do treningu, do treningu, a poza tym z preparatorem fizycznym.
Więc jeśli robię test... Nie ma sensu.
Było to bardzo trudne w Brazylii, dlatego kiedy miałem 16 lat i mój ojciec otrzymał kontakt z tym przedsiębiorcą w Europie, to on powiedział, że przynieść mu swojego dziecka i próbował zrobić testy w Europie.
Zrobiłem testy w Montpellier, w Nice.
Zrobiłem cztery testy w innych zespołach w Francji.
Potem mój przedsiębiorca mnie wziął do Belgii.
Zrobiłem test w Ghentie.
Ten test nie był dobry.
Mój przedsiębiorca mnie wziął do Anglii.
Zrobiłem testy w trzech innymi drużynach.
Wtedy przyjechałem na testy w Bernsley, o którym zapomniałem.
I to było najlepsze drużynę.
I to było to drużynę, w której zostałem.
Więc to jest bardzo...
Jest to bardzo dziwna historia.
Zawsze mówię, że Bóg robi perfekcyjne rzeczy.
Był tak mocny?
Miał tak wiele kontaktów, że mógł organizować wszystkie te próby?
Nie, mój ojciec... Bo liczba tych prób jest niesamowita.
Mój ojciec nie grał na bardzo wysokim poziomie, tylko...
Mój ojciec bardzo się z tym zajmował, pamiętam, że miał LinkedIn, nie?
I mój ojciec bardzo się zajmował, widział przedsiębiorców FIFA i wysłał wszystko, wysłał filmy, wysłał e-mail.
Nie, teraz jest w Brazylii, w porządku.
Tak, czasami jeszcze rozmawia z pewnym przedsiębiorcą, który utrzymuje przyjaciół, przedsiębiorców, których poznałem od wielu lat.
Ale nie, on nie robi to jako partnerem pracy.
W tamtym czasie byli w trzeciej dyzji, myślę.
I grał, gdzie osiągnął dobry kontrakt, w tamtym czasie był w Indonezji.
To było przed moim urodzeniem.
To było wszystko przed moim urodzeniem.
Kiedy urodziłem się, mój ojciec nie wynosił finansowo i nie wynosił dużo pieniędzy z futbolu, więc kiedy urodziłem się, mój ojciec przestał grać w futbol i poszedł na kurs profesjonalny, żeby pracować w innym obszarze.
Ale miałeś pieniądze, żeby organizować to wszystko i te wszystkie wyjazdy?
Kiedy on zaczął grać w futbol, zaczął pracować i zyskał pieniądze z pracy, którą robił.
I tak, po prostu to było...
Na przykład, kiedy byłem do Italii, tylko nie byłem w Pescara z powodu sytuacji ekonomicznej, bo miałem 14 lat i Pescara nie dała żadnej pomocy w kosztach.
Więc mój ojciec miał być 2 lata bez pracy, bo nie mówił italińskiego, nie mógł pracować, miał być 2 lata płacić mieszkanie od swojego bolsa.
Było to trudne i mój ojciec zdecydował się iść do Brazylii.
I tam poznałeś swoją kobietę, tak?
Numer klubów, w których grałeś, i numer testów.
Nie odzyskuj, czy musisz pomyśleć o planie B?
Mój ojciec nigdy nie mówił mi o planie B. Mój ojciec zawsze mówił, że będzie mnie wspierał.
Były momenty, kiedy było bardzo trudne, bo na pewnych testach myślałem, że będę się spierał, bo trenowałem bardzo dobrze, wziąłem gol i mówiłem, że muszę się spierać.
Nie spierałem się i to było bardzo frustrujące, płakałem, było trudne.
Ale mój ojciec zawsze mnie wspierał i mówił, że będę Ci pomagał do końca.
I co jest śmieszne w tej historii, że kiedy zrobiłem te wszystkie testy w Francji, Anglii i Belgii, Monaco był w sierpniu, to znaczy, to był koniec sezonu.
Miałem rozmowę z moim ojcem i mówiłem sobie, że będę próbował ostatniego testu.
Jeśli się uda, to wszystko będzie dobrze.
Jeśli się nie uda, wrócę do Brazylii i próbuję grać w miarę w miarę w miarę w miarę w miarę w miarę w miarę w miarę w miarę w miarę w miarę w miarę w miarę w miarę
W każdym razie Bóg zrobił tak, jak zrobił.
Zostałem w Monaco i od tego momentu zacząłem mieć znowu nadzieję, że będę profesjonalnym graczem.
Czuję, że jestem w jednej z najlepszych baz w Francji, Europie.
Tak, bo to jest ciekawe, że nie przeżyłeś tych testów, np.
w Barnes i w Cardiffie, a Monaco ma bardzo mocny futebol.
Bardzo mocny.
Tam pojawiają się wiele zawodników i to też oznaczało, myślę, że oznaczało bardzo dla Ciebie, nie?
Tak, oznaczało bardzo, ponieważ...
