Mentionsy
160# Ban Telegrama w Rosji. Cyfrowa suwerenność, związki Durowa i MAXimum kontroli
Rosja od 2022 roku systematycznie blokuje zachodnie, "wrogie" usługi. Ale teraz na celownik wzięła ukochany komunikator Rosjan na całym świecie: Telegram.
Cel jest prosty: przekierować użytkowników do nowej, rządowej aplikacji Max, w której cały ruch i rozmowy mogą być monitorowane przez FSB. A dodatkowo będzie zysk ekonomiczny, bo przez Telegram w szarej strefie przepływały miliardy rubli.
Czy zatem Rosja jest bliżej zbudowania Runetu i całkowitej kontroli swoich obywateli? A może w systemie są wyłomy? I ile właściwie bohatera w Pawle Durowie, założycielu Telegrama? O tym opowiadamy w tym odcinku.
Rozdziały:
- Ban Telegrama
- Ile Kremla w Telegramie?
- Kim jest Paweł Durow?
- N****tyki, pe**filia, scamy
- Wolność
- MAX i kontrola internetu w Rosji
Źródła:
Powrót do analogowej wiedzy:
https://www.bloomberg.com/news/articles/2026-03-13/moscow-s-internet-outages-drive-sales-of-pagers-and-paper-maps
Triumf WhatsAppa nad Telegramem:
https://www.forbes.ru/tekhnologii/556595-i-vtorye-stanut-pervymi-telegram-obosel-whatsapp-po-popularnosti-v-rossii
Blokada WhatsAppa:
https://www.reuters.com/technology/russia-blocks-metas-whatsapp-messaging-service-ft-reports-2026-02-12/
Rosja wycisza internet:
https://www.forbes.com/sites/davidkirichenko/2025/10/09/russia-is-shutting-down-its-own-internet-to-stop-ukrainian-drones/
Przeciążony Rosskomnadzor:
https://www.forbes.ru/tekhnologii/557481-obhod-na-server-roskomnadzoru-stanovitsa-tazelee-blokirovat-internet-resursy
Oszustwa na Telegramie:
https://www.thebanker.com/content/dd411f8c-3624-472c-b3f4-9329c096f048
Putin promuje MAX'a
http://www.kremlin.ru/events/president/news/77099
Usługi państwowe na Telegramie:
https://www.kommersant.ru/doc/7757038
Rozdziały (20)
Podróż do trwającej wojny na Ukrainie i wprowadzenie blokady Telegrama.
Opis blokady Telegrama i jej wpływ na użytkowników w Rosji.
Porównanie Telegrama z rosyjską alternatywą MAX i jej popularność.
Reakcje polityków i społeczeństwa na blokadę Telegrama.
Rola Telegrama w komunikacji wojskowej podczas wojny na Ukrainie.
Konflikty między Telegramiem a rosyjskimi alternatywami i ich wpływ na użytkowników.
Telegra jako główny kanał komunikacyjny i źródło informacji w Rosji.
Problem z blokadami usług internetowych i ich nieefektywność.
Podsumowanie sytuacji z blokadą Telegrama i jej konsekwencje.
Rozkłady testów suwerennego internetu, budowa rozbudowanych Big Techów i zrozumienie cywilizacji Rosji jako archaicznej, ale odruchowo cywilizowanej.
Rozkłady służb pokazują, że Telegram jest używany do przestępstw takich jak handel narkotykami, oszustwa finansowe i terrorystyczne.
Durow zatrzymany w Paryżu za brak moderacji i brak współpracy z służbami, co wywołało międzynarodową reakcję.
Telegram nadal rozwija się i zyskuje użytkowników, podczas gdy Rosja rozwija nowy komunikator MAX, który ma być zintegrowany z usługami cyfrowymi państwa.
Analiza pokazuje, że Telegram wykorzystuje starsze elementy projektu VK, co sugeruje brak kompleksowego odświeżenia produktu.
Analiza pokazuje, że MAX nie zastosował szyfrowania end-to-end, co daje dostęp rosyjskim służbom do treści.
Użytkownicy mogą zacząć korzystać z VPN-ów, aby uniknąć kontroli rosyjskich służb, ale to ma mały wpływ na całą populację.
Rosja blokuje i reguluje korzystanie z VPN-ów, ale efekty są niekonsekwentne i technicznie trudne do implementacji.
Kreml tworzy zamknięty ekosystem, kontrolujący dostęp do ważnych usług, aby uniknąć zagrożeń dla swojej władzy.
