Mentionsy

TOK FM Select
TOK FM Select
20.11.2025 07:20

“Rosja chce zredukować do minimum zaufanie do państwa”

W dzisiejszym odcinku Karolina Lewicka rozmawia z Michałem Sutowskim z „Krytyki Politycznej” oraz dr hab. Barbarą Brodzińską-Mirowską z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu o polaryzacji sceny politycznej i kontekście ukraińskim. Goście zwracają uwagę, że rosyjska propaganda w ostatnich latach skutecznie podsycała podziały polityczne w Polsce, wpływając na zaufanie do państwa i sterowność polityki krajowej. Rozmowa pokazuje, że obecnie polaryzacja przybiera dwa poziomy: tradycyjny podział POPiS i partie opozycyjne oraz konflikt „system – antysystem”, w którym pojawiają się ugrupowania antyukraińskie, takie jak Konfederacja i Korona Polskiej, podkreślające niechęć wobec Ukrainy. Goście omawiają też, jak retoryka liderów mainstreamowych partii, w tym Jarosława Kaczyńskiego, wpływa na potwierdzanie narracji środowisk antysystemowych, podsycając napięcia i kontrowersje polityczne.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "PiS"

Mianowicie do jednego poziomu polaryzacji, czyli tego tradycyjnego PO-PiS, który udawało się także Rosji bardzo skutecznie podsycać po to, żeby jakoś ograniczyć po prostu

To znaczy w ramach tego układu, czy w ramach tej ramy, to PO i PiS to są w zasadzie, to oni są po jednych pieniądzach, krótko mówiąc, to są ci, którzy, no jednak PiS przecież wysyłał te czołgi na Ukrainę, prawda?

I ja uważam, to jest może symboliczne, ale ja uważam, że to jest bardzo niebezpieczna tendencja i ona bardzo dobrze pokazuje proces, który redaktor właśnie opisał.

Gabinetu Donalda Tuska nie przysparza mu fanów i sympatyków, że PiS nie jest w tej krytyce partią, która idzie na 40% wedle marzeń Jarosława Kaczyńskiego, tylko raczej w kierunku 20 czy 20 kilku procent, ponieważ ta krytyka ze strony Prawa i Sprawiedliwości jakoś tak się algorytmicznie to układa, że sprawia, iż zyskują właśnie Konfederacja i Korona Polityczna.

No ale PiS też... Tu może warto dodać, że tutaj jednym z czynników jest też to, że Koalicja Obywatelska zjada dużą część podmiotów obok siebie.

I moim zdaniem PiS w ostatnich miesiącach bardzo się wahał, to znaczy rozpatrywane były dwa scenariusze.

I to się wszystko zgadza, ale w przypadku PiSu dochodzi jeszcze jeden czynnik.

Ja mam wrażenie, że liderzy potencjalnych koalicjantów PiSu mają to z tyłu głowy i teraz wiele zależy od tego, jaki byłby wynik wyborów.

To znaczy w sytuacji, gdyby po wyborach w 2027 roku dwie partie, czyli PiS i Konfederacja miały zbliżony...

Krótko mówiąc, miałyby zbliżoną reprezentację w Sejmie, no to wtedy paradoksalnie to, co byłoby dla PiSu o wiele trudniejsze, no to dla Konfederacji z kolei byłoby dużo bezpieczniej do takiej koalicji wejść.

Natomiast w sytuacji, gdyby ta różnica była jednak spora, bo PiS jednak posiada pewne, nazwijmy to, zakumulowane zasoby także wyborców,

Zarządzanie w sprawie zakazu sprzedaży napojów alkoholowych w budynkach i na terenach pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu i zarządzanie w sprawie kilometrówek, które zostanie dopiero podpisane i będzie obowiązywało od 1 stycznia przyszłego roku, bo trzeba jeszcze to przedyskutować.

Posłowie wpisują po prostu tyle, ile można wpisać do rozliczenia i w ten sposób, nie rozliczając się z żadnego przejechanego kilometra, otrzymują jakieś dodatkowe wynagrodzenie.

Wpisuje się kilometry, godziny odjazdu, przyjazdu, środek transportu itd.