Mentionsy
144# Tak rośnie moda na gniew | Alarm w OpenAI | Australia walczy o dusze dzieci [LIGHT]
Ten odcinek to prawdziwy vibe check technologiczno-społeczny. Próbujemy zdefiniować rage bait i stwierdzamy, że nie potrafimy farmić aury.
Potem przenosimy się do świata AI, gdzie OpenAI zmaga się z problemami, które każdy widział, ale chyba nikt nie myślał, że są one tak duże. Chyba, że naoglądał się dużo krótkich filmików i ma brainrota.
Zaglądamy też do Australii, która postanowiła zrobić hard reset zasad online i zmusić big techy do realnej ochrony nieletnich w serwisach społecznościowych.
Na koniec lecimy do Holandii i Belgii, które wykonują pierwsze, ostrożne kroki w stronę cyfrowej suwerenności. A zaczyna się niewinnie, bo od rekrutacji... szpiegów.
Jeśli chcesz wiedzieć, gdzie biegnie świat - zanim jeszcze to nazwie kolejne "słowo roku" - ten odcinek podcastu "Techstorie" jest dla Ciebie.
NA SKRÓTY:
Rage bait, czyli widząc na czerwono
Czerwone światło dla OpenAI
Wojownicza Australia
Holandia nieufna wobec Google'a
ŹRÓDŁA:
- O słowach roku: https://www.bbc.com/news/articles/cewjxqvqzgyo
- O tym, że Holandia wyłącza Google Analytics w niektórych ofertach pracy: https://www.politico.eu/article/the-netherlands-shuts-off-google-tracking-spy-job-listings/
- O tym, jak jeden chłopiec stworzył aurę: https://www.wsj.com/lifestyle/indonesian-boat-kid-dance-ac0447f3
- O banie na SM w Australii: https://www.theguardian.com/media/2025/dec/03/social-media-ban-or-delay-australia-list-under-16-explainer-guide-when-what-apps-included-getting-banned
- O czerwonym alarmie w OpenAI: https://www.wsj.com/tech/ai/openais-altman-declares-code-red-to-improve-chatgpt-as-google-threatens-ai-lead-7faf5ea6
Szukaj w treści odcinka
W trzecim sezonie podcastu lub czasopisma rozmawiamy o rozmaitych kontrowersyjnych wydarzeniach z przeszłości.
Ale nie mamy zamiaru z Państwem pogrywać, więc po prostu przyjrzymy się dzisiaj słowom roku, wśród których znalazła się fraza rage bait, czyli przynęta na gniew.
Co więcej, opowiemy też o kolejnych problemach OpenAI, które trochę też wywołują takiego rage baita, a jak nie rage baita, to takiego schadenfreuda.
Tak, i Oxford University Press, czyli wydawca tego słynnego słownika, a zarazem najsłynniejszy ośrodek spośród tych, które zajmują się wybieraniem słów roku, właśnie za słowo roku uznał termin rage bait, czyli w wolnym tłumaczeniu przynętę na gniew.
Ale co stało za tą decyzją, że Oxford University Press właśnie Rage Bait wskazał jako słowo roku, czy termin roku właściwie, idiom roku?
Okazuje się, że użycie tego wyrażenia wzrosło trzykrotnie w ciągu ostatnich 12 miesięcy i w efekcie Rage Bait pokonał dwa inne nominowane terminy, Aura Farming oraz Biohack.
I chyba nie było wielkim zaskoczeniem, że takie ragebaitowe treści są zazwyczaj opublikowane po to, by podkręcić ruch.
To jest więc taki bardziej złośliwy i niestety bardziej skuteczny brat clickbaita.
Całość jest kompletnie zainscenizowana, stworzona wyłącznie pod algorytmy, pod atencję, a działa.
Ona pisze tak, to znaczy to mówi głos wygenerowany przez AI.
Nie wszystkie są aż tak kuriozalnie... Znaczy, wszystkie są kuriozalne, ale nie wszystkie są, tak jak widać, z miejsca kuriozalnie wymyślone pod rage bait.
Bardzo możliwe, plus łatwo to zainscenizować, w sensie wiesz, korytarz, siedzenia i można nagrywać.
Ale to nawet nie trzeba zainscenizować, bo teraz już jest większość AI-em robiona, nie ma co się oszukiwać.
No więc jest bardzo, bardzo, bardzo duży wysyp filmików z pasażerami z takimi poważnymi chorobami otyłościowymi, którzy no nie mieszczą się na jednym siedzeniu, siedzą na dwóch siedzeniach, więc pasażer obok się nie mieści, nie może usiąść, zaczyna się awantura, no i to są w większości AI-slopy.
Ale nawet jak widać, że to są AI-slopy, to tam i tak w komentarzach jest wykwit po prostu takiej agresji.
Zadziałała, no i efekt jest taki, że w komentarzach budzą emocje, te emocje przekładają się na rosnące zasięgi, no i ewentualnie też na zarobki dla twórców tej treści, bo niestety to właśnie stoi za popularyzacją ragebaitów, czyli no jednak prosty pieniądz i proste zasięgi.