Na prawdę w Monaco było to pierwszy raz... W innych klubach też czułem, że oglądają mnie, ale w Monaco trener bardzo się zainteresował.
Tymczasem byłem tam przez miesiąc, robiąc testy.
Było to bardzo przyjemne.
Byłem tam przez tydzień, trenowałem dobrze.
Trener mówił, że bardzo mi się podobał chłopak, ale potrzebowałem jeszcze tydzień.
I trener mówił, że jeszcze jedną tygodnią, aż w czwartej tygodniu, na trzeciej tygodniu, zrobiliśmy miękkie mecze, zginęliśmy 2 do 0, wziąłem goł.
A ja muszę zobaczyć coś więcej.
Oczywiście, że byłem bardzo zaskoczony, mówiąc, wow, jak to jest możliwe, nie?
Byłem w tej chwili wszyscy w bardzo złej ekipie, robiąc testy i nikt nie chciał, a ja przyjechałem na najlepsze z nich i zostałem.
Więc oczywiście, to jest coś, co bardzo znacza.
Bo to jest paradis.
Będziesz zadowolony z tych rzeczy.
Pierwszy rok, w którym mieszkałem w Monaco, mieszkałem w Boussoleil, gdzie mieszkały zawodnicy z 16-17 lat, gdzie masz swój dom, telewizję, powietrze, wszystko w swoim domu.
I klub mi dał... On dał dla każdego zawodnika mały studio.
Kiedy masz 18 lat i masz kontrakt stagiarza, stagiarza przed profesjonalistą, to było to, co miałem na tej chwili, to oni zapłacili swój pomieszczenie i każdy zawodnik ma swój studio, swój pomieszczenie.
W tym sezonie Monaco to było dream team?
Byli Falcone, Kylian, Fabinho, João Motinho, Bernardo Silva, Kamil Glik.
Było bardzo, bardzo, bardzo ciężko wyszedł do profesjonalności.
Tymczasem w mojej generacji jedyny zawodnik, który wyszedł do profesjonalności i mógł grać, to był Kylian.
Więc to było bardzo trudne.
Czasami myślę, że gdybym był w mniejszym drużynie, miałbym więcej możliwości, bym grał z profesjonalistą.
I trenowałeś bardzo z Kylianem?
On grał w sub-19.
Bo się bardzo dobrze czuł trenując i grając z typicznym numer 9.
I on był ekstremalny, ekstremalny w lewej ręce, on grał w lewej ręce.
Nie byliśmy przyjaciółmi, byliśmy zawsze razem, byłem bardziej z Rubem Vinagre, Gil Dias.
Tak, też był kolegą.
Więc jeździłem bardziej z portugalskami i innymi zawodnikami.
Kylian był najnowszym zawodnikiem z jego generacji.
Ale oczywiście, potencjał, wielu na bazie, wielu ma ogromny potencjał.
Ale być jednym z najlepszych zawodników na świecie... Ale myślisz, że będzie miał potencjał w biegu do euro w przyszłości?
Myśleliśmy, że on może być dobrym zawodnikiem.
Mógł mieć kwalifikacje, żeby być wielkim zawodnikiem.
Tylko, że nikt go nigdy nie wyobrażał.
Mieliśmy zawodników na bazie, którzy mieli ten sam potencjał jak Kylian, którzy w centrum formacji byli jak gwiazdy, nie?
Axel Proly, zawodnik, który był zawodnikiem jak gwiazda w tej chwili, w Francji, na bazie.
Dzisiaj jest to chyba czwarta dywizja Szwijskiej.
Morygan, który był w połowie zespołu, zaczął grać w drugiej dywizji Francji.
Mieliśmy też zawodników, jak Loic Badiachil, który był badawczykiem.
To był mężczyzna Benoit Badiachil, który był bardzo dobrym zawodnikiem.
Mógł się zmienić w zawodnika, ale to był zawodnik, który my myśleliśmy, że może się zmieni w zawodnika na poziomie nacjonalnym.
Tylko teraz myślimy, że to był zawodnik... Więc możemy powiedzieć, że z tej generacji jesteś jednym z zawodników, który zrobił najlepsze kariery, w porównaniu do innych zawodników?
Zobaczcie co się dzieje teraz.
Zobaczcie co się dzieje teraz.
Zobaczmy co się dzieje teraz.
Zobaczmy co się dzieje teraz.
Zobaczmy co się dzieje teraz.
Zobaczmy co się dzieje teraz.
I Monaco jest klubem, który formuje wielu zawodników.
Kiedy wyszedłem z Monaco, poszedłem do Hiszpanii, do Legany, ale przed tym zostałem 6 miesięcy bez klubu.
Kiedy wyjeżdżałem z Monaco, bo wyjeżdżałem z Monaco w sierpniu, nie wiem, w końcu sezonu, bo zostałem 6 miesięcy bez grania, trenowałem z ekipą B, ale nie grałem, bo profesjonalni wchodzili i grali na ekipie B, więc nie graliśmy, to było bardzo trudne.
