Mentionsy

Tłoczone z danych
Tłoczone z danych
21.02.2024 07:00

Panika bankowa: czy grozi nam kolejny kryzys finansowy?

Po czym poznać, czy już mamy nowy kryzys finansowy? Czy da się zapobiec bankowej panice? 900 kryzysów w 800 lat nie wystarczyło, żeby wynaleźć cudowne lekarstwo na kryzys? A może lepiej problemy przeczekać? Czy nic-nie-robienie zawsze kończy się rozlaniem problemów na całą gospodarkę? Gościem ósmego odcinka podcastu GRAPE | Tłoczone z danych jest ekonomista dr Piotr Żoch. Zapraszają: Joanna Tyrowicz & Marcin Bojanowski.


🔗 STRONA ODCINKA:

https://grape.org.pl/news/podcast-grape-panika-bankowa


📚 ŹRÓDŁA:

Raport Fed: Review of the Federal Reserve’s Supervision and Regulation of Silicon Valley Bank Nonmonetary Effects of the Financial Crisis in the Propagation of the Great Depression – Ben S. Bernanke Bank Runs, Deposit Insurance, and Liquidity – Douglas W. Diamond, Philip H. Dybvig The Deposits Channel of Monetary Policy – Itamar Drechsler, Alexi Savov, Philipp Schnabl Banking-Crisis Interventions, 1257-2019 – Andrew Metrick, Paul Schmelzing This Time is Different: A Panoramic View of Eight Centuries of Financial Crises – Carmen M. Reinhart, Kenneth S. Rogoff The Credit-Anstalt Crisis of 1931 – Aurel Schubert Felieton Panika bankowa – Piotr Żoch Felieton Krótka historia ratowania banków – Piotr Żoch Felieton Przywiązani do depozytów – Piotr Żoch


🍇 O TŁOCZONE Z DANYCH
Kobiety pomagają kobietom w karierze? Urlopy ojcowskie obniżają mężczyznom pensje i pozbawiają ich awansów? Da się prowadzić samochód zgodnie z przepisami? Jaka jest cudowna broń w walce z długiem państwa? Kim był kapitan Nemo i co ma wspólnego z polską prywatyzacją? W podcaście GRAPE odpowiedzi tłoczymy z danych wraz z najlepszymi polskimi ekonomistkami i ekonomistami.


ℹ️ Podcast powstaje dzięki wsparciu finansowemu Fundacji Wolności Gospodarczej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 108 wyników dla "Bank"

Da się jeszcze zapobiec bankowej panice?

W Stanach Zjednoczonych znów upadają duże banki.

albo nawet nie są w stanie uzyskać finansowania, bo po prostu go w bankach nie ma.

I w tym sensie kryzys finansowy to nie jest coś, co zaczyna się jednego dnia, dlatego że napisała o tym jakaś gazeta, albo opowiedziała o tym jakaś telewizja, tylko proces, który się w gospodarce powoli rozpędza i jest odczuwalny na takim zupełnie podstawowym poziomie relacji pomiędzy nami, czy to będą gospodarstwa domowe, rodziny, czy firmami, a bankami.

Banki zaostrzają różne wymogi dotyczące udzielania kredytów.

Albo inwestycje, które chcemy podjąć w ocenie banków stają się bardziej ryzykowne, w związku z tym wymagają od nas większego zabezpieczenia, żeby sfinansować te projekty.

Jeżeli spojrzymy na przykład na dane dotyczące tego, czy banki w Stanach Zjednoczonych podnoszą wymogi dotyczące udzielania kredytów, zaostrzają te warunki.

Już parę banków upadło, o tym będziemy jeszcze mówić.

i Europejski Bank Centralny i banki krajów, które nie stanowią części strefy euro, czy i jak długo będzie trwała faza obecnego zacieśnienia pieniężnego, ale kredyt jest dostępny dla przedsiębiorstw.

Natomiast to, co z pewnością budzi zaniepokojenie dużej części komentatorów, jak i różnych instytucji zajmujących się nadzorem finansowym, to to, że spora część banków odnotowała duże straty na posiadanych aktywach.

