Mentionsy

Techstorie - rozmowy o technologiach
Techstorie - rozmowy o technologiach
23.12.2025 17:00

146# Prawdziwa twarz Billa Gatesa | AI oczami Dragana | Sztuka panowania nad smartfonem [BIBLIOTECHA]

W tym odcinku podcastu "Techstorie" nie ma podsumowania roku. Ale książki, które w nim omawiamy, w pewien sposób ten rok określają. Mamy tam postać, którą wszyscy znają, ale mało kto wie, że jest raczej antybohaterem współczesnych czasów, niż zbawcą. Jest głęboki namysł nad AI i nad tym, gdzie jesteśmy na drodze jej rozwoju. I w końcu - dość nietypowo - książka dla naszych nastoletnich słuchaczy, choć i dorośli znajdą w niej coś dla siebie.
Na koniec dorzucamy jeszcze bonusowo książki, które zrobiły na nas w tym roku największe wrażenie i które szczególnie wbiły nam się w pamięć.

LISTA KSIĄŻEK:
"Problem z Billem Gatesem. Rozliczenie z mitem dobrego milionera", Tim Schwab, Wydawnictwo Insignis Media, przełożył Paweł Podmiotko
"Quo vAIdis", Andrzej Dragan, Wydawnictwo Otwarte
"Twój telefon, twoje zasady", Magdalena Bigaj, Wydawnictwo W.A.B.
Książkowe polecajki 2025

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Gates"

Jest to książka o Billu Gatesie.

Więc pewnie wam się wydaje, co można ciekawego jeszcze o Billu Gatesie się dowiedzieć.

No to z książki Problem z Billem Gatesem rozliczenie z mitem dobrego minionera Tima Schwaba, którą wydało wydawnictwo Insignis Media w tłumaczeniu Pawła Podmiotko można dowiedzieć się naprawdę bardzo dużo.

I też przyznam, że po serii książek, które czytałyśmy i które dla Państwa omawiałyśmy o Ilonie Masku, o Stevie Jobsie, Timie Kuku, naprawdę gdzieś tam miałam z tyłu głowy taką nadzieję, że ktoś w końcu napisze też książkę o Billu Gatesie, bo jakby nie było, to on współtworzył albo tworzył początki komputeryzacji i to dzięki jemu

To prawda, Gates jest bardzo barwną postacią, choć może nie tyle przez historię zapomnianą, co tak traktowaną dosyć lekko.

Jak spojrzymy na ostatnie miesiące i zresztą opowiadałyśmy Wam też o tych wydarzeniach, Gates na przykład pojawił się na tej słynnej kolacji u Donalda Trumpa, tak?

Czyli wciąż jest jednak ważną taką biznesową postacią, ale jak Asia Ty mówisz, że wiesz po biografiach tam Muska, Jobsa czy Cooka brakuje Ci, brakowało Ci biografii Gatesa, no to ta książka do końca nie jest biografią.

To jeszcze nie jest tego kalibru książka, na którą i my i Gates sobie gdzieś tam zasługujemy, żeby opisać jego dzieje.

Ja bym raczej powiedziała, że Schwab w całej tej grubej książce w 15 rozdziałach przedstawia takich 15 aktów oskarżenia wobec Gatesa.

Wcześniej już sporo zajmował się technologiami, sporo pisał o Gatesach, bo także o Melindzie Gates, między innymi w The Nation, w Columbia Journalism Review, czy The British Medical Journal.

Więc obserwuję tą parę, ale szczególnie Billa Gatesa, bardzo wnikliwie od lat.

I ta książka wygląda trochę jakby takie domknięcie tego jego wieloletniego i zainteresowania, no i śledztwa wokół Gatesów.

Zresztą w oku, zwłaszcza Billa Gatesa, jest taka popularna teoria spiskowa, w której to Gates jest takim diabolicznym geniuszem, czy też wręcz mistrzem intryg.

My się możemy śmiać, ale ja pamiętam jak wybuchał COVID i były rozklejane w Warszawie takie, wiesz, plakaciki gdzieś tam kserowane domowymi metodami, że właśnie teraz to Gates będzie nas czipował.

Ale faktycznie wyłania się z niej taka jednoznacznie negatywna pozycja Gatesa, negatywny wizerunek Gatesa.

No bo Schwab po prostu ujawnia skalę wpływu Billa Gatesa na globalne zdrowie publiczne, na dziennikarstwo, na system szczepień, na przemysł farmaceutyczny, na rolnictwo, a nawet na życie kobiet.

Z problemu z Billem Gatesem aż się wylewa negatywne, bardzo negatywne nastawienie autora do Gatesa.

Schwab nie zostawia chociażby cienia możliwości oceny Gatesa czytelnikowi i mi to trochę przeszkadza.

Moim zdaniem to, że Schwab tak się znęca nad Gatesem, broni to, że on to robi na bazie danych.

Cała ta książka jest o życiu Gatesa po Microsoftzie, czyli de facto po tym, jak założył fundację Gatesów.

I Schwab przypomina, że Microsoft de facto został założony przez dwie osoby, przez Paula Allena oraz przez Billa Gatesa i że Gates pochodził z bogatej rodziny, a to procentowało znajomościami, pierwszymi ważnymi stażami, albo faktem, że na niedzielne obiady wpadał chociażby gubernator stanu.

No więc przypominając tą historię początków Microsoftu, autor opisuje jak to Allen i Gates poznali się w prywatnej elitarnej szkole.

I my przypominamy tę historię dlatego, że ona po raz pierwszy rzuca bardzo ważne i też negatywne światło na Gatesa, bo de facto to Allen był autorem pomysłu na Microsoft, na firmę.

Ale to Gates zażądał 60% udziału w firmie, a później, kiedy Allen dochodził do siebie po terapii na raka, to okazało się, że Gates chce rozwodnić jego pozostałe udziały i przyjąć jeszcze większą część firmy.

Narysuje się więc obraz Gatesa jako takiego bezwzględnego biznesmena i co więcej, także porywczego furiata, który potrafił krzyczeć na podwładnych do utraty tchu.