Mentionsy
Kiczowata pamięć Zagłady, czyli gdzie jesteśmy z naszym rozumieniem holocaustu
To, że pamięć o Zagładzie jest częścią popkultury to wiadomo nie od dziś. Ten stan ma w sobie coś naturalnego, ale ta konstatacja nie kończy tematu. Pozostaje pytanie o to, jak dzisiaj wygląda pamięć Zagłady i o to, po co nam to pamiętanie.
Szukaj w treści odcinka
Dzisiejszą dłuższą rozmowę zainspirował tekst w Gazecie Wyborczej o tym, że Muzeum KL Auschwitz przygotowało cyfrową wersję zabudowań obozowych i będzie ją udostępniało twórcom filmowym.
Impulsem, który sprawił, że ściągnąłem pana profesora do studia, była publikacja w Gazecie Wyborczej, właściwie dość niewinna, mówiąca o tym, że muzeum w Auschwitz
By umożliwić sensowną współpracę z filmowcami z całego świata, którzy chętnie obsadzali by swoje filmy, czy widzieli by obóz w Auschwitz jako miejsce akcji, muzeum nie chcąc ich wpuszczać na teren obozu z przyczyn oczywistych i zrozumiałych chyba dla każdego, zamówiło coś na kształt modelu
Więc to jest pierwsza rzecz, że mamy tutaj ten wirtualny Auschwitz, który chyba na festiwalu w Cannes został tegorocznym zaprezentowany, zaproponowany.
Natomiast ja się zastanawiam nad czymś innym, bo przecież tworzenie tego wirtualnego Auschwitz będzie polegać na
Ale przecież to będzie wciąż materialna rzeczywistość muzeum, a nie obozu, którego, jak się domyślam, chcieliby filmowcy, bo filmowcy chyba nie chcą osadzać swoich filmów w Muzeum Auschwitz, czyli w tej przestrzeni, jaka teraz istnieje, jest dostępna dla zwiedzających, tylko w obozie.
Odpowiedzi na tę wątpliwość polega na tym, że będziemy mieli wirtualną rzeczywistość nie tyle obozu Auschwitz, czyli muzeum obozu Auschwitz.
I tutaj mamy tatuażystę z Auschwitz, fryzjera z Auschwitz, dziewczyny z Auschwitz, no wszystko jest po prostu kot w butach z Auschwitz.
Jednak rozróżniłbym kwestię wirtualizacji przestrzeni Auschwitz i jakby intencji stworzenia takiego wirtualnego obrazu od literatury pasiakowej, jeśli tak można powiedzieć.
O której mówi chociaż ten projekt wirtualnego Auschwitz, czyli w tej warstwie, którą zawiadują nowe technologie.
Ale panie profesorze, jakbyśmy się zastanowili tak na poważnie, czego chcemy od ludzi, którzy mają kontakt z zapisem tego wydarzenia, jakimś zapisem tego wydarzenia, jakim był obóz w Auschwitz.
No to ta literatura pokazuje czytelnikowi Auschwitz, które na pewno nie jest tym jakby rzeczywistym miejscem dziania się Zagłady, tylko pokazuje Auschwitz jako pewien konglomerat.
Więc to jest, czy my chcemy, żeby ta wirtualna makieta Auschwitz coś takiego przekazywała tym widzom czy czytelnikom?
Czytelnicy tych powieści pasiakowych nie interesują się historią Auschwitz, nie interesują się historią holocaustu, nie interesują się dokumentami, świadectwami, tylko oni się interesują właśnie...
I myślę, że wirtualna makieta Auschwitz do tego nie prowadzi oczywiście.
Wie pan, że nie mamy w Auschwitz oczywiście komór gazowych, są tylko ruiny.
Jaką wizję Auschwitz chcemy przekazać?
To znaczy w pewnym sensie ja mam takie poczucie, że Muzeum Auschwitz wykonując ten model wirtualny z jednej strony trochę wywiesiło białą flagę, a trochę chroni jednak tej pamięci materialnej.
Jesteśmy w Auschwitz?
Jesteśmy w Auschwitz, gramy bohaterem, który musi przeżyć?
Nie wiem, czy to się już wydarzyło w sensie takim, czy mamy jakieś edukacyjne takie propozycje właśnie gry w Auschwitz, czy nie.
Natomiast cała ta otoczka takich gadżetów związanych z Auschwitz.
No więc z tego doświadczenia Auschwitz, które nas, mówiąc kolokwialnie, rozwala i nie pozwala się złożyć, zostaje tylko jakiś taki impuls afektywny, powiedziałbym, który daje nam, i to jest bardzo ważne słowo, które teraz padnie, bezpieczny sposób przeżywania horroru.
Wstrząsającego, bardzo inteligentnego, niesamowitego pomnika, który proponowałby przez ten obóz Auschwitz II przeprowadzić drogę.
Środowiska kombatanckie i byli więźniowie Auschwitz bardzo ostro protestowali przeciwko temu projektowi, ponieważ on nie dawał miejsca na złożenie kwiatów.
Trochę tak jakbyśmy przejeżdżali przez obóz w Auschwitz w rollercoasterze, że tam trochę na nas pokrzyczą, ale na końcu wyjedziemy bezpiecznie.
Wielkie świadectwa, które wyszły z tej dziury, z tej czarnej dziury Auschwitz, Borowskiego, Primolewiego, ale jeszcze świadectwa więźniów z Onderkommando, którzy...
Myśleć i spróbować się zbliżyć do tego doświadczenia Zagłady i doświadczenia Auschwitz i przekroczyć tę rozpacz?
Czyli takie, można powiedzieć, że Auschwitz jako taka wyrocznia w Delfach.
Ostatnie odcinki
-
Tor Poznań pozostanie otwarty
16.04.2026 13:40
-
Jak system chroni dzieci przed nadużyciami na k...
15.04.2026 11:00
-
Ich blok wybuchł w drugi dzień świąt. Przypomin...
14.04.2026 20:00
-
Jak Tisza zmieni węgierską gospodarkę?
14.04.2026 10:40
-
Dlaczego zakaz portali społecznościowych w Aust...
13.04.2026 14:50
-
Nagły, dotkliwy i niespodziewany – kryzys ziemn...
09.04.2026 07:00
-
Potępić, nie potępić - pokręcić nosem wypada, c...
08.04.2026 18:00
-
Zuchwali, brutalni, pewni siebie. Przedwojenni ...
08.04.2026 13:00
-
Węgry: J.D. Vance z wizytą w Budapeszcie. "Czyn...
07.04.2026 16:00
-
"Węgry są piątą kolumną w Unii Europejskiej"
07.04.2026 05:40