Telegra może stać się wrogą siecią, a kremlowe regulacje mogą się zmieniać w zależności od sytuacji.
Podsumowanie i propozycja tematów do dalszych odcinków, z podziękowaniami do słuchaczy.
Szukaj w treści odcinka
No ale teraz Kreml nacisnął tam, gdzie boli i zablokował ulubioną platformę Rosjan, czyli komunikator Telegram.
I nawet ściągnięcie VPNów, i to specjalnych, które muszą operować na takich droższych opłatach za internet mobilny, okazuje się niewystarczające, bo odsetek nieudanych połączeń z Telegramem sięga około 95%.
Roskomnadzor, rosyjski regulator mediów, stopniowo ograniczał Telegram już od lata 2025 roku, spowalniając działanie usługi, ograniczając połączenia głosowe i połączenia wideo oraz zmniejszając prędkość pobierania multimediów.
A założyciel Telegrama Paweł Durow jeszcze niedawno zapewniał, że mimo tej blokady i tak około 65 milionów użytkowników w Rosji nadal z platformy codziennie korzysta.
Ogłosił również rozpoczęcie kampanii cyfrowego oporu, czyli poinformował, że Telegram wypuścił aktualizację, dzięki której ruch tego komunikatora wygląda jak łączenie z przeglądarką Google Chrome.
Czyli w dzisiejszym odcinku opowiemy o tym, o co chodzi w wojnie Moskwy z Telegramem, który jest nie tylko najpopularniejszą platformą w Rosji, ale jest też właściwie oficjalnie wykorzystywany przez FSB do prowadzenia wojny hybrydowej.
I w końcu, czemu reszta świata nieszczególnie Telegrama broni?
Jednak zanim sprawdzimy, ile tak naprawdę wolności było na rosyjskim Telegramie, chcemy wam bardzo, bardzo podziękować za to, jak bardzo intensywnie nas słuchacie, no i oczywiście komentujecie nasz podcast.
Anastazja jest współautorką śledczych tekstów, między innymi NarkoBiznes, Telegrama do paczkomatu.
I przygotowała do tego tekstu i też do innych materiałów automatyzację pobierania i crossowania danych z Telegrama.
W każdym razie, wracając do Rosji, Rosja 10 lutego tego roku rozpoczęła kolejną odsłonę wieloletniej wojny z Telegramem i po miesiącach stopniowej presji od blokady połączeń głosowych, testów całkowitego wyłączenia w wybranych regionach, no i ogólnoświatowego spowolnienia, Kreml w końcu zapowiedział pełną blokadę, która miała nastąpić od 1 kwietnia.
Ale zapewne za chwilkę w statystykach przegoni Telegrama i Whatsappa, który swoją drogą też jest oczywiście blokowany w Rosji.
Roskomnadzor, czyli rosyjski urząd regulujący sprawy telekomunikacyjne, zdecydował, że od kwietnia Telegram w Rosji będzie całkowicie wyłączony, zablokowany.
Blokada odbywa się na poziomie operatorów internetowych, czyli z Telegrama, jak już mówiłyśmy, nie skorzystamy z żadnego łącza, ale wciąż można korzystać z niego za pośrednictwem VPN-ów, czyli wirtualnej, prywatnej sieci, czyli aplikacji, które w bardzo dużym uproszczeniu oszukują operatorów, że łączymy się ze stroną albo usługą z innego miejsca na świecie.
Anastazja, z którą rozmawiałyśmy, też mówiła, że jeżeli jest korzystanie z VPN-ów, jeżeli jest takie przywiązanie do Telegrama, to raczej wśród millenialsów.
Natomiast, to trzeba podkreślić, zablokowanie Telegramu nie spotkało się jednak ze specjalną przychylnością społeczną, a nie polityczną.
No oczywiście zamieszanie polityczne jak na standardy Rosji, więc grupa deputowanych w Dumie, czyli rosyjskim parlamencie, ośmieliła się wystąpić z wnioskiem do rządu o wyjaśnienie, dlaczego zabiera Rosjanom Telegram.
Grozi się nawet uznaniem Telegrama właśnie za organizację terrorystyczną, a to oznaczałoby jednoznaczną taką odpowiedzialność karną dla użytkowników usług premium, czyli tych płatnych oraz dla reklamodawców.
To znaczy jedni popychają MAXa, by wywindować akcje VK, inni bronią Telegrama jako źródła prawdziwych informacji
I właśnie, co jest bardzo ciekawe, Telegrama bardzo mocno bronią tzw.
