Mentionsy
Rodzinna atmosfera i dynamiczny zespół. Red flagi w ogłoszeniach o pracę
Mateusz Jabłonowski - Ten od EB, specjalista i konsultant HR Employer Branding, współautor książki "Employee Advocacy. Jak zarządzać programem ambasadorskim" mówił o tym, na co zwracać szczególną uwagę podczas szukania pracy, kiedy powinniśmy uważać.
Szukaj w treści odcinka
Ten od EB, specjalista i konsultant HR Employer Branding, współautor książek Employee Advocacy, jak zarządzać programem ambasadorskim i Employer Branding, praktyczny podręcznik.
Powiedz mi, jaka jest dla ciebie taka najczęstsza czerwona flaga, w której jak czytasz, to myślisz sobie, o nie, to trzeba sprawdzić, co ten pracodawca ma na myśli, bo nie wygląda to dobrze.
I co prawda myślę, że my HR-owcy już odrobiliśmy przez kilka lat sporo takich lekcji, żeby tego nie używać i że to nic totalnie nie mówi, mało wnosi, ale też wręcz trochę dyskryminuje.
Żeby była jasność swojej idei, jeżeli chodzi o przejście do praktyki, to się zaczyna problem.
mamy ogłoszenia od marek, które mówią, że to jest praca w brandzie o eko-modzie, który stara się jakoś dążyć do tego, żeby ten biznes był zrównoważony.
Zaraz jeszcze zanim przejdziemy na bardziej ogólny poziom, to chciałam powiedzieć, że w książce, którą będę miała dla Państwa pod koniec audycji, Ebecadło, elementarz marki pracodawcy, piszesz więcej o greenwashingu.
No bo same benefity są oczywiście czymś dodatkowym i możemy tu mieć dyskusję, że benefit jest czymś ekstra i nie jest pracodawca zobligowany do tego, żeby dawać benefity pracownikom.
To też nie znaczy, że trzeba mieć wszystko i że trzeba wszystko komunikować.
No szkoda, żeby była od piątego, czy od dziesiątego, jeżeli to jest zatrudnienie na stanowisko w oparciu o umowę o pracę.
I teraz z tej drugiej strony, czy zdarza Ci się, że właśnie kultura organizacyjna bardzo nie domaga w danej organizacji, ale zapraszany jesteś Ty jako specjalista od Employee Brandingu, żeby właśnie zrobił coś, żeby ta trawa była zielona, chociaż bardzo wyraźnie widać, że ona wyschła.
I że to najpierw trzeba sobie zaopiekować rzeczy wewnątrz, sprawić, żeby pracownicy chcieli pracować w naszej organizacji, żeby mieli zapewnione to, czego potrzebują, żeby mogli się czuć zaangażowani, a dopiero później mówić o tym na zewnątrz.
a nie, że zrobimy kampanię, która pokaże, jak jest super i dołączy do nas tyle osób, ile potrzebujemy.
Być może nie zaaplikują wtedy na tą ofertę, ale to jest okej, bo jeżeli by zaaplikowały i spotkałyby się później z tym, no to nie byliby zaangażowani pracownicy, więc często właśnie firmy dążą do tego, żeby poszerzyć tą ilość kandydatów, jak najwięcej mieć w procesach, a tak naprawdę my powinniśmy się starać, żeby mieć jak najmniej, ale jak najbardziej dopasowanych.
A o greenwashingu, tak jak już wspominałam, mogą Państwo przeczytać w ebecadle Elementarz Marki Pracodawcy.
Ostatnie odcinki
-
Jak Igrzyska w Mediolanie mogą zmienić polski s...
22.02.2026 17:30
-
(Były) książę Andrzej aresztowany. "Rodzina kró...
19.02.2026 11:20
-
Jak wojna zmieniła system władzy w Rosji? [raport]
18.02.2026 14:00
-
Kontrowersje wokół curlingu na zimowych igrzysk...
17.02.2026 14:40
-
“Na Martę Nawrocką narzucono ograniczenia – ona...
16.02.2026 07:20
-
Między Fastowem a Warszawą – Anastasiia Vinichu...
14.02.2026 14:00
-
Afera Epsteina obali brytyjski rząd? Premier pr...
13.02.2026 14:20
-
Co najmniej 50 osób skrzywdzonych seksualnie. R...
12.02.2026 12:20
-
Czy mieć długi to wstyd? Moralność finansowa Po...
11.02.2026 14:00
-
Flaki, czy książki? Co sprawiało, że taki Epste...
10.02.2026 18:00