Więc wyjeżdżałem z Monaco w sierpniu i zostałem 6 miesięcy trenując, na początku z moim ojcem, trenując, trenując, bez salariów, bez nic.
Przyjechałem na testy, jest śmieszna historia, przyjechałem na testy, mam tutaj nawet zdjęcia, w Kolnach, w Niemczech, w Freiburgie i w Borussia Dortmund, w ekipie B, w ekipie B w Borussia Dortmund.
W tej chwili, że był, myślałem o Aubameyangie, jeśli nie mnie nie zgadzam.
I przyjechałem na testy w Niemczech, nie zostałem, i potem, kiedy zaczęła się temporada, w tej chwili, kiedy wyjechałem z Monaco, miałem kilka kontaktów z przedsiębiorstwami, przedsiębiorca przyjechał na testy w Leganie.
I to było miejsce, w którym podpisałem pierwszy kontakt profesjonalny w Liga Nisch.
Mówiłem z Kamilem Glikiem kilka lat temu i on mówił, że Kylian w porównaniu z innymi francuskimi graczami był bardziej profesjonalny w tej chwili, że trenerzy mieli wiele problemów z nowymi graczami z Francji, bo nie mieli problemów z koncentracją, z festą itd., ale Kylian był bardziej profesjonalny.
Kiliany nie był jednym z tych zawodników, którzy chcieli wyjeżdżać na festę.
Moim zdaniem jego rodzice byli bardzo mocni z nim.
Jego ojciec to był chłopak, który miał głowę centrowaną na tym, czego chciał.
Więc w tym sensie tak, nie był jednym z tych zawodników.
I to może być fakt, który bardzo wpływa na transicję zawodników.
jesteś w takiej rzeczywistości i ok, może to działa, może nie działa, tylko kiedy musisz wyjść z Monaco i może wyjeżdżasz do innej rzeczywistości niż w Monaco, ponieważ w Monaco jest wszystko bardzo łatwe.
Najlepsze rozwiązania, najlepsze fizjoterapeuty, najlepsze treningi, piscina, masz wszystko, co potrzebujesz.
Tak, i wyjeżdżasz do innej rzeczywistości, w której albo nie masz klubu, tak jak w moim przypadku, albo idziesz do miejsca, gdzie musisz jeść.
Czasami jest to bardzo trudne, aby niektórzy zawodnicy się z tym przyzwyczaili.
Jeśli nie masz mentalnej siły, żeby kontynuować, to jest to, gdzie wielu się skończy.
Czy miałeś kogoś w Monaco, który bardzo ci pomógł?
Jakiegoś mentora, lidera z pierwszego zespołu, który wyszedł do ciebie, żeby ci pomóc, żeby pokazać ci miasto i tak dalej?
Nie, miałem kogoś, który mnie przywiozł w tamtym czasie, to był Dawid, który bardzo dużo pracował z trenerem.
Jedyną osobą profesjonalną, z której do dziś mam trochę kontaktu, jest Fabio.
Z Fabio byliśmy bardzo spoko, byliśmy bardzo przyjaciółmi, bardzo przyjaciółmi, bo my dwójki jesteśmy chrześcijanie.
My dwójki byliśmy w tej samej kościele, kościele Baptista w Nice.
I Fabinho powiedział, że tak, ale gra w sub-19.
W sub-19 profesjonalnym nie mieliśmy żadnych kontaktów.
I od tamtej pory zaczęliśmy budować przyjaźń.
Ja i Fabinho.
I gdyby Kylian Mbappé Cię widział na meczu, czy on Cię zrozumiał?
Tak, zrozumiał bym.
Myślę, że jest trudno zapomnieć o tym, co zrobił.
Zrozumiałbym, że zrozumiałbym.
Ja go jeszcze miałem, kiedy był z nami, a potem, kiedy był profesjonalem, pamiętam, że hackejali swoje karty na Instagramie.
Ale z Fabieniem jeszcze jest kontakt?
Z Fabieniem jest kontakt, tak.
Wydaje mi się, że nie widziałeś gry Radomiaków, ale kiedy robię gol, napisał mi komentarze, opowiadał mi o swoich sprawach.
Co ci zostało tam, żeby wygrać?
Bo Leganés w tej chwili już był na pierwszej dziedzinie.
Co ci zostało, żeby wygrać?
Historia Leganesa jest bardzo prosta.
Miałem kontrakt z 5 lat w klubie.
Było to 2 lata profesjonalnego kontraktu jako zawodnicy, a potem 3 lata kontraktu od pierwszej dywizji.
Byłem bardzo ważnym zawodnikiem dla klubu.
Trenowałem z profesjonalistą, prowadziłem całą przedtemporę z profesjonalistą, zostałem zaproszony do dwóch meczów z profesjonalistą, trener bardzo podobał się mi w tej chwili, był garitanem, i tam czułem się częścią klubu.
W tej chwili Leganés i Elis mają ekipę B,
I drużyna B w tamtych czasach, w tej chwili to jest top, ale w tamtych czasach to było bardzo trudne.
