Mentionsy

Tajemnica nieludzkiej ziemi. Zbrodnia katyńska
Tajemnica nieludzkiej ziemi. Zbrodnia katyńska
09.04.2025 07:00

ODCINEK 4. DLACZEGO PRZEŻYŁEM?

Przełom października i listopada 1990 roku. Do domu w podparyskim Maisons-Laffitte puka listonosz. Dziś przyniósł tylko jedną kopertę. Zaadresowaną do Józefa Czapskiego. 94-letni starzec poprawia grube okulary w rogowych oprawach i ostrożnie otwiera kopertę. Wewnątrz znajduje się odpowiedź na pytanie, które nurtowało Czapskiego przez pół wieku. Finałowy odcinek serii "Tajemnica nieludzkiej ziemi". Czyta Mariusz Bonaszewski. 

Rozdziały (4)

1. Tajemnica nieludzkiej ziemi

Podróż do Maison Lafite, gdzie 94-letni Józef Czapski otrzymuje list od rosyjskiej historyczki Natalii Lebedieva z odpowiedzią na pytanie, dlaczego przeżył.

2. Przełom 1990 roku

Opowieść o odkryciu masowych grobów w Katyniu w 1943 roku i dalszej historii prawdy o zbrodni katyńskiej, aż do przyznania Związku Sowieckiego odpowiedzialności w 1990 roku.

3. Rozgrywka na emigracji

Czapski na antenie Polskiego Radia Wolna Europa i w innych mediach broni prawdy o zbrodni katyńskiej, aż do odkrycia przez ZSRR odpowiedzialności NKWD za zbrodnię.

4. Zakończenie historii

Podsumowanie ostatnich wydarzeń związane z Katyniem, aż do śmierci Czapskiego w 1993 roku i jego ostatniej odpowiedzi na pytanie, dlaczego przeżył.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Czapski"

Dziś przyniósł tylko jedną kopertę, zaadresowaną do Józefa Czapskiego.

Czapski wyjmuje list.

List zawierał odpowiedź na pytanie, które nawiedzało Józefa Czapskiego od blisko półwiecza.

Józef Czapski przebywał w sztabie armii Andersa.

Sam Czapski, który był wówczas szefem Wydziału Propagandy i Informacji, udzielił wywiadu armijnej gazecie Orzeł Biały.

Czapski zdecydował się pozostać na emigracji.

Z kolei profesor Stanisław Cwianiewicz, ten sam, którego los stał się dla Czapskiego iskierką nadziei podczas poszukiwań, uniknął strzału w tył głowy najpewniej dlatego, że był wybitnym znawcą gospodarki III Rzeszy, a więc znakomitym źródłem informacji dla sowieckiego wywiadu.

Czapski, pierwszy badacz tego, co okazało się zbrodnią katyńską, tym bardziej nie miał zamiaru milczeć.

Wśród kilkuset przesłuchanych świadków znalazł się też Józef Czapski.

Wśród nich był Józef Czapski, dla którego siedziba Instytutu w podparyskim Maison Lafite stała się domem.

Czapski występował też przed mikrofonem rozgłośni polskiej Radia Wolna Europa.

Większości z tego nagrania pochodzą zamieszczone w tym cyklu fragmenty dotyczące pobytu Czapskiego w Starobielsku.

Dziennikarzem, który przepytywał wówczas Czapskiego był Andrzej Mietkowski, który tak wspomina tę rozmowę.

Tam poznałem Józefa Czapskiego.

Był już bardzo wiekowym panem i pamięć szwankowała, ale emocje były żywe i od pierwszego spotkania z Józefem Czapskim miałem poczucie, że to jest człowiek niezwykły i że każde jego słowo nagrane jest wielką wartością, to jest bezcenne.

Czapski musiał walczyć z nim również we Francji.

Czapski bronił też prawdy o losie swoich kolegów na antenie Radio France, gdzie mierzył się z francuskimi intelektualistami.

Przez wszystkie te lata Józefa Czapskiego nurtowało pytanie, dlaczego przeżyłem.

Jak się tam pchałem na górę do Stalina czy gdzie indziej, to przecież nie byłoby nic prostszego, jak mnie zlikwidować i napisać Andersowi, że wielkie nieszczęście się stało, bo pański przedstawiciel zginął, zastanawiał się Czapski w rozmowie z Piotrem Kłoczowskim.

Józef Czapski, człowiek głębokiej duchowości, odrzucał teorię o interwencji siły wyższej.

Dziesięć miesięcy przed tym, jak do Czapskiego przyszedł przełomowy list, sowiecka agencja TASS wydała komunikat o odpowiedzialności NKWD za zbrodnię katyńską.

Czy siedząc tego dnia w fotelu willi w Maison Lafite, Józef Czapski przekręcił gałkę odbiornika, by nastawić go na pierwszy program polskiego radia, gdzie popłynęły te słowa?

Tego już jednak Józef Czapski nie dożył.

Czapskiego uratowało nazwisko i miejsce urodzenia.

Czapski przyszedł na świat w Pradze.

To jednak mogłoby nie pomóc, gdyby nie nazwisko Czapskiego.

Mężczyzna ten nigdy nie przywiązywał wagi do hrabiowskiego tytułu, który przysługiwał mu z racji przynależności do skoligaconego z najznamniejszymi rodzinami Europy rodu Hutten-Czapskich.

Dzięki temu Czapski przeżył i przez resztę życia mógł stawać w obronie prawdy w imieniu tych, których losu uniknął.