Fed przyznaje wręcz, że nie podjął wystarczająco zdecydowanych działań i zapowiada wzmocnienie nadzoru nad sektorem bankowym.

Jeżeli spojrzymy na źródła obecnego problemu z sektorem finansowym w Stanach Zjednoczonych i tutaj mówię w szczególności o Silicon Valley Bank, przyjrzyjmy się co ten bank właściwie robił.

Ten bank po stronie aktywów, czyli inwestował w głównie papiery skarbowe.

W skrócie mówiąc, nawet gdyby Fed nic nie zrobił, to Silicon Valley Bank miałby problem z wyceną swoich aktywów.

Dla mnie w tej całej historii Silicon Valley Bank, poza oczywistymi błędami w zarządzaniu tej instytucji, opisanymi bardzo szeroko i skomentowanymi już przez wiele stron, też skala tego wydarzenia jest bezprecedensowa.

Jak się przyjrzymy wcześniejszym tak zwanym ranom na banki, czyli sytuacjom, kiedy

To po pierwsze, ostatni raz taka historia w Stanach zauważalnej skali wydarzyła się w roku 2008, a po drugie skala, o której wtedy mówimy, to jest w ciągu 8 dni 10 miliardów dolarów w jednym banku.

I w ciągu 19 dni 16 miliardów dolarów w drugim banku.

Tymczasem w Silicon Valley Bank jednego dnia, 8 marca, klienci wycofali depozyty o wartości 40 miliardów dolarów.

To znaczy, nie ma banku na świecie, i to mówię z pełną odpowiedzialnością, nie ma banku na świecie, który wytrzyma wycofanie środków w ciągu jednej doby w takiej wielkości.

to spójrzmy na wartość aktywów w trzech bankach amerykańskich, które doświadczyły problemów, upadłości banków, w których depozyty były gwarantowane przez amerykański system ubezpieczenia depozytów.

Wartość aktywów w tych trzech bankach

jest porównywalna do wartości aktywów we wszystkich bankach amerykańskich.

Tak, tylko wtedy to było tam, o ile dobrze pamiętam, prawie tysiąc mniejszych banków, a teraz mówimy o trzech.

Mamy w Polsce skończoną liczbę banków.

No i teraz wyobraźmy sobie, że gdzieś w którymś banku trzeba tę kwotę ulokować na siłą rzeczy.

I teraz nawet gdyby je rozsypać po tych wszystkich bankach, które w Polsce mamy, w sensie krajowych bankach komercyjnych, no to cały czas w każdym z tych banków osobno będzie bardzo duża kwota.

Między innymi dlatego taka trudna jest praca regulatora, bo on musi rozmawiać nie tylko z samym bankiem, tylko z zarządem.

Dobrze zrozumieć naturę klientów, które ten bank ma, ale też w praktyce często z wieloma klientami tego banku.

Może powiedzmy też trochę o tym, jak wygląda ubezpieczenie depozytów w Stanach Zjednoczonych, skoro już mówimy o Silicon Valley Bank i powiedzmy coś więcej o klientach tego banku.

Silicon Valley Bank to był trochę szczególny bank pod tym względem, że on miał stosunkowo niewielką liczbę klientów, którzy mieli bardzo duże depozyty.

To jest jeden mały, regionalny bank amerykański, który ledwie co niedawno wszedł na listę tych banków, które podlegają nadzorowi federalnemu.

sektora, nowych technologii, tego typu rzeczy, doradzani w sumie przez podobną grupę doradców finansowych, więc gdy jeden z nich stwierdził, że ten bank ma problemy, nie będziemy tam dłużej trzymać swoich środków, to trudno oczekiwać, że pozostali by tego samego nie zrobili.

Może jeszcze pęknięcie banki internetowej?

Historia kryzysów gospodarczych jest pełna przykładów panik bankowych, kryzysów bankowych, problemów sektora.

Ale rzadko będzie wtedy mowa o tym, że był kryzys bankowy, czy kryzys finansowy.