To było bardzo, bardzo trudne.
Więc ja byłem na principalnej drużynie, zawsze się z nimi trenowałem.
I w jakiś dzień przyjechałem i miałem propozycję na drugą dywizję, żeby iść na prezentację.
On teniente był na trzeciej.
Na drugiej dyzji, byłem zapłacany.
Że ja byłem częścią principalnego klubu.
I byłem na banku i wszystko.
I dla mnie to było super.
Miałem 20 lat, byłem na pierwszej dyzji i to było perfekcyjne.
W ostatnich 4 dniach na rynku brali dwóch atakujących.
Amrabat na wtedy i Claudio Bovio.
I po tym, oni zadawali mnie do ekipy B.
To znaczy, ja już nie trenowałem z główną drużyną, trenowałem w nocy z ekipą Beno Sintetic i zostałem tak przez dwa, trzy miesiące.
Do tego momentu, kiedy my się siedzieliśmy, mówiłem, że jeśli będzie tak, to nie chcę tam zostać, bo nie ewoluuję.
Bo nie da się ewoluować w tych sytuacjach, to było bardzo trudne.
Mieliśmy wiele spotkań z klubem.
W tej chwili, może w tej chwili, mi nie ma trochę pacjentki, żeby powiedzieć prawdę.
Józef Nassiri już był tam?
Nie, nie, nie, nie był tam.
Tak, w tej chwili był Nabil Elzar.
Nabil Elzar, był wojownikiem.
Więc myślę, że może w tej chwili mi nie ma trochę pacjentki, żeby... Byłem dzieckiem 20 lat i byłem w pierwszej dywizji.
Powinienem być bardziej inteligentny, ale... Niestety, tak jak mówię, kiedy jesteśmy młodzi, czasami chcemy wszystko w taki sposób, w taki moment, i czasami musimy mieć inteligencję, żeby czekać, żeby być bardziej pacjentami.
I w tej chwili, w końcu, znalazłem zgodę, wyszedłem wolny, i... Pomyślałem sobie, że od pierwszej dywizji do trzeciej dywizji, więc to jest zupełnie inna rzeczywistość.
I wtedy mówię, że to bardzo trudne, bo wychodzisz z Legany i idziesz do trzeciej dywizji.
I to było to, co się stało w tym czasie, w którym byłem w Legany.
I jak pojawiła się okazja, żeby wyjechać do Belgii?
Bo tam przeżyłeś trzy, cztery lata, prawda?
W Belgii.
Tak, zostałem tam sześć miesięcy bez niczego.
Wtedy wciąż miałem trzy gole i Ontinient miał wiele finansowych problemów.
Był dekretowany zbytnio.
Więc wyjechałem z Ontinientu i nie miałem klubu.
Pomyślałem, że rok temu byłem w klubie pierwszej dywizji, w banku pierwszej dywizji, a rok później nie miałem klubu.
W jakich meczach byłeś w banku pierwszej dywizji?
W domu przeciwko Alavés, wygraliśmy i pojechałem do Hiszpanii, do Barcelony.
Więc już było blisko, prawda?
Było blisko, było blisko.
Więc zostałem bez klubu i poszedłem do Bielskiego na test.
I poszedłem do Bielskiego na test w II Dywizji Bielskiej.
to jest trudne, bo idziesz na drugą decyzję Bielskiej w testach.
Zrobiłem test na 10 dni, złożyłem na lomo, i wtedy naprawdę zacząłem grać profesjonalnie, w końcu.
Bo tam zacząłeś wygrać wiele golów, prawda?
Co się nie stało, żeby wygrać z drugiej do pierwszej decyzji?
Bo w drugiej decyzji możemy powiedzieć, że byłeś jednym z kluków, prawda?
W rzeczywistości brakowało... nie wiem czy to prawda, ale brakowało okazji.
Kiedy podzieliłem się na Eupen, byłem artystą z II Dywizji i wybrałem Eupen, ponieważ Eupen to była mała drużyna z I Dywizji.
Nie była to drużyna, która miała w tamtym czasie dobre sąsiedztwa.
W związku z Katar, to znaczy, że miała dobre finansowe condycencje, była dobra struktura, ale nie była to drużyna, która miała duże rezultaty na pierwszej wizji.
Więc pomyślałem, że idąc tam, będę grał.
Będę być pierwszą opcją trenera.
W taki sposób trener mnie przekonał, żeby iść tam, w tej chwili.
Kiedy tam przyjechałem, zrobiłem pierwsze 5 meczów na banku.
Widzę, że nie jesteś szczęśliwy na banku, więc w następnym meczu rezultaty nie były dobre dla ekipy.
W następnym meczu będziesz grał w tytułowym meczu.
Powiedziałem, że dobrze.
Okej, grałem w tytułowym meczu, my straciliśmy, bo faza nie była dobra, nie zmieniłem gola.
I ostatnią tygodnią trener mnie zaprosił i powiedział, że drużyna będzie dawać innego atakanta.
I będzie bardzo trudno dla Ciebie grać.
