Mentionsy

To Jest Okej Podcast
To Jest Okej Podcast
07.03.2025 05:00

UDANY SE*S BEZ MIŁOŚCI CZY WIELKA MIŁOŚĆ ZE SŁABYM SE*SEM? TO CZY TO? {edycja HOT}

Witamy się z Wami z nowym formatem „To czy To?”{edycja hot}, ale między tymi bardziej hot pytaniami oczywiście przemyciłyśmy Wam troszeczkę edukacji! ❤️😉


- INTRO

- WSTĘP

- Poród prywatny czy na NFZ?

- Związek - pieniądze wspólne czy każdy ma swoje?

- Nigdy nie mieć or*azmu czy nigdy nie doprowadzić partnera do or*azmu?

- Późne czy bardzo wczesne macierzyństwo?

- Udany se*s bez miłości czy wielka miłość ze słabym se*sem?

- Wkładka hormonalna czy tabletki antykoncepcyjne?

- Wy*rysk na piersi czy na twarz? Co bardziej podnieca kobiety?

- Czy wolisz przystojniaka czy inteligentnego?

- Tabletki antykoncepcyjne czy pigułka "dzień po"?

- Wkładka hormonalna czy implant antykoncepcyjny?

- Ginekologia czy Położnictwo?

- Poród siłami natury czy cięcie cesarskie?

- Se*s rano cy wieczorem?

- tampon czy podpaska?

Napiszcie Nam w komentarzach Wasze "To czy To", które chcielibyście zobaczyć w kolejnych tego typu odcinkach :)


produkcja W.Brothers


W sprawie współprac/reklam - [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 243 wyników dla "PO"

Poród siłami natury czy cięcie cesarskie?

Tak, bardzo jestem excited, ale muszę przyznać, że pomysł był Nikoli.

Ja widziałam na jakimś takim innym podcaście amerykańskim, że właśnie ta host, podcasterka miała gości i zadawała im pytania, co wolisz, to czy to?

I bardzo mi się to spodobało i stwierdziłam, że musimy zrobić taki medyczny twist do tego i zapytaliśmy was o wasze właśnie dylematy, nazwijmy to, bo to można tak nazwać, dylematy.

Chciałabym od razu uprzedzić, że niektóre z tych rzeczy będą takie troszeczkę dziwne Wam się wydawać, że porównujemy dwie rzeczy, których w sumie nie powinno się porównywać, ale taki jest też zamysł.

wiesz, żadnej odpowiedzi.

No nie no, są tutaj takie rzeczy, gdzie jakby musisz tak wyedukować, że i pokażesz, że to zależy, że nie da się powiedzieć to czy to.

Poród prywatny czy na NFZ?

Ja powiem, że na NFZ, ale też nie jestem jakby przeciwna porodom prywatnym.

Zasadniczo uważam, że super jest to w Polsce, że kobiety mogą rodzić za darmo.

żeby mieć dziecko, potrafią zbankrutować.

Poród w Stanach Zjednoczonych to są dziesiątki tysięcy dolarów.

Więc tam część osób po prostu wychodzi ze szpitala, ma rachunek na parę dziesiąt tysięcy dolarów, nie jest w stanie go spłacić i musi wręcz zbankrutować.

No jest to przerażające, także ja absolutnie jestem za tym, że poród powinien być za darmo, ale jeżeli pacjentka mi mówi, że ona by chciała rodzić w tym prywatnym szpitalu, bo ona chce mieć wybór posiłków, ona chce mieć właśnie taki, wiecie, cały pobyt z partnerem, chociaż w państwowych szpitalach też jest możliwość, żeby partner był dodatkowo i przy porodzie to w ogóle oczywistość, ale...

że są sale takie komercyjne, że można dopłacić i partner jest przy porodzie.

Jeżeli pacjentka mówi, że ona chce rodzić i zapłacić za ten poród, to ja też jestem okej i nie uważam, żeby te szpitale były złe.

Więc odpowiedź moja jest jak najbardziej na NFZ.

Wszystko zależy od twojego, jakby jak chcesz, żeby ten poród przybiegał i w jakim otoczeniu chcesz być, no bo to się do tego na końcu sprowadza, bo personel medyczny często pracuje i tu i tu, popraw mnie Nikola, czy nie?

