Mentionsy
Rosja może zaatakować Polskę? Analiza realnej siły militarnej Kremla
Jaki jest rzeczywisty stan rosyjskich sił zbrojnych? Czy Rosjanie faktycznie w każdej chwili mogą nas zaatakować? Przygląda się temu komandor porucznik rezerwy Maksymilian Dura, opisując między innymi nowe systemy uzbrojenia, za pomocą których Putin próbuje straszyć Europę. Przybliża również, jakim sprzętem posługuje się rosyjska marynarka wojenna, wojska lądowe oraz siły powietrzne. W tym odcinku gości Damiana Ratkę i Macieja Szopę z portalu Defence24.
Szukaj w treści odcinka
Rosja jest właśnie takim sąsiadem i dlatego dzisiejszy teren wojskowy wykorzystamy tylko, by ocenić czy ten sąsiad może nas zaatakować na klatce schodowej, czyli siłami konwencjonalnymi.
W porównaniu do krajów zachodnich Rosjanie zatrzymali się tak naprawdę na czasach Związku Radzieckiego, no może poza okrętami podwodnymi.
Co więcej, w przypadku okrętów nawodnych Rosja utraciła zdolność budowy dużych jednostek pływających klasy krążownik, niszczyciel, lotniskowiec i śmigłowcowiec desantowy.
Czy Rosjanie w takim razie niczego nie budują?
Rosja zbudowała od 2006 do 2023 roku, a więc w ciągu 17 lat, tylko trzy takie okręty.
Oczywiście Rosjanie próbują temu zaradzić, budując mniejsze okręty klasy Korweta.
Rosjanie od dawna straszyli nas pokazując desant z morza czołgów, transporterów, a nawet wielkich poduszkowców.
Bądźmy więc spokojni, jeżeli Rosjanie nie zrobili desantu przy Odessie, to nie zrobią go również w okolicach Ustki.
Rosjanie próbowali to naprawić, budując na licencji francuskiej dwa śmigłowcowce desantowe typu Mistral, ale ostatecznie okręty te zostały sprzedane do Egiptu i Rosjanie pozostali z okrętami desantowymi w koncepcji z czasów zimnej wojny.
Jeden taki rosyjski boomer może więc zniszczyć prawie 100 Hiroshim, a takich okrętów Rosjanie mają już 8 i chcą ich mieć co najmniej 12.
Jest to małe pocieszenie w przypadku wojny jądrowej, ale pokazuje jak Rosjanie tracą prymat praktycznie w każdej dziedzinie.
I tu Rosjanie mają problem.
Czy to może być sygnałem, że Rosjanie już wykorzystali to, co było niewidoczne i w lepszym stanie, czyli co stało pod wiatami albo było w rezerwie w jednostkach w garażach?
I to jest trochę alogiczne co Rosjanie robili po rozpadzie Związku Radzieckiego, bo bardzo często było tak, że najpierw do tych garaży trafiał sprzęt starszych generacji, a sprzęt nowszych generacji trafiał pod chmurkę i tam niszczał.
Ale Rosjanie to robią mimo wszystko.
Chociaż obaj wiem, że raczej dla Rosjan, takich normalnie żyjących, to się dobrze nie skończy.
I po prostu Rosjanie potrzebują tych sił, żeby zabezpieczać granice z różnych kierunków.
Pamiętajmy, że Rosja tak naprawdę nie ma sojuszników i Chiny nie są takim sojusznikiem na zasadzie dobrego serca i przyjaźni, tylko mają interes, żeby obecnie wspierać Federację Rosyjską, a najchętniej, i to się dzieje oczywiście, jest to pewien proces, próbują Federację Rosyjską zwasalizować i Rosjanie na pewno zdają sobie z tego sprawę.
To znaczy, słuchaj, ty znasz straty, jakie ponieśli Rosjanie, jeżeli chodzi o czołgi, znaczy te, które są oficjalne.
Ile czasu w takim razie Rosja potrzebuje, żeby odbudować, tylko zatrzymując się na czołgach, żeby odbudować potencjał w taki sposób, aby mogła zaatakować na przykład kraje NATO?
Niestety Rosjanie mimo wszystko prą do przodu i to oni kontrolują pola bitew i ściągają z tych pól bitew uszkodzony czy też zniszczony sprzęt.
Niestety nie jest prawdą, może inaczej, nie są prawdą te dane podawane przez Sztab Generalny Ukrainy, jeżeli chodzi o zniszczony sprzęt rosyjski, bo tam na przykład podają jakieś zawrotne liczby jedenastu czy dwunastu tysięcy zniszczonych czołgów, ale to by oznaczało, że Rosjanie tak naprawdę stracili całą tą flotę, którą zarówno tą aktywną, jak i tą składowaną, którą mieli przed wojną.
Z danych, które posiadamy i które są w miarę wiarygodne, to Rosjanie stracili około 4000 czołgów.