Z-blogerzy, czyli ci prorosyjscy, bardzo opowiadający się za wojną, często zresztą bezpośrednio z frontem związani i oni mówią wprost, że to nie jest tylko komunikator do pisania z rodziną, to jest realne narzędzie wojenne, zwłaszcza od momentu, kiedy Elon Musk odciął rosyjską armię od Starlinka i to właśnie wtedy Telegram stał się jednym z kluczowych
I ponieważ bez Starlinka możliwości komunikacji i tak już spadły, no to bez Telegramu zdaniem tychże zetblogerów zrobi się jeszcze trudniej.
Ostrzega, że bez Telegrama runie koordynacja jednostek, a zbiórki na drony spadną do zera.
No ale tutaj trzeba przyznać, że Telegram to naprawdę jest nieocenione źródło informacji oraz OSINTu, czyli Białego Wywiadu, bo to stamtąd można się bardzo łatwo i szybko dowiedzieć o ruchach wojsk oraz dronów oczywiście, a także, co w Rosji jest jeszcze ważniejsze, o niepowodzeniach rodzimej armii albo o tym, że Ukraińcy znowu zaatakowali terminal naftowy w Ust-Ludze.
Z drugiej strony część kanałów na Telegramie też równolegle promuje MAX i przekonuje, że to tylko plan B.
Inni ironizują, państwo wydało miliardy na własne kanały na Telegramie, a teraz nagle wszystko jest nielegalne.
No tylko, że brak Telegrama odczują także mieszkańcy rosyjskich obwodów, które znajdują się przy granicy z Ukrainą, bo...
I tutaj z pomocą przychodził właśnie Telegram, gdzie ktoś, prawdopodobnie wojsko, informowało, że z powietrza zbliża się zagrożenie.
Zresztą dokładnie tak samo działa to na Ukrainie, bo Telegram jest bardzo popularny w całym takim rosyjskojęzycznym internecie, albo szerzej, na terenach byłego Związku Radzieckiego.
No więc w czasie wojny w Ukrainie, w czasie rzeczywistym, właśnie na Telegramie można sprawdzać, jaki jest poziom zagrożenia w danym obwodzie.
Tak, to ja właśnie całkiem niedawno wróciłam z Ukrainy i to właśnie z Telegrama dowiadywałam się chociażby, że nad Kijowem jest 30 dronów.
To kiedy w mediach wciąż była cisza, to już w Telegrama się dowiedziałam, że rakiety owszem uderzyły w centralnej Ukrainie, w regionie chmielnickim, ale także, co bardzo ciekawe, te kanały służą też do takiego podnoszenia nastroju.
Na razie warto wiedzieć, że Telegramowi w Rosji bliżej do takiej Everything App, czyli takiego chińskiego Watchata, niż do zwykłego komunikatora.
I zresztą każdego dnia z Telegrama korzysta 66 milionów Rosjan i korzysta przez 45 minut.
Przy czym oczywiście rosyjska telewizja pełna jest propagandy i tej jedynej właściwej wizji świata, a na Telegramie jednak panowała większa swoboda, więc jeżeli się bardzo chciało, to można było dotrzeć do bardziej obiektywnych informacji.
Telegram w Rosji służy właśnie za dostęp do newsów, tam się rozmawia z rodziną, ze znajomymi, tam się prowadzi chociażby rozmowy sklepów czy restauracji z klientami, no i załatwia pomniejsze interesy i interesiki.
Pozycja Telegrama jako kanału komunikacyjnego jest bardzo skomplikowana, bo jest i tubą propagandową i takim zaworem bezpieczeństwa dla ludzi przekonujących, powtarzających za Durowem, że nikt tu nic nie cenzuruje, więc można dowiedzieć się takiej prawdziwej prawdy, ale jest także źródłem bieżących informacji, szczególnie tych, które są związane z tym, co się dzieje na wojnie.
Telegram nadal jest bardzo potrzebny z punktu widzenia takiej platformy do manipulacji, bo wciąż jest wiele osób, które ufają temu messengerowi.
Z jednej strony to jest bardzo ważne dla Rosji, żeby tamci blogerzy pozostawali na Telegramie, bo to jest źródło informacji dla wielu, wielu osób.
Jeśli popatrzymy, gdzie Rosjanie dają wiadomości, to tam będzie, nie wiem, 60% osób dowiaduje się informacji z Telegrama.
