Mentionsy
Wojna celna między Unią a USA
Prezydentura Donalda Trumpa stawia przed UE wiele wyzwań, w tym m.in. kwestie wojny celnej i pokoju na Ukrainie. Czy UE sprosta wyzwaniom? "Można mieć wrażenie, że Unia Europejska nie ma strategii, obserwujemy brak realnych działań" - mówi Mateusz Roszak z DGP. "Europa czeka na kolejne ruchy Stanów Zjednoczonych. Decyzje i zapowiedzi Trumpa mają przede wszystkim robić wrażenie" - dodaje nasz gość.
Szukaj w treści odcinka
Zacznijmy może, bo będziemy rozmawiali oczywiście o Unii Europejskiej i o jej wyzwaniach związanych z prezydencją Trumpa, związanych z takimi zapowiedziami odnośnie kwestii celnych.
Myślę, że podczas wczorajszego spotkania ministerialnego to było duże zaskoczenie ogłoszenie rozmowy Donalda Trumpa z Władmirem Putinem.
Donald Trump od samego początku nie uznaje Unii Europejskiej jako partnera do rozmów, nie uznaje instytucji europejskich i jego kierownictwa jako poważnych partnerów do tego typu rozmów.
Donald Trump ewidentnie odsunął Unię Europejską
W związku z tym rośnie ta niepewność i wszystkie reakcje, które widzimy ze strony czy liderów państw członkowskich, czy szefów odpowiednich instytucji europejskich, no to są takie reakcje ad hoc, które po prostu nie są wcześniej przygotowywane, tylko raczej reagują na bieżące wydarzenia i na to, co mówi Donald Trump.
Trump, natomiast żadnych takich insightów tego, co się dzieje w obozie republikanów de facto Unia Europejska nie ma.
Oczywiście Komisja Europejska zapewnia od samego początku prezydentury Donalda Trumpa, że jest przygotowana na wszystkie ewentualności, na wszystkie ruchy, ale mam wrażenie, że to jest bardziej zaklinanie rzeczywistości niż mowa o faktach, dlatego że odchodząc może od samej wojny w Ukrainie, mamy konkrety w postaci ceł zapowiedzianych przez Donalda Trumpa.
Takiej reakcji nie mamy, w związku z tym mam wrażenie, że jednak Komisja Europejska bardziej zaklina rzeczywistość, niż faktycznie jest przygotowana do ruchu w administracji Trumpa, zarówno jeżeli chodzi o
Donald Trump w żaden sposób nie zamierza tutaj negocjować na warunkach europejskich.
Ale ja się tak zastanawiam trochę nad tym, nad tą decyzją Trumpa, bo wydaje mi się, oczywiście jakby przekierowanie tych kierunków eksportowych to nie będzie pewnie takie proste dla poszczególnych firm, ale z drugiej strony wydaje mi się, że ceny stali, one jakoś tak na łeb, na szyję nie lecą teraz, więc trochę też się zastanawiam, co Trump chce osiągnąć tą decyzją.
Ja szczerze mówiąc mam wrażenie, że te kroki Trumpa mają po prostu wywrzeć duże wrażenie na partnerach, ale też na konkurentach gospodarczych Stanów Zjednoczonych, a niekoniecznie są one jakoś precyzyjnie kalkulowane.
Trump chciał przedstawić się w pierwszych tygodniach swojego urzędowania jako de facto wszechpotężny lider, który właściwie jednostronnie może pewne decyzje narzucać, może decydować o handlu, może decydować o światowym pokoju.
Myślę, że to jest, w taki sposób bym to interpretował, że to dokładnie chciał osiągnąć Donald Trump.
Ja myślę, że Europa czeka przede wszystkim na kolejne ruchy handlowe ze strony Trumpa.
I w momencie, kiedy zostały ogłoszone tła na stali i aluminium, Trump zapowiedział, że będą kolejne.
Trump tego nie ogłosił.
I zamiast otrzymać te kolejne ogłoszenia dotyczące CEU, no to otrzymała zupełnie inną informację dotyczącą rozmów Trumpa z Putinem.
W związku z tym Trump cały czas meandruje tymi tematami, cały czas zaskakuje Komisję Europejską i mam wrażenie, że tempo, jakie narzucił Trump po prostu jest zbyt szybkie i Unia Europejska jest kompletnie zdezorientowana w tym.
Im bardziej będą postępowały rozmowy czy negocjacje Putina z Trumpem, tym więcej możemy spodziewać się takich inicjatyw jak spotkania liderów, którzy będą tym kluczowym gronem.
Czy Unia Europejska, mimo tego, że jakby te wszystkie rzeczy Trump gdzieś zapowiadał, to znaczy to nie są sprawy zupełnie z kosmosu wzięte, natomiast rzeczywiście problemem jest przewidywalność jego jako polityka i jego taktyka negocjacyjna, która właśnie jest taka, czyli kogoś wystraszyć.
Tak, myślę, że wyczekiwanie to jest pierwsza kwestia, a druga kwestia to jest to, że ja mam takie poczucie jakby, oczywiście zaklinanie rzeczywistości to jest jedno ze strony struktur europejskich, ale podnoszę takie wrażenie, że liderzy europejscy wciąż myśleli w trakcie kampanii wyborczej Donalda Trumpa,
że to jest retoryka kampanijna i że Trump nie przełoży retoryki kampanijnej na swoje rządy.
Wiemy, jak rozmawiać z Trumpem, poznaliśmy go dosyć dobrze w czasie jego poprzedniej kadencji, wiemy, że jest to lider transakcyjny, przygotowujemy dla niego ofertę.
Ostatnie odcinki
-
Jak Igrzyska w Mediolanie mogą zmienić polski s...
22.02.2026 17:30
-
(Były) książę Andrzej aresztowany. "Rodzina kró...
19.02.2026 11:20
-
Jak wojna zmieniła system władzy w Rosji? [raport]
18.02.2026 14:00
-
Kontrowersje wokół curlingu na zimowych igrzysk...
17.02.2026 14:40
-
“Na Martę Nawrocką narzucono ograniczenia – ona...
16.02.2026 07:20
-
Między Fastowem a Warszawą – Anastasiia Vinichu...
14.02.2026 14:00
-
Afera Epsteina obali brytyjski rząd? Premier pr...
13.02.2026 14:20
-
Co najmniej 50 osób skrzywdzonych seksualnie. R...
12.02.2026 12:20
-
Czy mieć długi to wstyd? Moralność finansowa Po...
11.02.2026 14:00
-
Flaki, czy książki? Co sprawiało, że taki Epste...
10.02.2026 18:00