Pożyczyły jakiemuś bankowi ileś tysięcy waluty, jaka obecnie w Wenecji była w tamtym czasie wykorzystywana.

Po pierwsze, taki chyba najczęstszy z nich, to jest kiedy bank centralny albo władze danego miasta państwa we Włoszech mówią banku, masz problemy, ale pożyczymy ci pieniądze.

Więc jeden ze sposobów interweniowania w przypadku kryzysu bankowego to jest udzielanie finansowania na krótki okres bankowi.

Inna interwencja to są gwarancje udzielane sektorowi bankowemu.

Jeżeli władze są przekonane, że bank fundamentalnie jest wypłacalny, to są przejściowe problemy, to mówi klientom tego banku, no nawet jeżeli coś się stanie temu bankowi, to my to pokryjemy.

Mamy też do czynienia z trochę odmiennymi sposobami radzenia sobie z paniką bankową czy kryzysem bankowym, czyli na przykład tymczasowym zawieszeniem pewnych reguł.

Tutaj przykładem są zwłaszcza takie rzeczy jak wstrzymanie wypłacalności depozytów albo konwersji banknotów na kruszec.

W skrócie mówiąc, klienci przychodzą do banku, domagają się wycofania środków, ale bank zamyka swoje podwoje i mówi, nie robimy tego.

To może się wydawać taką historią z odległych przeszłości, ale na przykład w czasie wielkiego kryzysu w latach trzydziestych to był bardzo często wykorzystywany sposób radzenia sobie z paniką bankową.

To chyba w ogóle jest często wykorzystywany sposób w tym sensie, że na przykład kiedy samoloty uderzyły w Twin Towers na Manhattanie, to była skoordynowana akcja Departamentu Stanu i Amerykańskiego Banku Centralnego Stanów Zjednoczonych, żeby zamknąć giełdę.

Kolejny sposób radzenia sobie z kryzysem bankowym, no to są jakieś zestrzyki kapitałowe.

W sensie rząd staje się na przykład bezpośrednim właścicielem banku albo dofinansowuje bank, zapewnia mu środki.

Najstarszy datowany przez nich kryzys miał do czynienia we Włoszech, kiedy to władze jednej z włoskich republik czy też miasta państwa pośredniczyły w negocjacjach między bankiem a wierzycielami.

Może wyjaśnijmy, że bankowość to jest działalność nie tylko zaufania publicznego, ale też systemowo to jest działalność ryzykowna, bo przychodzą ludzie, którzy mają jakieś drobne środki.

Mówią banku, potrzymam je przez chwilę, bank mówi dobrze, akurat wartość pieniądza spada, to może nawet jakieś dostaniesz coś z powrotem, jakkolwiek to dopiero od XVII wieku w Europie, bo wcześniej się to nazywało lichwą, wypłacanie odsetek.

No i gdyby to na tym się kończyła ta działalność, to byśmy to nazwali skarbonką, a nie bankiem.

Bank, kiedy przynosimy do niego pieniądze, mówi...

Trwało wtedy naście lat i dopiero za naście lat można było zacząć generować przychód z tego pobierania myta po to, żeby oddać bankowi pieniądze, które nam pożyczył.

Więc z definicji bank to jest instytucja, która po jednej stronie ma ludzi, którzy przynoszą coś, co jest pewne, już gotowe, ale jest płynne i w dowolnym momencie mogą to odebrać, a po drugiej stronie ma coś, co ma...

Więc największe wyzwanie w działalności bankowej to jest jak wybrać te projekty ryzykowne, w które zainwestować, a jak nie i jak zarządzać płynnością, czyli tym, że po jednej stronie są klienci, którzy dowolnego dnia mogą zażądać zwrotu swojego depozytu, a po drugiej strony projekty inwestycyjne, które pieniądze nawet jeśli przyniosą, to dopiero za jakiś czas.

Dlatego bank musi odpowiednio wybierać portfel aktywów, ważyć ryzyko, utrzymywać pewnego rodzaju rezerwy.

ci, którzy wpłacili swoje środki, wszystko otrzymały z powrotem, no to taki bank raczej nie będzie miał szczególnych powodów, żeby troszczyć się o to, że tych środków może zabraknąć.

