Mentionsy

TOK FM Select
TOK FM Select
29.05.2026 09:00

Ile razy można umrzeć z miłości? [Poetycki piątek]

O wielowymiarowej poezji Haliny Poświatowskiej (m.in. autobiograficznej „Opowieści dla przyjaciela” oraz wierszach takich jak „Wietnam 1965” i „Wszystkie moje śmierci”) rozmawiamy z dr Agnieszką Zgrzywą z Pracowni Biografistyki Collegium Polonicum Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Rozdziały (8)

1. Opowieść o Kaji

Kaja opowiada o swoim doświadczeniu z Pawłem, organizatorem kolonii, który krzywdził ją w dzieciństwie.

2. Szukanie Pomocy

Kaja opisuje trudności związane z szukaniem pomocy oficjalnymi kanałami i decyzję o prowadzeniu własnego śledztwa.

3. Podsumowanie i Wyzwania

Podsumowanie sytuacji i wyzwania związane z kontynuacją śledztwa.

4. Podcast Misja Kaja

Informacja o podcastu Misja Kaja i zaproszenie do słuchania.

5. Podsumowanie i Przełączenie

Podsumowanie i przełączenie na rozmowę z Agnieszką Zgrzywą o Halinie Poświatowskiej.

6. Poezja Haliny Poświatowskiej

Agnieszka Zgrzywa czyta i komentuje wiersze Haliny Poświatowskiej, skupiając się na tematyce miłości.

7. Krytyka i Analiza

Krytyka i analiza poezji Haliny Poświatowskiej, skupienie na tematyce miłości do żonatych mężczyzn i ironii w jej twórczości.

8. Podsumowanie Rozmowy

Podsumowanie rozmowy i dziękowanie gości za udział w programie Poetycki piątek.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Poswiatowska"

Ja się jeszcze bardziej cieszę, tym bardziej, że Halina Poswiatowska jest chyba poetką, o której każdy słyszał, a może ostatnio, bo okazuje się, że tak słyszałem, że nie była wcale taka fajna, jak nam się wydawało.

Zresztą to też można było wywnioskować na podstawie opowieści dla przyjaciela wcześniejszej, ale skoro już wspomniałam o listach, no to 1994 rok, Mariola Pryzwan o Halinie Poswiatowskiej, wspomnienia, listy, wiersze i tam już można było przeczytać, że Poswiatowska potrafiła użyć grubszego słowa nieco, poprzeklinała, pozłościła się, także może tutaj już wtedy mogliśmy pomyśleć sobie,

Potem ten sam romantyzm w literaturze II wojny światowej, ale nawet Ginczanka tak nie pisała jak Poswiatowska, naprawdę nie.

No to po prostu jest cała Halina Poswiatowska.