Mentionsy

Tłoczone z danych
Tłoczone z danych
08.05.2026 03:17

Bukowski | Nierówności w geografii: czemu jedne miasta bogacą się szybciej?

Nie każda mapa nierówności pokazujeprawdziwe granice gospodarki. W tym odcinku pytamy, dlaczego jedne miasta iregiony przyciągają płace, ludzi i usługi, a inne zostają w tyle. Zapraszają:Patrycja Maciejewicz (Gazeta Wyborcza) i Joanna Tyrowicz (GRAPE).

Paweł Bukowskipokazuje, że nierówności to nie tylko różnice między bogatymi i biednymiosobami. To także pytanie o miejsce: czy twoje zarobki, szanse i koszty życiazależą od tego, czy mieszkasz w Warszawie, Londynie, Manchesterze, MińskuMazowieckim czy na obrzeżach metropolii?

W odcinkurozbrajamy pozornie proste porównania regionów. Bo jeśli w jednym kraju„regionem” jest dzielnica Londynu, a w innym całe miasto, to dane potrafiąopowiedzieć historię w krzywym zwierciadle. Dlatego rozmowa prowadzi przezlokalne rynki pracy, aglomeracje, metropolizację, globalizację, automatyzację,spadek znaczenia związków zawodowych i pytanie, dlaczego bogaci coraz bardziejróżnią się między miejscami, a biedni coraz częściej zarabiają podobnieniezależnie od adresu.

Dowiesz się,dlaczego Wielka Brytania wcale nie musi być rekordzistką nierównościprzestrzennych, czemu Francja jest w badaniach osobliwym wyjątkiem i jak rynekmieszkaniowy może decydować o tym, czy duże miasta pozostaną dostępne także dlanauczycieli, pracowników usług i młodych ludzi. To rozmowa o ekonomii miast,rynku pracy i ukrytej geografii szans.

🧠 To odcinek o tym:

czym są nierówności przestrzenne i dlaczego nie wystarczy porównywać średnich dochodów między regionami jak lokalne rynki pracy lepiej opisują życie gospodarcze niż granice administracyjne;dlaczego Londyn, Warszawa czy Manchester nie kończą się tam, gdzie kończy się gmina albo powiat;jak globalizacja, automatyzacja i przejście od przemysłu do usług zmieniły mapę płac;dlaczego związki zawodowe, negocjacje zbiorowe i płaca minimalna mogą zmniejszać różnice między miejscami;co metropolizacja, mieszkania i demografia mówią o przyszłości dużych miast.

Ten odcinek wyemitowaliśmy wjednym z pierwszych sezonów naszego podcastu, przypominamy go bo jest świetnymprzygotowaniem do następnej rozmowy.



🕰️ CZASÓWKA:

-Dochody, majątki i geografia nierówności
- Czym są nierówności przestrzenne?
- Czy lepiej żyć w bogatym mieście?
- Jak naprawdę porównywać regiony?
- Nowa mapa: lokalne rynki pracy
- Które kraje są najbardziej nierówne przestrzennie?
- Związki zawodowe jako hamulec nierówności
- Od przemysłu do usług: wielka zmiana strukturalna
- Czy uniwersytety ratują miasta?
- Polaryzacja rynku pracy
- Metropolizacja i granice dużych miast
- Mieszkanie: prawo czy towar?
- Demograficzne tsunami
- Numerek odcinka


🎙️ Gość: PawełBukowski

Paweł Bukowskijest ekonomistą związanym z University College London i Polską Akademią Nauk. Zawodowozajmuje się nierównościami. W podkaście opowiada o tych przestrzennych,lokalnych rynkach pracy, płacach i tym, jak zmiany strukturalne gospodarki przepisująmapę szans między miastami, regionami i peryferiami.


🕹️ Montaż: Maximillian Nosal

 


Rozdziały (14)

1. Wprowadzenie i przedstawienie gościa

Podstawowe informacje o temacie nierówności przestrzennych i przedstawienie gościa, Pawła Bukowskiego.

2. Definicja nierówności przestrzennych

Opis problemu z porównaniem nierówności przestrzennych między krajami z powodu różnorodności definicji jednostek terytorialnych.

3. Nowa definicja lokalnych rynków pracy

Opis nowej definicji lokalnych rynków pracy i jej zastosowania w badaniach geograficznych.

4. Potencjalne zastosowania nowej definicji

Przedstawienie potencjalnych zastosowań nowej definicji w praktyce, np. zmiany rynku pracy w Warszawie.

