Mentionsy

TOK FM Select
TOK FM Select
19.05.2025 15:20

"Jestem bardzo zadowolona z tego wyniku"

O zakończonej kampanii prezydenckiej i wynikach, I tury wyborów prezydenckich rozmawiamy z prof. Joanna Senyszyn. Podsumowujemy działania prof. Senyszyn w trakcie kampanii oraz jej planach politycznych na przyszłość. Rozmawiamy o Włodzimierzu Czarzastym i Nowej Lewicy i planach na utworzenia nowej lewicowej siły na polskiej scenie politycznej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 56 wyników dla "PO"

Trwa wywiad polityczny.

Uważam, że to jest ogromny sukces mojej kampanii, ogromny sukces przesłania, które miałam dla Polski, dla Polek, dla Polaków, że może być właśnie polityka pozbawiona agresji, polityka pełna szacunku, zrozumienia.

ale jednak ponad 200 tysięcy osób, które oddało na mnie głos, plus drugie ponad 200 tysięcy młodych ludzi między 13, 14, a 18 rokiem życia, uważam, że to jest ogromny kapitał.

I właśnie spotykałam się

Może mamę, może ciocie, ale kto przytuli, kto pocieszy, kto zapewni, że będziemy żyć w pokoju, spokoju i dobrobycie, że nie będzie wojny, że nie muszą się martwić, bo nie będzie wojny oczywiście.

Zapowiadała pani w wywiadach, że chciałaby pani zostać matką, nawiązując do tego, co pani przed chwilą powiedziała, nowego ugrupowania lewicowego, które byłoby alternatywą wobec nowej lewicy Włodzimierza Czarzastego.

Czy ten kapitał polityczny, który pani tutaj zebrała, to uprawnia do takich marzeń?

Lewica to ja, powiedzmy sobie to jasno.

No tak, była znacząca różnica w strukturach, jeżeli chodzi o oba ugrupowania.

To znaczy, to mało powiedzieć, znacząca.

Znaczy, partii wiosna nie było, a mimo to dostała połowę głosów.

Czyli co z tym kapitałem politycznym?

Będzie jakieś ugrupowanie?

O, nie jest pani jedyna, która mówi, że będzie rozbijać ten duopol.

Tak, jako wolontariusze i że w związku z tym nie potrzeba, że muszę tylko wydrukować plakaty, wydrukować banery, zrobić spoty, czyli wydać, ale nie na już roznoszenie ulotek, bo to wolontariusze robili, umieszczali plakaty, umieszczali banery.

Mały sztab, no można powiedzieć trochę chałupnicze warunki, ale myśmy już, zabrakło nam banerów na koniec, żeby wysyłać osobom, które chciały je wywieszać.

No właśnie mówią o pani, pani profesor zjawisko, tylko czasem dodają, że raczej nie polityczne, że to gatunek rozrywka, że...

Te czerwone korale, że te charakterystyczne powitania, że to tworzyło klimat wokół pani osoby i że to dało pani ekspozycję medialną i te 214 tysięcy głosów.

Ale nawet Rafał Trzaskowski się czegoś ode mnie nauczył, dlatego że wieczór wyborczy w Sandomierzu rozpoczął od moich słów kochani, idziemy po zwycięstwo.

A kogo jeśli w ogóle poprze Pani w drugiej duszy?

Będę rozmawiała z moimi wyborcami, będę się konsultować z moim sztabem, dlatego że... A jak ten sztab powie, Karol Nawrocki jest fantastyczny?

Nie, no raczej tak nie powie, ale muszę wysłuchać, dlatego że to obiecywałam moim wyborcom, że wreszcie nie będzie ekskatedra, chociaż jestem profesorem, ale będę ich słuchać.

Naprawdę, że człowiek po prostu jest z różnymi osobami, na które liczy, że zrobią karierę?