Są wiadomo lekarze, jakby nie każdy, nie zawsze tak jest, ale często zdarza się tak, że i w szpitalu takim komercyjnym i w szpitalu takim państwowym będą pracować ci sami lekarze, więc naprawdę pomoc medyczna

Będzie bardzo podobna.

Ja chcę jeszcze jedną rzecz powiedzieć, bo wczoraj chyba widziałam taką rolkę, że właśnie było porównanie porodu w latach dziewięćdziesiątych, a porównanie porodu teraz.

I już nie pamiętam, może znajdziemy tą rolkę, to podlinkujemy, bo to było całkiem takie, to był taki sketch tak naprawdę, to było przerysowane.

Natomiast było pokazane, że w latach dziewięćdziesiątych to kobieta się nie liczyła, że wiesz, po prostu była taką jakby...

kolejną pacjentką i w ogóle nikt nie zwracał uwagi na jej emocje, na jej potrzeby i tak dalej.

I tak, słuchajcie, no ja z przykrością muszę powiedzieć, tak było.

Każda pacjentka ma możliwość znieczulenia u nas w szpitalu i być może w komentarzach pojawią się, okej, to tak jest u ciebie, u mnie w szpitalu tak nie jest.

Niestety wiem o tym też, że są szpitale w Polsce, które nie mają tego w standardzie, że jest znieczulenie

Ja mogę wam powiedzieć, że ja uważam, że każdej kobiecie należy się znieczulenie przy porodzie i mam nadzieję, że coraz bardziej do tego dążymy.

Tak jak mówię, ja nie widzę większej różnicy w opiece okołoporodowej w szpitalu prywatnym, a w szpitalu, w którym pracuję, ale czy w innych szpitalach tak też jest?

No niestety trudno mi się na ten temat wypowiedzieć.

Myślę, że powiedziałyśmy wszystko, co chciałyśmy o tym.

No dawaj ty pierwsza, bo ty jesteś w doświadczonym... Powiem ci tak, no dobra, powiedzmy o różnych perspektywach.

Dla mnie, my się też, jakby my nie kłócimy się o pieniądze, nie rozliczamy się co do grosza, tylko jest po prostu tak, wiesz, na luzie, że raz ja kupię coś większego, raz on kupi coś większego, jak wyjdziemy na randkę, no to on, jak mnie zaprasza, to on płaci.

Więc u mnie w związku, nawet jeżeli jest to stały związek, to nie ma połączenia rachunków.

Ciężko jest mi powiedzieć, jak będzie, jeżeli bylibyśmy małżeństwem i w małżeństwie.

Ja mam na ten temat bardzo mocne zdanie i uważam, że to tak trochę... Ja uważam, że zarówno przede wszystkim kobiety, ale tak samo mężczyzna powinni mieć też swoje pieniądze.

I jest to bardzo ważne życiowo, jak słucha się takich doradców finansowych i powiedzmy psychologów, którzy zajmują się związkami, to to, że ktoś ma swoje miejsce, które ma jakby tylko dla siebie, jest istotne.

Ludzie nie powinni w związkach być tak totalnie... W stu procentach.

Dobrze, ja mówię tu bardzo stereotypowo, no ale mówimy o takim stereotypowym związku, gdzie mężczyzna zarabia, kobieta jest w domu i kobieta musi na przykład prosić partnera o pieniądze.

My mamy konta osobne plus konto wspólne, tak jak powiedziałaś.

Ale fajnie jest rzeczywiście mieć, żeby mieć tą taką niezależność swoją finansową, że ty właśnie sama możesz zadecydować na co wydasz, a nie, że musisz iść, prosić i się tłumaczyć, że tak powiem.

Ostatnio taka koleżanka z pracy mi o tym powiedziała, co mi się bardzo spodobało, bo że oni mają, oni mimo, że są niedługo razem, z rok, czy nawet niecały, to stworzyli sobie wspólne konto, które jest na zakupy i na takie wspólne wydatki.

I to jest bardzo fajne i wtedy tak, po pierwsze macie kontrolę nad tym, ile wydajecie, więc takie jest to też bardzo zdrowe finansowo w kontekście oszczędzania i takiego świadomego wydawania pieniędzy, a z drugiej strony jest to po prostu bardzo taki fair i w porządku, także zachęcam wszystkie związki, żeby może tak to przemyśleli, może to być konto, ale może to być po prostu wiecie, no koperta jakaś albo szuflada.

