Mentionsy

TOK FM Select
TOK FM Select
23.09.2024 15:40

Prawo i Sprawiedliwość źle odczytuje nastroje społeczne ws. powodzi

Z redaktorem Jakubem Majmurkiem z Krytyki Politycznej analizujemy jak w czasie powodzi zachowywały się partie polityczne, szczególnie opozycja wobec rządu Donalda Tuska. Omawiamy sondaże społeczne, jakie zostały zrealizowane od czasu wystąpienia powodzi w Polsce południowo-zachodniej. Czy Prawo i Sprawiedliwość straciło swój polityczny kompas i przestało czuć emocje społeczne? Nasz gość odkreśla, że partia Jarosława Kaczyńskiego nie radzi sobie wizerunkowo w ostatnim czasie. Rozmawiamy również o sondażu dla "Rzeczpospolitej", w którym pytano "czy powodzie takie jak ta, która nawiedza obecnie południową Polskę, są spowodowane zmianami klimatu wywołanymi działaniami człowieka, czy naturalnymi zjawiskami meteorologicznymi."

Rozdziały (10)

1. Promocja banku

Właściciel cukierni przedstawia promocję banku Alior.

2. Wprowadzenie gościa

Wprowadzenie gościa Jakuba Majmureka z Krytyki Politycznej.

3. Sondaż Ibris

Analiza sondażu Ibris dotyczącym krytyki rządu przez oposición.

4. Krytyka strategii PiS

Analiza strategii PiS w czasie powodzi i jej wpływ na politykę.

5. Zmiany w narracji PiS

Analiza zmian w komunikacji PiS podczas powodzi.

6. Symbole komunikacji

Analiza symboli komunikacyjnych PiS podczas powodzi.

7. Sondaż Ibris o powodziach

Analiza sondażu Ibris dotyczącym przyczyn powodzi.

8. Znaczenie sondażu

Analiza znaczenia sondażu dla polityki wobec zmian klimatu.

9. Analiza wyborów

Analiza wpływu powodzi na wyniki wyborów w rejonach.

10. Podsumowanie rozmowy

Podsumowanie rozmowy i podziękowania gościa.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "PiS"

No bardzo możliwe, że nie odniesie żadnych wielkich politycznych kowyści, że cała ta taktyka, którą PiS przybrał od początku powodzi,

PiS źle odczytał społeczne nastroje.

Ja miałem takie wrażenie, że PiS tutaj jakoś bardzo radykalnie przestrzeniuje i rozmywa się, rozchodzi się z nastrojami społecznymi już w momencie, kiedy wydarzenia na Dolnym Śląsku i na Opolszczyźnie się zaczynały.

Na samym początku powodzi PiS organizował tą demonstrację pod Ministerstwem Sprawiedliwości w Warszawie.

W sytuacji, kiedy rząd zaczynał walkę z powodzią, a PiS skandował ustami swoich polityków i zwolenników, Donald Matołku, ty będziesz siedział na dołku, albo Donek, jedź do Berlina, Donek, jedź do Berlina, to wtedy już miałem poczucie, że coś się tutaj komuś odkleiło i PiS

14% ludzi, którzy twierdzą, że rząd należałoby krytykować w on strakcie powodzi, to jest dużo mniej niż PiS

Myślę, że także gdyby dobrze popytać, gdyby głębiej spytać tych 24% ankietowanych, którzy stwierdzili, że może, no ale w ramach pewnych granic, jak oceniają tutaj postępowanie PiS, no to większość z nich też by powiedziała, że PiS nie trzyma się jednak tych granic.

W pewnym momencie PiS trochę zmienił narrację.

Nie tyle, że zaczął wspierać rząd, czy mówić, że Tusk radzi sobie dobrze z powodzią, no to skupił się w swoich przekazach bardziej na tym, jak na przykład PiS pomaga powodzianom.

Albo propozycja specustawy, chociaż też podszyta tym, że rząd sobie nie radzi, więc my PiS teraz przedstawimy sensowne rozwiązania, jak zapobiegać, jak leczyć, jak ratować.

Tak, ale też na przykład z tym sobie PiS wizerunkowo nie radził, czego najlepszym symbolem było to zdjęcie.

Posłów z Radomia PiSu, Marka Suskiego, Radka Fogla i innych parlamentarzystów z tego okręgu wyborczego z darami dla powodzi, a my to po prostu widzimy chyba, nie wiem, czterech czy pięciu posłów stojących przy zgrzewce wody mineralnej i kilku produktach spożywczych, które, jak wyliczyli internauci, no, warte były około 300 złotych, no i wyglądały naprawdę

No i to zdjęcie myślę, że ono stanie się też symbolem tego, jak PiS położył swoją komunikację w trakcie powodzi.

Dociera ta prawda, no bo tego typu świadomość społeczeństwa daje nadzieję na to, że być może politycy będą zmuszeni wobec tych wszystkich przemian wypracować racjonalną odpowiedź polityczną i że populistyczny, denajalistyczny dyskurs twierdzący, że nic się tutaj nie trzeba przejmować, powodzie były, są i będą zmiany klimatu, to jest jakiś jeden wielki spisek

Powódź dotknęła też te rejony, które nie są rejonami PiS-owskimi, które raczej głosowały statystycznie na platformę.

Walczył będzie z pozycji faworyta, z kandydatem PiSu.

Kimkolwiek ten kandydat PiSu nie będzie i jeśli znajdzie się w drugiej turze, to może jest nie aż tak bardzo oczywiste.