Czyli jak jestem takim państwem miastem, mam taki bank, to mam bardzo dużo powodów, żeby wybić mu z głowy głupie pomysły inwestowania w ryzykowne projekty, bo jak oni umoczą, to ja muszę dosypać z własnej kieszeni.

Tutaj najlepszym przykładem tego typu historii jest problem jednego z banków weneckich w XVIII wieku, kiedy to zaszczyt kapitałowy, którego musiała dokonać Republika Wenecka, wynosił, oczywiście tutaj trudno mierzyć to, bo to były odległe czasy, ale w przybliżeniu 25-30% PKB.

Ten bank po prostu wymagał aż tak wielkiego zaszczyku kapitałowego.

Jak popatrzymy na Szwajcarię dzisiaj, to każdy z dwóch globalnych banków, które są w Szwajcarii, ich aktywa są wielokrotnie większe niż PKB Szwajcarii.

Więc jakby rząd Szwajcarii chciał te banki wykupić, to musiałby najpierw Szwajcarię wielokrotnie rozmnożyć.

Da się w ogóle zapobiec bankowej panice?

czy też ogólnie rzecz biorąc do okresu przed II wojną światową dominowały interwencje w stylu pożyczamy bankowi albo zawieszamy pewne reguły, to później to zastrzyki kapitałowe zaczęły odgrywać coraz większą rolę oraz zaczęto stosować więcej różnych typów interwencji na jeden kryzys finansowy.

Czyli zaczęto uderzać w ten problem, który trafi sektor bankowy

Wiemy też coraz więcej o tym, jak banki powinno się regulować.

Dlaczego w ogóle mamy do czynienia z paniką bankową w takim sensie, że klienci banku przychodzą i domagają się zwrotu środków?

Dlatego, że obawiają się, że ktoś ich wyprzedzi w tej kolejce do okienka bankowego, wyciągnie te środki przed nimi i dla nich już nie będzie.

W sytuacji, kiedy depozyty są ubezpieczone, przynajmniej do pewnej wielkości, no to ja nie muszę się aż tak bardzo martwić, że ktoś mnie wyprzedzi w kolejce do okienka bankowego.

Więc wydaje mi się, że jakieś tutaj wnioski zostały wyciągnięte i lepiej wiemy jak zapobiegać panikom bankowym.

To też jest tegoroczne, w sensie z 2022 Nobel z ekonomii, że nie ma sposobu unikania paniki bankowej, nawet jeśli nie ma żadnego racjonalnego powodu, dla którego dany bank miałby doświadczyć paniki, czyli ranu klientów, żeby odebrać swoje depozyty.

Nie ma banku na świecie, który jest w stanie na coś takiego być odporny.

Musisz się trzymać takich, a nie innych standardów inwestowania, sprawozdawczości, zarządzania ryzykiem, paroma innymi aspektami działalności bankowej.

W momencie, kiedy klienci banku mogą spać spokojnie i nie muszą monitorować tego, co dzieje się w banku, żeby wiedzieć, czy ich środki są bezpieczne, czy nie.

No to co będzie dyscyplinowało bank?

W sytuacji bez ubezpieczenia depozytów klienci banku pilnują tego banku.

Chcą, żeby ten bank faktycznie był w stanie im oddać te środki.

Każdy z nas ma jakieś konto w banku, jakieś depozyty, tego typu rzeczy.

Czy faktycznie patrzymy w co te banki inwestowały?

Ale tutaj musi wkroczyć jakiś regulator i zamiast tych klientów przypilnować banku.

To jest w ogóle bardzo zabawne, bo jest jakieś badanie wykonane oczywiście dla sektora bankowego o tym, jakie atrybuty bankowości mają dla nas znaczenie przy wybieraniu banku w Polsce i okazało się, że na czele tej listy jest wygoda, czyli czy aplikacja jest wygodna w obsłudze, czy nie.

strona internetowa jest wygodna w obsłudze, czy jest obsługa przez telefon, a nie w co inwestuje ten bank i jakich kredytów udzielił i komu.