Więc z jednej strony blokowanie Telegrama to faktycznie spora uciążliwość dla ludzi, no ale z drugiej to także problem dla państwa, bo Roskomnadzor tyle usług internetowych ostatnio zablokował, że jak opisywał w połowie marca rosyjski Forbes...
Te przerwy w blokadach mogą być spowodowane tym, że władza wszelkiej siły rzuca właśnie na spowalnianie telegramów, więc te pozostałe są mniej nadzorowane.
Bo przypomnijmy, Kreml miał Telegram na celowniku naprawdę od dawna.
Mamo tego, kaganiec na Telegram jest najnowszą, ale być może wcale nie ostatnią, odsłoną takiego zaciskania pięści czy nakładania kagańca w rosyjskim internecie.
Stało się to zresztą po tym, jak w lutym tego roku Pawła Durowa, czyli twórca Telegrama, w SB oskarżyło o wspieranie terroryzmu.
Na Telegram od samych swoich początków pozycjonował się jako platforma z bardzo silnym szyfrowaniem, z bardzo silną prywatnością, która z władzą nie współpracuje.
Już w 2018 roku Roskomnadzor próbował zablokować Telegram za odmowę przekazania kluczy deszyfrujących.
Miliony zablokowanych adresów IP sparaliżowały internet, a Telegram po prostu bawił się w wilka i zająca i zmieniał serwery.
W końcu w 2020 roku władze skapitulowały, przywróciły normalne działania aplikacji i paradoksalnie to właśnie wtedy Telegram stał się ulubionym narzędziem nie kogo innego, tylko rosyjskich urzędników i propagandy.
Dlaczego więc teraz władze aż tak się zaparły na ten Telegram?
Telegram miał pecha, bo w 2025 roku wspomniane VK, które jest kontrolowane przez rządowy Gazprom, uruchomiło właśnie wspomniany komunikator MAX.
Władze natychmiast zmieniły więc narrację wokół Telegrama z naszego sukcesu technologicznego na zagrożenie dla bezpieczeństwa.
No i oskarżono Telegram o ignorowanie 150 tysięcy wniosków o usunięcie treści, o rozpowszechnianie fake newsów o armii, czy też przekazywanie danych obcym służbom.
Telegram stał się podstawowym narzędziem korespondentów wojennych.
Czyli są przez Telegram robione zbiórki na drony, koordynacja jednostek jest opisywana.
Państwo jednocześnie zarabiało na Telegramie, jak i uznawało go za wrogie medium.
Przez Telegram przepływały nie tylko biliony bitów i bajtów, ale także miliony rubli.
Po pierwsze będą płacili podatki i będą łapani za tego rodzaju transakcje, które do tej pory wykonywali z ominięciem państwa, dlatego że Telegram, chociaż też używali Whatsappa i Signala, no ale w Telegramie w największym stopniu, jeżeli chcieli zamówić kogoś do pomalowania ścian, do naprawy kranu, umówić się na pedicure, no i korzystać z szeregu rodzajów usług, z których my korzystamy.
W naszym świecie zachodnim robili to właśnie poprzez Telegram.
Te ograniczenia, które są wprowadzane co do całego internetu, ale do Telegrama w szczególności, bo to jest od 90 do 100 milionów użytkowników w samej Rosji, niektórzy mówią, że nawet więcej, były największą platformą do tego, żeby po prostu istniała pewnego rodzaju szara strefa ekonomii czy szara strefa gospodarki.
Jakby było tego mało, to do układanki wokół Telegrama dochodzi kwestia samego Pawła Durowa, który jest postacią bardzo niejednoznaczną i gdyby go nie było, to ktoś by go musiał po prostu wymyślić.
Obaj miliarderzy sporo mają ze sobą wspólnego, chociażby zbudowali imperia na ruinach starych gigantów serwisów społecznościowych, no bo Musk kupił Twittera, a Durov stworzył rosyjskiego Facebooka, czyli VKontakte, no a potem Telegram.
I on o tym bardzo dziwnym eksperymencie na Telegramie napisał tak, to jest cytat.
Sprytny i po cichu skupowało udziały od tych wspomnianych funduszy i ogłosiło też chęć przejęcia telegrama, na co Durow zareagował publikacją na telegramie Środkowego Palca.
Później, jak zatrzymano go w Europie, no to trochę tam udostępnia te materiały, trochę tam blokuje jakieś kanały, które każą mu blokować na Telegramie.
No i wszystko to, czyli skala działania telegrama oraz brutalnie sam fakt tego, że Durow wciąż żyje dla doktora Będyczaka jest dowodem, że prawdopodobnie przedsiębiorca ma albo miał bardzo mocne polityczne plecy.