Nie wiem, czy pamiętacie, jak w pierwszym odcinku wam powiedziałam, że ja nie miałam orgazmu do 30 roku życia i jakoś żyłam z tym.

Poza tym wyobrażasz sobie tego partnera.

Tutaj chciałabym taką medyczną rzecz powiedzieć.

Napisała do mnie ostatnio taka kobieta, że strasznie cierpi, ponieważ jej partner miał operację prostaty i on teraz może mieć orgazm, ale ten orgazm jest dla niego taki bardzo trudny do osiągnięcia.

I myślę, że to tutaj wyszło w tej naszej rozmowie, ale też z tej wypowiedzi, tej naszej obserwatorki.

Medycznie muszę odpowiedzieć, że wczesne macierzyństwo.

Znaczy nie wiem, co to jest bardzo wczesne, no bo oczywiście nie mówię tutaj o dziewczynkach niepełnoletnich, ale jeżeli kobieta powiedzmy mając 20-25 lat ma dziecko, to jest to na pewno medycznie zdrowsze niż jak kobieta późne macierzyństwo, to teraz uważamy po 40 roku życia tak mniej więcej.

Medycznie na pewno ta ciąża ma więcej powikłań, wszystkie powikłania ciąży występują części po 40 roku życia,

To nie jest tak, że ja mówię, że mamy nie zachodzić w ciąży po 40 roku życia, bo może być tak, że dopiero znajdziecie wtedy partnera, dopiero wtedy macie ten moment.

I jak najbardziej medycyna jest sobie w stanie z taką ciążą poradzić, takich ciąż jest jak najwięcej.

I jeżeli jesteście w tym momencie w życiu i zastanawiacie się, czy to jest dobry moment, żeby jednak mieć dziecko, czy jednak nie mieć tego dziecka, to jeżeli chcecie, to jak najbardziej jestem za tym, żeby zachodzić w ciąży po 40 roku życia.

Ale jak już mam odpowiedzi, co jest medycznie zdrowsze, to na pewno ciąża u młodszej kobiety.

Dla nich jesteście takim partnerem do podróży.

Więc ja troszeczkę zazdroszczę ludziom, może zazdroszczę to jest złe słowo, podoba mi się to, jak ktoś jest w moim wieku, a już ma tak naprawdę dorosłe dziecko.

że ma taką przyjaciółkę w postaci córki, przyjaciela w postaci syna.

Chociaż ja podkreślam, żeby potem nie było to wyjęte z kontekstu, że mama i córka to nie są przyjaciółki na końcu dnia.

Ty masz jakąś odpowiedź na to pytanie?

Nie, ja nic nie dopowiem do tego pytania.

Chociaż ważne jest też, żeby powiedzieć, przepraszam do tamtego pytania.

To o czym my mówiłyśmy a propos tego AMH.

Po prostu każdego dnia jest coraz wyższe.

ryzyko cukrzycy ciążowej, ryzyko nadciśnienia, ryzyko porodu przedwczesnego.

Potem też zgaduję, że ten powrót po ciąży.

Po ciąży też.

Jako lekarz nie mogę powiedzieć, że ciąża kobiety starszej jest ciążą zdrowszą.

Tu granicę bym dała 20 lat, bo ciąża przed 20 rokiem życia to jest ciąża takiej osoby małoletniej, która też wiąże się z różnymi powikłaniami, chociażby to, że ciało kobiety jeszcze nie jest do końca dojrzałe.

I na przykład poród jest trudniejszy u takiej dziewczyny niż u dziewczyny już po tym 20 roku życia.

Ty to odpowiadasz, bo ja... Zadaję ci pytanie, Ola.

I teraz zastanów się, jak odpowiesz na to pytanie, bo ja nawet wiem, jak na to odpowiedzieć.

No na przykład, albo nawet nie wiem, że mój mąż powie, o, wybrała to, to znaczy, że to, wiesz, więc co?

No to ja teraz odpowiem i to będzie, myślę, że to będzie zaskoczeniem dla was.

I to jest taki paradoks, że my tu tworzymy podcasty, gdzie jest ten seks, seks, seks.

Powiem szczerze, że ja przy tym tworzeniu tego podcastu sama się nauczyłam, jak ważny jest seks w życiu.

