Mentionsy

TOK FM Select
TOK FM Select
09.01.2026 11:40

Umowa z Mercosur podpisana. Czy zagraża polskiemu rolnictwu? 

Zaprasza Tomasz Setta

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Unii"

Państwo Unii Europejskiej zgodziły się na zawarcie umowy handlowej z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur.

Prawdą jest, że już teraz rynki Ameryki Południowej mają dostęp do Unii Europejskiej i produkty rolne z Ameryki Południowej są obecne na europejskim rynku i chodzi nie tylko o wołowinę.

z Argentyny, ale także przede wszystkim o surowce, które są wymagane do produkcji zwierzęcej w Unii Europejskiej, która sama nie jest samowystarczalna, żeby produkować tyle zwierząt, ile produkuje.

Rzeczywiście będą kontyngenty stopniowo uwalniane w zależności od produktu przez 6-7 lat, ale też chciałam zauważyć, że to jest umowa wzajemna, także produkty rolne z Unii Europejskiej też będą mogły na podobnych zasadach

Także to nie jest jednostronne, że żywność z Ameryki Południowej będzie zalewała rynek Unii Europejskiej.

Inne zasady w Unii Europejskiej, inne w przypadku krajów Ameryki Południowej, a rynek będzie w jakimś sensie ze sobą połączony, czy będzie zliberalizowany?

Tak, to jest bardzo skomplikowana rzecz, bo z jednej strony oczywiście na rynek Unii Europejskiej dopuszczane są produkty, które spełniają określone normy fitosanitarne.

Rolnicy w Unii Europejskiej oczywiście muszą spełniać normy nie tylko co do tego, co zawiera ten produkt finalny, który oferują na rynku, ale także jak ten produkt został wyprodukowany.

W krajach państw Mercosur oczywiście też są takie zasady, ale są one dużo bardziej liberalne niż w Unii Europejskiej i to jest ten zarzut stawiany przez wielu protestujących dzisiaj polskich rolników.

No bo jeśli chodzi o tę produkcję żywności, to w przypadku Unii Europejskiej na przykład zasady, które chronią dobrostan zwierząt, ale też dbają o to zrównoważone rolnictwo.

Oczywiście ta tanieść wynika nie tylko z tych ograniczeń wynikających z regulacji Unii Europejskiej, ale z czynników czysto środowiskowych.

W Unii Europejskiej w większości krajów jest to absolutnie niemożliwe.

W Polsce czy w większości państw Unii Europejskiej jest to niemożliwe ze względu chociażby na wielkość tych państw.

Tak samo jak uważałam za bardzo nieuzasadnione protesty związane z Europejskim Zielonym Ładem, które się przedoczyły już parę lat temu przez Polskę i wiele innych państw Unii Europejskiej.

Dlatego, że mam takie wrażenie, że w takim powszechnym odbiorze ta wspólna polityka rolna jako narzędzie Unii Europejskiej po pierwsze kojarzy nam się jako narzędzie dosyć duże, jest tam dużo pieniędzy.

Można odnieść takie wrażenie, że przez to, że ten element, to narzędzie jest takie duże, to polscy rolnicy są jednymi z takich większych beneficjentów członkostwa w ogóle w Unii Europejskiej.

Polscy rolnicy, w ogóle sektor rolny w Polsce jest w sumie największym beneficjentem, jeżeli chodzi o polskie członkostwo w Unii Europejskiej.

Realnie to 100 euro 20 lat temu, kiedy wchodziliśmy do Unii Europejskiej i 100 euro dzisiaj to jest zupełnie inna kwota.

Widzi, że wymaga wsparcia, jednak problemem jest to, że nie ma zgody wszystkich państw Unii Europejskiej na podnoszenie wydatków Unii Europejskiej z jednej strony.

Teraz wiemy, jest kwestia reindustrializacji Unii Europejskiej, jest kwestia rozwoju sektora zbrojeniowego, rozwoju zbrojeń w ogóle.

Francuzcy rolnicy, rolnicy z innych państw, z tak zwanej Starej Unii, strasznie obawiali się wejścia Polski do Unii właśnie w związku z tą tańszą produkcją, czyli bardziej konkurencyjną cenowo.

Unia wtedy postanowiła, że dopłaty, które będą dostawać polscy rolnicy po wejściu do Unii nie będą od razu tak wysokie, jak dopłaty otrzymywane przez Francuzów czy Niemców.