Mentionsy

TRZECH FACETÓW
TRZECH FACETÓW
11.03.2026 06:21

#42 odc Sebastian Szczęsny o sporcie, mediach i Adamie Małyszu

Sebastian Szczęsny – dziennikarz sportowy, komentator i człowiek, który od lat opowiada Polakom o emocjach ze skoczni narciarskich i lodowisk. W tym odcinku podcastu „3 Facetów” zaglądamy za kulisy świata sportowych transmisji.

Rozmawiamy o tym, skąd wzięła się w Polsce fascynacja skokami narciarskimi, jak wygląda praca komentatora i dlaczego niektóre transmisje są bardziej spektaklem niż sportem. Sebastian opowiada też o swoich początkach w mediach, znajomości z Adamem Małyszem, a nawet o tym, jak uczył mistrza języka niemieckiego.

Nie brakuje również humoru – pojawiają się lapsusy językowe, anegdoty ze studia telewizyjnego i pytanie, które na koniec może trochę zaskoczyć: dlaczego dziennikarze sportowi tak rzadko zadają sportowcom naprawdę trudne pytania?

To rozmowa o sporcie, mediach i kulisach pracy, których kibice zwykle nie widzą.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Małysz"

Ja wiem, że nie można dać córce na imię tradycja, ale słuchaj, jest tak, że od pokolenia, w tej chwili już na pokolenie, eksplozja Małyszomanii spowodowała, że my postrzegamy skoki narciarskie nie jako samą i wyłącznie tylko dyscyplinę sportu, ale to już jest nasza kultura sportowa, jeżeli chodzi o Polaków.

Moja znajomość z Adamem Małyszem wtedy.

Ja byłem chyba jedynym dziennikarzem w Polsce, który miał prywatny telefon do Adama Małysza.

Będziesz pisał o Adamie Małyszu.

Jeżeli mogę pozyskać człowieka, który ma bezpośredni dostęp do wtedy sportowego boga, który był Adam Małysz, to kurczę,

I wiesz, ja przecież słuchajcie, też nie wszyscy o tym wiedzą, ale kiedy menadżerem Adama Małysza był taki Austriak, Edi Federer, który też już niestety nie żyje.

Małyszu, jeśli chodzi o język niemiecki.

Niemcy mieli pierdolca na punkcie skoków narciarskich i tam była taka popularność tej dyscypliny, że jak u nas za czasów małyszowani, tak Niemcy też, Sven Hanawald, Martin Schmidt,

Tak, dziennikarze podchodzili do niego, była konferencja prasowa z Adamem Małyszem, niemiecki dziennikarz... Ty, ale musisz nam zdradzić, ale co, uczyłeś go... Zadadzą ci pytanie, jak się czułeś dzisiaj na progu i masz odpowiedź tak i tak.

Zresztą, bo uczyłem nie tylko Adama, ale tam wszyscy skoczkowie, wiesz... Ale Małysz najważniejszy.

Adam Małysz bardzo fajnie się uczył.

Dobra, to Małysz był najlepszy w tej grupie, czy taki średniak z tym niemieckim?

Bo Małysz, potem Małysz był, już nie był mistrzem, ale został wiceprezesem czy tam prezesem, no to chłopie, Ty masz prawie dożywotnią robotę przy tych skokach.

Nie tyle, że jesteś ciągle znajomym Adama Małysza, dzisiaj prezesa, dobrze pamiętam?

Czy kiedyś ta znajomość, przyjaźń, dobre relacje, nie mówię, że z Małyszem, w ogóle z jakimkolwiek sportowcem spowodowały, że ugryzłeś się w język i nie zadałeś tego pytania, a Cię korciło, żeby nie skrzywdzić tego człowieka, który