Wkładka, znaczy tak, nie, nie, nie, no na pewno wkładka tak, ma mniej powikłań.

Wkładka jednak działa bardziej miejscowo, powoduje mniej powikłań takich ogólnoustrojowych niż tabletki antykoncepcyjne.

Chyba, że wymaga tego wasza choroba, bo wkładka też może być sposobem leczenia endometriozy,

może być sposobem leczenia nieregularnych miesiączek, obfitych miesiączek, bolesnych miesiączek.

Do mnie najbardziej przemawia, że po prostu wkładka to jest działanie miejscowe hormonów, a nie ogólnoustrojowe.

Nie wiem, czy chcesz na to odpowiadać.

Co bardziej podnieca kobiety?

To powinno być w pytaniach od kolesi.

Drogi obserwatorze, to nie podnieca kobiet, to podnieca mężczyzn.

Więc pytanie powinno być, jeżeli... Musimy je od razu zmienić.

To może kobieta robić, bo chce zrobić przyjemność partnerowi w jakiś tam sposób, ale to jest takie pytanie mocno zinfluensowane pornografią, moim zdaniem.

Rozumiesz, że ktoś ogląda pornografię i myśli, że kobiety to lubią.

A tak to ci wejdzie do oka, w ogóle ja to autentyk słyszałam o tym, że dziewczyny miały zapalenie spojówek od nasienia, tak?

Więc to nie jest takie totalnie, takie chemiczne zapalenie spojówek.

Czyli mówisz, że cię bardziej to podnieca.

Tylko ja myślałam naprawdę, że ciebie bardziej pociągają inteligentni faceci.

Ja myślałam, że właśnie to was tak połączyło jeszcze bardziej.

I myślałam, że powiesz inteligentne, ale powiesz... Dla mnie mega jednak ważne było zawsze, żeby mój chłopak był przystojny.

I Kuba przede wszystkim, jeżeli czytaliście moją książkę, to on mi się po prostu strasznie podobał.

Zobaczyłam go na końcu, wiesz, sali i powiedziałam, Boże, jaki on jest przystojny, jak on mi się podoba.

Kuba, też mówiłam to już kilka razy, Kuba to był pierwszy mój chłopak, który ja miałam poczucie, że jest mądrzejszy ode mnie.

Ale muszę tu powiedzieć, że jestem próżną dziewczyną, która zawsze chciała mieć przystojnych chłopaków.

Ale bo zgadzam się, że na początku jednak zwracasz uwagę na drugą osobę zwykle przez ich wygląd.

I nawet nie to, czy jest przystojny, czy nieprzystojny, bo wiesz, dla ciebie jeden będzie przystojny, dla mnie drugi będzie przystojny, a tobie nie będzie się podobał ten, który mi się na przykład podobał, tak?

rzeczywiście ja też chyba na początku, niestety może to jest próżne, chociaż uważam, że większość osób tak ma, że najpierw zwracasz jednak uwagę na taki wygląd i czy ktoś Ci się podoba, a potem właśnie dodatkowo też ważne jest, czy jest inteligentny, czy macie o czym rozmawiać i tak dalej, i tak dalej.

Boję się tego pytania, jak zostanie odebrane, bo wiesz, no jakby poprawna odpowiedź, taka poprawna, żeby powiedzieć, jest inteligentny.

Nawet chyba bardziej niż inteligencja, uważam, że mężczyzna powinien być zabawny.

Tak, powinien powodować, że się śmiejesz.

I są badania naukowe, żeby nie było, że my to tylko tutaj trajkotamy, że mężczyźni, którzy są zabawni, którzy mają dobre poczucie humoru, mają lepszy sex life.

W sensie mają po prostu więcej, kobiety chętniej z nimi współżyją.

Tabletki antykoncepcyjne czy pigułka dzień po?

Ja ci powiem tak, bo... Nie, nie, ja... Dobra, mów.

No i też... I wiesz, i wtedy zostaje im tak naprawdę prezerwatywa, okej, no ale załóżmy, że nie zawsze ta prezerwatywa jest, no i jest jakaś taka sytuacja, jak to mój tata nazywał strzały Amora, że po prostu...

że dojdzie do tego stosunku w okresie okołowolacyjnym i wtedy, czy tak jest zdrowe jest dla tej dziewczyny sięgnięcie po tabletkę dzień po?