5. Analiza nierówności przestrzennych w krajach

Analiza nierówności przestrzennych w pięciu krajach: Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Kanada i Stany Zjednoczone, z podkreśleniem nierówności w Wielkiej Brytanii i spadku nierówności w Niemczech od 2005 roku.

6. Porównanie systemów administracyjnych

Porównanie systemów administracyjnych w Wielkiej Brytanii i Polsce oraz ich wpływ na badania geograficzne.

7. Zmiany w nierównościach w czasie

Analiza zmian nierówności przestrzennych w czasie, z podkreśleniem wzrostu w latach 80. i 90., a także spadku nierówności w Niemczech od 2005 roku.

8. Wpływ globalizacji i technologii na nierówności

Analiza wpływu globalizacji i technologii na nierówności, z podkreśleniem zmian strukturalnych i spadku uzwiązkowienia w Wielkiej Brytanii.

9. Wyniki badań

Podsumowanie i omówienie wyników badań nad nierównościami przestrzennymi w Polsce i innych krajach.

10. Nierówności w Niemczech

Analiza nierówności w Niemczech, z podkreśleniem spadku znaczenia związków zawodowych i wzrostu nierówności.

11. Zmiany strukturalne i nierówności

Analiza wpływu zmian strukturalnych na nierówności, z podkreśleniem roli uczelni i nowych technologii.

12. Efekty zmian strukturalnych

Rozmowa skupia się na efektach zmian strukturalnych, takich jak polaryzacja rynku pracy i rosnące nierówności między bogatymi a biednymi w dużych miastach.

13. Różnice w nierównościach między miastami

Analiza nierówności społeczno-ekonomicznych między bogatymi a biednymi w różnych lokalizacjach, z uwzględnieniem wpływu zmian strukturalnych na te nierówności.

14. Zmiany w rynku pracy i zarobkach

Przedstawienie teorii Davida Autora na temat wzrostu nierówności między zarobkami osób wykwalifikowanych a niewykwalifikowanych oraz wpływ na rynkową lokalizację.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 48 wyników dla "NAC"

Czyli czy to prawda, że np. Warszawa jest znacznie bogatsza od Białegostoku?

Czy to prawda, że Londyn jest znacznie zamożniejszy niż np. północ Anglii?

Jest tak zwana aglomeracja śląska, gdzie mówimy o kilkunastu powiatach i kilkudziesięciu gminach, które tworzą jeden obszar.

I on użył do tego takiego, co się nazywa NAC-3.

Polska NAC-3 to jest po prostu powiat.

Polska NAC-3 to jest powiat.

NAC-4 to jest powiat.

Tak, to było NAC-4, przepraszam.

Faktycznie, że to był powiat NAC-3, to już powiat NAC-4, no to to był NAC-4.

Na przykład gmina to jest NAC-5.

Czyli im większa liczba NAC, tym patrzymy na mniejsze jednostki.

W sensie ta różnica między najbiedniejszym i najbogatszym powiatem jest po raz rzędu trzykrotnie większa niż w najbiedniejszym i najbogatszym powiatach w Stanach Zjednoczonych czy w Niemczech.

Jednocześnie w innych krajach, na przykład Niemczech, tym powiatem był cały Berlin, albo był cały Monachium, albo jakiś tam, powiedzmy, cały obszar.

Oczywiście te różnice w przypadku Wielkiej Brytanii były znacznie większe niż w przypadku Niemiec.

Takim przykładem takich jednostek jest na przykład Commuting Zones w Stanach Zjednoczonych, jest to Travel to Work Areas w Wielkiej Brytanii, czy na przykład tak zwany Arbeit Market Region w Niemczech.

To znaczy nagle byśmy na pewne rzeczy po prostu patrzyli poprzez pryzmat tej siatki, którą wyście narysowali.

Mówimy o prawie milionach obserwacji każdego roku.

Drugie to jest jakby bardziej chodzi o to o takich zmianach w czasie.

Natomiast po tym roku 2005 tak naprawdę widzimy pewną stagnację, a nawet spadek tych nierówności przestrzennych.

To znaczy jakbyś zapytała, kiedy nastąpił największy wzrost nierówności dochodowych w Stanach Zjednoczonych.

Bo jeżeli, powiedzmy, chcemy szukać winowajcy w globalizacji i zmianach technologicznych, to wtedy powinniśmy oczekiwać, że te rzeczy będą w takim razie wspólnie, że wszystkie kraje powinny doświadczać podobnych zjawisk, podobnych trendów.

Dość silny wzrost nierówności przestrzennych od lat 80. mniej więcej do roku 2005, taka stagnacja lekka.

Znaczy uzwiązkowienia w związkach zawodowych, ale też również spadek znaczenia tak zwanych negocjacji zbiorowych, jeżeli chodzi o płace.