I pytanie, jak Rosjanie to postrzegają?
Do czego Rosjanie mogą chcieć budować taką armię?
Natomiast w przypadku lotnictwa mniej jest tych platform, łatwiej jest to policzyć i tutaj sytuacja wygląda dla Rosjan jeszcze gorzej.
Z jednej strony mówi się o tragicznej sytuacji rosyjskiego lotnictwa, a z drugiej strony ty sam pisałeś, że Rosja eksportuje nowoczesne samoloty albo inaczej może eksportować na przykład SU-57 do Algierii.
Rosjanie publikują komunikaty z oddania każdej kolejnej partii samolotów bojowych.
Czy Rosja ma magazyn samolotów, taki jaki mają Amerykanie, jaki zbudowali na pustyni w Kalifornii, Arizonie, czy też traci po prostu pewne zdolności?
Właśnie Rosjanie, w przeciwieństwie do składnic sprzętu pancernego i artyleryjskiego, który jest sprzętem odpornym na warunki pogodowe, nazwijmy to,
Najlepszym tutaj, najprostszym przykładem tej sytuacji jest chociażby to, że Rosja w czasie tej wojny nie wprowadziła do działań bojowych żadnych starszych typów samolotów bojowych niż posiadała w linii.
Na przykład jeżeli chodzi o czołgi, no to wiem, że Rosjanie wprowadzili do działania na przykład stare typy czołgów T-62, czołgi T-55, w artylerii było podobnie.
Natomiast, jeżeli chodzi o lotnictwo, to nie dość, że Rosja się nie cofnęła o żaden typ wstecz, nie przywróciła, tak jak niektórzy tam fantaści twierdzili, nie przywróciła MiG-u-27 czy MiG-u-21, a nawet nie poważyła się wykorzystać w tej wojnie niektórych typów, które ma na papierze w linii, czyli na przykład MiG-a-29 ani
No, teraz się mówi, że Rosjanie eksportują samoloty, natomiast... to mi wygląda bardziej na...
A nie to, że Rosja bez problemu produkuje samoloty.
Rosjanie nie mają samolotów wczesnego ostrzegania, takich AWACS-ów.
Natomiast, tak jak zauważyłeś, Rosjanie niemalże nie mają samochodów wczesnego ostrzegania.
Rosjanie zatrzymali ten program.
Niezależnie od tego, jakich innych środków Rosjanie by użyli, użyliby też prawdopodobnie bardzo dużej liczby dronów różnych klat.
No, tych kilku lat, z tego których Rosja może byłaby w stanie wybudzać jakiś potencjał agresywny wobec Europy, wydaje mi się, że już ten mur dronów, tak zwany potocznie, powinien być już gotowy.
W rzeczywistości z sześciu tych cudownych systemów do służby udało się Rosjanom wprowadzić tylko jeden, a więc hiperdźwiękowe rakiety Kinzhao.
I nie będzie to wcale opowieść o Petrelu, a więc ptaku morskim z rodziny burzykowatych, ale o nazwanej w ten sam sposób przez Rosjan nowej, rosyjskiej rakiecie manewrującej z napędem atomowym.
A Rosjanie to zrobili.
Co gorsza, Rosjanie pracując nad tym systemem uzbrojenia przeprowadzili już kilkanaście prób, z których większość się nie udała, a część z nich była prawdopodobnie z czynnym reaktorem.
Rosjanie odgrażali się, że dzięki temu będą mogli zaatakować Stany Zjednoczone nie tylko od strony bieguna północnego, ale również od południa.
Nawet sami Rosjanie już nazywają burię wieśnika małym latającym Czarnobylem.
Pamiętajmy więc, że Rosja nie jest tak silna, na jaką się kreuje, ale też, że nie jest tak słaba, na jaką wygląda.
Ostatnie odcinki
-
Cieśnina Ormuz i wojna w Ukrainie. Co łączy dwa...
22.04.2026 16:00
-
Program Tarcza Wschód. Jak mokradła mają chroni...
15.04.2026 16:00
-
Wojna w Iranie. Zawieszenie broni, groźby Trump...
08.04.2026 16:00
-
Wojskowy prima aprilis. Jak oszukują na froncie?
01.04.2026 16:00
-
Nowoczesna flota, stare problemy. Czego brakuje...
25.03.2026 17:00
-
Fundusz SAFE i wojna w Iranie. Kulisy decyzji i...
18.03.2026 17:00
-
Dlaczego Iran atakuje wszystkich dookoła?
11.03.2026 17:00
-
Atak na Iran. Czy Trump dał się wciągnąć w poli...
04.03.2026 17:00
-
Kremlowska propaganda. Jak rosyjskie społeczeńs...
25.02.2026 17:00
-
Rewolucja dronowa. Jak bezzałogowce zmieniają o...
18.02.2026 17:00