Ale jeżeli to jest sytuacja sporadyczna, raz na kilka miesięcy, no to te tabletki są bardzo bezpieczne.

Ale odpowiedź moja jest, jeżeli chcemy mieć skuteczną antykoncepcję, jeżeli naszym celem jest skuteczna antykoncepcja, no to tabletki dwuskładnikowe, czyli tabletki antykoncepcyjne.

w której doszło do stosunku niezabezpieczonego i pacjentka nie jest na tabletkach dwuskładnikowych, czy tam w ogóle na jakiejś innej antykoncepcji, no to tabletka PO jest okej.

Tutaj ciężko jest w ogóle takie porównanie dać, szczerze mówiąc.

A jeżeli chcemy ją traktować jako antykoncepcję awaryjną, to jak najbardziej jest to odpowiednia metoda.

I trzeba o tym mówić, że to jest antykoncepcja awaryjna, bo do antykoncepcji trzeba podejść tak, że antykoncepcja taka hormonalna, jak się już decydujesz na antykoncepcję hormonalną, no to to jest po prostu zaplanowane, tak?

Antykoncepcja awaryjna powinna być tylko...

I to nie jest nawet raz na miesiąc, bo myślę, że to jest ważne, żeby powiedzieć, bo dziewczyny myślę, że naprawdę czasem mogą, wiesz, wpadać w paranoję i nawet tak brać, tak dlatego, że się nakręcają, że ojejku, był ten stosunek, co jeżeli, co jeżeli jest jakaś opcja i wiesz, i będą sięgać po te tabletki, no jak cukierki trochę, że tak powiem.

Tak, ale jeszcze jedną rzecz ważną trzeba powiedzieć.

Dlaczego bym tutaj też powiedziała, że lepsze są tabletki antykoncepcyjne niż tabletka dzień po?

I też trzeba pamiętać o tym, znaczy o takim wpływie psychicznym, jeżeli chodzi o tą antykoncepcję awaryjną, bo jednak ty potem przez te dwa tygodnie czekasz, żeby zrobić ten test i zobaczyć, czy to zadziałało.

Więc jest to nierozsądne pod każdym względem, żeby traktować tą metodę jako swoją metodę antykoncepcji.

A czy dziewczynki powinny wiedzieć o takiej tabletce antykoncepcji?

Znaczy ja uważam, jak mówiłam w ostatnim odcinku, że dziewczynka, która zaczyna miesiączkować, powinna znać wszystkie metody antykoncepcji.

Nawet ja jako ja, jako pacjentka, ale też wśród moich koleżanek, to po prostu nie jest jakaś forma, która była często stosowana.

Żebym wiedziała, że to tu jest, bo jednak jak wkładasz wkładkę do macicy, to tak o tym zapominasz i jest, i tego nie widzisz, nie czujesz.

Implant antykoncepcyjny jest, czyli taki implant podskórny, jest metodą, o której w Polsce się mało mówi.

Teraz może troszeczkę więcej, ale naprawdę nie jest to powszechna metoda.

Natomiast w Wielkiej Brytanii jest to metoda bardzo popularna.

Tak naprawdę, bym powiedziała, dużo bardziej popularna niż założenie wkładki.

Więc pod tym względem wkładka jest metodą dużo bardziej dostępną.

I gdyby ona była bardziej popularna, to myślę, że w Polsce też mogłaby być metodą dużo bardziej dostępną, bo nie musi jej zakładać ginekolog.

To jest metoda, która poza sterylizacją czy wazektomią ma najwyższy wskaźnik PERLA.

Natomiast to, co... Bo ja zakładałam, może nie powiem, że bardzo dużo, ale kilka, sporo, no kilka, więcej niż kilka implantów antykoncepcyjnych i na pewno rzadziej zakładam implanty antykoncepcyjne niż wkładkę wewnątrzmaciczną.

No minusem implantu jest to, że jednak sporo kobiet plami.

Ja bym powiedziała, że to plamienie jest po prostu wpisane w tą metodę, bo jest to metoda, gdzie wydzielane są gestageny, czyli pochodne jakby progesteronu i ta metoda przynajmniej 30% kobiet będzie powodowała plamienia.

Wiesz co, nie przypominam sobie, żeby ktoś takie coś do mnie zgłosił, ale tak jak mówię, ja mam dużo mniej pacjentek na implancie niż na wkładce.

