Mentionsy

TRZECH FACETÓW
TRZECH FACETÓW
02.12.2025 05:02

# 28 spotkanie

O czym tym razem rozmawiamy sobie przy stole we Trzech?

O tym kogo chcielibyśmy podsłuchiwać

O tym kogo obgadywaliśmy

O tym, jak skutecznie zwrócić uwagę koledze, który ma nieprzyjemny zapach z ust

O tym kogo każdy z nas by wybuczał

O chamstwie będzie sporo...zapraszamy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Bym"

Kogo chciałbym podsłuchiwać?

Ponieważ w taki sposób, żebym chciał kogoś podsłuchiwać, czyli przez ścianę, jak to Esbecja robiła, czy przez Pegasusa, jak to ostatnio robiła poprzednia władza.

Nikogo bym nie chciał podsłuchiwać.

Ja bym chętnie podsłuchał ciebie, co ty mówisz o mnie za moimi plecami.

To są jakieś takie uwagi, ja bym nazwał je jakieś obiektywne.

Kurna, ja bym się, powiem ci szczerze, bym się spalił ze wstydu, jakbym tak miał podejść i komuś powiedzieć.

No kombinacje były straszne, alpejskie bym nawet powiedział.

Jakbyś mi powiedział, że mi zjedzie z ust, to bym się obraził na ciebie.

Pomyślałbym sobie, ja pierdziele, jaki burak.

Ale gdybyś powiedział do mnie, masz nieprzyjemny oddech, to bym się zastanawiał, ciekawe czemu.

I nie jest to pojedyncze, to jednak robi tłum ludzi, czyli jesteś trochę anonimowy, wiesz, bo jakbyś, przepraszam, użyję twojego przykładu, ty wszedł, to ja bym cię osobiście nie wybuczał.

No nie, znam cię na tyle, żebym cię wybuczał, ja bym był zły.

Pozwoliłbym sobie na taką uwagę.

Ja bym to zlał.

Nie, ja bym się bardzo przejął.

No, ale wiesz, być może mówię, wracam do tego, że gdybym był sam w tej operze, to pewnie bym prezydenta nie wybuczał, bo byłoby mi tak głupio, że sam... Ale tak to byś dołączył się do chóru.

Czy ja bym się dołączył do chóru?

Tak, dołączyłbym się do chóru.

I to nie ma, to jest kwestia, no tak, dołączyłbym się do chru, bo pewne rzeczy mi się w tym człowieku po prostu nie podobają.

No, ja się przyznałem, kogo bym wybuczał.

Gdybym był w tej operze... To ja bym się też dołączył, no bo... Ale ja nie myślę już o tym wydarzeniu.

Też bym się dołączył.

Jeśli bym chciał buczeć, to polityków, a innych to nie, no.

Nie chciałbym, ale z drugiej strony jakby mnie wybuczano gdzieś, czyli wiesz, bo to jest trochę tak, jak gdzieś wchodzisz, gdzie ludzie znają i jest zimne powitanie.

Na pewno bym też wtedy nie zwrócił uwagi w ten sposób.

To pewnie bym w ten sposób tego nie zrobił.

Bym powiedział, panowie, trochę ciszej.

A ja bym powiedział... – Co zrobić w takiej sytuacji?

Prosiłbym o inne miejsce, bo ten pan właśnie, wie pani... O!

Prosiłbym o inne miejsce, jeżeli jest.

Nawet żeby mieli krzesła mi przynieść i bym miał siedzieć na dostawce, bo domyślam się Grzesiek, że jeżeli ty o tym dzisiaj opowiadasz, a minęło kilka dni od tej wizyty w teatrze, to znaczy, że cały ten spektakl miałeś...

No nie, wiesz co, bo to jest efekt, że ja to po prostu jakbym usłyszał gościa, to bym powiedział, że nie parlamentarnie bym się chyba odezwał.

Kiedyś zostałem przez pana dyrektora opierdzielony, że podczas jednego z live'ów było bardzo głośno, do pewnej młodej kobiety po prostu się pochyliłem i żeby ona mnie słyszała i żebym miał pewność, że jej odpowiedzi będzie słuchać, po prostu ją przytuliłem.

Przyszedłem do kina, w małej sali, było tylko dziesięć i ja mówię, posiadłbym w ostatnim.