Mentionsy
Platforma mentalnie zatrzymała się w 2012
Jesteśmy tydzień po wyborach prezydenckich, które wygrał Karol Nawrocki. W przestrzeni publicznej trwa dyskusja, o powodach porażki Rafała Trzaskowskiego, który był faworytem tego starcia. Jednakże brak rozliczeń w samej Platformie Obywatelskiej. O możliwych przyczynach przegranej prezydenta Warszawy i dalszej przyszłości obozu władzy rozmawiamy z Leszkiem Jażdżewskim, redaktorem naczelnym Liberte!
Szukaj w treści odcinka
Koniec PiSu, tak jest.
Koniec PiSu.
Także a PiS jakoś się trzyma i Jarosław Kaczyński również.
To zwycięstwo PiS-u było to pierwsze w jakimś sensie przypadkowe, że później jest ta partia, która głównie demokrację rozwala i niszczy, czy jednak nie jest trochę tak, że po tych ośmiu latach to PiS jest taką dorozumianą partią władzy, czyli partią przygotowaną do tego, żeby w sposób często karygodny i fatalny, ale jednak tę władzę sprawować, a z drugiej strony mamy środowisko, które zatrzymało się trochę mentalnie na roku 2012 i nie potrafi wyjść z tej polityki, która, no, jawi się już jako trochę anachroniczna.
Koniec PiSu, premiera w kwietniu 2012 roku, więc to już 13 lat minęło od ogłoszenia końca PiSu przez Michała Kamińskiego.
W jednej ze swoich analiz napisał pan, że nie zagrał szantaż emocjonalny.
Musicie zatrzymać PiS.
I zastanawiam się nad tym zdaniem, bo bardzo podobny wygłosił Adrian Zandberg, który powiedział, że jeżeli sensem istnienia koalicji 15 października było stwarzanie takiej zapory przed rządami PiSu czy Konfederacji, to właśnie się okazało, że ta zapora po prostu nie działa, czy też jest nieszczelna, że za chwilę może...
Koalicja 15 października z słabymi swoimi rządami, czy inaczej słabo ocenianymi przez Polaków doprowadzić do większości konstytucyjnej PiSu i Konfederacji.
Przez wiele lat było tak, że główną osią podziału był strach przed PiS-em lub też poparcie, fascynacja tą partią.
Natomiast nie ma co ukrywać, dla większości Polaków kluczem jest to, że Tusk i jego partia po prostu bronią nas przed PiS-em, bo jest przed czym bronić.
Oczywiście w polityce nic nie jest dane na raz na zawsze, Konfederacja się może podzielić, PiS też może pęknąć, wiele mogą powstać jakieś nowe formacje polityczne, koalicja obecna może się jakoś zjednoczyć, albo jeszcze inaczej podzielić, więc bardzo wiele rzeczy się wydarzy po drodze, o których jeszcze nie wiemy.
Także ja bym oczekiwał od poważnych polityków poważnej diagnozy i potraktowania wyborców poważnie, bo to, co się stało w tych wyborach, po prostu wymaga po tej stronie, która sama siebie nazywa demokratyczną, jakiejś głębszej refleksji, bo tutaj po prostu jest tak, że konnica poszła na czołgi i to był najniższy wymiar kary, bo po prostu widać, że jeśli chodzi i o pewną strategię po prostu polityczną i o sposób zarządzania państwem, to po prostu Platforma jest daleko, daleko za PiS-em.
Musi coś powiedzieć, ale z drugiej strony on sam powiedział, że nie wyobrażał sobie, żeby teraz rozpisywać jakiś nowy plan rządzenia, ustalać czy renegocjować jakieś postulaty z umowy koalicyjnej.
No, on chyba za bardzo... Po prostu on tak góruje nad tym rządem, że na dobre czy na złego jakby przytłacza, a jest jednocześnie bardzo, bardzo niepopularny w dużej części społeczeństwa, nie tylko pisowskiej.
Ostatnie odcinki
-
Tor Poznań pozostanie otwarty
16.04.2026 13:40
-
Jak system chroni dzieci przed nadużyciami na k...
15.04.2026 11:00
-
Ich blok wybuchł w drugi dzień świąt. Przypomin...
14.04.2026 20:00
-
Jak Tisza zmieni węgierską gospodarkę?
14.04.2026 10:40
-
Dlaczego zakaz portali społecznościowych w Aust...
13.04.2026 14:50
-
Nagły, dotkliwy i niespodziewany – kryzys ziemn...
09.04.2026 07:00
-
Potępić, nie potępić - pokręcić nosem wypada, c...
08.04.2026 18:00
-
Zuchwali, brutalni, pewni siebie. Przedwojenni ...
08.04.2026 13:00
-
Węgry: J.D. Vance z wizytą w Budapeszcie. "Czyn...
07.04.2026 16:00
-
"Węgry są piątą kolumną w Unii Europejskiej"
07.04.2026 05:40