Jeżeli mam 100 pacjentek na wkładce, a tylko 10 pacjentek na implancie, to trudno mi jest te grupy w jakiś sposób porównać.

Na pewno obie metody są tak naprawdę bardzo podobne, tylko gdzie indziej jest założony ten system, który wydziela.

I w teorii obie metody powinny mieć taki sam wpływ na libido.

No i to, co trzeba jeszcze powiedzieć, że jeżeli chodzi o implant, że jest to metoda dużo mniej bolesna niż założenie wkładki wewnątrzmacicznej.

bo jest znieczulana skóra i jest to metoda de facto, można powiedzieć, bezbolesna zupełnie.

Jakoś tak po prostu, ale bardziej ze względu na jakieś takie moje psychiczne przekonania, że ja bym się bała, że mnie to będzie potem drażnić, drapać.

Bardziej pod tym względem.

Ginekologia czy położnictwo?

Ja to w ogóle nie czuję się kompetentna na tyle, żeby odpowiadać na to pytanie.

Położnictwa znam i nie znam, bo jakby przychodzę do ciebie, więc jestem jakby obecna przy prowadzeniu ciąży i to oglądam.

Rzadko jestem przy porodach i przy cięciu, więc tego jakby tej działki jeszcze nie znam.

Ale nie ukrywam, że taka ginekologia też mi się podoba i też takie zaburzenia endokrynologiczne i tak, wiesz, przyjmowanie tych pacjentek takich młodszych.

Też mi się podoba, więc I don't know.

Pytanie polega na tym, że my w Polsce mamy specjalizację, która składa się z ginekologii i położnictwa razem.

I od wielu lat jest debata, w szczególności w Stanach, w Wielkiej Brytanii, czy te specjalizacje nie powinny być oddzielone.

dlatego że jest to zupełnie inna specyfika pracy i łączy je to, że zajmujemy się kobietą, narządem rodnym kobiety, ale poza tym są to skrajnie różne specjalizacje, znaczy części specjalizacji, które po pierwsze mamy inną demografię, bo w ginekologii mamy raczej pacjentki starsze,

a w położnictwie mamy raczej pacjentki młodsze, no teraz powiecie, że antykoncepcja, zaburzenia hormonalne to są jednak młode dziewczyny.

Ja uważam, że... Ja pamiętam taki profesor, ginekolog, onkolog do mnie powiedział... Ja mu powiedziałam, że jestem bardziej taka położnicza, perinatologiczna.

Zobaczysz, że położnictwo się lubi, a...

Ale potem sobie troszeczkę tak jakby to zracjonalizowałam, że przez tyle lat poświęciłam na to, żeby być

Czuję się taka, że ja wiem o tym, że ja potrafię zadbać o te pacjentki.

Po prostu mam dużo większe doświadczenie w położnictwie.

niż w ginekologii tej takiej operacyjnej, a już nie mówiąc, że mam po prostu, mam większe doświadczenie z pracą z młodszymi pacjentkami niż z tymi starszymi, to podjęłam decyzję, że idę bardziej w kierunku tego położnictwa.

Ty byś musiała zrobić podspecjalizację?

No to pytanie jest po prostu...

Znaczy to jest pytanie, które powinno mieć swój odcinek.

Ale może nie, może spróbujemy dzisiaj szybko odpowiedzieć, a innym razem.

Poród siłami natury czy cięcie cesarskie?

No, to powinien być odcinek, bo ja bym chciała taki odcinek obejrzeć na pewno.

Po prostu robimy cięcie cesarskie, to cięcie cesarskie jest wspaniałą metodą.

postępu medycyny, która ratuje matkę i dziecko w różnych sytuacjach, z różnych wskazań i obecnie w Polsce prawie 50% dzieci rodzi się cięciem cesarskim.

Więc nie mówmy, że cięcie cesarskie jest czymś złym, bo to w ogóle będzie nie w porządku i do dzieci, i do kobiet, i w ogóle dla medycyny, i w ogóle wszystkiego.

Poród siłami natury, jeżeli nie ma do niego przeciwwskazań, jest zdrowszy dla matki i dziecka.

To też trzeba głośno powiedzieć.

No więc jakby nie można powiedzieć, że poród drogami natury jest jakby gorszy.