I w tym momencie rynek już był skończony i nie mogłem wyjeżdżać.
Więc... Chodzi o to, że wybrali mnie, żebym był nr 1.
I 6 tygodni po tym, 6 tygodni po tym, że byłem na drużynie, trener powiedział mi, że będzie trudno grać.
I robię 4 miesiące w archibankach.
Nie byłem zaproszony do pierwszej zespoły Bielskiej.
Kiedy byłeś młodym, miałem na tej chwili 21, 22 lata, i przejdziesz przez taki moment, nie rozumiesz, zaczynasz myśleć, po co ja tu przyjechałem, miałem tyle opcji, tyle opcji w Niemczech, w Italii, 4, 5 z różnych ekip na pierwszej edycji Belgii, miałem wiele opcji.
I poczułem w tym momencie, że wybrałem nieopcję.
Więc było trudne...
Było ciężko to zrozumieć w tamtym momencie, ale myślę, że to było częścią tego, bym się stworzył, bym się stworzył w tej osobie i w tym zawodzie, w którym jestem dzisiaj.
W zależności od futbolu?
Nie powiem, że jestem wierzącym na rynku, bo w końcu miałem dobry kontrakt i chciałem iść tam, ale oczywiście też pomyślałem, że będę był nr 1 w drużynie.
Nigdy nie pomyślałem, że nie będę był używany.
To był klub, który miał ogromną finansową sytuację.
Kiedy rezultaty nie były dobre, ja nie grałem, a oni przywieźli innego atakanta, myśląc, że zmienią rezultaty.
które nie są w naszym okresie jako zawodnicy, może z dyrektorami, prezydentami, które ja nigdy nie wiem, ale myślę, że ten problem z przejściem z II Dywizji na I Dywizję było tylko z powodu okazji.
Jeśli popatrzysz na te liczby, mam 19 meczów, tylko w nich mam 300 minut.
W tej chwili myślę, że łatwo bym mógł grać w pierwszej dziewiątce Bielskiej i potem iść do czegoś większego, bo wtedy, kiedy jesteś nowy, masz gole w pierwszej dziewiątce i wszystko jest bardzo szybko.
dokładnie tak, Thomas Henry był artylerą II Ząb Belszkiej zrobił dobrą wybór, został na Loven, wyszedł z Loven w pierwszym roku pierwszej Ząb Belszkiej wziął 21 gołów, został sprzedany do Serie A w tej chwili do Wenezji w tej chwili
To znaczy, to był zawodnik, który, kiedy ja byłem najlepszym zawodnikiem, był drugim najlepszym zawodnikiem.
Mikotadze, Jorge Mikotadze, który grał na drugim zawodniku w Belgii, był najlepszym zawodnikiem.
Był na pierwszym zawodniku w Belgii, grał.
To ten zawodnik, który grał tak dobrze teraz w Europejskim Kampionacie.
Z segunda divisão da Bélgica.
Foi para a segunda divisão da Bélgica.
Subiu com o União São Gilóse.
Jogou na primeira divisão da Bélgica.
Foi vendido para o Brighton.
Porque o União i o Brighton są o mesmo dono.
W ostatnich latach było określone, że najlepsi gracze z drugiej drużyny w Bielsku, Thierry Bary, najlepsi gracze z drugiej drużyny w Bielsku, w tym roku, w którym przyjechałem do Radomiak, przyjechał do Basila, i teraz został sprzedany do Bielskiego i jest w pierwszej drużynie w Hiszpanii.
Więc druga drużyna w Bielsku to drużyna, w której przechodzi się wiele, wiele talentów.
Po to, że to się udało, oczywiście to się udało w przyszłości, są wiele faktorów, ale w moim przypadku to była zdecydowanie brak możliwości, bo przyjechałem, nie dostali mi okazji, nie grałem i potem to się zdarzyło.
Niestety miałem lesję, zostałem na zewnątrz przez resztę sezonu i kiedy wróciłem, ty wróciłeś z lesją, musiałem się powstrzymać i to było wtedy, kiedy zostałem zapłacony na drugą dywizję znowu dla Molenbeek, dla RWDM.
To znaczy, że przestrzeń pomagać i nie pomagać w futbolu jest bardzo mała, prawda?
Myślę, że... Nie rozumiem do dziś tego, co zrobił Eupen, dlaczego to zrobił.
Wyobraź sobie, że kupisz zawodnika z II Ligi Bielskiej, który ma 22, 21, 22 lata.
Nawet z 22 lat, gdybym zrobił w 30 grach 10 gołów, prawdopodobnie bym to zrobił, możesz już sprzedawać tego gracza przez kilku milionów.
Bo to jest bardzo widoczna liga i każdy by chciał gracza z wysokimi charakterystykami, który może wziąć goł.
To jest bardzo mała granica.
To jest tylko to, że są ludzie może inteligentni w klubie, którzy robią, żeby wszystko działało.
I nie jest to tak, że w tamtych czasach, parę lat temu, było to trochę trudniejsze dla atakujących 2 metra wysokości?
