Mentionsy

Teatr Polskiego Radia: Najnowsze produkcje
Teatr Polskiego Radia: Najnowsze produkcje
03.12.2024 14:30

"Skrzynia" Marcina Grembowicza w reżyserii Adama Wojtyszki

Dwóch nieudaczników planuje genialny napad. Ile niewygód, koszmarów i klaustrofobicznych pułapek trzeba wytrzymać marząc o bogactwie? Reżyseria: Adam Wojtyszko. Reżyseria dźwięku: Paweł Szaliński. Opracowanie muzyczne: Renata Baszun. Obsada: Sławomir Pacek, Maciej Makowski, Joanna Halinowska, Wiktoria Wolańska, Przemysław Wyszyński, Grzegorz Kwiecień

Rozdziały (6)

1. Intuicja i plan

Marcin opisuje intuicję i przedstawia plan kradzieży paczek w skrzyni.

2. Kradzież paczek

Krótki i Siwy wykonują plan i kradną paczki, a potem zostają zaatakowani.

3. Przyjaciółka w niebezpieczeństwie

Siwy i Krótki spotykają się z Krysią, która jest świadkiem ataku.

4. Atak i śledztwo

Opis zdarzeń ataku na kuriera i rozpoczęcie śledztwa przez policję.

5. Rozgrywka i ucieczka

Krótki i Siwy uciekają z magazynu i zostają schwytani przez policję.

6. Przesłuchanie i koniec

Przesłuchanie przez policję i zakończenie historii przyjaźni.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 82 wyników dla "PO"

Teatr Polskiego Radia.

Starożytni filozofowie określali ją jako podszept dobrego demona, który odwodzi od złych decyzji.

Współcześni psychologowie nazywają ją trudno wyrażalną wiedzą płynącą z ukrytych wspomnień.

Zwłaszcza, jeśli jej głos odradza nam popełnienie przestępstwa.

No popatrz na mnie.

I po czwarte.

Jeden powód, dla którego nie mamy się obłowić.

O tym też pomyślałem.

Poza tym przecież nikt się w tym nie zobaczy.

Od jednego dnia roboty nie popadniesz w pracoholizm.

W porządnej knajpie, wiesz.

Nie może na mnie nawet paść cień podejrzeń.

Poza tym cały czas będę jechał za kurierem i będziemy w stałym kontakcie telefonicznym.

Raz na kwartał po aukcji biżuterii towar z Warszawy jedzie jednym kurierem do sortowni za wylotowicami i dopiero stamtąd paczki rozjeżdżają się do poszczególnych klientów.

A paczek jest sporo i są niewielkie.

Dzielone po połowie?

Pod jednym warunkiem.

I tak krótki, mimo że jego podszept intuicji z każdą minutą narastał, zmieniając się w donośny wewnętrzny głos sprzeciwu, dał się wpakować do skrzyni.

Miało ono miejsce tuż po załadowaniu paczki do kurierskiej furgonetki.

Siwy, powiedz Krysi, że bardzo ją kochałem.

Umieram kawałek po kawałku.

Porozpowiem, że poszedłeś na akcje w damskich leggingsach.

Spora, ciężka, z kangurem.

Niepozłacana?

Dobra, otwieram jeszcze jedną paczkę od tego nadawcy i potem ładuję jak leci.

Nie chciałem wzbudzać podejrzeń.

Poczekaj.

Poczekaj, trzech ich wyszło.

Porywają ją!

Stare przysłowie mówi, że przyjaciół poznaje się w biedzie.

Jeśli to prawda, to przed krótkim i siwym pojawiła się właśnie szansa na nawiązanie najszczerszej z możliwych więzi.

Wieść o napadzie na furgonetkę kurierską szybko dotarła do pobliskiego posterunku.

Zaraz potem pojawiło się wsparcie w postaci pani komisarz z Wydziału Zabójstw, która bezzwłocznie przejęła sprawę.

Badamy sprawę, ale było to po kolekcjonerskiej aukcji.

Sądząc po reakcji dyrektora domu aukcyjnego, zdecydowanie powyżej wartości ubezpieczeń.

Takie rzeczy powinny iść specjalnym transportem.

Prawdopodobnie napastnicy mieli zagłuszacz.

Uchwyciła to dużo powiedziane.

W twoim pokoleniu to się chyba nazywa pikseloza.

No ale tak, można powiedzieć, że to pikseloza.

W dodatku ujęcie jest pod słońce.

To jest dźwięk nie do pomylenia.

Potem dojdź do numeru telefonu.

Sierżant, chcąc jak najlepiej wypaść przed panią komisarz Magdą, natychmiast rzucił się w wir pracy i już po kilku minutach na dobre utonął w papierkowej robocie.

Tropił ją trzy kwadrance, aż mordercy i złodzieje, którzy bezwiednie stali się również porywaczami, dotarli do opuszczonego magazynu.

Chyba pożekadło.

Były żołnierz czy policjant?

Zawsze jesteś taki poważny?

No przecież... To spory magazyn.

Nieszczęśnik powoli zdawał sobie sprawę z tego, że wizja przyczajenia się gdzieś w kącie w samej bieliźnie była nie mniej ryzykowna niż rzucenie się na gangsterów z gołymi rękami.

Sierżant na posterunku robił wszystko, żeby się wykazać przed panią komisarz.

Jest czemno i potwornie śmierdzi z gnilizną.

Jest minus dziesięć, a ja mam same rajtki i tkankę tłuszczową na poziomie minus trzech procent.

Jeden z nich to jakiś były komandos, a ja raz w życiu strzelałem z KBKS-u w liceum na PO.

Tego się nie zapomina.

Oni mają broń i potrafią jej używać, a ty bez urazy, ale nawet nie umiesz biegać.

Aha, tylko bardziej sapiesz, dziwnie machasz rękami, ale poruszasz się z tą samą prędkością.

Poczekaj!

I dzwoń po kominiary!

Czy gdyby siwy i krótki o tym wiedzieli, to też postanowiliby podjąć tak śmiertelne ryzyko, żeby się wydostać?

Prawdopodobnie tak.

Bez względu na to, czy jest początkującym złodziejem, czy zatwardziałym gangsterem.

To nie jest jakaś pizzeria, tylko poważna francuska restauracja.

Musiałam czekać w więziennym pokoju wizyt intymnych.

Po sklepie biegam i kolczyki wybieram.

Co, mówiłaś poważnie?

Podarte pudła.

Już ja mu powiem, co o nim myślę.

Telefony po nocach, wychodzenie, półsłówka i półprawdy.

Pod światło jest.

To po co strzelasz?

Trudno powiedzieć co z miłością, ale przyjaźń na pewno przeszła tę próbę.

Dzięki temu posłuchali intuicji.

Zamiast uciekać w prostej linii i stać się łatwym celem, postanowili przedrzeć się przez pobliskie chaszcze.

Ruchy, błagam cię siwy, pośpiesz się.

Spokojnie.

Pojedyncze.

Spokojnie.

Spokojnie.

Policja!

Do czasu, aż ich przyjaźń ponownie została wystawiona na ciężką próbę.

Zeznania się pokrywają.