Mentionsy

TOK FM Select
TOK FM Select
23.11.2025 06:00

Przyjemność dziś, stres jutro. Prawda o płatnościach odroczonych [Temat weekendu]

Odroczone płatności to rozwiązanie, które choć w ostatnich latach zyskało ogromną popularność, coraz częściej budzi obawy, szczególnie w kontekście łatwego popadania w spiralę drobnych, kumulujących się zadłużeń. Rozmawiamy o tym, czym w języku psychologii ekonomicznej są odroczone płatności, jak wpływają na percepcję kosztów i gotowość do wydawania pieniędzy, a także dlaczego tak silnie przyciągają najmłodszych konsumentów, wychowanych w kulturze aplikacji mobilnych i natychmiastowej gratyfikacji.

Rozmawiamy z dr Anną Hełką - psycholożką biznesu z Katedry psychologii ekonomicznej i Centrum Badań nad Zachowaniami Ekonomicznymi na Uniwersytecie SWPS w Katowicach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "PO"

W ramach tematu weekendu, w którym mówimy o tym, jak nie dać się złapać na fałszywe okazje podczas Black Friday, dziś przyglądamy się zjawisku odroczonych płatności.

To jest rozwiązanie, które w ostatnich latach zyskało już dużą popularność, ale coraz częściej budzi też obawy.

Szczególnie w kontekście takiego łatwego popadania w spiralę drobnych, kumulujących się mikrozadłużeń.

To jest bardzo ciekawy temat z punktu widzenia psychologii ekonomicznej, dlatego że z ekonomicznego punktu widzenia to rzeczywiście jest rodzaj zadłużenia, przy czym ewentualne odsetki naliczane są dopiero po tym czasie, w którym nie uregulowalibyśmy tej płatności w założonym terminie tego płacenia po.

Tylko, no właśnie, może w tym portfelu, w którym teraz dysponujemy, nie mamy wystarczających środków albo nie chcielibyśmy skorzystać ze środków, któreśmy sobie już zaplanowali w głowie, że wydamy na coś innego.

Natomiast ta płatność pozwala nam skorzystać w ogóle z takiej dodatkowej skarbonki, która nie jest jeszcze na nic innego przeznaczona, wstępnie przypisana, a jednocześnie psychologicznie nam się nie wiąże z żadnymi kosztami, z żadnym lękiem związanym z tym, że właśnie zaciągamy jakieś zobowiązanie finansowe.

To rzeczywiście, tak jak pani powiedziała, jest dosyć duża pułapka.

Problemy rzeczywiście się pojawiają wtedy, kiedy tych pieniędzy tam nie ma, no ale w momencie decydowania o tej transakcji o tym nie myślimy.

I co więcej, nie mamy takiego poczucia, że cokolwiek nam zniknęło z tego podstawowego portfela z konta, bo to jest jakby zadłużenie, które się pojawi nam później.

No i z raportu

I tutaj, tak jak mówię, pierwsze doświadczenie jest pozytywne, czyli zapłaciliśmy, nic się nie stało, później te pieniądze były na koncie.

Nie zostaliśmy właśnie do Krajowego Rejestru Dłużników wpisani, ponieważ tam jesteśmy wpisywani dopiero jeśli po upływie tego czasu na spłacenie tej płatności my nie mamy środków.

No to mamy takie poczucie super, dobre doświadczenie, powtórzę je.

Natomiast w momencie, w którym w krótkim czasie zrobimy tego dosyć dużo, to później się nagle okazuje, że to się kumuluje, a ludzie ewidentnie dużo mniej to kontrolują niż w sytuacji, w której mieliby dysponować tylko tym, co mają na koncie.

Najprawdopodobniej w kolejnych też zestawieniach KRD z taką sytuacją, w której będziemy mieli, o ile oczywiście będą tak dokładne te dane ogólnie udostępniane, będziemy mieli do czynienia ze zmianą tych proporcji, które z tych zobowiązań

Przeterminowanych wynikają właśnie z płatności PO, a które z innych rodzajów zobowiązań typu długi na kartach kredytowych, niespłacone rachunki, kredyty i tak dalej.

Więc tutaj rzeczywiście te płatności PO nabierają coraz większego znaczenia.

Ale ma pani rację, to jest kolejna kwestia bardzo ciekawa z punktu widzenia psychologicznego, że rzeczywiście w młodszej grupie wiekowej to odraczanie gratyfikacji, powstrzymanie się od zakupu w tym momencie i poczekanie na przykład na czas, kiedy mamy wystarczające środki jest rzeczywiście bardziej typowe.

Osoby starsze łatwiej im jest trochę rzeczywiście powstrzymać się, odroczyć gratyfikację.

Natomiast unikajmy takiej sytuacji, w której kupujemy dodatkowe rzeczy tylko po to, żeby np.

No i to może nas zachęcić do tego, żebyśmy kupili coś, czego nie potrzebujemy.

Jak to nie pomoże, to jeszcze dobra rada komuś, kto może nie do końca jest nam życzliwy, kto nam później wytknie potknięcie.

Można też powiedzieć, że mamy taki plan, że nie wydamy więcej niż taką kwotę, że nie kupimy niczego innego poza tą listą.

Takie zobowiązanie społeczne i sankcja ewentualnego dogryzania ze strony takiej osoby powinna nas zabezpieczyć.

No bardzo ciekawy trik, bardzo mi się podoba.

W skrót informacji, a po nim wracamy z niedzielnym porankiem.