Tak samo kobieta, która... Ja mówię o niepowikłanym porodzie siłami natury.

Ja tutaj nie mówię o porodzie zabiegowym, o kleszczach, o wakum.

Ja mówię o niepowikłanym porodzie siłami natury.

Jest to poród, z którym kobieta najszybciej dochodzi...

do swojej sprawności, najszybciej może wrócić do swojej rozrodczości, może ponownie mieć dziecko, ma dużo rzadziej powikłania w postaci niepłodności wtórnej, bo niepłodność wtórna, czyli to, że nie możemy zajść w kolejną ciążę, jest problemem coraz bardziej powszechnym, o którym się mało mówi i jedną z przyczyn jest właśnie to, że kobieta jest po cięciu cesarskim.

czy to ubytek w bliźnie, czy po prostu wzrosty, które powstają po cięciu cesarskim, mogą powodować, że kobieta będzie miała problem z zajściem w kolejną ciążę.

Uważam, że to powinno być tak.

Jeżeli nie macie przeciwwskazań do porodu siłami natury, to ten poród siłami natury dla was będzie najlepszy i dla dziecka.

Ale jeżeli jedynym powodem, dlaczego nie chcecie mieć porodu siłami natury, jest obawa przed bólem, to absolutnie uważam, że powinniście po prostu wybrać szpital, gdzie macie zapewnione znieczulenie.

I ten poród naprawdę nie powinien być dla was jakąś większą obawą.

Można też spróbować dodatkowo terapię, żeby o tym porozmawiać z odpowiednio wykwalifikowanym psychologiem, który wam w tym pomoże.

Kolejną obawą, którą możecie mieć przed poradami siłami natury, jest to, że wam się tam coś popsuje.

I myślę, że dużo dziewczyn ma taką obawę i zna takie historie kobiet, że obniża się narząd rodny, że ta pochwa jest mniej, jakby jest luźniejsza.

ale jest to naprawdę sporadyczne i tak jak dzisiaj są prowadzone porody, zupełnie inaczej niż w tych latach 90. czy 80., gdzie to było takie bardziej forsowne, to jest bardzo rzadkie powikłanie.

Jeżeli pójdziemy do odpowiednio wykwalifikowanego fizjoterapeuty uroginekologicznego po porodzie, to szybciej też wrócimy do tej sprawności i obniżymy to ryzyko, że dojdzie do tego obniżenia narządu rodnego, czy dojdzie do tej luźniejszej tkanki w pochwie.

Ta luźniejsza tkanka w pochwie to też...

trzeba głośno powiedzieć, że natura to przemyślała.

Bo wiele dziewczyn przed pierwszym porodem ma bolesne stosunki.

Ma bolesne stosunki, bo to ujście pochwy i pochwa jest wręcz za wąska.

Te stosunki są też krótkie, bo mężczyzna jest bardzo mocno stymulowany i bardzo dużo par mówi, że po porodzie siłami natury to ich życie seksualne się poprawiło.

Więc to, że ta pochwa jest o te kilka milimetrów luźniejsza, może być czymś dobrym, a nie czymś złym.

Ja zdecydowanie myślę, że mogę się wypowiedzieć, bo ja urodziłam i siłami natury dwukrotnie i miałam cięcie cesarskie.

I dla mnie dużo lepiej się czułam po porodach siłami natury.

Dużo mniej problemów zarówno takich natury seksualnej, jak i natury w ogóle bólu miałam po porodach siłami natury.

Wracałam od tak po prostu, wiesz, do sprawności.

Natomiast po porodzie cięciem cesarskim ja naprawdę...

miałam poczucie, że mam wzrosty, miałam ból i pojawiły się u mnie objawy, które na szczęście już ustąpiły, ale ja to mocno sprawdzałam w literaturze naukowej i okazuje się coś, co nie jest w ogóle takie intuicyjne, że dyspareunia, czyli ból przy stosunku jest częściej u kobiet po porodzie cięciem cesarskim niż u kobiet po porodzie siłami natury.

Także koniec końców, jeżeli nie macie, już mówiłam to, ale jeżeli nie macie przeciwwskazań do porodu siłami natury, to zdecydowanie warto próbować.

To ja to powiedziałam?

Tak, Ola, powiedziałaś coś, co w ogóle brakowało.