To, że tylu Rosjan za granicą korzysta z tego telegrama, no to to, że Pawłowi Durowowi, jego bratu Nikłajowi nic się nie stało za granicą, to również może świadczyć, tego nie wiem oczywiście na pewno, ale to również może świadczyć o tym, że tutaj też został zawarty pewnego rodzaju układ, że jakieś informacje, jeżeli władze czy służby rosyjskie o Rosjanach żyjących za granicą
No a dodatkowo w tle tego, jak Telegram się rozwijał i jak robił z Durowa milionera, od lat narastały oskarżenia, że ten serwis stał się infrastrukturą, która w praktyce ułatwia działalność przestępczości zorganizowanej po prostu.
No więc tak, kluczowy zarzut wobec Telegrama dotyczy jego konstrukcji.
Tak jak na Whatsappie możecie mieć też takie wieloosobowe grupy, tylko że one, no pewnie tam kilkuset osób sięgają może kilku tysięcy w niektórych państwach, to na Telegramie to są naprawdę setki tysięcy i one działają bez żadnej moderacji.
W przeciwieństwie do tych takich bardziej zamkniętych komunikatorów, do których jesteśmy przyzwyczajeni, Telegram umożliwia też taką półpubliczną dystrybucję treści.
I w 2023 roku niemieckie śledztwa doprowadziły do zamknięcia kilku takich sieci, które działały niemal wyłącznie na Telegramie.
Grup, które rekrutowały ofiary właśnie przez Telegram.
W raportach Europolu powtarza się też teza, że Telegram stał się jednym z głównych narzędzi komunikacji dla przestępczości zorganizowanej w Europie obok Darknetu.
Na te cebule to trzeba odrobinę mieć kompetencji na Telegrama, wystarczy sięgnąć aplikację.
I eksperci związani z Revolutem mówili, że Telegram tutaj zaczyna się konkurencją robić dla Facebooka.
Zresztą właśnie jeżeli chodzi o architekturę, no to to wszystko jest tam możliwe, dlatego że Telegram, a przynajmniej tak twierdzi, szyfruje połączenia.
Jeszcze poważniejsze zarzuty dotyczą wykorzystywania telegrama przez organizacje terrorystyczne.
I choć telegram z czasem zaczął usuwać część treści, no to badacze m.in.
No więc służby wiedzą od lat o tym, że na Telegramie dużo się dzieje, że to jest wielki kanał do wszelkiego rodzaju przestępstw.
Dlatego, że jak sobie przypominam na przykład materiał o sabotażystach, no to było tak, że tam Rosja rekrutowała na telegramie Ukraińców, Rosjan, Biorusinów, którzy mieszkali w Polsce, na Łotwie, w Litwie, no i tak dalej.
I się okazało, że prokuraturę tak naprawdę miała nicki, czyli nickname'y na telegramie, miała numery telefonów Rosjan, którzy potencjalnie zlecali te zadania, płacili za wykonanie.
No bo telegram w moim takim odczuciu wciąż jest czymś nowym i nie do końca zbadanym.
Wiesz, że jest protokół, że tam jest numer telefonu, to oznacza, że trzeba zapytać telegram o dane.
To nie jest tak tylko z Telegramem.
Wydaje mi się, że o osobach rosyjskojęzycznych można znaleźć wszystko, bo tak działa po prostu ten świat, że są wycieki, dane można kupić, ale nic nie można zrobić po ludzku przez jakieś zapytania albo coś takiego, więc ta alternatywna ścieżka i w ogóle alternatywne rozumienie tego, jak można pracować z danymi z Telegrama nie jest jeszcze do końca na miejscu.
Czyli zachodnie i polskie służby próbują pracować tak powiedzmy by the book, podręcznikowo, wysyłać wnioski o dostęp do danych do administratorów, pilnować zasad, które wynikają z RODO, a Telegram ma gdzieś i RODO i jakieś tam wnioski.
Francja zarzucała wtedy Durowowi, że Telegram to jest rajd dla handlarzy narkotykami, prania pieniędzy, oszustw, pedofilii, cyberprzemocy, terroryzmu, you name it, do wyboru, do koloru.
Dziś widać, że to zatrzymanie miało jednak dużo mniejszą rangę niż nam się wtedy wydawało, no bo było bezpośrednio związane z tym konkretnym produktem, z Telegramem, a mniej z możliwościami Unii czy państwa Unii.