Nie myślę, nie myślę, ponieważ jak już grałem w Lomo w tamtym czasie, powiedzmy, że w Belgii już budowałem taki nazwisko, więc
Nie sądzę, że to było z powodu Santé i Nabelski, którzy mieli wielkie atakujące w tej chwili.
De Poitre, który jest bardzo wysoki, bardzo silny atakujący.
Myślę, że to była tylko kwestia okazji, kwestia tego, że oni dają się zaufać młodzieńcom, ponieważ tak jak rezultaty ekipy nie były dobre...
Byli straszni, że ekipa nie będzie mogła wyjeżdżać z drużyny.
Teraz musisz wybrać doskonałą decyzję.
Miejąc 27-28 lat jest bardzo ważne, aby wybrać dobra decyzję.
Muszę zadać tę pytania, bo fani Radomia są też myśląc o tym, co może się wydarzyć, bo pojawiają się wiele rumorów.
na drugą buntę tej ligi i wielu innych ligach.
Tak, zawsze będą się pojawiały pomyłki, kiedy kandydat gra, gra gołów, zawsze będą się pojawiały pomyłki i wszystko.
Ale plan... W tym momencie nie mam żadnego pewnego planu, bo nie mam niczego pewnego.
To jest bardzo szybko do powiedzenia.
To jest klub, w którym sytuacja finansowa, stabilność finansowa bardzo zależy od zawodników, których oni trażą i sprzedają.
Więc, oczywiście, to są rzeczy, o których teraz jest bardzo wcześnie, ale o których jeszcze nie wiem dokładnie, co się wydarzy.
Czy chcesz, czy chcesz, na przykład, podjąć kolejny krok do lekkiej ligi profesjonalnej, żeby pokazać, że możesz grać na lekkiej linii?
Tak, ten chęć, żeby jeszcze coś spróbować w lekkiej ligie, mam to w sercu, mam to jako cel, żeby jeszcze coś spróbować w lekkiej ligie.
Więc nie czujesz presji, żeby wyjść?
Mówiąc o Radomiakach, to jest klub, który jest na pierwszej dyzjonie od 4 lat.
To jest klub, który jest niesamowitym klubem w sensie fanów.
Uwielbiam się fanów, klubu.
Ale to jest klub, który potrzebuje pewnej stabilności, prawda?
Dlatego wielu zawodników przyjeżdża i często to są dobrzy zawodnicy, którzy przyjeżdżają i potem muszą iść na coś lepszego, ponieważ myślę, że w momencie, w którym Radomiak ma taką stabilność finansową,
że wszystko jest zorganizowane i to będzie klub, który będzie walczył, żeby być na górze tabeli, a nie tak jak w ostatnich latach walczył na górze.
Mają dwa bardzo inne metody pracy.
Miałem normalną relację z Lewandowskim, bo on mnie przywiozł.
On mnie przywiozł, złożył mi bardzo dużo uwagi.
Są to dwóch trenerów z bardzo innymi metodami pracy.
Ostatni mecz był bardzo trudny, koniec roku był trudny, ale w tej chwili miałem torunek, nie mogłem grać i nie było to łatwe.
Nie było to łatwe dla klubu, nie było to łatwe dla zawodników, zwłaszcza z powodu tego, jak mówiłem, instabilności.
Myślę, że w innych sytuacjach jego praca mogłaby być bardziej pozytywna.
Mówił, że czasami, kiedy oglądał swoje ruchy na terenie, pomyślał, że nie robi odpowiednie ruchy, ale od razu ma goł.
że finalizacja gry była dla Ciebie najwyższą kwalificacją, którą mógłbyś wybrać z głowy, z prawej, z lewej nogi i powiedział, że ten aspekt finalizacji była dla Ciebie najwyższą kwalificacją.
W tych klubach, w których przejechałem, nie jesteśmy klubami, którymi dominujemy.
Mamy okazje na gol, ale często robię gol z okazjami, które nie są oczywistym.
Oczywiście, że muszę być bardzo skoncentrowany, bo czasami w meczu będę mieć jedną możliwość i muszę w nią wziąć tę możliwość.
Wcześniej byłem zawodnikiem, który bardzo chciał uciec z obszaru.
Uczyłem się, że obszary to miejsce, w którym mogę pomóc drużynie, które mi pomagają i dlatego muszę dalej pracować.
W jednej z Twoich piosenek śpiewałeś takie słowa, że jeśli nóg nie mnie powstrzyma, to wszystko będzie w porządku.
Czy masz takie problemy, czy to była tylko taka słowa?
Nie, w rzeczywistości mówiłem to po to, żeby się pośpiewać, ponieważ miałem takie problemy z nógą w przeszłości, kiedy byłem w Elbrem.
Teraz wszystko dobrze, czasami rzucam i mówię, że gdybym nie miał nóg, to bym był w innym miejscu.
Jeśli nie będzie mnie przerażać, to wciąż będę grał w góry.