Tak, plus proste AI, która rzeczywiście daje tutaj szansę na to, żeby ten content był szybciutko wygenerowany.
Ale co ciekawe, termin Ragebait sięga, uwaga, co najmniej 2002 roku.
Polscy kierowcy, ja myślę, że też tego rage baita mają dużo w sobie.
I niemal takim lustrzanym odbiciem Rage Baitu jest drugie słowo roku, czyli to, które zajęło drugie miejsce.
I ja musiałam sprawdzić, jakie tutaj będą przykłady i znalazłam to, że wybuch zainteresowania fanów po ogłoszeniu zaręczyn piosenkarki Taylor Swift i futbolisty Trevisa Kelsey.
Jeżeli chodzi o vibe coding, to chodzi o to, że opisujemy AI vibe tej usługi, czyli... Jaka ona ma być.
Wy to oczywiście wiecie, ale jakby nie było, wciąż wiele osób się dziwi, bo przecież rok temu słowem roku był brain rot, czyli zgnizd na mózgu wywołana takim bezmyślnym, męczącym scrollowaniem serwisów społecznościowych.
Ja nie wiem, czy gorsze shortdramy chińskie, czy ragebaity.
Blisko jedno drugiego, ale właśnie jest tak, że zobacz, że i ragebait, i brain rot to są dobre idiomy, w sensie dobrze oddające to, w jakiej rzeczywistości żyjemy.
Do czerwieni przejdźmy, bo faktycznie OpenAI zalicza kolejne problemy i tam się pojawiają czerwone flagi albo i czerwone światła.
No dobra, to jest tak, że dopiero co miałyśmy cały odcinek niemalże o OpenAI i o czasie GPT i ledwie go nagrałyśmy, ledwie został opublikowany i się zadziało.
Tak ogromne, że sam Altman ogłosił w OpenAI czerwony alarm.
Z dokumentów finansowych OpenAI, które wyciekły, wiemy, że w pierwszych 9 miesiącach mijającego roku samo uruchamianie modeli kosztowało jakieś ponad 8,5 miliarda dolarów, a przychody wyniosły jakąś połowę tej kwoty.
Biznes to jest trudne słowo jeżeli chodzi o OpenAI.
A to, co tak OpenAI przestraszyło, to sukces najnowszego modelu AI od Google, czyli Gemini 3, który okazuje się, że przewyższył konkurencję w wielu testach.
No i ma ogromne zasoby i danych, i kapitału, które może przeznaczyć na rozwój swoich narzędzi AI.
Choć OpenAI wyceniany jest na te 500 miliardów dolarów wobec 157 miliardów rok temu, to w firmie naprawdę jest coraz trudniej osiągnąć takie stabilne wyniki finansowe, a jednocześnie zobowiązała się do ogromnych wydatków.
Przecież ogłosiła, że zainwestuje aż 1,4 biliona dolarów w centra danych, które są, jak twierdzi, potrzebne do trenowania i utrzymania swoich systemów AI w ciągu najbliższych 8 lat.
Robi się gorąco, na pewno to będziemy dalej bacznie obserwować, ale nie tylko OpenAI się do czegoś tutaj zobowiązało, także Meta.
A przecież właśnie w Unii Europejskiej w Brukseli trwa wdrażanie tak zwanego cyfrowego omnibusa, czyli takiej pakietowej nowelizacji przepisów, która ma złagodzić i AI Act, i DSA, i DMA.
Otóż może ktoś z Was, naszych słuchaczy, pracował w Saule Technologies albo w Columbus Energy albo w jednym ze startupów, w które zainwestował Piotr Kurczewski z DC24.
Jeśli tak, to odezwijcie się do nas najlepiej na maila techstoriemaupa.fm Jeżeli tam pracowaliście, to wiecie po co pytamy.
Weźcie sobie do serduszka i czekamy na maile od Was.
Ostatnie odcinki
-
152# Chwycą za twarz big techy czy własnych oby...
17.02.2026 17:00
-
151# Szara eminencja: nowe warstwy sprawy Saule
10.02.2026 17:00
-
150# Czy AI zabierze nam sztukę? Ten odcinek na...
03.02.2026 17:00
-
149# Czy w sprawie Saule wszyscy kłamią? I czy ...
27.01.2026 17:00
-
148# Historia Saule, której nie znacie. Pierwsz...
20.01.2026 17:00
-
147# Podwodne kable, jeden z najsłabszych punkt...
13.01.2026 17:00
-
146# Prawdziwa twarz Billa Gatesa | AI oczami D...
23.12.2025 17:00
-
145# Polska krajem "importerów" z Chin. Tajemni...
16.12.2025 17:00
-
144# Tak rośnie moda na gniew | Alarm w OpenAI ...
09.12.2025 17:00
-
143# Szalony rozwój czy martwy internet? Co nap...
02.12.2025 17:00