Przy moim stole siedzą zwolennicy i członkowie PO, PiSu, Konfederacji, PPS-u, ateiści, wierzący.

Bardzo się cenimy, cenimy swoje towarzystwo, wymieniamy poglądy i właśnie chcę, żeby taka była Polska.

Ja uważam, że to, że ja łączę się podoba wszystkim, również tym młodym.

Taki młody człowiek do mnie na Placu Zbawiciela podszedł i mówi, my z rodzicami jak jedziemy do babci i dziadka, to już w Wigilię się tak pokłócimy, że w pierwszy dzień świąt wyjeżdżamy,

To znaczy Czarzasty dla mnie po prostu nie istnieje.

No widzi pani, czyli jednak nie każde Towarzystwo pani odpowiada.

Natomiast tak, no uważam, że to, co Czarzasty wyprawia, to jest po prostu niewyobrażalne.

To postanowili minister...

Znaczy nie minister nauki i szkolnictwa wyższego, czyli wieczorek z gdulą postanowili zlikwidować badania nad sztuczną inteligencją, żeby jakiegoś swojego kumpla umieścić na stołku.

No teraz czekamy, kiedy z toalety się połączy, to byłoby może jeszcze bardziej interesujące.

No ja myślę, że Polska w napięciu.

Wracam do tego pytania, kto w drugiej turze, pani mówi, że musi porozmawiać ze swoimi wyborcami, ze swoim sztabem, ale czy to nie jest jakaś taka rzecz oczywista dla pani, osoba o poglądach lewicowych?

Znaczy, ja już od dawna i wszystkich do tego namawiam, że nie należy nikomu dawać nic, o co nie poprosi, dlatego że tego nie ceni.

No to znaczy, że jeżeli ktoś poprosi o coś, to możemy rozważyć, żeby mu to dać, a jeżeli nie chce, to dlaczego mu na siłę?

Czyli Rafał Trzaskowski po prostu musi do pani zadzwonić i powiedzieć, pani profesor, ja bardzo proszę o pani wsparcie w tej kampanii.

Znaczy myślę, że tak publicznie powinien się zwrócić przede wszystkim do moich wyborców, nie tyle do mnie, dlatego że ja nie jestem dysponentką głosów moich wyborców.

Ja dysponuję tylko swoim głosem.

Czyli jednak bierze pani pod uwagę taką możliwość, żeby wesprzeć kandydata Prawa i Sprawiedliwości?

Adrian Zandberg, niespełna 5%, Magdalena Biejat trochę ponad 4%.

To jest łącznie, zaraz sobie policzymy, 952 829 tysięcy.

Bo w ostatnim czasie, na tej ostatniej kampanii najprostej, to trochę było tak, że tym kandydatom lewicowym wiatr powiał w żagle, ale nie dowieźli tych wyników, które widzieliśmy w ostatnich sondażach do urn wyborczych.

No uważam, że to jest wynik katastrofalny, bo to oznacza, że w przyszłym parlamencie już ich nie będzie poniżej 5%.

Nawiązuje pani do tego, że w zieleni występowała, tak?

No widocznie chciała podkreślić, że jest zielona w polityce.

No to pogratulować.

Nie polityka historyczna, tylko prawdziwa historia.

No właśnie tym się różnię od tych innych kandydatów, że ja mam życiorys, a oni tylko CV, które się zmieniają w zależności od tego, jak sondaże powieją.

A jakby partia Razem do pani przyszła i zaproponowała kooperację?

Ja uważam, że potrzebujemy dużych zmian.

Potrzebujemy przede wszystkim porządku w Polsce, potrzebujemy uchwalenia tych ustaw, które zostały obiecane, tych zmian, które zostały obiecane.

No przecież to było prawdziwe pospolite ruszenie w 23 roku.

70 prawie 5% poszło do urn.

A tuż po informacjach Michała Ufedorowicz i sprawdzimy, co działo się wczoraj po ogłoszeniu wyników w sieci.