Wydaje mi się, że nie wszyscy wiedzą, że nagrałeś tę piosenkę tutaj i zrobiłeś film na Radom, prawda?
Teraz, jak jestem z moją córką i tak dalej, muszę znaleźć czas, żeby zorganizować tę piosenkę i zrozumieć, jaką piosenkę zrobić.
Ale to coś, co robię z przyjemnością.
My, jak zawodnicy futbolu, trenujemy, a potem mamy trochę czasu, więc często się zajmuję napisami.
Ale masz taką ambicję, żeby dostać coś w świecie piosenki?
Nie, ambicje, oczywiście chciałbym, żeby moje piosenki zostały znane, ale dla mnie to jest bardziej hobby.
To nie jest coś, na co chcę... Bo jest też coś, na co muszę spędzać swoje pieniądze, kupować instrumenty, płacić godzinę w studiu, więc...
Jest to coś, co robię od razu, i jeśli w przyszłości będzie dobrze, to będzie dobrze.
Już sobie pomyślałem o tym, żeby współpracować z jakimś piosenkiem z Polski.
Może to być możliwość, bardzo bym się podobał.
Mój przyjaciel śpiewał rap, kiedy był małym.
I zawsze słyszałem muzyki, które on śpiewał, i od małego czasu zawsze lubiłem rap.
Nie chciałeś pokazać swojej twarzy na tej chwili, czy to była zabawa?
Nie, na tej chwili chciałem... Na tej chwili chciałem... Kiedy zacząłem, chciałem robić rzeczy anonimowo, bo nie chciałem... Byłaś w Belgii na tej chwili.
Byłem w Belgii na tej chwili.
Nie chciałem się włączyć w futbol, ale później powiedziałem, dla czego.
Wiedzieli, tak, wszyscy wiedzieli, dlatego mówiłem, że to nie było coś, co mógłbym schować, bo teraz widziałem, że jest księżnik w Anglii, który to zrobił, który ma maskę i mówi, że gra w Premier League.
Tylko, że w tej chwili to zrobiłem, a potem powiedziałem, dlaczego mógłbym schować moją twarz?
Powiedziałem, że będę ja sam i będę śpiewać.
Wszystko to wygląda bardzo profesjonalnie, bardzo dobrze piosenie.
Ja nie jestem ekspertem, ale wszystko wygląda bardzo dobrze piosenie, wszystko jest bardzo dobrze organizowane, cała produkcja, a nawet filmy z piosenkami.
Wszystko jest bardzo profesjonalne.
Tak, ale jest trudne, bo wszystko to robię sam.
Nie, na przykład te filmy, te filmy z tekstami, ja zapłaciłem, zapłaciłem ludziom, którzy pracują z tym, żeby to zrobić, zadałem tekst i oni robią ten mini-videoclip z tekstami.
Tylko, oczywiście, to jest coś, czego ruszam za sobą, więc nie mam żadnego...
Nie ma żadnego przedsiębiorcy, żadnego agenta muzyki, żadnego producenta, który mógłby mi pomóc.
Ja też nie wiem, jak zbierać te rzeczy.
Ja sobie włożę swoje muzyki na Spotify, na Apple Music.
Więc nie wiem, czasami potrzebuję pomocy, bo to jest sposób, w którym nie mam domenu.
Więc robię takie rzeczy sobie.
Ale czy otrzymałeś jakiegoś feedbacku, na przykład z Brazylii, od kogoś, który powiedział, że podobał mu się ta muzyka?
Tak, moi przyjaciele, moi przyjaciele słuchają muzyki, mówią, że jest fajna, że jest fajna, żeby ja kontynuowałem, żeby ja próbowałem.
Ale tak, w Brazylii nie mam dużo, nie znam wielu ludzi, bo ja żyję mało czasu w Brazylii, znam więcej moją rodzinę i moich przyjaciół z mojego miasta, więc nie znam wielu ludzi w Brazylii.
Jak śpiewam po portugalsku w Brazylii, nie?
Żebym mógł dostać większy krok i zostać bardziej znany z piosenki.
Że śpiewasz po brazylijsku, a kiedy weszłaś tutaj, mówiłeś po europejsku.
Używam bardzo dwóch języków.
Z chłopakami w Radomiaki, kiedy mówię po portugalsku, mówię po portugalsku z Portugalii, a kiedy mówię po brazylijsku, mówię po brazylijsku.
I czujesz się bardziej portugalskim, czy bardziej brazylijskim?
Twój sposób, że jesteś taki.
Tak, kraj, ja kocham Portugię, bo to jest kraj, w którym urodziłem się, urodziłem się, byłem stworzony i wszystko, tylko moja kultura w domu, jedzenie, sposób mówienia i wszystko, zawsze było w Brazylii, bo moi rodzice są Brazylijscy.
Tylko, oczywiście, Amara, bardzo lubię te dwa kraje, tylko mam bardzo duży koch po Portugalii, bo to było miejsce, w którym przeżyłem największą część mojej młodzieńczości, i gdzie miałem moich przyjaciół z dzieciństwa i wszystko.