Część z Was powie, co z tego, że ja próbowałam rodzić siłami natury, ale się nie udało i miałam brak postępu porodu i musiałam mieć cięcie.

Słuchajcie, poród, który kończy się cięciem cesarskim, ale kobieta rodziła, doszło do kontaktu

dziecko miało kontakt z florą pochwy, czyli doszło do odpłynięcia płynu owodniowego.

rzadziej infekcje takiego okresu noworodkowego, mają rzadziej właśnie zaburzenia oddychania, także sam poród, który nie skończy się siłą natury, jest dobry.

Nie wiem, czy chcę to powiedzieć.

Ja wolę podcasty nagrywać rano.

Podpisuję się pod tym.

Najlepiej po dobrym śniadanku.

Tampon czy podpaska?

To zależy, bo ja stosuję tak naprawdę tylko głównie te dwie formy higieny podczas miesiączki.

Tampony wolę, no jeżeli mam jakieś takie, nie wiem, coś, gdzie muszę być bardziej taka mobilna i mniej się stresować.

Jak chcę pójść na basen, no to oczywiście tampona użyję, ale w większości jednak ja jestem tym pod paska.

W większości, bo ja naprawdę, bo wiem, że jest dużo kobiet, które na przykład mówią, że one w ogóle tamponów nie chcą, bo się źle z nimi czują, że jakby one nie lubią mieć czegoś w sobie, że tak powiem.

I ja tak nie mam, ale jeżeli rzeczywiście długo używam te tampony w ciągu dnia, typu, że na przykład przez cały dzień ja używam tampon, no to ja już się czuję pod wieczór taka, nie wiem, ty kiedyś powiedziałaś dobrze o swojej mamie, że ja się czuję taka struta.

I ja osobiście obie formy stosuję, ale zdecydowanie więcej podpasaki.

Chociaż wiem, że podpaski mają swoje mękamenty.

I teraz odkryłam dzisiaj majtki menstruacyjne, testuję i wypowiem się o tym może w jakimś innym filmiku, może nawet dzisiaj go udostępnię.

Ja odpowiem tak.

Ja podejdę do tego nie personalnie, tylko odpowiem bardziej medycznie.

Ja jestem team podpaska.

Ja uważam, że lepsze są podpaski niż tampony.

Po pierwsze są bezpieczniejsze, nie ma ryzyka tego toxic shock syndrome.

Po drugie są łatwiejsze w użytku.

Nie każda dziewczyna potrafi je używać.

W sensie potrafi używać tampony.

są metodą, która też jest łatwiejsza do kontrolowania, bo widzicie, kiedy zmienić trzeba podpaskę.

Z tamponem nie zawsze tak jest.

Może na pewno znacie to, że już myślicie, że tampon jest pełny, chcecie go wyciągnąć, a jest taki suchy, że aż po prostu wszystko boli.

Więc w gruncie rzeczy podpaski...

Minusem podpasek jest to, że one są jakby na zewnątrz i nie ma się tego poczucia takiej czystości, że jednak ten tampon daje takie poczucie bardziej czystości.

Ale też powiem, ja na przykład jestem team, ja mam takie sytuacje, że ja muszę użyć jedno i drugie naraz.

mam pierwszy, drugi dzień miesiączki, a idę do pracy i wiem, że będę miała operację na przykład z rana, no to muszę użyć obie metody, bo po prostu wiem, że tampon mi nie wystarczy, a podpaska też może mi nie wystarczyć.

Więc też tutaj, żeby nie było, że ja jestem przeciwna tamponom.

Tampony jak najbardziej też używam, ale jakbym musiała wybrać jedną metodę na całe życie, to wybrałabym podpaskę.

I tampony rzeczywiście pomagają w takich sytuacjach, gdzie musisz mieć właśnie albo to podwójne zabezpieczenie, albo pójść na basen.

Ale jeżeli chcecie więcej na ten temat naszych porównań, to mówiłyśmy o tym w poprzednim odcinku.

Nie w poprzednim chyba.

I mamy bardzo dużo tych pytań, więc postanowiłyśmy zrobić... Kolejny odcinek.

Dajcie nam znać w komentarzu, czy wam się to podobało, czy chcecie więcej takich odcinków.

I może to będzie jakiś taki stały motyw u nas tutaj na podcaście.

No, mi się bardzo podoba.