Rosyjska obrończyni praw człowieka Tatiana Moskalowa uznała areszt za próbę likwidacji Telegramu.
Z drugiej strony Niemcy, Brazylia, Komisja Europejska i Polska od lat alarmowały, jak ogromny mają problem z przestępczością na telegramie.
Pamiętacie połówną rozmowę, więc tam telegram, wątek telegrama też się przewijał.
Tak, no on wtedy opublikował taki duży wpis na Telegramie tuż przed swoim aresztowaniem i Durow wtedy ostrzegał.
FSB od lat naciskało na Telegram, bo oddawał tzw.
No tak, no bo przecież Durow od samego początku budował ten Telegram jako narzędzie, które ma chronić użytkowników przed ingerencją państwa.
Szybko jednak okazało się, że to głośne zatrzymanie Durowa wcale nie ograniczyło rozwoju Telegrama.
Co więcej, jak mówi Anastazja Morozowa, Telegram bardzo się w ostatnich latach rozwijał, zmieniał i jest pod tym kontem o wiele bardziej konkurencyjny niż wzięte pod polityczny but w kontakcie, Yandex, nie mówiąc już o powiązanym z rządem MAXie.
Ja wykorzystuję Telegrama do OSINTu, ale też piszę tam z ludźmi, którzy nie mogą z jakichś powodów przyjąć innych komunikatorów.
Telegram to jest platforma, nie wiem czy to jest powszechna wiedza, ale...
Jest Telegram Premium, to jest platforma, która zarabia, wydaje mi się, że olbrzymie pieniądze, bo tam można transkrybować wiadomości głosowe.
To się tak samo pojawiło po prostu tam na Telegramie.
W telegramie nie ma nic takiego.
Z drugiej strony to jest bardzo wygodne do OSINTu, dlatego że można Telegram podłączyć do dowolnej bazy wycieków.
Kiedyś można było wprowadzić swoje koordynaty i zobaczyć na telegramie, którzy użytkownicy są obok ciebie.
Więc patrząc na Telegram, możemy mieć wgląd w to, jak wyglądałyby usługi cyfrowe puszczone samopas.
Ale tutaj mamy taki mały chichot historii, więc usługi e-państwa miały być pierwotnie łączone nie z kim innym, tylko właśnie z Telegramem.
Tylko, że miesiąc przed tymże spotkaniem Putina z ministrami, czyli pod koniec maja, rosyjski resort cyfryzacji ogłosił, że Telegram jednak nie dostąpi tego zaszczytu i poszukiwane jest zastępstwo.
Nie chcę chwalić bardzo Rosji, ale w Rosji ten cały Yandex i ten cały WKontakcie i ten cały Telegram, no to były potężne platformy i aplikacje.
Telegram ma, MAX nie ma.
No tak, i w ten oto sposób na miejsce Telegrama czy Whatsappa przyszedł komunikator kontrolowany przez państwo.
To jest trochę taka never-ending story, czyli ambicją władz Rosji jest wycięcie całkowite Telegrama, Whatsappa i innych, ale też o krok dalej, czyli w ogóle wycięcie używania VPN-ów w Rosji.
Jednym z testów było właśnie to, o czym Pani mówi, czyli żeby WhatsApy, Telegramy i inne nie wychynęły co jakiś czas.
Historia Telegrama jest jednocześnie lekcją dla świata.
Jeszcze rok temu Telegram był głównym źródłem informacji, a dziś jest wrogą siecią.
Ostatnie odcinki
-
161# Mroczny lord Palantira. Peter Thiel i jego...
21.04.2026 16:00
-
160# Ban Telegrama w Rosji. Cyfrowa suwerenność...
15.04.2026 03:00
-
160# Ban Telegrama w Rosji. Cyfrowa suwerenność...
14.04.2026 16:00
-
159# Robot na salonach. Czym (lub kim) jest Edw...
07.04.2026 16:00
-
158# Bezwzględni czy beztroscy? Twórcy Facebook...
31.03.2026 16:00
-
157# "Korporacje" tworzone, by kraść. Tak dział...
24.03.2026 21:37
-
157# "Korporacje" tworzone, by kraść. Tak dział...
24.03.2026 17:00
-
156# Australio, jak Ci idzie? Co wychodzi z odc...
17.03.2026 17:00
-
155# Ojciec i syn Ellisonowie - dynastia, która...
10.03.2026 17:00
-
154# Oni postawili się Pentagonowi. Poznajcie A...
03.03.2026 17:00