Mentionsy

To się opłaca
To się opłaca
02.01.2026 14:13

120. Ile wydałam na książki w 2025? Czy opłaca się rezygnować z LEGIMI?

W tym odcinku opowiadam o moich wydatkach na książki w 2025 roku oraz o zmianach w abonamencie Legimi, które skłoniły mnie do poszukiwania alternatyw. Podaję konkretne kwoty i miejsca, w których kupuję e-booki oraz patenty na to, jak oszczędzać na tych wydatkach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 40 wyników dla "Legimi"

Czy istnieje alternatywa dla Legimi?

Przez jakieś 6 czy 7 lat korzystałam z abonamentu Legimi, a może nawet trochę dłużej.

O ile dobrze pamiętam, to mam Legimi od kiedy kupiłam pierwszy czytnik, a mam już trzeci czytnik, także dosyć długo byłam subskrybentką tej platformy.

No ale w Legimi zaszły pewne zmiany w zeszłym roku, to znaczy w poprzednim roku, w 2024 roku.

które spowodowały, że zaczęłam się zastanawiać, czy to Legimi na pewno mi się opłaca.

Zrezygnowałam z Legimi i przez 2025 rok kupowałam książki lub korzystałam z książek inaczej niż za pomocą Legimi.

No ale przechodząc już do tematu dzisiejszego odcinka i do Legimi, czy to Legimi mi się opłacało i czy da się korzystać z Legimi, czy już jest jakaś alternatywa.

Ponieważ czytam właśnie bardzo dużo i najchętniej wybieram e-booki, no to właśnie chętnie subskrybowałam to Legimi, które działa tak, jeżeli ktoś nie wie, działa tak jak Netflix po prostu.

Z tym, że jakoś na jesieni 2024 roku w regulaminie Legimi zaszły pewne zmiany.

To znaczy Legimi wydzieliło z całego swojego katalogu tzw.

Czyli jeżeli przestaniesz płacić abonament Legimi, to nie masz już dostępu do tej książki, którą kupiłeś właśnie w ramach tego klubowego katalogu książki, czy jak oni to nazywają.

Czyli część książek nadal została w ramach tego abonamentu Legimi bezpłatna, a część wymagało dodatkowej jeszcze opłaty 15 zł.

Przy czym, jeżeli jesteś subskrybentem Legimi już dłuższy czas, tak jak ja byłam, to tam jest taki program lojalnościowy, klub bola książkowego i m.in.

Czyli ja jako subskrybent Legimi, upraszczając, nadal musiałabym płacić jakieś dodatkowe pieniądze za wypożyczanie niektórych książek z tej bazy.

No nie do końca mi się to podobało i nie do końca się to podobało wielu subskrybentom Legimi.

Miałam abonament Legimi chyba do końca roku aktywny, więc stwierdziłam, że dobra, do końca roku zostaję, a potem się zastanowimy.

Musicie wiedzieć, że ja naprawdę bardzo długo subskrybowałam to Legimi i byłam bardzo, bardzo wiernym tam abonentem.

Do tego stopnia, że kiedy wymieniałam sobie czytnik, to wymieniłam na taki, który z Legimi dobrze współpracuje, bo wcześniej miałam dwa razy Kindle'a,

I Kindle z Legimi, no tak, tam ciężej się korzystało z tego Legimi, kiedy miał się właśnie ten czytnik od Amazona.

Więc nawet pod abonament Legimi kupiłam sobie czytnik.

Zaczęłam szukać, czy są jakieś alternatywy dla Legimi, czy jest jakaś inna platforma, która działa na podobnej zasadzie.

Więc stwierdziłam, że nie ma innej, nie ma takiej alternatywy wprost dla Legimi, nie można zamienić Legimi na coś innego o podobnym sposobie działania, więc opracowałam sobie własny plan.

No i jedna rzecz, o której jeszcze muszę wspomnieć, to jest coś takiego, że możemy czytać książki z Legimi w ramach jakichś abonamentów bibliotecznych.

To znaczy w bibliotekach bywają kody właśnie do Legimi na miesiąc, zdaje się na miesiąc.

I możemy taki kod z biblioteki pozyskać i korzystać z Legimi właśnie bezpłatnie w ramach abonamentu bibliotecznego powiedzmy.

Teraz stać mnie na kupowanie książek, więc pomyślałam, że nie będę korzystała z kodów dolegimi z bibliotek, bo może są osoby, którym te kody przydadzą się bardziej, więc nie będę tych kodów używać, bo tych kodów jest zawsze ograniczona ilość i nigdy ich nie wystarcza dla wszystkich chętnych.

Czy opłacało mi się zrezygnować z tego Legimi i czy wydałam na książki w całym roku mniej niż gdybym płaciła ten abonament regularnie w tym Legimi?

Nie wydałam mniej niż gdybym korzystała z Legimi.

Natomiast nie wliczam tego tutaj, bo porównując to z Legimi, jeżeli subskrybowałam ten...

abonament w Legimi, to też zdarzało mi się kupować pojedyncze e-booki od osób, które śledzę na przykład na Instagramie i tego nie wliczam, więc wtedy nie wliczałam, teraz też nie wliczam, także, ale mówię, w tym roku to był tylko taki jeden e-book, który kosztował 79 zł, więc no to tutaj takie zastrzeżenie.

Gdybym subskrybowała ten abonament Legimi, to wydałabym 540 około, czyli około 30 zł mniej.

Także podsumowując, czy ta rezygnacja z Legimi mi się opłacała i czy warto było szukać książek poza aplikacją, czy warto było szukać tej alternatywy dla Legimi, kupować te książki oddzielnie.

Żadna różnica, no ale mimo wszystko ja w tym roku już do Legimi nie wrócę, może wrócę w następnym, w tym roku nie, dlatego że dzięki temu, że szukałam tych książek poza Legimi, dzięki temu, że szukałam książek na własną rękę, to też nie byłam ograniczona tym katalogiem Legimi, bo tam nie jest tak, że wszystko jest w tym katalogu.

Nie jest tak, że znajdziemy tam każdego e-booka, który się ukazał na polskim rynku, a czasami wpadnie Ci coś takiego, jakiś taki tytuł, który chciałabyś, chciałbyś przeczytać i akurat go w Legimi nie ma.

To jest też zresztą coś, czego w tej chwili, tak sobie pomyślałam, nie uwzględniłam w tej mojej kalkulacji, że ja oczywiście płaciłam ten abonament Legimi te 45 złotych przez cały rok, ale oprócz tego w ebookpoint też kupowałam książki przez cały rok.

a w poprzednich latach po prostu, no teraz jak przygotowałam się do tego nagrania, to zapomniałam o tym, że kupowałam jednak te e-booki biznesowe, bo tych książek biznesowych w Legimi prawie nie ma, tych, o które mi chodziło, tych, które chciałam przeczytać, więc zawsze i tak kupowałam.

Zdarzyło mi się jakieś książki papierowe kupić lub kupowałam e-booki poza Legimi.

Także koniec końców chyba jednak jest na plus, jeżeli chodzi o rezygnację z Legimi, natomiast tak jak mówię...

Nie znalazłam alternatywy dla Legimi takiej 1 do 1, takiej, że można było się przenieść do jakiejś innej platformy.

Dajcie znać, czy Wy korzystacie z Legimi, czy korzystaliście z Legimi, dopóki się te wydarzenia nie wydarzyły, że tak powiem, czyli dopóki nie zmienili tego sposobu korzystania, czy macie jakąś alternatywę, czy może macie jakieś inne sposoby na to, jak tanio czytać książki.