Więc w meczu pomiędzy Portugalią i Brazylią?
W meczu pomiędzy Portugalią i Brazylią jestem neutralny.
Kto wygra, to dobrze, ale ja jestem neutralny.
Będziesz śpiewać dwie godziny?
Jaka jest twoja ambicja do końca w świecie futbolu?
Czujesz, że już jesteś blisko czegoś wielkiego, prawda?
Nie wierzę w limit, bo wiem, że w mojej pozycji, jako atakujący, wszystko jest możliwe.
Możesz być w jakiejś miejscowości, jeśli masz goły, jeśli masz goły, masz liczby, wszystko jest możliwe.
To jest pozycja, w której możesz być tam,
Jak możesz być tutaj?
Myślę, że mogę jeszcze bardzo się rozwijać.
Nie myślę, że grać kiedyś w europejskiej konkursie to byłoby... To byłoby... To byłoby... To byłoby... To byłoby... To byłoby... To byłoby... To byłoby...
Zobaczymy, co Bóg przygotował.
Nie ma żadnych problemów z zdrowiem?
Nie, dzięki Bogu wszystko jest w porządku, wszystko jest w porządku z zdrowiem.
Bardzo pracowałem w tym aspekcie, żeby się ubezpieczyć.
Wszystko jest w rękach Boga.
Czy masz taką ambicję, żeby być artystą na polsko-polskim meczu, kiedy koniec sezonu?
Chciałbym, oczywiście, to jest coś, co nas zostawia tam, kiedy widzisz, że inni grają, a Ty chcesz grać.
Jeśli byś zapytał mnie kilka miesięcy temu, jak ja bym zaczął i jak bym się zaczął, to bym się nie zastanawiał.
Oczywiście, że mam ten cel, chcę pomóc drużynie, ale dla mnie najważniejsze, podczas gdy Radomiak jest w sytuacji, w której jesteśmy, jest to, żebyśmy mogli zdobyć punkty, żebyśmy mogli wygrać mecze.
I zrobię wszystko, żeby to się zdarzało.
Nie wie się, jak będzie jutro, ale to pokazuje, że Polska Liga zaczyna być następna.
Jeśli widzisz Jagiellonę, Legię, co robią w Konferencji Ligi, Polska Liga zaczyna zdobywać respekt, którego jeszcze nie miała.
Myślę, że to jest bardzo niejustne.
A w innych krajach może są drużyny, które idą po prostu do Champions League, jak Belgia.
Tak, to znaczy, wszystko w porządku, jeśli nie idziesz po prostu do Champions League, przynajmniej jeśli wchodzisz na ostatni klasyfikator, to znaczy, polski zwycięzca musi zacząć bardzo niedawno.
Myślę, że jest to bardzo nieprawda z względu na poziom, jaki jest polski zwycięzca.
I jeśli chodzi o poziom kraju i jaka jest pierwsza dziewczyna, myślę, że byłoby lepsze, gdyby Polska miała odpowiedni dostęp, albo przynajmniej w ostatniej fazie, gdyby było więcej zespołów, które mogłyby iść do Europy League.
I otrzymałeś wiele pytań od innych graczy z Portugalii, z Brazylii, którzy pytają o Polskę, o Radomiakę?
Tak, nie bardzo.
Tak, jest prawda, jest bardzo dobrze, gracze, którzy przychodzą z pierwszej Ligi Portugalskiej, z drugiej Ligi Portugalskiej, są bardzo dobrze.
Ruben Vinagre jest teraz krakiem Legii, gra bardzo dobrze.
Mam nadzieję, że to będzie tak.
Mam nadzieję, że Legia i Jagiellonia będą dalej pracować na konferencji, bo to tylko zwiększy wizybilność meczu.
Zacznijcie mówić o Portugalskiej Selecji, że robicie więcej gola i bardzo dziękuję.
Bardzo dziękuję.
Był mi przyjemny.
Bardzo dziękuję.
Ostatnie odcinki
-
Ziemowit Deptuła: Atak dronów wpłynął na nasze ...
22.12.2025 12:35
-
Michał Gajdek: Chcę wystartować w wyborach prez...
03.12.2025 14:48
-
Rafał Gikiewicz: Oliver Kahn zaprosił mnie na i...
19.11.2025 09:23
-
Damian Sylwestrzak: Tacy piłkarze jak Kapustka ...
18.11.2025 11:13
-
Kacper Tobiasz: Mój wizerunek medialny nie jest...
09.11.2025 08:10
-
Jarosław Jach: Chcę opowiedzieć, jak było, by l...
06.11.2025 11:27
-
Jakub Dryś: Jak stał się najmłodszym szefem ska...
24.10.2025 16:20
-
Bartek Gaul: Nie byłem zabawką polityczną
07.10.2025 17:28
-
Rafał Leszczyński: Po zwolnieniu Jacka Magiery ...
22.09.2025 15:40
-
Jan Grzesik: Najgorszy moment? Gdy tata dzwonił...
09.09.2025 12:50