I tak naprawdę to był jeden z... Można to powiedzieć jako takim szoku instytucjonalnym Wielkiej Brytanii, że naprawdę Wielka Brytania przeszła z bycia takim krajem ze świnnymi związkami i dużą rolą tych właśnie układów zbiorowych do takiego modelu bardziej amerykańskiego, o którym jakby raz, że związki tak naprawdę już niewiele znaczą, a dwa, że jakiekolwiek negocjacje płacowe odbywają się na poziomie firm albo nawet jednostek.

W Niemczech te związki mimo wszystko bardzo straciły na znaczeniu po roku 1995, kiedy Europa Wschodnia zaczęła integrować się z gospodarką Unii Europejskiej.

I to jest moment również, w którym widzimy dość spory spadek znaczenia związków zawodowych w Niemczech.

Oczywiście Niemcy ciągle mają większe znaczenie niż np. Wielkie Brytanii, natomiast one dzisiaj są znacznie słabsze niż były w latach 80-tych czy 90-tych.

Gdy mamy narodową płacę minimalną, która obowiązuje w całym kraju, to trochę automatycznie wyrównujemy płace dla najbiedniejszych w różnych regionach.

Tak, to jest z jednej strony proces globalny w tym sensie, że praktycznie w większości krajów nas, skandynawskich, te związki nam trochę spadły, spadły ich znaczenie, natomiast widzimy jednak mnóstwo sporo różnic między krajami.

jedno, powiedzmy uniwersytet ma dużo absolwentów, drugie nie ma tego uniwerka, nie ma tych absolwentów, to to pierwsze z uniwerkiem ma znacznie większy szansę, żeby w zasadzie właśnie skorzystać na tej zmianie strukturalnej, przejść do usług.

To jeszcze mogę bardziej pociągnąć, jeżeli jest potrzeba, bo tu jednak chciałem zaznaczyć, że jest bardzo silne znaczenie dużych miast w tym wszystkim.

Tak naprawdę, o ile jeszcze w przeszłości, to miało znaczenie, gdzie ktoś pracował, czy to było duże, czy małe miasto.

Natomiast obecnie nie ma znaczenia tak naprawdę, gdzie oni pracują.

Czyli dla tych ludzi teraz ma gigantyczne znaczenie to, żeby właśnie być w tym dużym miejscu.

To to, że pojawia się taki sorting też ludzi, że nagle ci ludzie wykwalifikowani, oni się orientują, ok, gdy będę pracować w mieście, to zarobię znacznie więcej, więc się przenoszę do tego miasta.

jak coś zmienia w czasie, no to się okazuje, że te trendy są znacznie silniejsze, ten wzrost jest znacznie bardziej wyrazisty i zamian tak naprawdę zachodzi we wszystkich krajach, które obserwujemy.

Innymi słowy, jeżeli ktoś jest bogaty, nagle zaczyna mieć duże znaczenie, gdzie się mieszka.

Tak naprawdę w tym momencie już nie ma znaczenia, czy jestem osobą biedną w Londynie, w Manchesterze, czy w Kornwalii, będę zarabiać tak naprawdę podobną kwotę.

Po pierwsze o metropolizację, bo to jest jakaś emanacja tego zjawiska.

To znaczy, że duże miasta się rozwijają i one nabierają jakichś cech.

Co to znaczy, że miasto rośnie?

To znaczy, że jacyś ludzie się do niego przenoszą.

Więc ta mobilność, o której opowiadasz, ja nie spieram się z tym, że być może jest, występuje w sensie statystycznym, nie jest zerowe zjawisko przynoszenia się czy poszukiwania pracy na terenach miejskich przez osoby słabo wykształconej z terenów wiejskich, ale w sensie statystycznym to nie jest ten główny mechanizm, który jest.

To znaczy nie będzie tylu młodych, którzy mogliby przyjechać w porównaniu do tylu osób starszych, które po prostu z przyczyn naturalnych

Jest taka fajna mapa świata, która w większości jest biała i mówi na czarno na tej mapie są zaznaczone kraje, które są większe niż Tokio.

To znaczy faktycznie patrzymy na kolejne roczniki i one mają różny dostęp do wykształcenia i mają różną ofertę z rynku pracy.

Są ludzie pracujący pod ziemią, są ludzie pracujący, znacznie mniej liczna grupa w nazwijmy to back office górnictwa i koniec.

On się takiego zauważył w Stanach Zjednoczonych, że zauważył, że rośnie przepaść, luka pomiędzy zarobkami osób wysoko wykwalifikowanych i nisko wykwalifikowanych.