Co znaczy, że całkowicie oderwaliśmy się w naszej ocenie banków od tego, co jest ich kluczową działalnością.

Być może nie w takiej warstwie superświadomej, że każdy z nas mówi, dobra, to ważniejszy jest kolor aplikacji, czy mi się podoba logo albo aktor, który reklamuje dany bank, niż jego polityka zarządzania ryzykiem.

To, co odgrywa też dużą rolę w przypadku klientów banków, to jest to, jakie otrzymują oprocentowanie na lokatach czy depozytach.

Tutaj możemy wrócić do Silicon Valley Bank, w którym to... Dlaczego Silicon Valley Bank w ogóle przyciągał tych klientów, o których mówiliśmy, czyli z sektora nowych technologii i tak dalej?

Bo Silicon Valley Bank oferował wyższe oprocentowanie niż inne komercyjne banki w USA.

Ja przypomnę, że rezerwa federalna w Stanach Zjednoczonych powstała dlatego, że największe banki prywatne, komercyjne stwierdziły, że muszą zapewnić sobie i innym klientom jakąś formę stabilności.

I potrzebny jest system ubezpieczenia i potrzebny jest system zarządzania rezerwami i dostarczania sobie nawzajem płynności w warunkach paniki bankowej.

tylko jako oddolny pomysł sektora bankowego na ograniczenie ryzyka występowania kryzysu w takiej skali, która zagrażałaby im jako dużym bankom.

I też, kiedy używałem pojęcia pomaganie bankom, to przecież nie chodzi o pomaganie bankom.

To znaczy, nikt nie pomaga instytucjom bankowym.

To nie są pieniądze, które idą do instytucji bankowych.

To są środki, które dostarcza się instytucjom bankowym po to, żeby one mogły realizować swoją podstawową działalność.

A po drugie, dzięki temu, że zrealizuje się go z wykorzystaniem środków jakichś innych ludzi, których nawet nie muszę znać i których jedyny związek ze mną polega na tym, że w tym samym banku stworzyli depozyt ze swoich oszczędności.

Po to mamy banki, nie po to kierujemy do nich środki, żeby je jakoś ratować, tylko po to, żeby one mogły realizować tę podstawową działalność.

czegoś, co się nazywało szparkasę, czyli bardzo lokalnych banków, w których głównie rolnicy trzymali depozyty.

100 małych banków, duży problem.

100 małych banków działających w sieci i nawzajem się wspierających, mały problem.

Też powiedzmy zupełnie wprost, że kiedy bank centralny dostarcza płynności sektorowi bankowemu, to nie zabiera tych pieniędzy

żadnemu szpitalowi, ani z żadnej inwestycji drogowej, bo to są pieniądze, które są w tych bankach tylko po to, żeby przeciwdziałać panikom, a nie po to, żeby je komuś faktycznie dać do ręki.

To znaczy, jak przychodzi bank centralny i mówi, w każdym banku, jak zabraknie pieniędzy na wypłatę depozytów, to ja dosypię tyle, ile brakuje.

Nawet jeśli ten bank centralny musi wyjść i powiedzieć, dostarczamy płynności w kwocie i tu pada ogromna kwota, której liczby zer nikt sobie nie umie wyobrazić, to to nie są takie prawdziwe pieniądze, które gdzieś leżą na jakichś kontach, tylko to jest sygnał.

Nie zabraknie pieniędzy klientów banków, jeśli będą chcieli je wycofać.

Po pierwsze, działania rządowe, ratowanie banków czy ratowanie klientów banków nie zawsze wiąże się z kosztami.

Czasami, jeżeli to jest po prostu gwarancja środków albo udzielenie tymczasowego finansowania bankowi, to w pierwszym przypadku żadne środki mogą faktycznie nie być konieczne.

czy też ten, kto udziela kredytu bankowi, finansowania bankowi, może na tym zarobić, bo zazwyczaj tego typu finansowanie nie jest za darmo.