Mentionsy

Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce
Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce
16.04.2024 09:26

Grzegorz Rasiak: PSG chciało mnie ściągnąć

Kiedy chciało go PSG? Skąd wziął się konflikt z Niedzielanem? Dlaczego stał się ofiarą hejtu? Jak skrzywdził go Orest Lenczyk? Dlaczego Brendan Rodgers bronił go w sądzie? Czy Gareth Bale wciąż o nim pamięta? Kto robił większe wrażenie niż Bale? Czy rozmowa z Dziekanowskim pozbawiła go wyjazdu na Euro?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "League"

Dzień dobry, moim dzisiejszym gościem jest Grzegorz Rasiak, który niekiedy pojawia się na różnych stronach, w różnych cyklach typu Forgotten Premier League Players i tak się zastanawiam, czy takie hasło Forgotten Premier League Players, zapomniany piłkarz Premier League, to jest coś, z czego pan się cieszy, że jednak kibice pamiętają i przypominają pana karierę także w Premier League, czy z drugiej strony ma pan takie poczucie, kurczę, że w samej Premier League to można było jeszcze więcej ugrać, no bo wiadomo, że w Championship miał pan zupełnie inny status.

Byłem 6 lat w Anglii, nie ukrywajmy, że byłem w czterech zespołach, co walczyło awans do Premier League i w dwóch zespołach, gdzie tak naprawdę, nie oszukujmy się, byłem częścią zespołu, bardziej uzupełnieniem składu niż pierwszoplanową postacią.

Stąd tych meczów też było mniej, a wiadomo, że konkurencja w Premier League jest ogromna.

Już trafiał do Interu za wielkie pieniądze, grał w wielkich klubach i nie było to łatwe, żeby grać regularnie, ale na pewno Premier League to jest Premier League.

Są też tacy piłkarze, którzy przez całą karierę praktycznie występują w Champions League albo w tych niższych ligach, jak na przykład Bartek Białkowski, a pan w tej Premier League wystąpił.

A czy Grzegorz Rasiak, tak z perspektywy czasu, był napastnikiem o poziomie Premier League?

Bo czasami po prostu tak jest, że piłkarz trafia albo do klubu, do którego nie pasuje, albo do klubu, w którym właśnie, tak jak Pan mówi, jest potężna konkurencja, ale z drugiej strony można o nim powiedzieć, że jest napastnikiem na poziom Premier League.

Ma Pan takie poczucie na przykład po latach, że gdyby występował w tamtym momencie, kiedy trafił Pan do Tottenhamu w nieco słabszych klubach, albo innych klubach, albo klubach grających w nieco inny sposób, to mógłby Pan w tej Premier League coś znaczyć więcej?

No i byłem uzupełnieniem składu w Premier League.

Była oferta z West Hamu, jak awansował po playoffach do Premier League, a my odpadliśmy.

W międzyczasie Aston Villa się po mnie zgłosiła, jak byłem w Tottenhamie w styczniu, bo akurat tak się złożyło, że z tych osiem meczów w Tottenhamie w Premier League dwa mecze zagrałem z Aston Villą i w ogóle naprawdę dobrze się zaprezentowałem, a Aston Villa dosyć często gościła u nas na stadionie.

Myślę, że dużo moje parametry piłkarskie i moje walory dałyby mi dużo większe szanse zaistnieć w Serie A niż w Premier League.

Szybkość meczów Premier League...

i bardzo utytułowani piłkarze, bo sam Ian Taylor, mój kapitan, wtedy w derby ponad 300 meczów i kapitan nastąpili w Premier League, Jeff Kena, Inigo Idiake, Smolden Bisgaard, piłkarze, którzy grali w reprezentacjach swoich czy pierwszych, czy młodzieżowych, czy w Premier League, no to...

Więc jakby trafiłem do Boltonu, do Premier League.

Podpisałem w ostatni dzień okna transferowego tak naprawdę przejście do Boltonu, gdzie Bolton był w Premier League.

No a ja powiedziałem, że w naszej kadrze połowa piłkarzy nie gra regularnie, tylko że jak już nie będę grał, to nie będę grał w Premier League, a nie gdzieś indziej.

No to było widać, że już po West Hamie, tu jest Tottenham, już było widać, że to jest piłkarz, który idealnie pasuje do Premier League'i.