Mentionsy

TOK FM Select
TOK FM Select
25.03.2025 11:00

D. Joński: W Instytucie Pileckiego pracowali ludzie, którzy nie mieli kompetencji, ale musieli dużo zarobić

O cel istnienia Instytutu Pileckiego, nadmierne wydatki jego władz oraz perspektywę zaostrzenia sankcji Unii Europejskiej wobec reżimu Łukaszenki w czwartą rocznicę uwięzienia Andrzeja Poczobuta pytamy Dariusza Jońskiego, europosła Koalicji Obywatelskiej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "PiS"

Akurat ta instytucja, która została powołana przez PiS, użyła temu, żeby po prostu zatrudnić ludzi,

z PiSu, bo były też takie pod ministrem, które dzieliły pieniądze, jak Fundusz Patriotyczny, który dzielił na kolejne instytucje, czy też stowarzyszenia nacjonalistyczne, jak Bonkiewicz, o czym wielokrotnie rozmawialiśmy.

Niektóre są wynajmowane i faktycznie podpisane jak w Nowym Jorku na lat 15 aż umowy.

Za czasów PiSu to były osoby, które większość nie miały żadnych kompetencji, no ale musiały dużo zarabiać i gdzieś powinny być umiejscowione.

I to jest taki kolejny instytut, który powstał po prostu za czasów PiSu, który wydał ogromne nasze pieniądze, bo mówimy o 700 milionach złotych, to nie jedno miasto nie ma takiego budżetu.

Jeśli pan pyta po co, to mówiąc wprost, to była syna króla dla ludzi PiSu.

Politycy PiSu potraktowali to jako taką kolejną instytucję, gdzie mogą wstawić 220 osób, z czego większość, jak widzimy, tylko 7% to byli pracownicy, którzy na czymkolwiek się znali, żeby mogli przeprowadzić jakiekolwiek badania historyczne.

Uznaniowo przez szefa tej instytucji za czasów PiSu.

No chyba tylko problem polega na tym, że PiS twierdzi, że wszystko jest zgodne z prawem.

Wie pan, PiS doszedł do perfekcji pisania tak statutów tych instytutów, stowarzyszeń i fundacji, że wydawało im się, że mogą nasze pieniądze wydawać według tego, co oni w tych statutach sobie zapiszą.

Więc miał być badawczy, a tak de facto stał się takim zapleczem po prostu dla ludzi, rodzin, znajomych PiSu.

Co do pana kolegi, można powiedzieć redaktora, no bo jednak współpracował z Gazetą Wyborczą i pisał teksty ostatni,

24 marca na dobrą sprawę, na dzień przed zatrzymaniem przez KGB białoruskie, napisał swoją drogą dość symboliczne, bo jednak napisał o tym, żeby się polski rząd nie cofał i to był taki apel do polskich władz, żeby nie szli na żadne ustępstwa względem tego, co...

który jest w więzieniu i napisał, że czeka na ten moment, kiedy będzie mógł go powitać w Terespolu.